25 lat z gwiazdami w tle…

25 lecie pontyfikatu Ojca Świętego Jana Pawła II nasuwa liczne spostrzeżenia i uwagi. Horoskop papieża, który krąży po kraju, nie jest prawdziwy. W tymże horoskopie papieżowi przypisany jest ascendent w Lwie. Wraz z zodiakalnym Bykiem czyniłoby jego horoskop zbieżnym z horoskopem Polski, która również jest Bykiem z ascendentem w Lwie. Jednak te spekulacje należy zdecydowanie odrzucić. Rzeczywiście wyglądałoby to niezwykle efektownie. Horoskop papieża jest zbieżny z horoskopem Polski, ale tak nie jest. Gdyby papież miał ascendent w Lwie, musiałby się urodzić między 09.30 a 12.00. Jednak w wywiadzie- rzece „Przekroczyć próg nadziei” papież mówi: Muszę powiedzieć, że wówczas, 18 maja 1920 r. o dziewiątej rano nie było mnie jeszcze na świecie. Jak mi później powiedziano, urodziłem się po południu, między piątą a szóstą. Mniej więcej w tym samym czasie, tyle że pięćdziesiąt osiem lat później zostałem wybrany na papieża(…) Dlaczego papież mówi, że nie było go jeszcze o dziewiątej rano? Czyżby dotarły do niego jego „fałszywy” horoskop? Dementi związane z dziewiątą rano, to dementi ascendentu w Lwie. To zarazem mocna poszlaka, że papież interesuje się astrologią, choć oczywiście nigdy tego nie ujawni. Zresztą w Watykanie od zawsze jest ktoś, kto zajmuje się z urzędu astrologią, o kim można otwarcie powiedzieć, że jest „astrologiem”. Papież urodził się około 17.35, co daje mu ascendent w Wadze. Skąd o tym wiadomo? Otóż w horoskopie postawionym na 17.35 dokładnie 16 października 1978 roku na M.C. horoskopu Karola Wojtyły wchodzi Jowisz, czyli jest to dzień jego wyboru na papieża. Jeśli więc wreszcie znamy horoskop papieża, to narzucają się liczne pytania związane z jego przyszłością. Otóż pragnę uspokoić tych wszystkich, którzy chcą papieża szybko pochować. Najgorsze lata papież ma już za sobą. Nie łudźmy się, nie Jan Paweł II nie ma wiele lat życia przed sobą, ale nie aż tak mało jak niektórzy sądzą. Jeszcze pożyje z nami długo. Do horoskopu papieża będziemy jeszcze nieraz wracać.

Niebo w listopadzie
Słońce przebywa w Skorpionie, by 22.11 o godz. 18.44 wejść w Strzelca. Podobnie uczyni Merkury i Wenus, która zdąży dojść do Koziorożca. Mars wędruje przez Ryby, Jowisz zaś przez Pannę. Saturn kontynuuje retrogradację w Raku. Uran wyjdzie z ruchu wstecznego 09.11 i jeszcze przez kilka tygodni pozostanie w końcówce Wodnika. W znaku tym przebywa Neptun. Pluton znajduje się w Strzelcu. Pełnia Księżyca będzie miała miejsce 09.11. w Byku. W dniu tym będzie miało miejsce także całkowite zaćmienie Księżyca o godz. 02.14. Nów Księżyca będzie miał miejsce 23.11 w Strzelcu, co spowoduje kolejne zaćmienie, tym razem Słońca, lecz niewidoczne w naszej szerokości geograficznej.

Świat w listopadzie
Jak łatwo się domyśleć, miesiąc w którym będą miały miejsce dwa zaćmienia, nie może nie być ważny dla świata i tak też będzie. To jeden z najtrudniejszych, najbardziej niebezpiecznych i stawiających liczne znaki zapytania miesięcy w skali kilku lat, a na pewno jest wyjątkowy w tym roku. Niestety listopad przyniesie wielką falę przemocy, zabójstw i zamachów. Wygląda na to, że dojdzie do poważnej konfrontacji ze światowym terroryzmem. Tenże może szykować spektakularne akcje i zbrodnie. Podobne do tych z 27 października w Bagdadzie. Na świecie będzie bardzo niespokojnie. Napięcie chwilami sięgać będzie zenitu. Zaćmienie Księżyca w czasie jego pełni zwiastuje liczne kłopoty na świecie. Możliwe, że na kilka tygodni przez świat przetoczy się fala dramatycznych spadków na giełdach, katastrof walutowych na chwiejnych rynkach. Problemy najmocniej dotkną Rosję. Na fali walki z oligarchami Putin wywoła poważny kryzys finansowy. Zaćmienie Księżyca znajdzie się na Słońcu Rewolucji Październikowej, co zapowiada poważne zmiany w Rosji. Zachwieje się potęga KGB i związanego z nią prezydenta Putina. W Rosji nastąpi ferment, którego konsekwencjami będzie bardzo powolny, ale jednak konsekwentny proces demokratyzacji i zrębów nowoczesnego społeczeństwa obywatelskiego, czego nigdy tam nie znano. Jednak w Rosji może dojść do poważnych kłopotów gospodarczych, gdyż gospodarka oparta na surowcach nie ma na dłuższą metę szans na rozwój. Świat stanie się areną walki o wpływy tajnych służb, podziemnych sił, spiskujących organizacji w stylu Al Kaidy. I właśnie na tym polu dojdzie do potężnej bitwy i wielkiej kampanii. Niewiele osób będzie sobie zdawać sprawę z tego, co tak naprawdę się dzieje. Pełnia w pasie Byka i Skorpiona niechętnie cokolwiek ujawnia i pokazuje. Manipulacja mediami, informacją i opinią publiczną przybierze niebywałą formę. Około połowy miesiąca trygon Marsa i Saturna daje cień nadziei, że walkę sił zła i dobra, wygrywać zaczną te ostatnie. W listopadzie dojdzie do wielkiego przełomu w sytuacji w Iraku. Świat Islamu zaczyna wchodzić w czas reform. Początkowo będą one nieśmiałe i delikatne, ale przybiorą na sile. Droga połowa miesiąca będzie szalenie ważna dla Kościoła Katolickiego. Przeżywać on będzie w tym czasie jakiś silny kryzys. Dochodzić będzie na świecie do wielkich kampanii o ideologicznym charakterze. To także początek dużej kampanii ze strony USA w jego relacjach ze światem islamu. Koniec miesiąca zapowiada krwawą łaźnię. Kwadratura Marsa do Plutona przyniesie liczne ofiary zamachów, katastrof lub wojen.

Kraj
Sytuacja na rynkach walutowych nieco się uspokoi. Wygląda na to, że lewicowy rząd podejmie nieśmiałą próbę wprowadzania reform budżetowych. O wielkich zmianach możemy zapomnieć. Jednak nawet te niewielkie zmiany spowodują wzrost poziomu złotego i pewną stabilizację finansową. Wyrok zostanie odłożony na później. Ale nie oznacza to końca kłopotów gospodarczych. Ich przyczyny będą tkwić w polityce. Tu dojdzie do potężnej zawieruchy. Rządzące SLD zacznie coraz mocniej obserwować kres swojego panowania. Informacje o aferach i skandalach przejdą wszelkie oczekiwania. Tranzyt Marsa przez Jowisza w horoskopie Polski z 966 roku zwiastuje solidne zamieszanie. Kto wie, czy rząd Millera nie zbliży się do upadku. Psuć się będą nastroje społeczne. Lewica więc powinna pozbyć się jakichkolwiek nadziei na wzrost poparcia. Afera Rywina jeszcze mocniej obnaży patologię w funkcjonowaniu struktur państwa. Obudzą się przedsiębiorcy i liberałowie. Uderzą wreszcie w stół, by uświadomić władzy, kto tak naprawdę płaci podatki.