Trzy Pierścienie dla królów elfów pod otwartym niebem,
Siedem dla władców krasnali w ich kamiennych pałacach,
Dziewięć dla śmiertelników, ludzi śmierci podległych,
Jeden dla Władcy Ciemności na czarnym tronie
W Krainie Mordor, gdzie zaległy cienie,
Jeden, by wszystkimi rządzić, Jeden, by wszystkie odnaleźć,
Jeden, by wszystkie zgromadzić i w ciemności związać
W Krainie Mordor, gdzie zaległy cienie.

Władca Pierścieni J.R.R. Tolkien
tłum. Maria Skibniewska.

nowy-rok-2017-w-hotelu-elita

Prognoza została napisana na początku listopada 2016

Rok 2017 i numerologia


Rok 2017 redukuje się do liczby jeden. Jedynka w numerologii jest związana z żywiołem ognia, ze Słońcem. W astrologii liczba ta jest związana ze znakiem Barana, oraz planetą Mars. Dynamiczna, aktywna, agresywna, wybuchowa natura jedynki sprawia, że lata sygnowane tą liczbą obfitują w spektakularne, widowiskowe, wstrząsowe, dramaturgiczne, przełomowe wydarzenia. Lata jedynkowe mogą być niezwykle pomyślne, gdyż uruchamiają procesy zmian, wzbudzają wolnościowe zrywy. Jednak ciemną stroną jedynki jest brutalna siła, przemoc, wojna, upadki i katastrofy.

Wybuchowa natura jedynki objawiła się w roku 1972. Stanami Zjednoczonymi wstrząsnął gigantyczny skandal z aferą podsłuchową w siedzibie Partii Demokratycznej. Za aferą Watergate stał sam prezydent Nixon. I choć w dziejach USA zdarzały się próby przeprowadzeni impeachmentu, to jednak tylko raz w historii Stanów Zjednoczonych doszło do faktycznego odsunięcia od władzy urzędującego prezydenta, mimo, że to sam Nixon podał się do dymisji. W tym samym 1972 roku krwawy atak palestyńskich terrorystów z organizacji Czarny Wrzesień na olimpiadzie w Monachium rozpoczął erę medialnego, telewizyjnego, epatującego szokiem terroryzmu. Nie mniej widowiskowy był jedynkowy rok 1981. W tym to właśnie roku miał miejsce zamach na papieża Jana Pawła II wykonany przez tureckiego terrorystę Ali Agcę. W USA obejmuje władzę czterdziesty prezydent – republikanin Ronald Reagan – pogromca radzieckiego komunizmu.

W Polsce rok ten na wieki będzie się kojarzyć z wprowadzonym 13 grudnia przez generała Jaruzelskiego stanem wojennym, z tragiczną pacyfikacją strajku w kopali Wujek, oraz śmiercią dziewięciu górników. Przełomowy charakter jedynki ujawnił się w Polsce w roku 1990. To był czas faktycznej transformacji ustrojowej po wygranych przez opozycję pierwszych, częściowo wolnych, wyborów do parlamentu. Reformy Balcerowicza, zniesienie cenzury, religia w szkołach, likwidacja PRL-owskich świąt, wygrana w wyborach prezydenckich Lecha Wałęsy – Polska zmieniała się w gwałtowny, szybki, rewolucyjny sposób.

Jedynkowy rok 1999 okazał się niezwykle dramaturgiczny, rok zapisany w przepowiedni Nostradamusa – słynny wielki krzyż. To właśnie wtedy służby specjalne zaczęły poważnie ostrzegać przez terrorystyczną organizacją Al-kaida i jej przywódcą Osamą bin Ladenem. Przełomowy etap w dziejach Unii Europejskiej przyniosło wprowadzenie w jedynkowym roku 1999 wspólnej waluty euro. Ale rok ten pokazał również swoje dramaturgiczne oblicze. Potężne spadki, które wstrząsnęły rynkami finansowymi krajów Dalekiego Wschodu, Rosji i Brazylii w roku 1998, zamieniły się w 1999 roku w twardy globalny kryzys gospodarczy. Agresywny, wojenny charakter jedynki przyniósł interwencję paktu NATO w Jugosławii, który zakończył czystki etniczne i wojnę w Kosowie. Jeszcze bardziej tragiczne wydarzenia roku 1999 związane są z rozpoczęciem niezwykle krwawej II wojny czeczeńskiej. Ówczesny premier Rosji Władymir Putin podjął decyzję o ataku na Czeczenię wykorzystując pretekst ataków terrorystycznych na bloki mieszkalne w Moskwie, Riazaniu i Wołgodońsku. Zamordowany przez służby specjalne Rosji były agent FSB Litwinienko twierdził, że za tymi zamachami tak naprawdę stały służby specjalne Rosji. Przełomowy charakter 1999 roku w Polsce miał swoją odsłonę w postaci wprowadzenia czterech wielkich reform rządu Jerzego Buzka. To także rok początku wielkiej kariery ludowego trybuna Andrzeja Leppera – twórcy ruchu politycznego Samoobrona, którego masowe blokady sparaliżowały kraj.

Ostatni rok jedynkowy 2008 zapamiętamy, jako początek najgłębszego kryzysu ekonomicznego od lat trzydziestych XX wieku. Po serii zawirowań na rynkach finansowych, które zaczęły się już w roku 2007, we wrześniu 2008 upada bank inwestycyjny Lehman Brothers. Przyniosło to głębokie wstrząsy ekonomiczne w USA i w Europie. W konsekwencji nastąpił głęboki kryzys strefy euro, faktyczne bankructwo Grecji, a sama Unia Europejska znalazła się na ostrym wirażu z perspektywą nawet jej rozpadu. Wygrana w wyborach prezydenckich w USA pierwszego czarnoskórego kandydata – Baracka Obamy – stała się signum temporis symbolizującym wielkie globalne przemiany polityczne, społeczne i kulturowe.

Nie ma prostej powtarzalności i analogii z poprzednimi latami jedynkowymi: 1972, 1981, 1990, 1999, 2008. To co będzie się działo w kolejnym roku pod znakiem jedynki, zależy od tego, z jakich liczb zbudowana jest wibracja daty. 2017 rozpoczyna się z sygnującą millenium dwójką. I tu nic się nie zmieni w zachodnim kalendarzu przez stulecia. Dlatego kluczem są pozostałe cyfry daty – jedynka i siódemka. Jedynka jest ognista, siódemka wodna. Wibracje te są więc we wzajemnym konflikcie, więc musimy się liczyć z mocno spolaryzowaną sytuacją. Sprzeczności, konfrontacja, walka, zmagania, napięcia, wysoka dramaturgia – to słowa klucze do opisu roku 2017. Walczyć będzie „stary świat”, konserwatywna, negatywnie nastawiona do globalnych zmian społeczność, z tą bardziej „postępową”. Oba światy nie chcą się porozumieć, więc będą się ostro ścierać, co przyniesie niekiedy twardą, ostrą, wojenną konfrontację.

 

Gospodarka, ekonomia, finanse


Globalna gospodarka z trudem dźwiga się po wstrząsie sprzed dziewięciu lat. Konsekwencje kryzysu z roku 2008 jednak nie są przejściowe. Najprawdopodobniej jesteśmy świadkami jakiejś zasadniczej zmiany systemu ekonomicznego, więc nie liczmy na powrót starych, dobrych czasów. Dlatego tak bardzo się mylą ci, którzy głosowali na Donalda Trumpa, mając nadzieję na to, że znów w Ameryce będą na pełnych obrotach pracować fabryki, jak w latach 50-tych i 60-tych. Na wielu rynkach powrócił wzrost, a w niektórych gospodarkach można mówić o wyraźniej hossie. Amerykańska giełda ustanowiła kolejny rekord. S&P-500 dobił do 2180 punktów, ale jednak frustracja związana z nierównościami i brakiem perspektyw ogarnęła liczne grupy, przede wszystkim tych, którzy głosują na populistów i nacjonalistów. Trudno spotkać ekonomistę, który by jasno, otwartym tekstem ostrzegał przed kolejną falą kryzysu. Ten jednak jest nieuchronny. Wynika to z naturalnych cykli koniunkturalnych. Dziewięć lat od poprzedniego kryzysu, kilkuletni wzrost na giełdach, a na niektórych szczyty (Londyn, Nowy Jork, Bombaj), spore huśtawki na rynkach w roku 2016 – przypomina to częściowo sytuację z lat 2007-2008. Istnieje również poważne niebezpieczeństwo wybuchu wojen celnych, oraz powrotu protekcjonizmu. Jeśli więc Donald Trump zacznie spełniać swoje obietnice wyborcze, czekają nas potężne wstrząsy w światowej gospodarce. Wszystko jednak wskazuje na to, że Trump wycofa się zapowiedzi handlowych wojen z Chinami, Meksykiem, więc wypowiedzenia międzynarodowych układów celnych raczej nie będzie.

 Polityka


politician-292x300
Epidemia nacjonalizmu i populizmu, jaka wybuchła w wielu krajach na świecie, w tym w starych demokracjach (USA, Wielka Brytania), to nie jakaś przelotna choroba. Kolejne kraje staną wobec perspektywy zmierzenia się z buntem mas, sfrustrowanymi, spauperyzowanymi grupami do których będą się odwoływali populistyczni politycy. Jedynkowa natura roku 2017 preferuje silne przywództwo, wodzowskie, autorytarne systemy. Radość nacjonalistów z powodu wyboru Donalda Trumpa w wyborach w USA jednak nie będzie trwała długo. Zbyt wielu bowiem samców alfa pojawi się na scenie, więc nie będzie międzynarodówki nacjonalistycznej. Przeciwnie. Kilka kogutów zgromadzonych w ciasnym pomieszczeniu musi wcześniej, czy później, sobie skoczyć do oczu. Nie będzie wiec przyjaźni Trump – Putin.  Ale nie będzie również sojuszu Moskwa – Pekin. Szybko się bowiem okaże, że wielkie mocarstwa mają sprzeczne interesy. Rywalizacja, walka o wpływy, konflikt – tego nam na pewno w roku 2017 nie zabraknie.

Nauka, technologie, kultura, religia


vef-technology
Lata jedynkowe ze swoją konfrontacyjną, ostrą, agresywną naturą wspierają ofensywne technologie wojskowe, oraz technologiczny wyścig zbrojeń. Odwaga jedynki sprzyja snuciu śmiałych, dalekosiężnych projektów, gdyż każdy silny przywódca lub autokrata chce się pochwalić czymś, co pozostawi po nim trwały ślad, swoisty pomnik. Wielkie budowy i inwestycje, programy lotów kosmicznych (lot na Marsa), technologiczna rywalizacja między USA, a dalekowschodnimi tygrysami – zwłaszcza Chinami – mocno zdynamizuje rynek zaawansowanych badań i eksperymentów. W latach jedynkowych kultura często staje ramię w ramię z władzą, albo ostro przeciw niej. Staje się narzędziem propagandy lub głównym wrogiem do zniszczenia, stąd będziemy obserwować wysoką aktywność autokratycznych reżymów w walce z wolnymi mediami, narastającą aktywność służb specjalnych w Internecie, w moderowaniu portali społecznościowych. Nie jest to dobry dla duchowej jedności rok. Religie zamiast łączyć ludzi, będą ramieniem uprawiania polityki. Pokojowe inicjatywy duchowych przywódców będą marginalizowane na rzecz zagrzewających do boju religijnych fanatyków.

Natura, przyroda, klimat


nature-wallpapers-6_yaeavvu
Na zachodniej półkuli – zwłaszcza w Europie – nadchodząca zima będzie chłodniejsza, niż poprzednie. W niektórych krajach będzie ona nawet bardzo surowa. Większa, niż w latach poprzednich, będzie liczba kataklizmów naturalnych. W roku 2017 może dojść do wielkiej katastrofy przyrodniczej. Fatalnie zapowiada się pierwszy miesiąc roku. Potem duże zawirowania grożą światu aż do kwietnia. Dramatyczny i katastroficzny będzie lipiec. Nieco spokojniej będzie w okresie sierpień – październik, ale za to gorąco i bardzo sucho – przede wszystkim na Północnej Półkuli. Ostatnie dwa miesiące roku znów przyniosą serię niepomyślnych wydarzeń.

Nadzieje


hands-751107_640
Lata jedynkowe mobilizują ruchy społeczne, bunty i rewolty skierowane przeciw dyktaturom. Pojawiać się będą nowe nurty, idee i deklaracje, które pchają świat do przodu.

Zagrożenia


danger
Niestety zagrożeń i niebezpieczeństw w roku 2017 będzie więcej, niż nadziei. Pochód nacjonalizmu, populistycznych obietnic może wysadzić w powietrze międzynarodowe układy, znany nam porządek polityczny i ekonomiczny. Poczucie niepokoju, lęku przed wojną, globalną konfrontacją, od lat nie było silniejsze. Odwrót demokratycznych idei promować będzie autokratów i despotów. I choć nie jest to koniec wolnościowych idei, to przez pewien czas będą one w odwrocie.

Rok 2017 i astrologia

Sternzeichen mit SternenhimmelW ostatnich latach mieliśmy do czynienia z niebywale mocnymi, trudnymi i wstrząsowymi astrologicznymi układami. Jednym z głównych motorów obecnego chaosu, napięcia, dramatycznych wstrząsów i kryzysów była twarda kwadratura między Uranem w Baranie, a Plutonem w Koziorożcu, których siedem odsłon obserwowaliśmy w latach 2012-2015. I choć to już za nami, to jednak konsekwencje kwadratury tych pokoleniowych planet będziemy jeszcze obserwować przez kilka lat. Uran z Plutonem nadal są w – wprawdzie słabnącej – ale jeszcze nadal obserwowanej kwadraturze, która jeszcze utworzy kilka ważnych figur w roku 2017: m.in. w postaci wielkiego krzyża w styczniu, półkrzyża w lutym, marcu i kwietniu, oraz w listopadzie i grudniu. Planety te jeszcze utworzą słabą kwadraturę w 2018 roku, ale ich najbardziej dramaturgiczny etap działania jest już za nami.

W roku 2017 czekają nas dwa ingresy. W październiku Jowisz na rok wkroczy w znak Skorpiona. W grudniu zaś Saturn opuszcza Strzelca i wkroczy na około dwa i pół roku w swój znak władztwa – w Koziorożca. To bardzo ważne wydarzenie, gdyż planeta w swoim władztwie nabiera mocy i skuteczności, której jej brakowało, gdy była w znaku poprzedzającym swoje władztwo (w Strzelcu). Saturn w Koziorożcu zacznie robić nowe porządki i przebudowywać stare struktury. Wszakże w 2017 roku zaledwie „liźnie” Koziorożca, więc więcej o jego wędrówce w Koziorożcu napiszę w prognozie na rok 2018.

W roku 2017 czekają nas cztery zaćmienia. 11 lutego czeka nas półcieniowe zaćmienie Księżyca w Lwie. 26 lutego zaś – obrączkowe zaćmienie Słońca w Wodniku. Letnia tura zaćmień to częściowe zaćmienie Księżyca z 07 sierpnia w znaku Wodnika, oraz całkowite zaćmienie Słońca z 21 sierpnia w znaku Lwa. Zaćmienia aktywizują pas Lew – Wodnik, więc wyzwolą falę buntów, rewolty, uliczne zamieszki, ale też zamachy stanu, krwawe rokosze i wielkie akcje strajkowe. Wodnik i Lew dotknięte zaćmieniami sprawią, że dyktatorzy i autokraci w stylu Putina i Erdogana rozpoczną kolejną falę prześladowań ludzi mediów, kultury, intelektualistów i twórców.

Możemy się spodziewać w roku 2017 kilku ciekawych figur i układów. Najważniejsze to styczniowy wielki krzyż na pełni (12.01). Utworzą go Uran, Jowisz, oraz Pluton zasilany pełnią. To mocno kryzysowa, dynamiczna, ale rozwojowa figura stymulujące widowiskowe i wstrząsowe zmiany. W lutym będzie mieć miejsce niezwykle pomyślny układ, jakim jest latawiec (11.02). Stworzą go Uran, Mars, Saturn, Jowisz, oraz Księżyc w pełni. Pomimo dwóch zaćmień i półkrzyża, które wyzwolą w lutym potężne napięcie, miesiąc ten da światu sporo nadziei. W marcu czeka nas palec boży zbudowany z Marsa, Neptuna i Jowisza. Od kwietnia po czerwiec w kilku odsłonach stworzy się tzw. trójkąt dynamiczny, wspierany w maju i w czerwcu tzw. trójkątami syntetycznymi. Ogromnie optymistycznemu wielkiemu trygonowi w sierpniu towarzyszyć będzie mocno napięciowy palec boży. Dwa trójkąty syntetyczne utworzą planety we wrześniu. W listopadzie i w grudniu znów mamy do czynienia z połączeniem przeciwieństw. Harmonijnym i stabilizującym wpływom tzw. bisekstylów (rodzaj trójkąta) towarzyszyć będą ostre i konfrontacyjne półkrzyże.

Europa


eu
W skali ostatnich kilkunastu lat w ważnych dla Europy horoskopach miał miejsce istny pogrom, oraz plutoniczny łomot, gdyż to właśnie ciężkie aspekty Plutona postawiły Unię Europejską nad przepaścią. Ciężkie, dramatyczne procesy miały miejsce w horoskopach Traktatu z Maastricht, EWG, waluty euro, horoskopach Anglii, Wielkiej Brytanii, Francji, Włoch, Hiszpanii, Grecji. I choć te astrologiczne wstrząsy są już za nami, dopiero teraz ponosimy ich konsekwencje. Po serii zwycięstw populistów w różnych miejscach na świecie, na celowniku pojawiają się kolejne kraje, ale za to pierwszoligowe: Francja i Niemcy, gdzie odbędą się wybory prezydenckie i parlamentarne. Obawy o to, że sytuacja w Europie nie zmierza w dobrym kierunku, wzmacnia całoroczny dyrekcyjny Uran w kwadraturze do Słońca poprzedniczki UE – EWG, oraz pod koniec roku, tranzyt Saturna przez Imum Coeli tegoż horoskopu. Ostre i twarde aspekty widać również w horoskopie waluty euro. Saturn w opozycji do Księżyca, w koniunkcji z IC (identyczny aspekt w horoskopie wejścia euro w obieg gotówkowy), Pluton w kwadraturze z Marsem horoskopu wspólnej waluty, nie wróżą dobrego roku w unijnej gospodarce.

Prawdopodobnie dojdzie do sporych zawirowań, spowolnienia w strefie euro, dalszych perturbacji ekonomicznych wokół Grecji. W ogóle idea europejskiej integracji zacznie być przedmiotem agresywnych ataków. Czy to zatem koniec wspólnoty europejskiej? Fundamentem Unii Europejskiej jest powojenne porozumienie kluczowych państw Europy, którego celem było postawienie na współpracę, czyli Traktaty Rzymskie. Europejczycy mieli od tej pory pokojowo współdziałać, zamiast ze sobą walczyć. W horoskopie tym mają miejsce dwie bardzo mocne dyrekcje. Słońce wkracza na Marsa, Uran zaś na ascendent. To wyjątkowo burzliwe, dramaturgiczne, wstrząsowe układy, więc próba rozsadzenia europejskiej jedności przez działania nacjonalistów, rosyjskich służb, izolacjonistycznej polityki prezydenta Trumpa, mocno się nasili. Czeka nas jednak też nieco optymizmu. Aktywny w horoskopie Unii Jowisz, który przewędruje przez Wenus i Słońce UE, daje nadzieję na powrót zdrowego rozsądku i przewidywalności, więc do jakiegoś drastycznego załamania europejskiej jedności raczej nie dojdzie.

Gorącym dla Europejczyków tematem jest kwestia uchodźców. Temat ten został skutecznie zawłaszczony przez radykałów i fanatyków zarówno z prawej, jak i lewej strony. Trzeba jednak powiedzieć, że europejska asymilacyjna polityka okazała się nieskuteczna wobec muzułmańskich imigrantów. Jest jednak spora szansa na to, że europejscy politycy pójdą po rozum do głowy i zaczną do tego tematu podchodzić z zimnym, saturnowym pragmatyzmem. Stawianie twardych warunków, szacunek dla europejskich wartości, ograniczanie nadmiernej opiekuńczości – temat uchodźców mocno zmieni oblicze Europy, która zacznie się żegnać z naiwną polityką multi-kulti, lewicową nadopiekuńczością i polityczną poprawnością. Saturn w opozycji do Słońca horoskopu strefy Schengen jest zapowiedzią ostrego zaciśnięcia kontroli na granicach UE, ale też sygnalizuje koniec otwartości unii na przyjmowanie uchodźców.

Czy Niemcom grozi powtórzenie się scenariuszy z innych krajów, czyli sukces nacjonalistów i eurosceptyków? Pierwsze miesiące roku 2017 nie będą napawać optymizmem. Słabnący wzrost gospodarczy, coraz większe problemy z uchodźcami, ostra krytyka skierowana w stronę kanclerz Merkel pod znakiem zapytania postawi jej przywództwo i wynik wyborów. Jowisz ma Medium Coeli horoskopu RFN, oraz identyczny aspekt w horoskopie Angeli Merkel, sprawi, że liderka CDU ma jednak pewną szansę na kolejną kadencję. Mimo to kwadratura Urana do jej urodzeniowego Słońca sprawi, że to być może najtrudniejszy rok w jej całej karierze politycznej.

Wybuchowy tranzyt Urana przez ascendent horoskopu Anglii z 1066 roku, dramatycznie ciężkie tranzyty Plutona z ostatnich pięciu lat w horoskopach Anglii, oraz Wielkiej Brytanii, to znak, że mamy do czynienia z kolejnym etapem upadku brytyjskiego imperium, które sypie się od czasów likwidacji kolonializmu, czyli od lat czterdziestych i pięćdziesiątych XX wieku. W konsekwencji Brexitu może dojść do rozpadu nie tyle Unii Europejskiej, ile Wielkiej Brytanii, gdyż stanowczo z UE nie chcą wychodzić Szkoci i Irlandczycy z Irlandii Płn. Uran przechodząc przez ascendent horoskopu Anglii wywołał typowy dla swego działania szok i wstrząs. Twardy Brexit jednak nie jest wcale taki pewny. Raczej nie dojdzie do niego w 2017 roku. Dopiero w styczniu 2018 Saturn w opozycji do Słońca horoskopu Brexitu może przynieść moment ostatecznej decyzji. Dużo stabilniej rok 2017 zapowiada się dla Irlandii. Jowisz na Księżycu uchroni ten kraj przez politycznymi i ekonomicznymi brytyjskimi konsekwencjami Brexitu. Irlandia na kłopotach Albionu może tylko zyskać.

Uwaga analityków i komentatorów będzie skierowana w stronę Francji. Kraj ten czekają wybory prezydenckie i parlamentarne. Uran na Księżycu horoskopu chrztu Chlodwiga z 500 roku jest zapowiedzią widowiskowych wstrząsów i zmian. Uran w kwadraturze do Słońca, oraz dyrekcyjny Pluton na ascendencie, horoskopu zburzenia Bastylii (Rewolucja Francuska), sprawia, że Francja znów stanie się areną burzliwych wydarzeń: masowych protestów, ulicznych marszów i strajków. Pluton w opozycji do Księżyca horoskopu V Republiki jest zapowiedzią politycznego trzęsienia ziemi. Prawdopodobnie w wyborach prezydenckich zwycięży Marine Le Pen. Progresywne Słońce wejdzie jej w znak Wagi, co sprawi, że Le Pen raczej będzie unikać zbyt agresywnej, nacjonalistycznej retoryki. Wysokie szanse na zdobycie prezydentury przynosi jej tranzytujący Jowisz na ascendencie. Bez szans jest Nicolas Sarkozy. Saturn na I.C. jego horoskopu nie daje mu nadziei nawet na II turę. Nieźle wygląda sytuacja innego kandydata prawicy Alaina Juppe. Saturn i Uran w trygonie do jego urodzeniowego Słońca nie pozbawiają go szans w wyborach. Jako jedyny konkurent może zagrozić elekcji Marine Le Pen.

Włochy nękane opozycją Saturna do Słońca w roku 2016 (katastrofalne trzęsienia ziemi), rok 2017 zaliczą do bardziej korzystnych. Jowisz na Księżycu Republiki sprawia, że Italię czeka jakiś przełom społeczny i polityczny. Kwadratura dyrekcyjnego Słońca do Plutona horoskopu Hiszpanii sprawia, że z trudem utworzony rząd Mariano Rajoya czekają duże wstrząsy. Znów do głosu dojdą katalońscy separatyści, oraz lewicowi populiści z Podemos. Nie są wykluczone również jakieś dramatyczne wydarzenia na miarę zamachów terrorystycznych z roku 2004.

Źródła aktualnych problemów Belgii tkwią w przeszłości – i to zarówno tej historycznej, jak i w astrologii. W latach 2011-2012 – przez ascendent horoskopu Belgii wędrował Pluton. Nieco wcześniej – w roku 2008 – progresywne Słońce przechodziło przez Plutona. Dwa tak potężnie mocne, ostre i radykalne układy w zasadzie powinny przynieść spektakularne i dramatyczne wydarzenia… ale nie przynosiły. Belgijskie problemy narastały bowiem długo i w utajonej formie, co jest typowe dla działania Plutona. Terrorystyczna siatka miała się w Belgii doskonale od lat. I to właśnie w Brukseli krzyżują się szlaki większości zamachów terrorystycznych ostatnich lat – zwłaszcza głośnych zamachów w Paryżu z listopada 2015. W horoskopie Danii progresywne Słońce wkracza na Plutona. Nie jest wykluczone, że Duńczyków czeka jeden z najbardziej niespokojnych i dramatycznych momentów w powojennych dziejach tego kraju. Aktywny Saturn w horoskopie Szwecji, oraz ciężkie aspekty Neptuna w horoskopie Finlandii, są zapowiedzią narastającej niepewności wobec agresywnej polityki Rosji na północy kontynentu.

Stare – nowe problemy czekają Grecję. To ciężki dla Hellady rok. Neptun na Wenus, w opozycji do Marsa, Uran w kwadraturze do Słońca, oraz koniunkcja Plutona z Merkurym w horoskopie niepodległości Grecji z 1822, nie zapowiadają stabilizacji ekonomicznej i politycznej. Uran w kwadraturze do Słońca Republiki Serbskiej jest zapowiedzią ostrych sporów politycznych, oraz coraz silniejszego wpływu rosyjskiego lobby. Serbia będzie się oddalać od wizji przystąpienia do Unii Europejskiej. Jowisz na MC, oraz Saturn na ascendencie Słowenii sprawia, że dzięki słoweńskiej żonie prezydenta USA kraj ten będzie mieć swój czas chwały. Dużo gorzej zapowiada się ten rok dla Chorwacji. Saturn w opozycji do Słońca niepodległości tego kraju przyniesie Chorwatom duże napięcia w relacjach z sąsiadami lub ekonomiczny kryzys. Jowisz na Słońcu i MC horoskopu Węgier sprawia, że premier Orban sprytnie wykorzysta moment zawirowań w relacjach USA-UE-Rosja.

I choć wygrana prezydenta Trumpa wywołała drżenie w krajach nadbałtyckich, Litwa nie zamierza się poddawać. Saturn na Medium Coeli horoskopu niepodległości z 1917 roku sprawia, że Litwini zaciekle będą walczyć o amerykańską obecność i ochronę swoich granic. Zdecydowanie gorzej wygląda sytuacja na Łotwie. Saturn na Imum Coeli horoskopu niepodległości z 1990 sprawia, że kraj ten stanie się obiektem agresywnych działań rosyjskich służb specjalnych, które wykorzystując swoją mniejszość etniczną przetestują nową wersję miękkiej wojny hybrydowej. Kłopotów nie uniknie również Estonia. Dyrekcyjny Saturn w opozycji do Słońca horoskopu niepodległości z 1991 roku sprawia, że Rosja postawi nie tyle na wojnę hybrydową z Tallinem, lecz na agresywny polityczny lobbing i budowanie prorosyjskiej siły politycznej. Saturn na Merkurym w horoskopie Czech i Słowacji zapowiada dystans do antyeuropejskich inicjatyw Polski i Węgier w ramach Grupy Wyszehradzkiej.

Wędrówka Plutona przez ascendent Erdogana nie zapowiada jego długich i trwałych dyktatorskich rządów w Turcji, mimo, że prezydent Turcji skutecznie i twardo niszczy opozycję, media i konkurentów. Widać jednak zmierzch jego władzy. W roku 2019 jego progresywne Słońce zejdzie na sam dół (Imum Coeli), co nie zapowiada jego wzmocnienia. Radykalizacja polityki, nadciągający kryzys, konflikty wewnętrzne (mniejszość kurdyjska), oraz wędrujący Neptun w roku 2017 przez Medium Coeli horoskopu Republiki Tureckiej, zapowiadają raczej potężny kryzys w tym kraju, niż stabilizację pozycji Erdogana.

Wschód

ukraine-russia-eu-usa-altagreer-arabicNadzieje jakie Putin wiąże z wyborem Trumpa – nowy reset w relacjach z Rosją – nie będzie wyglądał tak, jak to sobie wyobraża kremlowska administracja, mimo ewidentnej wzajemnej sympatii, jaką darzą się polityczni liderzy obu mocarstw. Dla Rosji nie ma dobrych wieści, a kraj ten czekają trudne chwile. Rosja jest upadającym mocarstwem. Ten upadek trwa nieprzerwanie od lat osiemdziesiątych XX wieku. Progresywne Słońce horoskopu Federacji Rosyjskiej, oraz Wspólnoty Niepodległych Państw, na Uranie, oraz Jowisz na ascendencie Rewolucji Październikowej (mamy jej setną rocznicę), to znak, że w Rosji zaczną się odzywać groźne pomruki niezadowolenia. Narastający kryzys ekonomiczny coraz mocniej będzie się dawał Rosji we znaki. Putin straci władzę w skali kilku najbliższych lat na skutek pałacowego przewrotu. Jednak sam rok 2017 będzie dla Putina całkiem dobry. Jowisz na Słońcu i ascendencie jego horoskopu, oraz progresja Słońca przez Jowisza III kadencji, dadzą mu ogromne wsparcie, więc jego popularność na razie będzie wysoka. A zatem w kraju narastać będzie kryzys, sam zaś Putin pójdzie jak burza inicjując kolejne spektakularne akcje. Kłopoty czekają go dopiero jesienią, gdy Uran wkroczy na Medium Coeli jego III kadencji. W wieloletniej skali pojawi się jakiś nieśmiały cień szansy na to, że Rosja pójdzie w stronę demokracji, ale wielkich nadziei na to nie należy czynić. Demokraci bowiem w Rosji kończą jak Litwinienko, Niemcow i Politkowska. Prawdopodobnie po Putinie pojawi się jakiś inny, bardziej strawny dla Europy i USA nacjonalistyczny autokrata, który zmieni front relacji z Zachodem na nieco bardziej pojednawczy.

Ostatnie koncyliacyjne sygnały płynące z Białorusi to już któraś z kolei zagrywka prezydenta Łukaszenki, który gdy mu się zapada grunt pod nogami, zaczyna stawiać na „demokratyzację” i otwarcie na Zachód. Robił to już wiele razy, więc gdy ma jakieś nieporozumienia z Rosją, od której jest stuprocentowo zależny, wtedy robi umizgi w kierunku Europy. Saturn na descendencie horoskopu Republiki Białorusi sprawia, że Łukaszence zaczyna doskwierać śmiertelna więź z bratnią Rosją. Trygon Saturna do Słońca horoskopu Ukrainy sprawia, że prawdopodobnie nie dojdzie do handlu Ukrainą, a nowy prezydent USA zrozumie, że nie może sobie pozwolić na ustępstwa wobec Rosji w tej kwestii. Kiepsko zaś wygląda sytuacja w Gruzji. Pluton w kwadraturze do Słońca tego kraju przynosi jeden z najcięższych momentów w tym kraju od upadku ZSRR. Rosja będzie aktywnym uczestnikiem procesu politycznego w Gruzji.

Świat


Quiz of The World Lonely Planet
Niebywale dramatyczny finał kampanii wyborczej w Stanach Zjednoczonych, narastająca agresywna retoryka, chwilami przypominająca XIX-wieczny konflikt poprzedzający wybuch wojny secesyjnej, jest konsekwencją pierwszej w dziejach USA opozycji Plutona do Słońca Niepodległości, która miała miejsce w roku 2015. Pluton z jego destrukcyjną, totalną, transformacyjną naturą „przejechał” się po Słońcu USA, co oznaczało, że kończy się pewna epoka w dziejach tego państwa. Jesienne wybory prezydenckie były ostatnimi, w których o zwycięstwie decydowali tzw. WASP (biali, Anglosasi, protestanci). Czas kraju zbudowanego przez europejskich uchodźców, purytańskich kolonizatorów, niosących ewangelicki misjonarski mit – niestety na krwi czarnych niewolników i wyniszczanych Indian – definitywnie mija. Skończy się też ideologiczna krucjata walki z ludzkimi ułomnościami. 90% skazanych odsiaduje wyroki w amerykańskich więzieniach w jakiś sposób powiązanych z narkotykami. Coraz więcej stanów zaczyna legalizować marihuanę, co w skali kilku lat przyniesie zasadniczą zmianę polityki antynarkotykowej, która miliony ludzi wpędza w przestępczość, każe walczyć w wojnach narkotykowych tysiącom ludzi na całym świecie, wspiera reżymy i terrorystów, którzy w ten sposób pozyskują środki na swoją działalność. Ta bezsensowna ideologiczna krucjata przyniosła ofiary liczone w milionach, nie powstrzymała zaś ludzkich słabości.

Wynik wyborów w roku 2008 i 2012 został przesądzony przez czarnych obywateli USA. W 2016 odezwał się amerykański interior, biali spauperyzowani wyborcy tzw. pasa biblijnego i pasa rdzy (Rust Belt), którzy nie załapali się na nowoczesną falę rewolucji technologicznych. W wyborach roku 2020 kluczową grupą będą zaś Latynosi. Za kilkanaście lat USA w niczym nie będą przypominać tego, z czym kojarzymy ten kraj. Płonne są jednak nadzieje nienawidzących Stanów Zjednoczonych reżymów, antyglobalistów i komunistów. USA będzie istnieć nadal, ale zmieni się w sposób fundamentalny.

Niezwykle emocjonalne reakcje związane z wyborem Donalda Trumpa na prezydenta USA, oraz obawy co do jego prezydentury, są zrozumiałe. Trump jest nadzieją twardej prawicy, oraz europejskich nacjonalistów. Z drugiej zaś strony kampania Trumpa poważnie wystraszyła amerykańskich demokratów, europejską lewicę i liberałów. Okaże się już całkiem niedługo, że większość jego radykalnych obietnic przedwyborczych stanie się nieaktualna. Trump nie pokona elit, z którymi walczy, gdyż sam jest ich integralną częścią. Nie będzie również „sprzedaży” Ukrainy za Syrię, ale Trump na jakieś ustępstwa z Rosją pójdzie niemal na pewno. Nowy prezydent bardzo szybko zderzy się z twardą rzeczywistością, a jego prezydentura nie będzie bajką. Wiele zależy od styczniowego horoskopu zaprzysiężenia, który może mu dać pewne wsparcie. Mimo to już w styczniu czeka go istny pogrom. Progresywny Księżyc przejdzie mu przez Saturna. Saturn zaś w tranzycie znajdzie się na jego Księżycu, oraz w opozycji do Słońca. Bolesne i twarde aspekty Saturna będą mieć miejsce w jego horoskopie do końca roku. Zaś w 2018 roku dojdzie do tego wstrząsowa, burzliwa dyrekcja Urana przez ascendent. Trump wywodząc się z celebryckiego świata ma na tyle bogaty i ciekawy życiorys, że tabloidowi dziennikarze nie dadzą mu żyć. Bezlitośnie będą wyciągać mu przeróżne grzeszki, a jego rodzina, oraz trzecia żona Melania, przejdą przez piekło wywlekania mu skandalicznych historii, które uchodziły mu w kampanii wyborczej płazem, ale już w rządzeniu będą dla niego przekleństwem. Nie jest też do końca pewne, że spokojnie dotrwa do końca kadencji. Kluczowy, przełomowy, a zarazem niezwykle dramatyczny, będzie dla niego rok 2018, w którym jego prezydentura zawiśnie na włosku.

W horoskopie Rewolucji Kubańskiej Saturn wkracza na jej ascendent, co oznacza jakieś duże zmiany w tym kraju, być może śmierć jej legendarnego przywódcy Fidela Castro. Pluton na descendencie Meksyku przyniesie poważny konflikt ze swoim północnym sąsiadem – z USA. Progresywne Słońce na Plutonie horoskopu Brazylii przyniesie dalszy ciąg skandalów korupcyjnych, oraz poważne wstrząsy ekonomiczne w tym kraju.

Chiny wykorzystały proste rezerwy. Od 1992 roku nie było tam recesji, lecz stały, chwilami imponujący wzrost PKB. I choć Chiny są prawdziwą potęgą, to jednak jest to relatywnie biedny kraj w ujęciu per capita. Obecny układ polityczny, ekonomiczny i kulturowy Chin upada i upadnie – właśnie pod wpływem ekonomicznych zawirowań. Proces ten jest rozłożony na lata, a kumulacją będzie rok 2019, gdy w horoskopie ChRL na descendent wkroczy Uran, dyrekcyjny zaś Pluton na ascendent. Pękanie bański spekulacyjnej zauważymy już jednak w roku 2017. Bardzo niespokojnie sytuacja wygląda wokół Tajwanu. Saturn w opozycji do Słońca tego kraju może oznaczać gorący, a może nawet i militarny konflikt, z Chinami. Tranzytujący Pluton przewędruje przez Słońce dyktatora Korei Północnej Kim Dzong Una, co nie zapowiada jego świetlanej przyszłości i stabilizacji w roli wodza narodu. Wcześniej jednak Pluton rozbudzi ambicję reżymu Kima, który znów mocno potrząśnie atomową szabelką szykując światu jakiś nowy fajerwerk. Kryzys czeka Pakistan i Kazachstan. W obu krajach Saturn wkracza na Słońce w ich horoskopach. Doskonale zaś zapowiada się rok dla Australii. Jowisz na MC horoskopu tego kraju sprawia, że konserwatywna polityka premiera Malcolm Turnbulla zapewni Australijczykom stabilizację w niespokojnym dalekowschodnim otoczeniu. Całkiem niezły rok szykuje się również w Indiach. Saturn, oraz Uran, w trygonie do Słońca niepodległości Indii mocno pobudzą procesy modernizacyjne.

Zdecydowanie przyspieszą wydarzenia polityczne w Iranie. Perspektywa setek miliardów dolarów inwestycji w zrujnowaną irańską gospodarkę i przemysł naftowy wywoła biznesową euforię wokół tego kraju. Za ekonomią pójdą też przemiany społeczne. Do głosu zaczną dochodzić bardziej liberalni przedstawiciele ajatollahów, jak np. wnuk Ruhollaha Chomejniego – Hasan Chomeini i inni potomkowie wodza rewolucji. Persowie zaczną się też mocno rozpychać na światowej arenie politycznej.

Wojna z Państwem Islamskim jeszcze trochę potrwa. Pluton obecny na ascendencie horoskopu ISIS daje tej organizacji niebywałą determinację i iście diabelską moc. Definitywny koniec Państwa Islamskiego nastąpi dopiero około 2019 roku, gdy Saturn przejdzie przez ascendent, a Uran przez Imum Coeli horoskopu tej zbrodniczej organizacji. Wstrząsy czekają Egipt. Saturn w opozycji do Słońca przyniesie kolejną serię zamachów terrorystycznych. Saturn zaś na MC horoskopu Libii daje szansę na integrację kraju, który jest wstrząsany wewnętrznym konfliktem od czasów śmierci Muamara Kaddafiego. Niezwykle mocno wygląda horoskop Izraela. Jowisz na ascendencie, oraz progresja Słońca w znak Lwa, zapewni Izraelczykom sukcesy militarne, ekonomiczne i polityczne.

Kalendarium


Styczeń

2017-calendar-template

Rok zaczyna się z wielkim hukiem. Wielki krzyż na pełni 12 stycznia wywoła silne turbulencje, wstrząsy i zamieszanie. To bardzo konfliktowa figura, która może przynieść wybuch wojny lub poważne międzynarodowe spory, oraz serię zamachów terrorystycznych. Kłopotów nie unikną rynki finansowe, strefa euro, oraz takie kraje, jak: USA, Niemcy, Litwa Łotwa, Kazachstan, Libia. Przywódcy Unii Europejskiej – Juncker, Tusk, Merkel i Hollande zmierzą się z kolejnym poważnym wstrząsem na łonie europejskiej wspólnoty. Na Półwyspie Koreańskim znów zrobi się bardzo nerwowo. Prezydent USA Donald Trump zaliczy pierwsze bolesne zderzenie z twardą rzeczywistością. W Polsce rządzących czeka zimny prysznic w postaci całej serii kłopotów politycznych i ekonomicznych. Nadzieję przynosi trójkąt losu, oraz trójkąt syntetyczny, które ułatwią wprowadzenie nowych globalnych porządków.

Luty
Półkrzyż znaków kardynalnych jest zapowiedzią ponownej fali niepokojów i rosnącej fali populizmu i nacjonalistycznych, izolacjonistycznych tendencji, które zaczną ogarniać kolejne kraje. Kolejne fale przemocy, zamachy, wstrząsające sceny z dotkniętych konfliktami państw wywołają szok. Dojdą do tego zaćmienie Księżyca i Słońca, by z dużą obawą myśleć o tym, co nas czeka w kolejnych miesiącach. Zawirowania czekają Anglików, którzy będą się szarpać z Brexitem. Przed wyzwaniami nie uciekną Niemcy, oraz kanclerz Merkel, a także Francja. Gorąco zrobi się wokół Tajwanu i Chin. W kraju dojdzie do kolejnych poważnych napięć w relacjach z Unią Europejską. To również fatalny miesiąc dla rządu Beaty Szydło, oraz władz PiS. Ale możemy się spodziewać również sporej porcji optymizmu. Układ tzw. latawca na pełni Księżyca 11 lutego sprawi, że pojawią się próby zapanowania nad rozlewającym się kryzysem geopolitycznym i ekonomicznym. Na świecie dojdzie do jakichś katastrof pogodowych lub komunikacyjnych.

Marzec
Czeka nas kolejna odsłona półkrzyża, trójkąta syntetycznego, oraz palec boży. Znów niepokoje wybuchną w Europie. W związku z kampanią wyborczą przez Francję przeleje się fala populizmu i skrajnych emocji wywołując napięcia społeczne. Podobne problemy czekają Niemcy. Tandem Tusk – Merkel będzie podejmować jakieś strategiczne decyzje. W Egipcie i w Syrii nasilą się napięcia związane z islamskim terroryzmem. W Polsce dojdzie do realnej próby obalenia konstytucji, oraz wprowadzenia daleko idących zmian ustrojowych.

Kwiecień
To już czwarty miesiąc z półkrzyżem znaków kardynalnych, który ciągle podsyca ogień konfliktów międzynarodowych. Pozytywne wpływy przyniesie zaś tzw. trójkąt dynamiczny. Sytuacja społeczno polityczna we Francji będzie wyjątkowo dramatyczna. Kraj ten znajdzie się w ogniu kampanii wyborczej, która będzie miała mocno wyniszczający charakter. Podobnie wyglądać będzie sytuacja w Niemczech, gdzie kanclerz Merkel będzie stawała na głowie, by nie utracić władzy. Znów czeka nas gorący miesiąc w Afryce Północnej (Libia, Egipt). W Polsce mocno zachwieje się pozycja premiera i stabilność rządu.

Maj
Dwa trójkąty – dynamiczny i syntetyczny – będą nadawać główny ton wydarzeniom. Pojawi się nadzieja na jakiś przełom, uspokojenie sytuacji. Być może zatem na Francji zatrzyma się fala populizmu i nacjonalizmu. Po serii dramatycznych wstrząsów z pierwszych miesięcy roku, jest szansa na opanowanie chaosu na rynkach finansowych, powrót racjonalizmu w polityce, oraz kolejne tryumfy nad muzułmańskim fanatyzmem. Ostro do gry wkroczy Władymir Putin, ale w Rosji i Białorusi będzie niespokojnie. Przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk stanie przed życiową decyzją. Na Morzu Południowochińskim zrobi się nerwowo. Pod koniec miesiąca dojdzie do jakiegoś dramatycznego wydarzenia lub politycznego zwrotu. W Polsce czekają nas kolejne poważne przetasowania na łonie rządzącej partii. Mocno zachwieje się polska giełda i złoty.

Czerwiec
Kolejna odsłona trójkątów – dynamicznego i syntetycznego – przyniesie oddech nadziei. Jednak na globalnych rynkach finansowych będzie niewesoło. Na Dalekim Wschodzie (Chiny, Kazachstan) dojdzie do poważnych wstrząsów politycznych lub ekonomicznych. Podobnie na Bliskim Wschodzie, w Iranie, nastąpi jakiś polityczny zwrot. Nie ma mowy o spokoju w Polsce. Znów sytuacja społeczna, polityczna i ekonomiczna stanie się źródłem trosk dla wielu Polaków. Słabo wygląda sytuacja na giełdzie i złotym.

Lipiec
Wyjątkowo dramatyczny półkrzyż na pełni Księżyca sprawia, że pierwsza połowa lipca przyniesie jakiś poważny wstrząs polityczny, upadek rządu, ostry konflikt lub otwartą wojnę. To także bardzo niespokojny czas w naturze i w przyrodzie. Możliwe są jakieś znaczące katastrofy, np. powodzie lub trzęsienie ziemi. W Brukseli urzędnicy będą się głowić, jak rozwiązać problem z uchodźcami. Narastać będzie konflikt między starą i nową Europą. Autokraci tacy jak Putin i Erdogan znów mocno namieszają. Potężne problemy czekają prezydenta USA Donalda Trumpa. W Polsce mimo wakacji będzie niezwykle gorąca atmosfera politycznego sporu, przekształcająca się w twardy konflikt społeczny. Nałożą się na to kolejne problemy rządu. Przed prezydentem Andrzejem Dudą jakieś ważne wyzwanie.

Sierpień
Wielki trygon znaków ognistych sprawia, że sytuacja międzynarodowa się nieco uspokoi, pojawi się więcej konstruktywnych propozycji, pokojowe negocjacje, próby odbudowywania globalnego ładu. Jednak palec boży przynieść może duże zamieszki, strajki, bunty i wstrząsy w niestabilnych politycznie i ekonomicznie rejonach świata. Najbardziej niespokojnie będzie w pobliżu pełni, między 04 a 12 sierpnia, tym bardziej, że w sierpniu mamy dwa zaćmienia. Kluczowe instytucje europejskie, oraz ich przywódcy, staną wobec ważnych decyzji. Ostro zaogni się sytuacja na Półwyspie Koreańskim, w Pakistanie i w Egipcie. Prezydent Duda znów stanie wobec trudnych dylematów.

Wrzesień
Dwa trójkąty syntetyczne są zapowiedzią dużych, ale pozytywnych zmian politycznych, budzenia się zewu wolności, buntu przed dyktaturą. Gorąco zrobi się w naszej części świata – na Węgrzech, Litwie, Łotwie. To jeden z najbardziej niebezpiecznych momentów ostatnich lat na Dalekim Wschodzie. Zagotuje się w Chinach, na Tajwanie i w obu Koreach. Świat będzie się poważnie zastanawiać, co począć z bałaganem, który rozpęta dyktator Korei Płn. Kim Dzong Un. W kraju po wakacjach nastąpią zasadnicze przegrupowania sił politycznych, nowe sojusze, nowe porozumienia. Ostro nasili się konkurencja o przywództwo opozycji.

Październik
Spory optymizm zawdzięczać będziemy trójkątowi dynamicznemu, który mocno obudzi energię społeczną, wyzwoli bunty, protesty i napięcia, ale znajdzie ujście w postaci pozytywnych zmian dla świata. To przełomowy miesiąc dla Unii Europejskiej i niezwykle ważny czas dla Niemiec, oraz Francji. Bruksela podejmie szereg istotnych decyzji ratujących osłabioną wspólnotę. Jesienne wybory w Niemczech będą ciężką próbą dla kanclerz Niemiec. Nie jest wykluczone, że mimo potężnej krytyki utrzyma stanowisko. Gorąco zrobi się na Węgrzech, gdzie zbliża się polityczne przesilenie. Ogromny niepokój wywoła aktywność Rosji i prezydenta Putina, który znów przetestuje jedność Zachodu i paktu NATO. Znów się zagotuje na Dalekim Wschodzie, zwłaszcza wokół Korei Północnej. Ale i na Bliskim Wschodzie znów czekają nas poważne problemy. Izrael znajdzie się pod silną presją lub zagrożeniem, z którym sobie doskonale poradzi. Być może zostanie również zadany ostateczny, śmiertelny cios Państwu Islamskiemu. W Libii dojdzie do politycznego przełomu. W Polsce czeka nas niebywałe przyspieszenie i seria dramatycznych wstrząsów. Przed władzami Prawa i Sprawiedliwości być może najtrudniejszy moment od lat. Znów się zagotuje na rynkach finansowych i giełdzie.

Listopad
Znów podniesie się poziom globalnego napięcia. Półkrzyż znaków kardynalnych wywoła potężne zawirowania i konflikty między mocarstwami. Tzw. bisekstyl będzie próbą łagodzenia napięć, oraz szukania pokojowych rozwiązań. W Unii Europejskiej pojawi się reformistyczna siła i determinacja. Poważne kłopoty czekają jednak Szwecję, Grecję, Węgry, a przede wszystkim Rosję i prezydenta Putina. Niemcy po wyborach parlamentarnych staną wobec poważnych dylematów. Na Dalekim Wschodzie należy się spodziewać dużych zawirowań wokół Japonii i Tajwanu. Znaczące zmiany czekają Kubę i Egipt. W relacjach Polski z Unią Europejską znów dojdzie do poważnych wstrząsów. Niemrawa dotychczas opozycja zacznie odzyskiwać werwę. To także kolejny miesiąc dużej niestabilności polskiego rynku i złotego.

Grudzień
Ciąg dalszy wybuchowego półkrzyża łagodzonego bisekstylem. Miesiąc ten przyniesie niebywałe spiętrzenie ogromnie ważnych wydarzeń. Mocno kryzysowy i pesymistyczny nastój pojawi się w Europie. Polityczne, społeczne i ekonomiczne problemy wstrząsać będą Francją, Wielką Brytanią. W krajach nadbałtyckich pojawią się nowe projekty polityczne, które mogą uchronić Pribałtykę przed rosyjską wojną hybrydową. W Rosji, oraz na Białorusi, dojdzie do jakiegoś istotnego zwrotu. Prezydent Turcji Erdogan mocno dociśnie śrubę, ale w nieodległej perspektywie musi się liczyć z załamaniem jego autokratycznej polityki. Spore zawirowania czekają Półwysep Indyjski, oraz Tajwan. Meksyk znajdzie się w klinczu wobec protekcjonistycznej polityki USA. Końcówka roku przyniesie w Polsce kolejną falę wstrząsów, porażkę planów ekonomicznych rządu, oraz duże przetasowania na scenie politycznej.

Polska

mapKluczową konfiguracją, która ma wpływ na sytuację w kraju, jest wędrówka tranzytującego Plutona przez Imum Coeli horoskopu III RP z 31.12.1989 roku. IC to miejsce symbolizujące poczucie bezpieczeństwa, stabilność, korzenie, przeszłość, lud. Polski „bunt mas”, skierowany przeciw elitom, ma swoje stare, wielowiekowe korzenie sięgające polskiej tradycji pańszczyźnianego folwarku, zaborowej nieufności do władzy, która często była narzucana z zewnątrz. Pluton tranzytując IC horoskopu III RP otworzył wrota piekieł, zacięte, długo kumulowane emocje. Stąd lejąca się nienawiść, internetowy hejt, stąd podział na dwa wrogie plemiona, oraz pragnienie politycznego odwetu. Wykopany między Polakami rów nie zostanie szybko zasypany.

Pluton wędrujący przez IC horoskopu III RP poza politycznymi wstrząsami uruchomił kolejną wojnę – ideologiczną – związaną z kwestią aborcji, seksualności i praw kobiet. Planeta ta obudziła mroczne siły, a tego demona nie da się już zatrzymać i uspokoić. Wypowiedzenie kompromisu aborcyjnego napędzi radykalną lewicę, która do tej pory nie miała nic do powiedzenia, ale poczuje krew. Obecna ofensywa ultrakonserwatywnych sił wywoła reakcję skrajnej, antykościelnej lewicy, która nie jest reprezentowana w parlamencie. Ruchy polityczne, które nie są obecne w politycznym mainstreamie mają zawsze tendencje do radykalizmu. To właśnie się stało z nacjonalistami, którzy wyrośli na znaczącą siłę. Konsekwencją ideologicznej wojny będzie zmierzch panowania Kościoła Katolickiego nad sumieniami Polaków, oraz stopniowe osłabienie jego wpływów i pozycji, co stanie się w skali najbliższych kilku lat. I to co stało się w takich krajach, jak Włochy, Portugalia, Hiszpania i Irlandia, gdzie władza mocno związała się z Kościołem – wszędzie tam pozycja Kościoła się załamała i doszło do nieuchronnego procesu laicyzacji, przestawienia się na mocno liberalne i lewicowe idee społeczne (Hiszpania). Polskę i polski Kościół czeka to samo. Uran na Imum Coeli horoskopu konkordatu jest zapowiedzią zmiany zachowań religijnych Polaków, którzy stopniowo będą odchodzić od konserwatywnego nauczania Kościoła. Proces ten obejmować będzie duże miasta, by w kolejnych latach wkraczać również na prowincję, która jest bardzo mocno przywiązana do tradycji.

Polityka krajowa


wdverver
Pluton jest obecny nie tylko na dole horoskopu III Rzeczpospolitej. Jest również obecny na górze kluczowej postaci tego postromantycznego dramatu – na Medium Coeli horoskopu Jarosława Kaczyńskiego. To bowiem jego wizja i idea jest wdrażana w życie. Kaczyński jednak nie jest ani Piłsudskim, ani Orbanem. Trudno sobie wyobrażać, by mógł rządzić przez dziesięciolecia. Jednak system, który buduje, w zasadzie powinien mu zapewnić władzę na co najmniej dwie kadencje. Wystarczy zmienić system wyborczy, przejąć całkowicie administrację, podporządkować władzy sądownictwo i służby. Opozycja jest zmarginalizowana i rozbita, tak jak ma to miejsce na Węgrzech, w Turcji, w Rosji, na Białorusi. Czy Polskę czeka wariant węgierski, bądź rosyjski (oligarchiczny)? Na dziś wydaje się, że Kaczyńskiego nikt i nic nie zatrzyma. Pluton obecny na jego MC nadaje mu ogromną moc, charyzmę, radykalizm godny najbardziej zaciekłych rewolucjonistów. Pluton jednak ma wpływ nie tylko na jego misję, jego „dzieło”. Ma niemniejszy wpływ także i na jego przyszłość.  Medium Coeli jest obszarem horoskopu, który wyznacza status społeczny, rolę, wykonywane zajęcie, pracę, pozycję. Odpowiada generalnie za przyszłość i cel do którego ktoś dąży. Tranzyt Plutona przez MC sprawia, że ta właśnie wizja i misja dostaje wprawdzie potężną dawkę energii, ale zarazem przynosi ważną zapowiedź. Misja Kaczyńskiego nie zmierza w kierunku utrwalenia, stabilizacji, budowy czegoś nowego, wielkiego. Przeciwnie. Pluton uruchamiając destrukcję sprawia, że destrukcja staje się „misją” tego, komu Pluton wszedł na MC. Z taktycznego punktu widzenia Kaczyński robi coś bardzo głupiego. Spokojnie mógłby osiągnąć swoje cele – przejąć pełnię władzy – bez wszczynania awantur, wywoływania skrajnych podziałów społecznych, zniesmaczenia unijnych instytucji. Kaczyński mógłby dokonać tego procesu w białych rękawiczkach, spokojnie i powoli, tak jak to uczynili Orban i Putin. Kaczyński jednak poszedł na całość, tak jakby się bał, że ma mało czasu, jakby go coś goniło. Podświadomie czuje, że ma tego czasu niewiele. Nie musi to oczywiście oznaczać fizycznego zagrożenia (np. ciężka choroba). Ale trzy niezwykle ciężkie układy, jakie go czekają w roku 2017, takie zagrożenia mogą spowodować. We wszystkie zaangażowany będzie Saturn, planeta przemijania, cierpienia, trudów, przeciwności, zmagań i ograniczeń. Opozycja tranzytującego Saturna do Słońca, oraz progresja Słońca przez Saturna, jak również dyrekcja Saturna przez descendent jego horoskopu, oraz wspomniany wcześniej Pluton na MC – to nie są zapowiedzi utrwalania jego pozycji i władzy. Seria ciężkich, trudnych doświadczeń sprawi, że Kaczyński stanie wobec naprawdę poważnych wyzwań. Prawdopodobnie w roku 2017 system, który tworzy Kaczyński zaliczy bolesny cios i wstrząs. Rewolucja, którą wywołuje Kaczyński nie potrwa zatem zbyt długo.

Kryzys konstytucyjny, upadek autorytetu Trybunału Konstytucyjnego i demokratyczny odwrót widać mocno w horoskopie konstytucji z 1997 roku. Uran w opozycji do Słońca, przynosi polskiej demokracji najcięższy kryzys od początku transformacji ustrojowej. Ewidentne resentymenty PRL-owskie, w jakie są ubrane „reformy” aktualnej władzy, to pewien zamierzony cel, by właśnie na starych, gomułkowsko-gierkowskich wspominkach starszego pokolenia umacniać władzę IV RP. Wiosną dojdzie do realnego zamachu na konstytucję. Jesienią zaś stanie się coś, co zmieni bieg zdarzeń i być może Jowisz na Słońcu konstytucji z 1997 zatrzyma proces degradacji liberalnej demokracji w Polsce.

Miesiąc miodowy Prawo i Sprawiedliwość ma już za sobą. Już do końca kadencji – jesieni 2019 – będzie się zmagać z licznymi przeciwnościami. W horoskopie Prawa i Sprawiedliwości niezwykle mocno i twardo będzie aktywny Saturn tworząc opozycję do Słońca i Merkurego, kwadraturę do Księżyca, oraz koniunkcję z Marsem horoskopu kongresu założycielskiego partii, oraz  horoskopu rejestracji partii. PiS okrzepnie jesienią. Jowisz na ascendencie horoskopu kongresu sprawi, że dojdzie do jakichś przetasowań i zmian, które będą próbą odbudowania wysokich notowań partii, rządu i szefostwa partii. Jednak wzrostu poparcia dla partii i rządu nie będzie. Przeciwnie. Słupki notowań będą się obniżać.

Prawdopodobnie okaże się, że nie da się spełnić obietnic wyborczych, a za rozdawnictwo Polska zapłaci wysoką cenę, co przełoży się na spore problemy budżetowe, konieczność ograniczania programów socjalnych, a tego elektorat głosujący na PiS nowej władzy nie daruje. A zatem wstrząsu nie uniknie premier Szydło. Beata Szydło dostaje się pod rewolucyjny wpływ Urana, który w koniunkcji do Słońca najprawdopodobniej przyniesie jej odwołanie. Na czele rządu stanie najprawdopodobniej Mateusz Morawiecki, ewentualnie Piotr Gliński. Zdecydowanie mniej prawdopodobne jest, by tę funkcję objął Jarosław Kaczyński.

Kolejny bardzo dobry rok czeka prezydenta Andrzeja Dudę. Wprawdzie w horoskopie prezydentury „coś” zaczyna się dziać w drugiej połowie roku 2017, to jednak Prezydent Duda nadal będzie mieć stosunkowo stabilne i wysokie notowania. Gorzej jego sytuacja będzie wyglądać w roku 2018, w którym Saturn wejdzie na IC horoskopu zaprzysiężenia, a także w 2019 – Uran na Księżycu. Nie wygląda zatem na to, by Duda uzyskał reelekcję w roku 2020.

Wściekłość kobiet, których może dotknąć zaostrzenie ustawy antyaborcyjnej, akcje KODu, który odzyska energię po zanikających marszach, słabnąca gospodarka, protesty grup społecznych i zawodowych, których boleśnie dotyka polityka PiS – to wszystko już się nie uspokoi, lecz zacznie przybierać coraz bardziej zorganizowaną formę. Ekspansji rządzącej prawicy nie przeciwstawi się słaba opozycja, zwłaszcza znokautowana Platforma Obywatelska. Progresja Słońca przez Neptuna zwaliła ją niemal z nóg. Czy już po Platformie? Jako partia ocaleje, ale dawnej potęgi nie odzyska. W okolicach roku 2019 Pluton wędrujący przez Słońce PO sprawi, że Platforma najprawdopodobniej połączy się z Nowoczesną lub utworzy komitet wyborczy, ale raczej straci samodzielność. W gorszym wypadku może podzielić los Unii Wolności lub SLD.

Saturn na ascendencie horoskopu porozumień sierpniowych (horoskop Solidarności) przyniesie kolejny front napięć – z dotychczas popierającym rząd związkiem zawodowym Solidarność. Rząd będzie przymuszony do podjęcia trudnych decyzji związanych z górnictwem, co uderzy w ważną grupę popierającą „dobrą zmianę”

Polityka zagraniczna


f58a4ce0-5117-4daf-802c-f107d9fb5581_900x
Twarde i ostre aspekty w horoskopie polskiej akcesji do Unii Europejskiej – Saturn w opozycji do Marsa, oraz Saturn na ascendencie – są zapowiedzią dalszego pogarszania się naszych relacji z unijnymi instytucjami, oraz z głównymi rozgrywającymi – Niemcami i Francją. Jesienią może jednak dojść do jakiegoś przesilenia. Jowisz ma Medium Coeli wejścia Polski do UE sprawia, że być może dojdzie do próby ocieplenia we wzajemnych kontaktach.

Wygrana Donalda Trumpa w USA, oraz jego pojednawcze zapowiedzi w stosunku do Rosji i Putina, propozycje rosyjskich mediów, by zorganizować nową Jałtę, mogą być dla Polaków niczym czarny sen. Kwadratura Saturna do Słońca wejścia Polski do Paktu Północno Atlantyckiego zwiastuje w Polsce czas ogromnej niepewności związanej z kontynuacją amerykańskiej polityki ochrony wschodniej flanki sojuszu. Jednak Jowisz wędrujący przez Imum Coeli kulturowego horoskopu chrztu Polski z 966 roku daje nadzieję na to, że nie zostaniemy ofiarą porozumienia Trump-Putin. Nasze relacje z USA nie ulegną jakimś większym zmianom. Nowa administracja jednak dotrzyma wcześniejszych umów i demontażu amerykańskiej obecności na wschodzie NATO nie będzie.

Jesienią dojdzie do jakiegoś ważnego porozumienia, którego osią będzie Grupa Wyszehradzka, a zatem i Polska, jako jej członek. Progresywny nów Księżyca w tymże horoskopie może oznaczać kolejną próbę budowania sojuszu krajów środkowoeuropejskich, jednak już bez konfrontacyjnego nastawienia Wyszehradu przeciw Brukseli.

Politycy


zobacz-co-szykuja-ci-politycy_19919413
Patrząc na aktywność Antoniego Macierewicza (zodiakalny Lew) niewątpliwie widać, że minister obrony mocno walczy o swoją pozycję w partii. I choć ma w Prawie i Sprawiedliwości kilku mocnych konkurentów, to jednak nic mu właściwie nie zagraża. Dyrekcyjny Mars na Jowiszu sprawia, że Macierewicz jest nie do ruszenia, co dla partii może być pewnego rodzaju zagrożeniem. Ale inny Lew – Zbigniew Ziobro – też nie zamierza odpuszczać. Rok 2017 może być dla niego bardzo dobry. Trygon Saturna i Urana do Słońca, oraz progresywne Słońce na Wenus, sprawiają, że Ziobro będzie zyskiwał popularność swoimi działaniami w resorcie sprawiedliwości. Dość trudny rok czeka wicepremiera Glińskiego. Dyrekcyjne Słońce w opozycji do Marsa oznacza dla niego zmianę sytuacji w partii i rządzie. Ciężki rok czeka ministra Gowina. Progresywny Mars na Saturnie sprawia, że reformy w jego resorcie (szkolnictwo wyższe) będą przebiegać, jak po grudzie. Nieco zapomniany działacz prawicy Janusz Korwin Mikke znów wróci do gry. Jowisz na Słońcu przypomni dziennikarzom, że jego kontrowersyjne tezy mocno podnoszą oglądalność.

Nieciekawie wygląda sytuacja u Pawła Kukiza. Jego zwolennicy będą musieli przełknąć gorzką pigułkę, gdy zaczną zauważać, jak Jarosław Kaczyński przygotowuje patelnię na to, by z kukizowców zrobić sobie przystawkę smażąc ich na wolnym ogniu. Neptun w opozycji do Marsa, oraz Saturn w opozycji do Słońca, w horoskopie Pawła Kukiza sprawia, że jego polityczna gwiazda zacznie blaknąć. Ugrupowanie Kukiza czeka rozłam, spadek notowań, oraz wewnętrzne konflikty. 

Przed szefem Platformy Obywatelskiej Grzegorzem Schetyną dość spokojny rok. Dyrekcyjny Saturn w trygonie do Marsa sprawia, że Schetyna umocni swoją pozycję w partii, ale jednocześnie nie obudzi w niej energii. Notowania PO raczej się nie zmienią. Wielka afera samorządowa w Warszawie to potężny cios dla Hanny Gronkiewicz Waltz. Widać to dość wyraźnie w jej horoskopie, gdzie dyrekcyjny Uran właśnie przekracza jej ascendent. To bardzo mocny, trudny i wybuchowy aspekt, który może ją pozbawić prezydentury. Jednak trzeba pamiętać, że H.G. Waltz dobrze przetrwała polityczną burzę sprzed trzech lat, gdy lewicowa koalicja próbowała ją odwołać w referendum. Wtedy Saturn wędrował przez jej Słońce i raczej ją umocnił. Tym razem jednak dyrekcja Urana to sprawa poważniejszego kalibru. I choć jest to mocno wstrząsowy aspekt, nie musi oznaczać końca jej kariery politycznej. Za dwa lata, gdy skończy się jej kadencja prezydenta Warszawy, może wrócić do aktywności w polityce. Kiepski rok czeka przewodniczącego Nowoczesnej Ryszarda Petru. Saturn na Imum Coeli horoskopu mocno osłabia jego pozycję i skuteczność. Odebranie dofinansowania to dotkliwy cios dla – w końcu – finansisty. Dużo bardziej aktywne będą posłanki Nowoczesnej, których kobieca empatia, urok i pracowitość będą tworzyć korzystny wizerunek dla mocno liberalnej, elitarnej, wolnorynkowej partii. 

Starzy działacze SLD nie uruchomią już w tej partii żadnej nowej, ożywczej energii. Sojusz jest schyłkową partią starego typu. Radykalna lewica reprezentowana przez Partię Razem ma pewną szansę na zaistnienie w przestrzeni medialnej, ale licytowanie się na rozdawnictwo z Prawem i Sprawiedliwością jest skazane na porażkę. Razem będzie pracować nad zagospodarowaniem wielkomiejskiego, lewicowego, wykształconego elektoratu. To jest jednak nisza. Postacią z przyszłością na lewej flance jest Barbara Nowacka, którą czeka całkiem dobry rok. Pluton w trygonie do Słońca, oraz progresja Słońce w znak Raka sprawią, że może wykonać sporą pracę nad pozyskaniem i integrowaniem lewicowo-liberalnego elektoratu. Wielką nadzieją dla lewicy jest prezydent Słupska Robert Biedroń. Uran na jego Słońcu sprawi, że coraz głośniej się będzie mówić o nim, jako ważnym kandydacie w wyborach prezydenckich w 2020 roku. Biedroń może okazać się akceptowalny dla dużej części opozycji.

Powrót Donalda Tuska do polskiej polityki wcale nie jest taki oczywisty i pewny. Tuska czeka trudny i męczący, ale zarazem niezwykle ważny rok. Saturn w opozycji do Marsa, oraz na ascendencie, sprawia, że rok 2017 będzie dla niego ogromnie pracowity i znojny. Prawdopodobnie PiS nie poprze go na wybór na II kadencję przewodniczącego Rady Europejskiej. Uran na Imum Coeli relokacji jego horoskopu na Brukselę sprawia, że Tusk znajdzie się na celowniku. Wzywanie go na posiedzenia komisji w sprawie Amber Gold będzie próbą zdyskredytowania go w trakcie procesu reelekcji na stanowisko nieformalnego prezydenta UE, oraz zniechęceniem do angażowania się w krajową politykę. Z tych zawirowań Tusk wyjdzie w dobrej formie. Jowisz wędrujący przez Medium Coeli jego horoskopu pomoże mu całkiem dobrze i sprawnie poradzić sobie z atakiem płynącym z kraju, jak też z kryzysem UE wywołanym przez brytyjską decyzję o opuszczeniu Unii. Tusk odegra niezwykle ważną rolę w procesie dialogu Unii Europejskiej z nowym prezydentem USA Donaldem Trumpem, za którym nie przepadają europejskie elity. Jowisz na MC prezydencji przewodniczącego Rady Europejskiej sprawia, że Tusk znajdzie klucz do Trumpa i niemal na pewno uzyska nominację na II kadencję. Czy były premier wróci do aktywności na krajowym podwórku po zakończeniu swojej europejskiej kariery? Nie jest to wykluczone, ale Tusk raczej nie pali się do powrotu do polskiej polityki.

Gospodarka


lead-9cd14d4267ad23e758ce5eb9337a4f98
Prawdziwym kluczem do politycznej układanki, w jakiej znalazła się Polska, są kwestie ekonomiczne. I to nie polityczna rewolucja, ale właśnie gospodarka okaże się gwoździem do trumny rządów PiSu. Po niezwykle korzystnych latach nadchodzą bowiem dużo gorsze. Osłabienie ekonomiczne będzie mocno zauważalne, co jest zapowiedzią nadciągającego kryzysu. Jego pierwszych, niepokojących sygnałów należy oczekiwać już w roku 2017, ale kłopoty czekają nas i w kolejnych latach. Przyczyny będą zarówno zagraniczne, jak i krajowe.

Polska należy do rekordzistów, którzy utrzymali tak długo wzrost PKB (23 lata). Jednak w ostatnim dwudziestopięcioleciu mieliśmy już dwukrotnie ciężkie światowe zawirowania (lata 1998-2001, oraz 2008-2012), z których Polska wychodziła zwycięsko, więc może i tym razem nam się uda? Niestety, nie ma co na to liczyć. Dobre wskaźniki ekonomiczne z lat 2015-2016 to tak naprawdę kontynuacja ekonomicznej hossy, która trwała już kilka lat, po stopniowym wychodzeniu globalnej gospodarki z kryzysu z 2008 roku. Polski wzrost PKB po roku 2008 był relatywnie najwyższy na tle innych krajów UE. Obecny rząd po prostu odziedziczył dobry trend, który trwa w polskiej gospodarce.

Rok 2017 będzie początkiem dużych i poważnych zawirowań ekonomicznych na globalnych rynkach. Polska gospodarka mocno zależna od eksportu – zwłaszcza do słabnących Niemiec – dotkliwie to odczuje. Powody osłabienia krajowej koniunktury będą mieć jednak również źródła wewnętrzne. Spadać będą wskaźniki PMI (optymizmu zakupowego). Kurczące się inwestycje (potężny spadek w roku 2016), wycofujący się kapitał zagraniczny, rodzimy zaś nastawiony na przeczekanie – dynamika biznesu będzie mieć tendencję malejącą, więc wskaźnik PKB za rok 2017 będzie bardzo słaby. Poza czynnikami makroekonomicznymi istotne będą również kwestie polityczne i społeczne. Ambitne plany wicepremiera Morawieckiego związane z wielkim programem modernizacyjnym, dostaną zadyszki. Opozycja Saturna do Słońca Mateusza Morawieckiego sprawia, że nadzieje, jakie z nim wiąże Jarosław Kaczyński, dość szybko się rozwieją. Okaże się, że wielkie państwowe interwencje, które nieźle się sprawdzały w pierwszej połowie XX wieku, nie są dobrym rozwiązaniem na wiek XXI. Potężne problemy z górnictwem, zależną od politycznych decyzji energetyką, mocno wkurzą również pracowników tych sektorów.

Kłopoty czekają także finanse państwa. Hojne programy socjalne nie przyniosą założonych efektów w postaci zwiększenia dzietności, oraz nie zdynamizują gospodarki, na co liczył rząd promując program 500+. W roku 2017 niebezpiecznie zaczniemy dobijać do konstytucyjnych ograniczeń, czyli 3% poziomu deficytu, oraz 60% długu. Poważnym sygnałem ostrzegawczym dla obecnych rządów okazało się obniżenie ratingu przez agencję S&P. O ile spiskowe teorie i polityczna burza wokół tej rekomendacji mogła jeszcze jakoś zatrzeć złe wrażenie na opinii ekonomistów, to jednak pozostałe dwie wielkie agencje Moody’s i Fitch też zaczynają grozić palcem. Prawdopodobnie rating Polski znów zostanie obniżony. Prawo i Sprawiedliwość myślało, że wprowadzi zaplanowane zmiany na własnych warunkach. Jednak Polska jest integralną częścią wspólnego globalnego rynku gospodarczego, więc wszystko to, co się dzieje w kraju, będzie mieć przełożenie na ocenę rynków. Polska jest również mocno zależna od unijnych funduszy. Konflikt z unijnymi instytucjami odpowiedzialnymi za demokrację i prawa człowieka, będzie mieć pośredni wpływ na zaostrzenie postawy Brukseli wobec Polski, a co z tym idzie, przyniesie dodatkowy osłabiający impuls w polskiej gospodarce. Rosnący deficyt i dług zmuszą Prawo i Sprawiedliwość do rezygnacji z wielu obietnic wyborczych.

Niepokojąco wygląda sytuacja w horoskopie złotego. Trwa bowiem dyrekcja Saturna przez Imum Coeli horoskopu reformy Grabskiego z 1924 roku. Uran na descendencie tegoż horoskopu może przynieść na wiosnę i jesienią duże huśtawki związane z naszą walutą, co już zauważyliśmy po wyborach w USA. Nie są wykluczone duże spadki i interwencje na złotym. Nie mniejsze obawy wiążą się z warszawską giełdą, z której od wyborów prezydenckich w 2015 roku uciekło 200 mld złotych, a rynek spadł grubo ponad 30%. W horoskopie GPW, oraz wskaźnika WIG20, Uran wędrować będzie przez Słońce tych horoskopów. Osłabienie i tak już rachitycznej giełdy widać również w dyrekcji Neptuna wędrującego przez IC horoskopu WIG30, jak również w progresji Słońca przez Plutona, oraz dyrekcji Plutona przez ascendent nowej giełdy z roku 2000. To ostrzeżenie przed dużymi i poważnymi wstrząsami, które czekają polski rynek kapitałowy. Tłumaczenie zjazdu GPW likwidacją OFE nie wystarcza. Obligacyjna część OFE została umorzona na początku 2014. Giełda owszem poleciała, ale tylko o 10% i weszła w trend boczny, z którego wyrwała się w maju 2015 (wybory prezydenckie). A więc rynki krytycznie oceniły program polityczny nadchodzącej władzy. Giełdy wyprzedzają realną gospodarkę, więc spadki są zwiastunem nadciągającego kryzysu. Jeśli na te aspekty nałożymy populistyczne rozdawnictwo, ekonomiczną amatorszczyznę aktualnej władzy, destrukcję takich instytucji jak prokuratura, Trybunał Konstytucyjny, służba cywilna, to kryzys ten może być dużo głębszy, niemal na skalę takich przypadków, jak Grecja lub Argentyna. W optymistycznym scenariuszu czekają nas trzy ciężkie, kryzysowe lata (2017-2020). W pesymistycznym – nawet cała dekada. Jeśli aktualna władza postawi na spełnianie obietnic wyborczych – najbardziej obniżenie wieku emerytalnego – to musimy się przygotować na ciężkie czasy. Być może jednak wygra rozsądek, więc PiS zrezygnuje z politycznych i populistycznych igrzysk. W ten sposób ocali ekonomiczną stabilność kraju, ale totalnie przerżnie wybory parlamentarne i prezydenckie w latach 2019-2020.

Pogoda

cae874f7a0-pogoda

Czeka nas mocno kapryśny rok, którego główną cechą będzie skrajność zachowań klimatu. Będzie jednak sporo słonecznych dni, więc i rok będzie raczej dość suchy. Zima będzie wilgotna, z naprzemiennymi opadami deszczu i śniegu. Opady mogą być dość duże. Ciężkich mrozów jednak nie będzie, ewentualnie okresy silnego ochłodzenia nie będą trwały zbyt długo. Dość dynamicznie zapowiada się pogoda w pierwszej połowie stycznia. Między 10 a 15 stycznia czekają nas spore opady lub duży atak zimy. Trudna pogoda znów będzie mieć miejsce pod koniec miesiąca. Luty też będzie mocno niespokojny. Pogoda da nam się we znaki między 08 a 14, oraz po 23 lutego. Wiosna przyjdzie dość wcześnie i będzie bardzo ładna. Czeka nas dużo słonecznych i ciepłych dni. Pierwsza połowa marca będzie stosunkowo ciepła. W połowie miesiąca jednak dojdzie do załamania pogody i powrotu zimy. Kwiecień będzie dość suchy i ciepły. Dość kapryśny, mokry, burzowy zapowiada się maj z okresami ochłodzenia i przymrozków. W czerwcu będzie bardzo ciepło, niemal upalnie, zwłaszcza w drugiej połowie roku. Lato będzie wyjątkowo kapryśne, zmienne. Lipiec nie ucieszy urlopowiczów. Najtrudniejsza będzie jego pierwsza połowa, w której pogoda da się Polakom mocno we znaki. Sierpień będzie suchy i bardzo ciepły. Jesień zapowiada się przyjemnie i będzie całkiem ładna, ale dość sucha. Sympatyczna pogoda czeka nas we wrześniu. Jedyne gorsze momenty to czas między 06 a 10 września. Październik będzie dość kapryśny, ale stosunkowo ciepły. Spokojna, typowo jesienna, pogoda zapowiada się w listopadzie. W połowie miesiąca może mieć miejsce atak zimy. W grudniu będzie dość zimno, przy małej ilości opadów. W Boże Narodzenie i nowy rok mogą nas czekać mroźne dni, ale śniegu nie będzie zbyt wiele.

Rok 2018

2018Dwójkowa, rozdarta natura roku 2018, wywołać może wiele niepokoju, lęku i niepewności. Niezwykle ważny ingres Urana w znak Byka wstrząśnie światową gospodarką i postawi na głowie znane nam modele ekonomiczne, ale o tym już za rok…

 

Mini-słowniczek astrologiczny


unnamed
– Ascendent: (wizerunek, obraz zewnętrzny); descendent: (relacje, partnerstwo, związki); Medium Coeli, skr. MC: (cele, dążenia, ambicje); Imum Coeli, skr. IC: (korzenie, bezpieczeństwo, stabilizacja) – tzw. kąty horoskopu, jego główne, kardynalne punkty.

– Aspekty: kątowe relacje między planetami. Kwadratury i opozycje – nieharmonijne, trygony – harmonijne, koniunkcje – w zależności od planet.

– Domy: sektory horoskopu odpowiedzialne za określone sfery, np. II – finanse, IV bezpieczeństwo, X – kariera.

– Ingres: wkroczenie planety w znak.

– Półkrzyż, krzyż, wielki trygon: figury planetarne składające się z kilku planet.

– Progresja, dyrekcja: techniki prognostyczne przesuwania planet po horoskopie bazujące na zasadzie „jeden dzień po urodzeniu – jeden rok (progresja)” lub stałej miary dla wszystkich obiektów (dyrekcja).

– Relokacja – astrologiczna technika przesuwania miejsca pobytu posiadacza horoskopu, za czym idzie zmiana układów osi i domów w horoskopie, a zarazem obsady planet w domach.

– Retrogradacja – pozorny ruch wsteczny planety po niebie.

– Tranzyt: bieżąca wędrówka planety po ekliptyce niebieskiej.

Warszawa, listopad 2016