Dziki Wschód

Nie jest prawdą, jak twierdzą niektórzy politolodzy, że konflikt arabsko- żydowski trwa już 2000 lat. Stosunki Arabów i Żydów na przestrzeni wielu lat miały się bardzo dobrze. Żydzi pod panowaniem islamskich sułtanatów w średniowieczu mieli się całkiem nieźle. Będąc razem z chrześcijanami ludźmi Księgi mogli w dość dużym zakresie cieszyć się wolnością religijną. Konflikt ten zaczął się w 1948 roku w momencie powstania państwa żydowskiego. Zachód mając wyrzuty sumienia po holokauście spełnił oczekiwania syjonistów o utworzeniu państwa Izrael na terenach dla Żydów świętych: narodowo i religijnie. Arabowie nie potrafili tego znieść, że ruguje się z obszarów na których żyli prawie 2000 lat w imię narodowej doktryny. I w ren sposób zaczął się konflikt w którym rozdawały karty wszystkie chyba siły jakie tylko miały cokolwiek do powiedzenia w polityce: kraje arabskie, Związek Radziecki, USA, fundamentaliści religijni po obu stronach. Po przegranej przez Arabów wojnie sześciodniowej i rewolucji islamskiej w Iranie obudził się fanatyzm. Najmocniej wybuchł on jednak w latach 90 tych XX wieku, kiedy Pluton wszedł w Skorpiona.

Często konflikt palestyńsko- żydowski przedstawia się w modnym, postmodernistycznym ujęciu zderzenia cywilizacji. Ciemnotę, zacofanie i fanatyzm Arabów przeciwstawia się postępowi, wysokiej kulturze i demokratycznym zasadom reprezentowanym przez Żydów. Ale media nie są tu bezstronne, a rzeczywistość jest dużo bardziej skomplikowana. Fanatyzm i terroryzm palestyński narodził nie tylko z poduszczenia tajnych służb ZSRR i Ajatollahów. Narodził się on z poczucia beznadziei, rozpaczy, jako ostateczna forma protestu. Oczywiście zawsze w takie środowiska wchodzą ci, którzy mają swoje interesy do ubicia- po jednej i po drugiej stronie. Żydzi nie prowadzą a Arabami równorzędnej walki. Ci pierwsi mają F16, opancerzone wozy bojowe, czołgi i ciężką artylerię, ci drudzy kamienie i dużo nienawiści. Palestyńczycy nie mieli ciągotek do fundamentalizmu islamskiego. Przeciwnie sympatyzowali z socjalizmem i dość daleko im było do wizji państwa teokratycznego.

Paradoks konfliktu bliskowschodniego polega na tym, że ofiarami są Arabowie, a „agresorami” (oczywiście w opinii Arabów i sporej części światowej) są Żydzi, którzy sami byli kilkadziesiąt lat wcześniej ofiarami terroru hitlerowskiego. Trzeba pamiętać, że judaizm jest wyjątkowo skostniałą, fundamentalistyczną, nietolerancyjną i niechętną do dialogu religią. Zwłaszcza, gdy dyskusja schodzi właśnie na temat judaizmu. Fanatyzm religijny i nacjonalizm żydowski każe powracać na „ziemie odzyskane”, wypędzając tam tych, którzy od setek lat żyli i mieszkali na obszarze ziemi ich dawnych przodków. Fanatyzm żydowski wzniecił fanatyzm islamski i odwrotnie. Nie ma w życiu czarno-białych schematów. Nie da się już teraz ustalić, kto ponosi większą winę za to, co się dzieje. Ale zawsze warto zadać sobie pytanie: kto zaczął? Nienawiść rodzi nienawiść. Mordowani w czasie II Wojny Światowej Żydzi muszą odreagować swoją bierność, bezradność i strach. Twarda, surowa i nietolerancyjna ideologia wobec innych niż Naród Wybrany wyznawana przez prawie 3000 lat, oczekiwanie na srogą karę surowego i mściwego Jahwe zebrała krwawe żniwo w czasie hitlerowskiej ciemnej nocy. Naród Wybrany stał się narodem ofiar. Nie bez przyczyny gnostycy uważali Jahwe za niskie, złe i okrutne bóstwo.

Co astrologia ma do powiedzenia na temat tej bezsensownej wojny? Jeśli USA nie powstrzymają żołdaków Szarona i fanatyków Arafata, to będą gorzko żałować, że nie zrobiły tego wcześniej. Ostatnia chwila ku temu będzie miała miejsce w maju i w czerwcu. Te dwa miesiące mogą przynieść wstrząs, ale i jakiś postęp w tym tragicznym konflikcie.

Niebo w maju
Słońce przebywa w Byku, by 21.05 o godz. 07.30 wejść w Bliźnięta. W Bliźniętach przebywać będzie Merkury, który zacznie się poruszać ruchem wstecznym. W znaku tym znajduje się także Wenus, która w III dekadzie znaku wejdzie w Raka, gdzie wędruje Jowisz. To samo stanie się z Marsem. W Bliźniętach przebywa Saturn. W Wodniku Uran i Neptun, który od połowy miesiąca wejdzie w retrogradację. Pluton cofa się zaś w Strzelcu. Nów Księżyca będzie miał miejsce w Byku12 maja, pełnia zaś w Strzelcu 26.05.

Świat w maju
Oby miesiąc ten minął spokojnie i łagodnie. Czeka nas bowiem powtórka konstrukcji z zeszłego roku, gdy również w maju świat dostał się pod wpływ tzw. Wielkiej Huśtawki. Tym razem będzie podobnie. Szaleństwo zeszłego roku pamiętamy doskonale. Jeśli świat się nie opamięta, to spodziewać się możemy kolejnej fali terroru, zamachów, kataklizmów wywołanych przez agresję i przemoc. Jeśli USA nie postawią się twardo swojemu sojusznikowi- Izraelowi, jeśli nie każą mu się dostosować do rezolucji ONZ wprowadzającej siły rozjemcze na obszarze obecnej wojny, to konsekwencje ignorowania problemu bliskowschodniego odczuje cały świat- boleśnie i przykro. Początek miesiąca może być nawet obiecujący. Dotyczyć to będzie sfery gospodarczej. Koniunkcja Marsa z Saturnem w Bliźniętach może przynieść pomyślne sygnały ekonomiczne i gospodarcze. Pojawią się kolejne sygnały wychodzenia świata z recesji. W gospodarce światowej zatem coś drgnie. Ale koniunkcja ta ma także swoje drugie oblicze. Złączenie dwóch antagonistycznych energii: agresji marsowej i zamordyzmu saturnowego wyzwoli przemoc i bunt, który może się rozlać po wielu obszarach świata. Największą areną walk i sporów będą media. Tu właśnie ta dziwna wojna najbardziej da znać o sobie. Potężnym uderzeniem będzie opozycja Marsa z Plutonem, która będzie miała miejsce 08 maja. Szybko zatem zapomnimy o jakichkolwiek nadziejach, wierze i optymistycznych mrzonkach, że problemy rozwiążą się same. Okolice 10 maja będą dla świata złe i niebezpieczne. Dramaturgia wydarzeń obejmie sfery związane z polityką, konfliktem bliskowschodnim, szpiegowskie afery, masowe zbrodnie, w tym wojenne. Szaleństwo nie ominie natury i przyrody. Spodziewać się możemy w tych dniach katastrof przyrodniczych na dużą skalę i wielu ofiar. Nielepiej będzie na pełni Księżyca. Utworzy się tzw. Wielka Huśtawka- podobna do tej z maja zeszłego roku. Pełnię Księżyca wzmacnia częściowe zaćmienie Księżyca, na którą nałoży się koniunkcja Marsa z Saturnem w opozycji do Plutona. I znów konsekwencje tej konstrukcji odczujemy na długie lata. Tak jak w maju 2001 nie specjalnego się nie działo, tak i tym razem nie musi dochodzić do szczególnych fajerwerków. To sygnał procesu, który rozgrywał się będzie przez długie lata. Wielka Huśtawka (Opozycja) znajduje się na linii Bliźnięta- Strzelec. Potężne zmiany wywołane tą konstrukcją będą ciągiem dalszym destrukcji, która będzie postępowała na łonie Kościoła Katolickiego, oraz na obszarze innych religii, które miotać się będą od szowinistycznej i nacjonalistycznej postawy (Kościół Prawosławny), przez skrajny fundamentalizm (Islam) po liberalizm kościołów protestanckich. Ale wszelkie postawy konserwatywne i zachowawcze na nic się nie zdadzą. Błyskawiczne zmiany na łonie religii, schizmy, herezje, nowi reformatorzy nie pozwolą na okopanie się na starych pozycjach. Wiele reform będzie wyraźnie sterowanych, ale wymkną się one spod kontroli, gdyż nie ma szans na powracanie do status quo. Zostaniemy w najbliższych tygodniach i miesiącach zaszokowani niejedną informacją, która wyjdzie z laboratoriów i gabinetów naukowych. Badania nad genomem człowieka wejdą w mocno zaawansowaną fazę. Wielkie zmiany i rewolucje czekają nas na rynku mediów, informacji, internetu i edukacji. Układ ten jednak może wyzwolić wyjątkową zaciekłość i fanatyzm, który znów przypomni światu w najbliższych miesiącach o szaleństwie terroryzmu.

Kraj
Rząd Leszka Millera raczej nie dotrwa do kolejnych wyborów. Pluton przechodzi przez ascendent horoskopu rządu, co nie daje szans na to, by był to rząd konstruktywnych zmian. Po latach politolodzy będą o nim pisać jako wyjątkowo szkodliwym dla Polski systemem władzy. Chęć ustawienia „swoich” wszędzie gdzie się da nie może zostać dobrze przyjęta. Populistyczne zagrywki, antywolnorynkowe decyzje, niszczenie opozycji, zawłaszczanie mediów, budowanie ogromnych wpływów w państwowych firmach, wzmacnianie monopoli i próba maksymalnego załapania się do Unii Europejskiej a właściwie do ich funduszy, by utrwalić swoją władzę na lata skończy się źle dla SLD, Millera i być może dla Polski, która nie wyjdzie z bezrobocia przez wiele lat, doświadczy stagnacji gospodarczej i kulturowej.