Światem filmowym Hollywoodu wstrząsnęła wielka afera z udziałem słynnego producenta filmowego, szefa wytwórni Miramax Harveya Weinsteina. Okazało się, że ten twórca sukcesu filmów Pulp Fiction, Władca Pierścieni, Angielski Pacjent – i wielu innych – przez długie lata molestował, wykorzystywał seksualnie, wywierał bezwzględną presję na młode aktorki spragnione sukcesu w hollywoodzkiej fabryce snów. Brukowce na całym świecie trąbią o kolejnych ujawnianych historiach kobiet, które dostały „propozycję nie do odrzucenia” od słynnego producenta. Okazało się jednak, że to nie jakaś pojedyncza opowieść – to reguła. Przez długie lata reżyserzy, producenci, scenarzyści, właściciele studiów filmowych wykorzystywali młode, naiwne, ale zdeterminowane na osiągnięcie sukcesu kobiety. Wszakże to „tylko” świat celebrytów, ludzi znanych i błyszczących w mediach. Kwestia molestowania, mobbingu, wykorzystywania władzy, pozycji zawodowej, oraz przemoc wobec kobiet, zaczęła więc rozgrzewać media, uruchomiła burzliwe dyskusje publicystów, podkręciła ruch na forach zajmujących się przemocą wobec kobiet.

Co się stało, że nagle kobiety nabrały odwagi, by się podzielić swoimi wstydliwymi tajemnicami? W końcu każdy z nas słyszał podobne historie. „Coś” musiało stać się wyzwalaczem tego masowego ruchu. Odpowiedź tkwi w astrologii. Niemal dokładnie wtedy, gdy Jowisz wkroczył w znak Skorpiona, wybuchła afera z Weinsteinem. Ale dlaczego Jowisz i dlaczego Skorpion? W końcu Jowisza kojarzymy raczej z czymś pozytywnym, przyjemnym i dobrym. Jowisz w tradycji astrologii jest odpowiedzialny za rozwój, ekspansję, sukces i zaliczany jest do tzw. benefików, czyli planet dobroczynnych. Tu zaś jest mowa o rzeczach przykrych, wstydliwych i trudnych. Patologie związane z relacjami międzyludzkimi, seks, przemoc, mobbing to niemal klasyka znaku Skorpiona. Jowisz zaś nie tylko przynosi szczęście i sukcesy. Jego działanie w astrologii jest szersze. Odpowiada bowiem za ekspansję, wzrost, ochronę, postęp, przywileje i prawa. Każda planeta – nawet Jowisz – też może działać negatywnie, nieharmonijnie, toksycznie. W tym wypadku Jowisz – w zgodzie z własną naturą – rozkręcił, wzniecił, ujawnił, rozbudził skorpionowe procesy (przemoc, seks, władza i kontrola). Samo wydarzenie – choć dotyka bolesnych, trudnych i nieprzyjemnych tematów, ma jednak niezwykle pozytywne konsekwencje. Pozwoliło to licznym ofiarom przemocy (w tym również mężczyznom) na zjednoczenie się, ujawnienie swoich dramatów i tajemnic, wyjście z cienia, z hipokryzji. Wiele ofiar przemocy seksualnej czuje się samotne (samotni). Gdy zaś dzielimy się swoją traumą, uwalnia się z nas napięcie, toksyczny ból, poczucie bezradności. I wtedy okazuje się, że wszechpotężny Weinstein zaczyna się zachowywać jak dziecko specjalnej troski, które płacze w kąciku, bo ktoś na niego coś złego powiedział. Wszakże nie tylko kobiety zgłaszają przypadki molestowania. Coraz więcej mężczyzn przyznaje się do tego, że oni też byli molestowani,

Akcja #MeToo, choć jest mocno napompowana, narcystyczna i medialna, daje poszkodowanym przez przemoc seksualną szansę na wyrwanie się z syndromu ofiary. Zachęca molestowane i gwałcone osoby do dzielenia się swoimi traumami, pokonania bariery wstydu, poczucia winy. To także broń na wykorzystujących swoją pozycję i władzę psychopatów, którzy mogą od tej pory poczuć się mniej pewnie, mając świadomość, że zło, które czynią, może zostać ujawnione. Jowisz w Skorpionie wpuścił światło w mroczne rejony ludzkiej duszy. Tam gdzie zaś pojawia się światło, cień nie jest już tak straszny, tak bardzo toksyczny i destrukcyjny.

Słońce przebywa w Skorpionie, by 22.11 o godzinie 04.06 wejść w znak Strzelca, w którym znajdzie się również Merkury i w którym przebywa również Saturn. Z Wagi do Skorpiona przewędruje Wenus. Mars znajduje się w Wadze, Jowisz zaś w Skorpionie. Uran retrograduje w Baranie, Neptun zaś w Rybach, by 22.11 przejść w ruch postępowy. Pluton znajduje się w Koziorożcu. Pełnia Księżyca będzie mieć miejsce 04.11 w znaku Byka, nów zaś 18.11 w znaku Skorpiona.

 

niebo11_2017

11

I choć nikt o zdrowych zmysłach nie mógłby powiedzieć, że żyjemy w spokojnych czasach, to jednak minione dwa miesiące na tle lat poprzednich były stosunkowo spokojne. Uzasadnieniem tego był spokój na niebie i dość umiarkowane konfiguracje planetarne. Sytuacja jednak się zmienia. Niekoniecznie na plus. Na kilka miesięcy bowiem wraca słynna kwadratura Urana z Plutonem, choć będą to już tylko „resztki” po niej. Jej najdokładniejsza wersja miała miejsce w latach 2012-2015 i słabnie. Teraz wróci jedynie z orbą sięgającą 5 stopni, czyli niezbyt mocną. Mimo to wystarczy na to, by od połowy listopada, aż do połowy grudnia, do tej kwadratury doszła opozycja Marsa w Wadze z Uranem, co tworzy figurę półkrzyża znaków kardynalnych. Obecność w nim trzech „twardych”, działających maleficznie planet nie wróży niczego spokojnego. Na świecie znów zrobi się gorąco i niespokojnie. Wrócą stare demony, do których dołączą nowe. Niesie to podniesienie globalnego napięcia, wojenną retorykę, militarną mobilizację. I choć Państwo Islamskie jest w odwrocie, a jego kres jest bliski, to przed ostatecznym zgnieceniem tej wyciągniętej z mroków średniowiecza organizacji może ona uderzyć mocno i dotkliwie. Zaogni się również sytuacja na Półwyspie Koreańskim, gdzie dyktator Korei Płn. Kim Dzong Un znów rozpocznie kolejny etap negocjacji ze światem przy pomocy ładunków jądrowych. Mimo to jednak do atomowej wojny w Korei raczej nie będzie. Półkrzyż ten może przynieść również pierwsze poważniejsze ostrzeżenia przed nieuchronnie nadciągającym kryzysie ekonomicznym, który prawdopodobnie rozpocznie się w pierwszych miesiącach nowego roku. Nasza uwaga powinna być skoncentrowana na pewnych ciekawych, nowych produktach ekonomicznych, które mogą odegrać kluczową rolę w tworzeniu się całkowicie nowej gospodarki. Chodzi o wielki przebój inwestorów – kryptowalutę bitcoina. Jednak – jak każde nowe innowacyjne przedsięwzięcie – narażone jest ono na wściekłą spekulację, bezwzględną wolnoamerykową grę. Bitcoin tylko przez ostatnich dwanaście miesięcy wzrósł aż o ponad 1000%! i kosztuje obecnie 24 tys. złotych. Startował zaś z poziomu mniej więcej jednego złotego. Zachwyceni inwestorzy nie chcą przyjąć do wiadomości tego, że historia lubi się powtarzać, i że podobne bańki spekulacyjne są wpisane w historię ekonomii. Zapomnieliśmy bowiem, że całkiem niedawno – w roku 1999 – wybuchł tzw. kryzys dotcomów, czyli upadła mocno napompowana bańka spekulacyjna na rynku spółek internetowych. I choć to w gruncie rzeczy na razie niszowy produkt ekonomiczny, to jednak będzie mieć on ogromny wpływ na przyszłość globalnej ekonomii. Technologia blockchain zrewolucjonizuje pojęcie tego, czym jest pieniądz, płacenie, zarabianie i inwestowanie. Jednak napompowana bańka na bitcoinie musi wybuchnąć. Dlaczego bitcoin tam urósł? W latach 2015-2016 przez Słońce horoskopu tej kryptowaluty wędrował Pluton, który zadziałał tu nieco ja Jowisz, rozkręcił i napompował bitcoina. Ale plutoniczne procesy są niebezpieczne i radykalne, więc „coś” z bitcoinem się musi wydarzyć. W roku 2018 czekają bitcoina ostre aspekty: kwadratura Saturna z Księżycem, koniunkcja z Marsem, a pod koniec roku i ze Słońcem. Pierwszy aspekt zaczyna się już w styczniu i kolejne będą rozciągnięte na cały rok, który bitcoin zakończy z wysoką przeceną. Dramatyczny upadek dotcomów nie zahamował rozwoju rynku internetowego, więc i pęknięcie bańki na bitcoinie nie zakończy przyszłości kryptowalut.

BITCOIN

Czeka nas również w listopadzie (oraz w grudniu) inna – przyjazna, stabilna i harmonijna figura, jaką jest tzw. bisekstyl. Jest to trójkąt złożony z trygona oraz dwóch sekstylów. Jego wpływ łagodzić będzie napięcia i zawirowania. I choć półkrzyż może ostrzegać przed kryzysem, to bisekstyl pozwoli utrzymać, a nawet wzmocnić, tempo wzrostu globalnej gospodarki, oraz przyniesie sygnały pozytywnych zmian społecznych, przede wszystkim obronę świata zachodniego przed zalewem propagandy, oraz fałszywych wiadomości, które są masowo produkowane przez rosyjskie fabryki trolli, a tak naprawdę przez rosyjskie służby specjalne, wywiad i kremlowską propagandę.

W listopadzie mamy kilka ważnych aspektów w ważnych horoskopach. Koniunkcja Jowisza ze Słońcem Traktatu z Maastricht sprawia, że Bruksela może ogłaszać koniec europejskiego kryzysu, który niemal wywalił w powietrze wspólnotę europejską. W horoskopie Szwecji Saturn na Słońcu przynieść może kolejny zamach terrorystyczny. W horoskopie Grecji Uran przejdzie przez ascendent, więc w tym kraju, w którym ostatnio się nieco uspokoiło, znów może być gorąco i prawdopodobnie dojdzie tam do politycznego przesilenia. W horoskopie Rosji Saturn na Słońcu obnaży słabości kremlowskiej propagandy, która za wszelką cenę chce pokazać, że Rosja to wielkie imperium. Prawdopodobnie zdarzy się coś, co będzie prestiżową porażką putinowskiej propagandy. Podobnie widowiskowy aspekt widać w horoskopie prezydentury Aleksandra Łukaszenki. Uran na Imum Coeli sprawia, że czeka go być może najtrudniejszy czas w całej jego pięciokrotnej kadencji na stanowisku prezydenta Białorusi. Potężne zamieszanie w Hiszpanii związane z próbą secesji Katalonii ma też pewien rosyjski wątek. Putinowskie służby lubią się kręcić wszędzie tam, gdzie dochodzi do wewnętrznych sporów i konfliktów o charakterze nacjonalistycznym. Wygląda jednak na to, że Hiszpania uniknie dramatu, jakim byłaby secesja Katalonii, co by również zadało cios całej UE. W przyszłym roku Jowisz będzie tranzytować Słońce i MC horoskopu Hiszpanii, więc kwestia Katalonii rozejdzie się po kościach, a kremlowskie służby zaliczą kolejną po Francji, Niemczech i Holandii porażkę. Jowisz na Medium Coeli, oraz Saturn na ascendencie Donalda Tuska, sprawi, że przewodniczący Rady Unii Europejskiej odegra jakąś niezwykle ważną rolę w tworzeniu się zrębów nowej unijnej polityki, ale być może będzie to miało też jakiś polski akcent.

Tragiczna, samobójcza śmierć Piotra Szczęsnego z Niepołomic, przypominająca śmierć Ryszarda Siwca z września 1968 roku, oraz Jana Palacha w Czechosłowacji, który zginął cztery miesiące później, miały ten sam wspólny wątek. Wszyscy trzej protestowali tak samo przeciw sytuacji politycznej, przeciw represjom, opresyjności władzy, jak też przeciw obojętności i apatii, w której znalazło się społeczeństwo. Konformizm, przyzwyczajenie, stagnacja – to jest coś, na co grają wszystkie dyktatury. To gierkowska „mała stabilizacja”, albo znane powiedzenie Kisiela: „To, że jesteśmy w dupie, to jasne. Problem w tym, że zaczynamy się w niej urządzać.” Śmierć Piotra Szczęsnego jest niewygodnym faktem zarówno dla władzy, która chce tworzyć obraz szczęśliwego, skupionego na bieżącym życiu społeczeństwa. Jest niewygodna dla opozycji, która nie może wykorzystać tej śmierci do politycznej walki. Najbardziej jest jednak niewygodna dla zwykłego Polaka, który nie bardzo rozumie, co się właściwie stało i dlaczego. Na dziś nie znam danych urodzenia Piotra Szczęsnego, ale postaram się przedstawić jego horoskop w prognozie na grudzień.

Od wielu miesięcy zapowiadam twarde, kryzysowe aspekty w horoskopach Jarosława Kaczyńskiego, oraz Prawa i Sprawiedliwości – opozycja Saturna do Słońca. To trudne układy, które przynoszą często kryzys lub osłabienie. Jednak notowania PiS są rekordowe, a Jarosław Kaczyński przenosi pionki na szachownicy, jak tylko ma na to ochotę, więc o co chodzi? Działanie Saturna nie musi mieć spektakularnego wymiaru, a notowania poparcia nie są w tej materii czymś do końca wiarygodnym. Bronisław Komorowski dwa miesiące przed wyborami miał 75 % poparcia, a wybory przegrał sromotnie. Uważam zatem, że PiS i Jarosław Kaczyński w połowie kadencji doszli już do ściany od której od tej pory zaczną się wyłącznie odbijać. Mimo to nie jest wykluczone, że Kaczyński zdominuje prezydenta Dudę ogrywając go w kwestii reformy sądownictwa. Tak czy inaczej, obaj panowie mimo, że nie chcą konflikty, są na niego skazani.

Kłopoty rodzimej władzy widać również w horoskopie polskiej akcesji do Unii Europejskiej. Saturn na ascendencie wejścia Polski do UE sprawia, że z Brukseli przyjdą jakieś niepomyślne, przykre dla rządu informacje – np. obcięcie funduszy w przyszłym rozdaniu, krytyka za likwidację trójpodziału władzy i niezależności sądownictwa.

Listopad przynosi wyraźny początek kampanii wyborczej do samorządów. To być może ostatnia szansa demokratycznej opozycji by się przeciwstawić pisowskiemu walcowi, który rozjeżdża kolejne instytucje i demokratyczny ład. W horoskopie tzw. „trzech tenorów”, czyli horoskopie spotkania założycieli Platformy Obywatelskiej pojawia się pierwsze światełko po dramatycznym upadku notowań tej partii. Jowisz na Marsie sprawił, że zgłoszenie kandydatury Rafała Trzaskowskiego na prezydenta Warszawy obudziło energię w pogrążonej w marazmie partii, a zarazem wywołało ferment na łonie całej opozycji.

Pogoda w listopadzie nie będzie jakoś szczególnie odbiegać od normy. Czeka nas dość typowy, raczej mokry, mglisty, ale niezbyt zimny listopad. Pogoda może się skomplikować między 17 a 22 listopada, gdy może dojść do jakiegoś poważniejszego załamania i być może nawet krótkiego ataku zimy.

Nie ma najmniejszej wątpliwości, że sytuacja krajowej gospodarki jest bardzo dobra. Niskie bezrobocie, wzrost dochodów budżetu, wysoki wzrost PKB – to wszystko są fakty, z którymi nie można dyskutować. Sytuacja jednak mocno się zmienia, gdy spojrzymy na szczegóły. Głównym składnikiem wzrostu jest konsumpcja. Tylko w zeszłym roku inwestycje spadły aż o 8%, a w tym roku są w stagnacji. W sytuacji jakiegoś zawirowania na rynkach światowych, wzrost PKB oparty na konsumpcji dramatycznie spadnie, a wraz z nim nadejdzie w polskiej gospodarce wielki kryzys. Jego zapowiedzi są widoczne w horoskopie warszawskiej giełdy. Uran po raz drugi przejdzie przez Słońce dwóch głównych wskaźników – WIG i WIG 20. Trzecie będzie mieć miejsce w lutym przyszłego roku, więc być może jeszcze w tym roku nie wydarzy się nic niepokojącego, ale w przyszłym jest to już bardziej prawdopodobne.

WIG20