Władymir Putin stoczył w ostatnich trzech latach wiele bitew. Były to regularne, zwycięskie operacje militarne, w których czynny udział brały rosyjskie wojska. Tym właśnie było zajęcie Krymu, wojna na wschodzie Ukrainy w Donbasie i Ługańsku, aktywne uczestnictwo w wojnie w Syrii. Putin toczył jednak niepomiernie ważniejsze bitwy, jakimi okazały się wielkie ofensywy polityczne – rosyjska kampania propagandowa, która od kilku już lat zamienia media społecznościowe zachodniego świata w ściek szamba, agresji, nienawiści, nietolerancji i szaleństwa. Setki płatnych trolli penetrują portale społecznościowe, rozsiewają fałszywe informacje (fake newsy), manipulują opinią publiczną, wzmacniają lękowe, populistyczne emocje. Dzieje się to już od wielu lat, ale w ostatnim okresie nastąpiła ich niemal eksplozja, zwłaszcza po rosyjskiej agresji na Ukrainę. Kolejnym jej etapem było produkowanie w hurtowych ilościach fałszywych newsów związanych z imigrantami zalewającymi Europę o popełnianych przez nich zbrodniach, gwałtach, zamachach. Wielkim „sukcesem” Rosji było wykorzystanie fake newsów w ramach referendum brytyjskiego dotyczącego Brexitu. Jednak największym zwycięstwem internetowych wojsk Putina stał się wynik wyborów w USA, gdy ich protegowany Donald Trump został prezydentem. Co sprawiło, że Putinowi tak dobrze szło na tych militarno-internetowych frontach? Jego największy sukces – wybór Trumpa – nałożył się na tranzyt Jowisza przez Słońce. Jeszcze bardziej pomyślny układ widzimy w horoskopie jego III kadencji, gdzie progresywne Słońce wędruje przez Jowisza. Ale coś w tym doskonałym mechanizmie zaczęło się zacinać. Tranzyt Saturna przez Marsa horoskopu Putina, oraz Uran na MC horoskopu III prezydencji sprawiły, że dobra passa się Putinowi skończyła. Najpierw w Austrii wybory wygrał kandydat proeuropejski, potem w Holandii klęskę zaliczyli populiści Geerta Wildersa. Kluczowe jednak były wybory we Francji, gdzie putinowskie brygady internetowe stawały na głowie, by wybory te wygrała Marine Lepen. Wygrana Macrona to duży i bolesny cios dla Putina. I choć kremlowska propaganda stawała na głowie, by zminimalizować konsekwencje sankcji po tym, jak zostały one nałożone na Rosję za agresję na Ukrainę, to jednak dane ekonomiczne są bolesne. PKB Rosji spadł dramatycznie, ale jeszcze bardziej spadły dochody społeczeństwa, zwłaszcza klasy średniej. Tu spadek wyniósł ponad 10%. Putin wprawdzie dostał bolesny cios, ale na pewno jeszcze nie przegrywa. Jesienią Jowisz przewędruje mu przez ascendent, co bardzo go wzmocni, ale wstrząsowy tranzyt Urana przez MC horoskopu III kadencji sprawi, że pod koniec roku jego gwiazda zacznie słabnąć, a w przyszłym roku czekają go duże problemy.

Słońce przebywa w Bliźniętach, by 21.06 o godz. 6.25 wejść w znak Raka. Moment ten – letnie przesilenie – jest jednocześnie najdłuższym dniem roku, a zarazem początkiem astronomicznego lata. Z Byka, poprzez Bliźnięta, aż po znak Raka przewędruje Merkury. Wenus zmieni znak z Barana na Byka. Mars znajduje się w Bliźniętach, by 04.06 wejść w Raka. Jowisz 09.06 kończy retrogradację w Wadze i przechodzi w ruch postępowy. Saturn retrograduje w Strzelcu, Pluton zaś w Koziorożcu. Uran wędruje przez Barana, Neptun zaś przez Ryby, by w połowie miesiąca przejść w ruch wsteczny. Pełnia Księżyca będzie mieć miejsce 09.06 w znaku Strzelca. Nów zaś 24.06 w Raku.
niebo06_2017

06

Po serii wstrząsów z ostatniego roku, które rozjechały światową scenę polityczną, wkroczyliśmy w nieco spokojniejszy, bardziej stabilny i przewidywalny czas. Jednym z jego przejawów jest początek odwrotu populizmu, który demolował globalną politykę. W czerwcu czekają nas – podobnie jak w maju – dwie interesujące figury planetarne – dwa trójkąty: dynamiczny i syntetyczny. Trójkąt dynamiczny tworzą Jowisz w Wadze, Mars w Raku, oraz Neptun w Rybach. I choć trójką kojarzy nam się raczej z harmonijną figurą, to ta wersja jest bardziej „zaostrzona”. Ma on bowiem w sobie dwa nieharmonijne aspekty: kwadraturę i kwinkunks, ale również jeden harmonijny – trygon. Nieco podobnie jest z drugim trójkątem – syntetycznym, zwanym też klinem. Tworzy go Saturn w Strzelcu, Uran w Baranie, oraz Mars w Bliźniętach. Tu też mamy mix harmonijnych aspektów (trygon i sekstyl), z nieharmonijnym (opozycja). Dodatkowo na pełni Księżyca nałoży się ona na opozycję Saturna i Marsa, wzmacniając sam trójkąt. I choć czerwiec będzie miesiącem z dość umiarkowaną energią, to momentem ostrym i krytycznym będzie właśnie pełnia z 09.06, która może przynieść dużą dramaturgię – konflikty zbrojne, zamachy terrorystyczne, oraz pogodowe kataklizmy.

Zwycięstwo Emmanuela Macrona w wyborach prezydenckich we Francji niesie zupełnie nową jakość w europejskiej polityce i chyba śmiało można mówić, że zakończyło dramatyczny kryzys Unii, który trwał od niemal siedmiu lat, od czasu wybuchu globalnego kryzysu ekonomicznego. Losy Unii Europejskiej zawisły na włosku i gdyby wygrała Lepen, właściwie oznaczałoby to koniec UE w obecnej formie. Z tego punktu widzenia ciekawie wygląda horoskop zaprzysiężenia Macrona. Słońce wprawdzie w konserwatywnym Byku, ale za to w modernistycznym i postępowym XI domu. Trygon Plutona do Słońca da Macronowi determinację, odwagę i stanowczość. Dodatkowym wzmocnieniem są również jakości kardynalne, które dają moc w podejmowaniu decyzji. Ascendent w znaku Raka jednak ma tendencje do wycofywania się. Tym bardziej, że Księżyc znajduje się w znaku wygnania, w Koziorożcu, w trudnej koniunkcji z Saturnem. Pomagają mu jednak trygony Merkurego i Urana, oraz ich koniunkcja, co sprzyja komunikacji. Ważnym, głośnym tematem stało się też małżeństwo Macrona z dużo starszą partnerką, co we Francji przyjęto spokojnie i życzliwie. Nasi zaś polscy macho dali popis chamstwa i prymitywizmu. Wenus reprezentująca kobiecą zasadę i energię jest w Baranie (wygnanie) i w X domu. I choć nie jest to komfortowa pozycja dla Wenus, to jednak jej znaczenie (żona prezydenta) będzie mieć kluczową rolę. Będzie tym, kim była wcześniej – mentorką i doradcą. Jak będzie zatem wyglądać prezydentura Macrona? Wcale nie będzie łatwa. Już jesienią przez Słońce Macrona przejdzie Saturn, co sprawi, że wdrażane przez niego reformy i zmiany napotkają zaciekły opór i niechęć społeczeństwa. Pod znakiem zapytania też staje jego reelekcja. W roku 2022 Pluton wędrując przez ascendent może zakwestionować jego pozycję, osiągnięcia i popularność.

Macron_zaprzys

Donald Trump dostarcza mediom licznych powodów do tego, by jego postać znalazła się w centrum uwagi i trzeba przyznać, że stara się mocno. Poważna sprawa związana z kontaktami zarówno jego samego, jak i jego współpracowników z rosyjskimi służbami i politykami przed wyborami, a tak naprawdę z wywiadem, doprowadziła do dochodzenia FBI w tej sprawie. Trump zareagował na to zwolnieniem szefa FBI Comeya, co zdarzyło się zaledwie drugi raz w dotychczasowej historii FBI. Jego kontrowersyjne decyzje i napięcia, które wywołuje, niosą duże rozchwianie w globalnej polityce. Mimo to widać, że stał się on również wygodnym chłopcem do bicia dla mediów, a jego niektóre decyzje są słuszne i rozsądne (apel o solidarne wpłaty na rzecz obronności członków NATO), tyle, że umyka to w powodzi szaleństwa. Jego kłopoty są konsekwencją Saturna w koniunkcji z Księżycem, oraz w opozycji do Słońca. Najboleśniej dopadną go te tranzyty w wakacje. Dyrekcyjny Uran zaś na ascendencie w roku 2018 będzie dla niego potężnym ciosem. I choć raczej nie dojdzie do impeachmentu, to on sam może kiepsko znieść (zdrowotnie lub emocjonalnie) szaleńcze tempo, w którym funkcjonuje.

Odkąd Pluton przewędrował przez Słońce (rok 2013), oraz Imum Coeli horoskopu III Rzeczpospolitej (2015), było wiadomo, że czeka nas coś niezwykle mocnego, trudnego, dramatycznego, wstrząsającego. Pierwszy tranzyt zmobilizował wszelkie ultra radykalne siły polityczne, zarówno z lewej, jak i z prawej strony. Te z lewej zaczęły nakręcać roszczeniowe żądania, te z prawej nacjonalistyczne, faszyzujące, radykalne nastroje. Część prawicy również postawiła na twardy konserwatyzm religijny i obyczajowy. Oba nurty mają jednak wiele ze sobą wspólnego. Odwołały się do czystego populizmu. Ponura plutoniczna energia wyraźnie sygnalizowała, że ten radykalizm podgrzewają kremlowskie służby propagandowe, które mają jeden cel. W każdym kraju, który jest w zasięgu ich zainteresowania, należy aktywizować wszelkie skrajne siły i nurty polityczne, by doprowadzić do destabilizacji społecznej i politycznej. Celem Rosji jest bowiem już od dawna rozbicie europejskiej jedności i solidarności, gdyż Rosja niszcząc Unię Europejską chce doprowadzić do sytuacji, gdy – jak przed laty – dogadywała się z poszczególnymi rządami, korporacjami i przywódcami, przy użyciu potężnych lobbystów, łapówek, korupcji, szantaży i propagandy. W zasadzie metody te nie zmieniły się od blisko trzystu lat. Destabilizacja sytuacji w Polsce jest również dla Rosji niezwykle ważna, stąd jej wsparcie dla wszelkich radykałów, watażków, fanatyków, nacjonalistów (Tymiński, Rydzyk, Lepper, ONR, Zmiana, Samoobrona). Ciosem w demokrację, liberalizm, państwo prawa stały się tak naprawdę konsekwencje wygranych wyborów prezydenckich i parlamentarnych w roku 2015 przez Prawo i Sprawiedliwość. W ciągu kilku miesięcy dokonały się zmiany, które w zasadzie można określić upadkiem liberalnej demokracji. Pluton wędrując przez Słońce i IC horoskopu III RP wypuścił najbardziej parszywe i plugawe emocje, jakie drzemały w polskim narodzie: szowinizm, nacjonalizm, antysemityzm, zawiść, nienawiść do elit i inteligencji, prymitywne folwarczne resentymenty, ciemnotę, agresję. Emocje te były w Polakach od bardzo dawna, ale władza ich nie budziła. Ostatni raz stało się to w 1968 roku, gdy uczynił to Gomułka i Moczar przy pomocy narodowych katolików, nacjonalistycznych nurtów PZPR (natolińczycy), potem jeszcze przez chwilę w stanie wojennym obudziło się zjednoczenie Grunwald najbardziej betonowych komunistów. Polski syndrom folwarczny, hodowane od wieków urazy, traumy i nienawiść do elit, władzy, „panów” – to demony ludu. Szlachta i inteligencja zaś pielęgnowały sarmackie przesądy, mity, megalomanię, narcyzm, pseudoromantyczne, mesjanistyczne wizje.

Pluton sprawił, że ujawniły się nasze najbardziej toksyczne emocje i lęki, które zostały zaprzęgnięte do populistycznej, nacjonalistycznej, antyeuropejskiej propagandy uprawianej przez ekipę dobrej zmiany, która niczym walec przetoczyła się przez kraj niszcząc po drodze wszelkie zagrażające jej autokratycznej pozycji instytucje. Totalitarne zapędy, populistyczna, faszyzująca, napuszczająca na innych retoryka to domena Plutona. Dziś są to sędziowie, elity, intelektualiści, nieobecni u nas uchodźcy, mniejszości narodowe. Tak działały wszystkie tego typu totalitaryzmy: bolszewicy, hitlerowcy, maoiści, włoscy faszyści.  I choć raczej w Polsce nie dojdzie do masowej przemocy, to jednak zamordyzm w stylu Łukaszenki jest jak najbardziej możliwy. Czy do niego dojdzie? Czy czeka nas całkowity upadek demokracji?

Niektóre analizy są ponure i pesymistyczne, jak np. wybitnego socjologa, kierownika „diagnozy społecznej” prof. Czapińskiego, który twierdzi, że w poglądach Polaków nic się nie zmienia, więc tylko jakoś gwałtowny kryzys ekonomiczny mógłby wstrząsnąć Polakami, ale nie zanosi się na to zbyt szybko. Czapiński uważa zatem, że czeka nas II kadencja PiS. Historia jednak nas uczy, że czasem z błahego powodu, drobnej przyczyny, wybucha zupełnie nieoczekiwana wielka rewolucja. Tak też prawdopodobnie będzie i z ekipą „dobrej zmiany”. I choć notowania Prawa i Sprawiedliwości są stosunkowo stabilne, to trzeba jednak przyznać, że PiS ma pecha. Wypadki rządowych limuzyn, skandal z Misiewiczem, afera z Berczyńskim, szokująca sprawa z Igorem Stachowiakiem zakatowanym w komisariacie policji we Wrocławiu, odwołanie festiwalu w Opolu. Ostatnim akordem stało się orzeczenie Sądu Najwyższego w sprawie przedwczesnego aktu łaski dla ministra Kamińskiego, który dokonał prezydent Duda. Te wszystkie elementy wprawdzie nie niosą jakichś realnych zmian sytuacji, ale zaczynają łączyć się w większy nurt, który może przynieść rządom Zjednoczonej Prawicy duży wstrząs. W horoskopie rejestracji Prawa i Sprawiedliwości mamy trudną, kryzysową opozycję Saturna do Słońca. Identyczny aspekt ma miejsce w horoskopie jej prezesa – Jarosława Kaczyńskiego. Dodatkowo progresywne Słońce Kaczyńskiego wędruje również przez Saturna. Nie są to atrybuty sukcesu i zwycięstwa. Wygląda na to, że rządy „dobrej zmiany” nie będą aż tak długie. Mocny, ostry i kryzysowy aspekt widać również w horoskopie rządu, w którym Pluton wędruje przez Księżyc. I choć niewątpliwie PiS ruszy za chwilę do batalii z niezależnym sądownictwem, to napotka mnóstwo przeszkód i przeciwieństw. Niestety, bardzo nieprzyjemnie wygląda jesień 2019 roku, gdy będą mieć miejsce wybory parlamentarne. Przez Imum Coeli horoskopu III RP wędrować będzie wtedy Saturn. To kryzysowy i ciężki tranzyt. Wygląda na to, że rząd „dobrej zmiany” nie ma zamiaru oddawać władzy i może dojść do jakiegoś „kryterium ulicznego”, nie daj Boże – aktów przemocy. Jednak do tego momentu pozycja Jarosława Kaczyńskiego się na tyle zmieni i osłabi, że PiS straci moc, więc władzę raczej odda.

Bardzo dobre wyniki polskiej gospodarki – czteroprocentowy wzrost gospodarczy, oraz spadające bezrobocie, to oczywiście bardzo dobre wieści dla Polski. Należy jednak pamiętać o silnym spadku wzrostu gospodarczego w roku 2016, gdzie kompletnie siadły inwestycje, po blisko pięcioprocentowym wzrośnie w roku 2015. Wzrost PKB w roku 2017 to w głównej mierze konsumpcja, a zatem efekt 500+. Inwestycje nadal są słabe, a to one decydują o rozwoju ekonomicznym kraju. Konsumpcyjny wzrost PKB nie może nas zatem cieszyć, gdyż taki inflacyjny mechanizm – dosypywanie pieniędzy do gospodarki – zawsze się kończy tragicznie, czego najlepszym przykładem jest Grecja, której PKB od roku 2000 do 2010 wzrosło niemal czterokrotnie, by potem runąć, gdy skończyło się państwowe rozdawnictwo. Ogromnym niebezpieczeństwem jest bowiem stale rosnące zadłużenie kraju, zbliżające się do zaporowego poziomu 3% PKB, co związane jest z potężnie obciążającym budżet programem 500+, a wkrótce z falą wcześniejszych odejść na emeryturę. Wystarczy, że nastąpią jakieś zawirowania w globalnej gospodarce, by Polska wpadła w potężne tarapaty. Te zaś nie są niemożliwe. Widać to w horoskopie giełdowego wskaźnika WIG20 , w którym Saturn utworzy opozycję do Księżyca. W horoskopie WIG zaś Uran tworzy kwadraturę do ascendentu. W obu zaś horoskopach od wiosny do jesieni dojdzie do tranzytu Urana przez Słońce. Są to dość ostre i nieharmonijne konfiguracje, co może w kilku najbliższych miesiącach przynieść spore zawirowania na rynkach, a potem i w twardej gospodarce, w roku 2018.