Modlitwa o pokój

Kolejny raz papież spotyka się z przedstawicielami wielkich religii w Asyżu na modlitewnym spotkaniu. Celem tego zgromadzenia jest modlitwa o pokój. Czy kilku ludzi odprawiających swoje obrzędy zatrzyma czołgi i buldożery Izraela rozjeżdżające wioski palestyńskie, czy modlitwy uspokoją palestyńskich fanatyków idących na dyskoteki z ładunkiem dynamitu pod ubraniem? Czy modlitwy zatrzymają siłowanie się Pakistanu i Indii o Kaszmir, co w efekcie może doprowadzić tam do wojny nuklearnej? Czy wezwania religijne imama w Asyżu wstrzymają przed zamachami innych mahometan na świecie? Być może tak, być może nie. Ale warto przytoczyć słowa Jezusa: „Gdzie dwóch lub trzech gromadzi się w imię moje, tam ja też jestem”. Bo nie tylko czynnik religijny odgrywa tu rolę. Ktoś, kto interesuje się magią, wie, że energia ludzi łączących się w tej samej idei, skupiających umysł na tym samym problemie może działać jak laser. Dlatego działanie tych świętych ludzi, którzy przybyli do Asyżu może zdziałać więcej, niż tysiące biurokratów z ONZ, których w większości niewiele obchodzi swoja praca, dlatego odnieśli tak „wspaniałe” rezultaty w Bośni, gdzie Srebrenica- miasto będące oenzetowską enklawą zostało zamordowane przez żołdaków Karadica. Istnieje legenda o Wielkich Duchowych Mistrzach, którzy trwają w pogotowiu i czekają na sygnał do działania. Antropolodzy mówią o tzw. „herosie kulturowym”, kimś, kto zrobił coś wielkiego dla ludzi u zarania dziejów i kiedyś znowu przyjdzie, gdy znów będzie potrzebny, jak nasi rycerze króla Łokietka śpiący pod Giewontem. Ale może to wynik naszej słabości. Tego, że my- ludzie jesteśmy z natury słabi i potrzebujemy kogoś, kto nas wybawi i uratuje w opresji. Oby ci bohaterowie nie byli nam znów potrzebni…
Niebo w lutym
Słońce przebywa w Wodniku, by 18.02 o godz. 21.14 wejść w Ryby. Merkury do 09.02 porusza się ruchem wstecznym w Wodniku. Wenus przejdzie z Wodnika do Ryb. Mars podróżuje w Baranie, Jowisz retrograduje w Raku, Saturn podobnie w Bliźniętach, ale podobnie jak Merkury 09.02 znów zacznie iść do przodu. Uran z Neptunem przebywają w Wodniku, Pluton zaś w Strzelcu. Nów Księżyca będzie miał miejsce 12.02 w Wodniku, pełnia zaś 27.02 w Pannie.

Świat w lutym
08 lutego Saturn rusza do przodu, a 11.02 Mars utworzy z Plutonem trygon. Jest więc szansa, by pierwsza dekada miesiąca przyniosła kilka pomyślnych sygnałów i wieści dla świata. Być może pojawia się jakieś pierwsze symptomy kończącej się ekonomicznej recesji w handlu światowym, ale na głębsze i trwalsze zmiany raczej nie liczmy. Ważne informacje dotrą do nas ze świata nauki. Możliwe, że luty zaznaczy się wielkimi osiągnięciami na polu badań genetycznych, biologicznych i fizycznych. Nauka dokona znaczącego postępu i odniesie kolejny sukces w wydzieraniu tajemnic natury. Dobrych wieści możemy się spodziewać ze świata polityki. Być może ku końcowi zbliżać się będzie długotrwały konflikt lub wojna. Jest także nadzieja na pewien postęp na Bliskim Wschodzie oraz w konflikcie Pakistan- Indie. Niestety jednak zawierane umowy, porozumienia i traktaty okażą się kruche i nietrwałe. Już 12 lutego na nowiu Księżyc znajdzie się w koniunkcji z Uranem. To niebezpieczny moment. W proch rozleci się pokojowy dialog i zawieszenie broni. Ale to układ, który szczególnie niebezpiecznie zapowiada się w naturze. Uran patronuje gwałtownym zmianom i wstrząsom. Czeka nas więc rewolucja, przewrót, dalszy ciąg zamieszania w Argentynie, kolejne konflikty, zamachy terrorystyczne i zamieszki społeczne. Podobnie niebezpiecznie może być w naturze. Często taki układ przynosił trzęsienia ziemi, powodzie lub huragany. Teraz może być podobnie. Ale kłopotów nie koniec. Dużo poważniejszy i trudniejszy układ będzie miał miejsce 27 lutego. W tych dniach Księżyc w pełni utworzy mocno konfliktowy układ, jakim jest tzw. półkrzyż. Utworzy go pełnia, która znajdzie się w kwadraturze do Saturna. Może to przynieść ekonomiczne zawirowania i finansowe problemy dla wielu państw, rządów, firm i korporacji. Gwałtownym i nieprzewidzianym skokom ulegną ceny paliw, energii i innych strategicznych produktów. Świat znów będzie miał sporo kłopotów z terroryzmem, antyglobalizmem i innymi ekstremistycznymi organizacjami.

Kraj
Nie oczekujmy wielkich zmian. Poważne problemy dopiero przed nami. Rząd Millera oczekuje jakiegoś sygnału, nadziei, symbolu zmian. Ten gwałtownie potrzebny sukces jednak nie nadejdzie. Rada Polityki Pieniężnej będzie się zachowywała wstrzemięźliwie, bezrobocie będzie rosło, problemy budżetowe będą narastały. Nie spodziewajmy się wzrostu gospodarczego, wielkich reform i nowych strategii. Horoskop rząd Millera będzie dość mocno atakowany Marsem, co oznacza początek nieco ostrzejszych sporów społecznych i politycznych, których rezultat jest trudny do przewidzenia. Jeśli rządzący nie zdecydują się na twarde i zdecydowane reformy finansów państwa, na szybszą prywatyzację i zakończenie upartyjniania państwa i gospodarki, to nie ma najmniejszej nadziei na zmiany. Nie będzie już można zwalać na rząd poprzedni, który jednak też nieźle nabroił.