Jakby nie brakowało nam przeróżnych lęków, które nas męczą od kilku lat, to na Dalekim Wschodzie pojawiły się nowe, choć jednocześnie bardzo stare – koreańskie. Kwestia północnokoreańskiego reżymu od dość dawna zaprzątała uwagę światowych mediów, analityków, politycznych sztabów. Ród Kimów rządzący Koreą przetrwał wiele momentów zwrotnych, wstrząsów i kryzysów. I choć zawsze były różne kłopoty z północną Koreą, to jednak nie na tyle, by skupiały one uwagę właściwie całego świata z niepokojem wypatrującego wiadomości z Półwyspu Koreańskiego.

Wnuk Kim Ir Sena – Kim Dzong Un – przerósł swojego charyzmatycznego dziadka, oraz niezrównoważonego ojca Kim Dzong Illa. Przerósł ich w tym, co jest typowe u krwawych dyktatorów – terrorem, epatowaniem strachem, butą i agresją. Korea Północna znalazła się w elitarnym klubie atomowych mocarstw. Kraj, który jeszcze niedawno był symbolem nędzy, ekonomicznej autarkii, głodu i politycznego stalinizmu, rzuca rękawicę największej potędze ekonomicznej i militarnej – Stanom Zjednoczonym. Północnokoreański reżym efektywnie rozwija swój potencjał militarny inwestując w budowę rakiet balistycznych, oraz głowic jądrowych. Seria prób z bronią jądrową, oraz latające nad głowami Koreańczyków z południa i Japończyków, rakiety balistyczne zaczęły coraz bardziej martwić świat. Jednak w momencie, gdy Kim wręcz otwarcie zaczął grozić, że zbombarduje ładunkami jądrowymi Stany Zjednoczone, zaczęło być niewesoło. Oczywiście nie ma mowy, by Korea Północna zaatakowała Stany Zjednoczone, ale już ich sojusznicy z południa półwyspu, Japonia, oraz znajdująca się pod amerykańskim protektoratem wyspa Guam, gdzie znajduje się strategiczny port amerykańskiej marynarki wojennej – one mogą realnie zostać zaatakowane. Oczywiście. Gdyby Kim pierwszy zaatakował sojuszników USA, albo samą wyspę Guam, Stany Zjednoczone na pewno użyłyby swoich sił i odpowiedziały zbrojnie. Kim wie doskonale o tym, że atak na USA lub sojuszników oznacza wypowiedzenie wojny, w której prawdopodobnie zostaną użyte taktyczne środki jądrowe. W konsekwencji północnokoreański reżym zostanie zniszczony, bo tej wojny wygrać nie może. Kluczem są jednak gigantyczne straty, skażenie promieniotwórcze, Hiroszima pomnożona razy sto. W takiej wojnie prawdopodobnie zginie około 10 milionów osób. Sama wojna wywoła globalny kryzys ekonomiczny na skalę dużo poważniejszą, niż ten z roku 2008. Takiej wojny zatem nikt nie chce, gdyż była by to misja samobójcza dla komunistycznego reżymu z północy. Celem Kima jest stworzenie sobie atomowej polisy ubezpieczeniowej, gdyż północnokoreański dyktator nie ma zamiaru skończyć jak Kaddafi lub Husein. Grożenie atomową szabelką zmusza świat do tego, by się z Kimem dogadywać, by się z nim liczyć. Ale ta zabawa i te gierki mogą niechcący wywołać wojnę, bo tak się już działo w historii, choćby II Wojna Iracka. Po drugiej stronie Kim ma amerykańskiego macho z gorącą głową – Donalda Trumpa, którego temperament, osobowość, zachowania i reakcje są mocno nieprzewidywalne. Atomowa wojna – choć bardzo mało prawdopodobna, wcale nie jest niemożliwa. Z astrologicznego punktu widzenia mają miejsce wydarzenia, które mogą niepokoić.

korea pln

 

W horoskopie Korei Północnej mają miejsce niezwykle mocne i ważne dyrekcje. Dyrekcyjne (a zarazem progresywne) Słońce po 25 latach wychodzi z XII domu i przekracza ascendent. Świat nagle doznał szoku, że w tym biednym, zacofanym kraju ze stalinowską dyktaturą, rozwija się zaawansowany przemysł jądrowy, rakietowy i kosmiczny. Jakim cudem w kraju, w którym ludzie umierali z głodu stworzono takie technologie? Wyjście Słońca z lękowego XII domu w wizerunkowy I dom sygnalizuje, że Korea Północna – niestety – staje się ważnym, liczącym się graczem na światowej scenie politycznej. W tymże samym horoskopie dyrekcyjny Uran wkracza na Medium Coeli tegoż horoskopu. Buntownicza, wybuchowa, wstrząsowa, rewolucyjna natura Urana na oznaczającym prestiż, pozycję, władzę i pozycję Medium Coeli wyzwala w północnokoreańskim reżymie entuzjazm i bojowego ducha, który każe im wierzyć, że są wyjątkowi, ważni, że zmieniają historię – co w pewnym sensie stało się prawdą. Podobnie mocne układy mają miejsce w horoskopie KimDzong Una (nie znamy jego godziny urodzenia), gdzie tranzytujący Pluton wkroczył mu na Słońce. To właśnie spowodowało, że Kim gra tak ostro, tak zdecydowanie, agresywnie i nie boi się iść na całość, jeśli nawet oznaczałoby to atomową zagładę.

 

kim dzong

 

Dramaturgię sytuacji wzmacniają astrologiczne wydarzenia u amerykańskiego adwersarza reżymu Kima. Plutoniczny, radykalny aspekt miał całkiem niedawno miejsce w horoskopie USA – opozycja Plutona do Słońca Niepodległości. Ostatnie zaś zaćmienie Słońca, które się przejechało przez USA, oraz ascendent Donalda Trumpa, niesie groźny, mroczny potencjał konfrontacji, oraz radykalizm, który sprawia, że Donald Trump może zdecydować się na drastyczne rozwiązania lub ostrą odpowiedź na koreańskie prowokacje. Czy zatem dojdzie do wojny? Niepokój pojawia się w listopadzie i grudniu, gdy słabnącą – ale jeszcze aktywną – kwadraturę Urana z Plutonem wzmocni Mars. Najprawdopodobniej jednak nie dojdzie do atomowej wojny, ale do jakichś potyczek, działań zaczepnych. Konwencjonalnych starć zatem wykluczyć nie można.

Słońce przebywa w Wadze, by 23.10 o godz. 7.28 wejść w znak Skorpiona. Z Wagi do Skorpiona przewędruje Merkury. Z Panny do Wagi przejdzie Wenus. Ingres w Skorpiona czeka Jowisza 10.10, Marsa zaś 22.10. Uran retrograduje w Baranie, Neptun zaś w Rybach. Pluton wędruje przez Koziorożca. Pełnia Księżyca będzie mieć miejsce 05.10 w Baranie. Nów zaś 19.10 w Wadze.

 

niebo10_2017

10

Lęków i niepokojów nie brakuje nam ostatnio, ale październik może okazać się całkiem niezły, a nawet spokojny. Jeśli więc odsuniemy na bok ostrą retorykę politycznych konfliktów i sporów, październikowe wydarzenia przyniosą sporo optymizmu. Głównym wydarzeniem miesiąca jest ingres Jowisza w znak Skorpiona, a na październikowym niebie ujrzymy figurę trójkąta dynamicznego. Jest ona złożona z harmonijnego trygona Urana w Baranie do Saturna w Strzelcu, oraz z dwóch nieharmonijnych aspektów – kwadratury Saturna z Marsem w Pannie, oraz kwinkunksa Marsa z Uranem. Trójkąt dynamiczny łącząc harmonijny kształt z energetycznymi, ostrymi aspektami (kwadratura i kwinkunks) często niesie mobilizację tworzącą pozytywne, konstruktywne rozwiązania. Wynik wyborów w Niemczech może być taką – z jednej strony stabilizującą informacją, gdyż czwarte zwycięstwo Merkel (zapowiadane przeze mnie w prognozie rocznej) to dobra wiadomość dla Niemiec, Europy i całego świata. Z drugiej zaś strony nie wszystko poszło dobrze. CDU straciło 10 % na rzecz antyimigranckiej, faszyzującej AfD, więc wyborcy ukarali Merkel za jej nadmiernie otwartą na uchodźców politykę. Mimo wejścia populistów do Bundestagu, Niemcy mogą odetchnąć. Jowisz na Medium Coeli RFN przynosi Niemcom szansę na kontynuację dobrej koniunktury ekonomicznej, oraz chroni Niemcy przed szaleństwem populistycznej władzy, która mogłaby wywrócić znany nam porządek europejski do góry nogami. Zwycięstwo Merkel dopełnia cykl innych ważnych wyborów, które zatrzymywały pochód populistów (Holandia, Austria, Francja). I choć w powojennej historii Niemiec to pierwszy raz, gdy w Bundestagu pojawia się skrajna, radykalna siła polityczna, to przynajmniej na razie nie stanowi ona jakiegoś wielkiego zagrożenia.

 

AMERKEL

Sukces kanclerz Niemiec Angeli Merkel w wyborach do Bundestagu był gorzkim zwycięstwem, gdyż rządzona przez nią CDU osiągnęła słaby wynik. Jednak jej zwycięstwo jest faktem i po raz czwarty będzie kanclerzem. Co sprawiło, że mimo niemal samobójczej politycznie decyzji o otwarciu granic na uchodźców, bez konsultacji z przywódcami innych państw UE, wygrała wybory? Jeszcze na wiosnę analitycy postawili na niej kreskę zakładając, że Angela się już od porażki nie wywinie. Niespodziewanie w wakacje jej notowania zaczęły rosnąć i się utrzymały aż do wyborów. Przyczyną jej sukcesu – pomimo dramatycznych okoliczności wewnętrznych – jest wędrujący jej od wakacji Jowisz przez Medium Coeli, a teraz X dom (kariera, sukces, powodzenie). Jednak kanclerz Niemiec z trudem dokończy (o ile w ogóle) czwartą kadencję na stanowisku kanclerza. Od roku 2019 dostaje się bowiem pod niezwykle trudną opozycję Plutona do Słońca, co może ją wysadzić z siodła, podobnie jak stało się to z kanclerzem Adenauerem i Helmutem Kohlem, którzy też nie dokończyli swoich ostatnich kadencji.

MERKEL-TRANZYT

Znaczący dla świata jest również ingres Jowisza w znak Skorpiona. Jego wejście w Skorpiona przyniesie wzmożenie zainteresowania spiskowymi teoriami, falę fałszywych newsów na Internecie, ostrą rywalizację służb specjalnych, jakieś skandale lub sensacje związane z aferami finansowymi, ujawnienie tajemnic wywiadów, nakręcanie się baniek spekulacyjnych na rynkach finansowych, nową falę seksu i erotyzmu w mediach, kulturze i sztuce, wzrost zainteresowania erotyzmem w mediach i Internecie.

Rosnące poparcie dla Prawa i Sprawiedliwości wbrew serii skandali, afer i medialnych wpadek wydaje się całkowicie niezrozumiałe. Politolodzy tłumaczą wysokie notowania PiS słabością opozycji, wysoką medialną sprawnością rządzącej prawicy, skuteczną polityką socjalnego rozdawnictwa. Większość Polaków nie przywiązuje uwagi do kwestii ustrojowych, konstytucyjnych, wolności, niezależności sądownictwa skupiając się na codzienności i bieżącej sytuacji bytowej. To nic nowego. Tak było już wiele razy w polskiej historii. Wysokie notowania PiS tłumaczy Jowisz na ascendencie horoskopu partii. Wszakże wysokie notowania rządzącej prawicy nie muszą się przenieść na wynik w przyszłorocznych wyborach samorządowych i za dwa lata – w parlamentarnych – oczywiście jeśli aktualnie rządzący nie zastosują jakichś sztuczek lub nawet otwartego fałszerstwa wyniku ewentualnie siłowych rozwiązań w przypadku przegranych wyborów, co wcale nie jest takie niemożliwie. Opozycja Urana do Słońca Konstytucji III RP przyniosła zamach na niezależne sądownictwo, a także porządek konstytucyjny, więc powoli, krok po kroku staczamy się ku autorytarnej dyktaturze. Czy zrealizuje się u nas scenariusz węgierski, rosyjski i turecki, czyli zanik wolnych mediów, atrofia opozycji, bierność i apatia społeczeństwa zadowolonego z niewielkiej, ale jednak stabilizacji ekonomicznej? Pisałem już o tym kilka razy, ale nie zaszkodzi powtórzyć, tym bardziej, że październik (jak i cała jesień) będzie w tej materii przełomowy.

W horoskopie głównych graczy politycznych mamy do czynienia z wyraźnym przesileniem. Jarosławowi Kaczyńskiemu po raz trzeci Saturn przechodzi opozycją w stosunku do Słońca, przy trwającej progresji Słońca do Saturna. Kończy się też powoli spokojny – dwuletni czas u prezydenta Andrzeja Dudy, który wprawdzie miał teraz nieco zawirowań (kwadratura Urana do Marsa horoskopu zaprzysiężenia). Aspekt ten wyzwolił w nim bunt, który się przerodził w weto dwóch ustaw związanych z reformą sądownictwa. Od nowego roku zaczyna się zdecydowanie bardziej dynamiczny czas. W styczniu Saturn zacznie opozycję do Marsa, a w kolejnych miesiącach Saturn wkracza mu na Imum Coeli horoskopu zaprzysiężenia. I choć Duda nie chce wojny z Kaczyńskim, najchętniej by się z nim jakoś ułożył (co próbuje) to jednak obaj są skazani na konflikt. Opozycję Saturna do Słońca widzimy w październiku również w horoskopie Prawa i Sprawiedliwości, a także koniunkcję Saturna z Marsem, co zapowiada zasadniczy zwrot sytuacji politycznej w kraju. I choć wydawało się, że Kaczyński skutecznie pokonał opozycję, spacyfikował protesty, wykiwał wszystkich tych, którzy wzywali do buntu, to jesień już dla obecnie rządzących nie będzie pomyślna. Zaczną się ujawniać silne napięcia w obozie prawicy, którą wstrząsną konflikty, waśnie i spory. PiS może się pośliznąć na tzw. repolonizacji mediów, oraz na kombinacjach przy zmianach w ordynacji do wyborów samorządowych. To szansa dla niemal rozbitej i zmarginalizowanej opozycji, która się zacznie powoli podnosić z upadku. Nie jest wykluczone, że na ulicę wrócą protesty i marsze. Tym razem – mimo jesieni – głośniejsze, gorętsze i bardziej radykalne.

Znakomita sytuacja polskiej gospodarki jest niezaprzeczalnym faktem. I tak jak totalną bzdurą było hasło sprzed ostatnich wyborów parlamentarnych – Polska w ruinie – tak przesadne zachwyty nad aktualnym stanem krajowej ekonomii też jest pozbawione sensu. I choć nic nie zapowiada żadnych zawirowań lub kryzysu, to jednak jesienią „coś” może się zdarzyć, co przynieść może niezbyt miłą niespodziankę na rynkach finansowych lub w gospodarce. Nie musi to być coś bardzo dramaturgicznego. Wystarczy, że wyraźnie zmieni się trend w krajowej gospodarce, pojawią się słabsze wyniki lub jakieś zagraniczne zawirowania wpłyną na sytuację krajową. Powodem niepokojów mogą być nasze konflikty z Unią w kwestii naruszenia prawa unijnego, spory związane z niepodporządkowaniem się wyrokowi Trybunału Sprawiedliwości UE, zamach na niezależność sądów. To wszystko może spowodować osłabienie naszej stabilności, a w efekcie wątpliwości potencjalnych inwestorów lub osłabienie naszej wiarygodności. Trzecie przejście Urana przez Słońce horoskopu Warszawskiej Giełdy, oraz wskaźnika WIG20 zapowiada jakieś jesienne wstrząsy na polskim rynku.