Rosja – stary niedźwiedź mocno śpi?
Jest takie powiedzenie: przyjaciół miej blisko, wrogów daleko… A co się dzieje, gdy jest odwrotnie? Nasi przyjaciele (o ile o takich w ogóle można mówić w polityce) są daleko, za oceanem, w USA, a i to o tę przyjaźń nieraz musieliśmy mocno zabiegać i się starać, jak choćby wtedy, gdy upadała komuna i gdy wstępowaliśmy do NATO. Wrogów mamy zaś blisko. Ale czy Rosja jest tak naprawdę naszym wrogiem i na jej temat wypada się zastanowić. Rosyjska polityka nie zmienia się od kilu stuleci, od czasów carycy Katarzyny. Rosja szanuje silnych, z silnymi się dogaduje, słabych ignoruje lub traktuje instrumentalnie, albo ich po prostu nie zauważa. Jakie jest tu miejsce Polski? Gdy Wiaczesław Mołotow rozmawiał ze Stalinem, zapytał się go: co z tą Polską? To samo co z tamtą – odpowiedział Józef Wisarionowicz. Dla Rosji (Związku Radzieckiego) zawsze byliśmy nieznośną przeszkodą, męczącym problemem, irytującą kwestią, którą Rosja od zawsze chciała skutecznie „załatwić”. Cała seria poniżających nasz kraj, doskonale przygotowanych gestów i zachowań ze strony Putina świetnie się wpisuje w rosyjską politykę w stosunku do naszego kraju. A zatem – tak – Rosja jest naszym wyjątkowo niebezpiecznym wrogiem i to ze wschodu płynęły do nas najgorsze rzeczy, wojny, przemoc, zbrodnie, radziecka agentura, a teraz kremlowska mafia, chcąca sobie podporządkować nowe strefy wpływów poprzez instalowanie swoich ludzi w polskiej gospodarce i wspierająca populistyczne, antyeuropejskie, antyzachodnie siły w stylu Radia Maryja, LPRu, Samoobrony. To nie są wyolbrzymione problemy, Rosja przy pomocy Niemiec i Francji chce zniszczyć jedność Zachodu, wspólną politykę zagraniczną i paliwową Unii Europejskiej. Budując kuriozum – rurociąg bałtycki, dziesięciokrotnie droższy niż jamalski – chce nas upokorzyć i energetycznie zablokować. Czy polityka Rosji odniesie sukces? W tej chwili na descendencie horoskopu Polski z 966 roku znajduje się Neptun. Miejsce to związane jest z kontraktami, polityką sąsiedzką i partnerską. Działanie tej planety przypomina stopniowe podtruwanie kogoś, by na nim coś wymóc. Neptun to manipulacje, oszustwa, kłamstwa, zmyłki i fałszywki, czyli dokładnie to, co robi z nami (i nie tylko z Polską) teraz Rosja. Neptun będzie jeszcze mocno wpływał na descendent horoskopu Polski przez kilka lat, a przynajmniej na pewno przez dwa najbliższe lata. Niemal tyle, ile jeszcze będzie we Francji rządził Chirac. Jednak Putin się bardzo myli, jeśli myśli, że mu się uda odbudować imperium. W ciągu kilku najbliższych lat znaczenie Polski w Europie mocno wzrośnie. Polska już się stała ważnym graczem na arenie międzynarodowej, w związku z pomarańczową rewolucją na Ukrainie. I to właśnie nasze w tej batalii zwycięstwo tak doprowadziło Putina do furii. Rosja nie rozwija się w sposób typowy dla demokratycznych państw inwestując w pozory i mity. Neptun na descendencie Polski sprawia, że Rosja może nas upokarzać, poniżać, straszyć i oczerniać, ale nie może zrobić nic więcej. Już tylko od nas zależy, czy tę batalię wygramy, a wygrać musimy. W ciągu kilku nadchodzących lat Polska stanie się jednym z najważniejszych, najbardziej obiecujących rynków na świecie. Rosja nie będzie mogła tego dłużej nie zauważać, a nasze strategiczne położenie, ciągi komunikacyjne, znaczenie gospodarcze i sukcesy na arenie międzynarodowej zmuszą Rosję do zrewidowania swojej polityki. Za chwilę Rosja będzie miała u swoich zachodnich granic ważnego gracza i lidera przemian gospodarczych w Europie. Rosja zaś w tym wydaniu jest skazana na zagładę. To degenerujący się biologicznie naród, z najwyższym współczynnikiem alkoholizmu wśród dorosłych mężczyzn (ok. 60%), to kraj z jednym z najniższych wskaźników przyrostu naturalnego, a gospodarczo to kraj wielkości Holandii, karzełek w Europie, choć też karzełek ma kilka pistoletów: gazowy i naftowy, którymi straszy i szantażuje. Jednak za kilka lat świat się zacznie przestawiać na innego rodzaju paliwa, co dla Rosji, która nie stawia na nic więcej niż tylko ropa i gaz (których zresztą już więcej wydobywać nie jest w stanie, bo nie inwestuje w nowe pola), będzie ciosem i końcem jej marzeń o wielkich wpływach. A gdy sobie zbuduje swój rurociąg bałtycki (co wcale nie jest takie pewne ze względu na astronomiczną cenę), nikt już z niego nie będzie korzystać, bo nikomu się to nie będzie opłacać.

Niebo w lipcu
Słońce przebywa w Raku, by 22.07 o godz. 19.42 wejść w znak Lwa, w którym przebywać będzie również Merkury i Wenus, która w III dekadzie lipca wejdzie w Pannę. Mars wędruje przez Barana, by 28 lipca wejść w znak Byka. Jowisz wchodzi w II dekadę Wagi. Saturn zaś po dwóch latach pobytu w Raku, 16 lipca wchodzi w znak Lwa. Uran retrograduje w Rybach, Neptun w Wodniku, Pluton zaś w Strzelcu. Księżyc znajdzie się na nowiu 06 lipca w znaku Raka, a na pełni będzie 21 w Koziorożcu.

Świat w lipcu
Miesiąc ten, pomimo wakacji, będzie niezwykle bogaty w ciekawe, ważne i znaczące dla świata wydarzenia. Już jego początek narobi niezłego zamieszania. Na nowiu Księżyca z 06 lipca utworzy się półkrzyż kardynalny utworzony przez opozycję Marsa i Jowisza do nowiu. Jest to znak, że w lipcu w świecie polityki będzie gorąco, niespokojnie, nerwowo i chwilami dramatycznie. To zapowiedź intensywnego tempa na polu dyplomacji i w polityce międzynarodowej. Ma to szczególne znaczenie dla gorączkowych zabiegów w celu ratowania budżetu Unii na najbliższe lata, bo o konstytucji europejskiej już nikt poważnie myśleć nie chce. Dużo się będzie działo na brukselskich salonach i w kuluarach, a wieści jakie stamtąd będą nadchodzić, mogą być niepokojące dla przyszłości Unii. Coraz mocniej się będą ujawniać egoizmy i ambicje poszczególnych członków Unii. Półroczne przewodnictwo Wielkiej Brytanii w Unii nie przyniesie większych dla Unii rozwiązań, ale będzie dla nas bardzo korzystne. Będziemy świadkami zacieśniania się relacji brytyjskich z Polską i tworzenia się nowego sojuszu politycznego. Polska od zawsze stawiając na nurt atlantycki otrzyma wyraźny gest wsparcia ze strony premiera Blaira. Silny kryzys polityczny będzie miał miejsce 21 lipca na pełni Księżyca. Układ ten jest bardzo podobny do nowiu z 06.07 i może wywołać wielką polityczną burzę. Konflikty wokół finansów, stref wpływów, ceł i handlu mogą przybrać duże rozmiary. Lipiec będzie niezwykle ciekawym miesiącem dla inwestorów i graczy giełdowych. Sytuacja będzie się zmieniała, niczym w kalejdoskopie. Generalnie lipiec przyniesie duże wzrosty notowań na najważniejszych rynkach, zwłaszcza w USA. Rosnąć będą ceny dolara, ale ropa drożeć będzie już nieco słabiej i można liczyć na jakieś próby łagodzenia jej cen, choć wysoka będzie nadal. W połowie miesiąca trygon Marsa do Plutona to bardzo dobry, optymistyczny sygnał dla inwestorów. W tym czasie notowania na wielu rynkach będą ostro szły do góry. Silny spadek nastąpi na pełni w okolicach 21.07, który może się przeciągnąć aż do sierpnia, gdyż pod koniec miesiąca kwadratura Marsa do Saturna to fatalny sygnał dla gospodarki. Mogą w tych dniach ostro pójść do góry notowania ropy i giełdy zaliczą silny zjazd. Lipiec nie będzie spokojny w Iraku. Należy się liczyć z wielką ilością zamachów i zdecydowanym wzrostem napięcia w tym rejonie świata, ale nie tylko wokół Iraku, gdyż nerwowo zrobi się w wielu miejscach na Bliskim Wschodzie, w Palestynie, Izraelu i wokół Iranu z jej programem atomowym i dziwnymi, wrogimi wobec USA wypowiedziami nowego ultrakonserwatywnego prezydenta. Druga połowa miesiąca przyniesie większą ilość konfliktów politycznych, starć i zamachów terrorystycznych. Niespokojnie będzie również w pogodzie. W okolicach pełni Księżyca, 21.07, należy się liczyć z dużą ilością anomalii przyrodniczych o katastrofalnym przebiegu, podobnie też będzie i pod koniec lipca, gdzie do problemów pogodowych dojdą polityczne i ekonomiczne.

Kraj
Lipiec będzie jednym z najbardziej dramatycznych miesięcy w polityce krajowej w tym roku. Rosja szykuje nam kolejne baty i będzie rozkręcać coraz większą spiralę kłamstw i oszczerstw w stosunku do Polski. Dodatkowo nie będzie rezygnować z prób instalowania na naszym gruncie swojej agentury i strefy wpływów. Putin zdaje sobie sprawę z tego, że zmiana polityczna, która się szykuje po jesiennych wyborach, spowoduje utratę wielu wpływów zainstalowanych przez Rosję agentów w polskim biznesie i mediach. Ma więc mało czasu i właśnie w lipcu Rosja dokona całej serii działań polegających na psuciu naszego wizerunku, na sugerowaniu naszych antyrosyjskich resentymentów i budowaniu czarnego P.R. Polski. Rosjanie mają mało czasu, więc muszą szybko załatwić swoje interesy i zabezpieczyć tyły, więc będą mocno się angażować w kampanię wyborczą poprzez swoje stare układy dawnej Służby Bezpieczeństwa, która będzie miała za zadanie niszczenie tych polityków, którzy zagrażać będą radziecko-ubeckiej mafii. Koniec miesiąca będzie szczególnie dramatyczny i musimy się liczyć w lipcu z jakiś niebywałym skandalem, którego konsekwencje odczuwać będziemy jeszcze przez wiele miesięcy, a co stanie się głównym tematem kampanii wyborczych do sejmu i na prezydenta. Możliwe, że w lipcu ważył się będzie los Polski na arenie międzynarodowej, nasze znaczenie w Unii i pozycja w relacjach z Rosją. Ostry i poważny kryzys jaki w tym miesiącu wybuchnie, będzie dużym zagrożeniem dla naszego status quo, ale może być też dużą szansą na przyspieszenie niezbędnych zmian i reform.