Bushofobia

Od czasów prezydenta Reagana nie było bardziej znienawidzonego amerykańskiego polityka. O ile jednak nienawiść do Reagana była starannie kontrolowana przez Moskwę, o tyle Bush –
junior ściąga ją na siebie niejako samorzutnie. Po 11 września uruchomiła się niebywała fala antyamerykanizmu, zwłaszcza w Europie, ale również w świecie arabskim. Antyglobaliści, lewacy, marksiści, fanatycy islamscy – oni wszyscy uczynili z Ameryki cel swoich frustracji i nienawiści. Ta psychoza po prostu skupiła się na Bushu, którego frustraci całego świata oskarżają o niemal wszystko, co tylko się da. Skąd ta nienawiść? Różne mogą być przyczyny. Ameryka ma wielu wrogów i jak każde mocarstwo jest wdzięcznym obiektem do kierowania na nią przeróżnych pretensji. Jednak tej nienawiści nie było za Busha seniora, za Cartera, za Clintona. George Bush jest 43 prezydentem, co numerologicznie klasyfikuje go jako siódemkę. Liczba ta niesie z sobą aspekt Neptuna, samotności, pewnego zagubienia, ale i poczucia misji, głębokiej wiary i optymizmu. Siódemka przejawia się niekiedy przez pryzmat zodiakalnych Ryb, co wiąże się z ofiarą, cierpieniem i potrzebą niesienia pomocy. George Bush nie jest typem szukającego zwady zawadiaki, nie jest typem militarysty, wojowniczym agresorem. W jego osobie miesza się charyzma z naiwnością, głębia z lekkomyślnością, globalna odpowiedzialność z ignorancją. Bush jest człowiekiem „po przejściach”. Ma za sobą terapię uzależnienia od alkoholu, erotyczne przygody i prawdopodobnie kontakty z narkotykami. Jednak przezwyciężył je dzięki niezwykle silnej wierze. Neokonserwatyści z którymi jest mocno związany: m.in. Donald Rumsfeld, Dick Cheney, Paul Wolfowitz to grupa polityków odwołujących się z całą mocą do religii. Te wszystkie argumenty są silnie związane z ideą zodiakalnych Ryb, a znak ten z numerologiczną siódemką – liczbą prezydenta Busha.

Świat w lipcu
Słońce przebywa w Raku, by 22.07 o 13.51 wejść w Lwa. W Raku, Lwie i Pannie przebywać będzie Merkury, Wenus wędruje przez Bliźnięta, Mars zaś przez Lwa. Jowisz przebywa w Pannie, Saturn w Raku. Uran retrograduje w Rybach, Neptun w Wodniku, Pluton w Strzelcu. Pełnia Księżyca będzie w miała miejsce w lipcu dwa razy: 02 i 31 – w Koziorożcu i w Wodniku. Nów zaś 17 lipca w Raku.

Świat w lipcu
Niezwykle ryzykownym byłoby mówić o tym, że może nas czekać spokojny miesiąc w tych szalenie niespokojnych czasach. Jednak taka szansa się pojawia. Pojęcie „spokój” musimy jednak przetłumaczyć nieco inaczej. Nie ma możliwości, by przez cały miesiąc nic złego na świecie się nie zdarzyło, by nie było zamachów, aktów przemocy i zbrodni. Oczywiście będą i to całkiem sporo. Jednak ważniejszy jest rozkład akcentów. Te mogą wypaść na korzyść dobrych wiadomości. Może jakichś rewelacji nie będzie, ale nieco nudniejszy i nieco bardziej stabilny miesiąc jest światu niezmiernie potrzebny – i taka szansa jest całkiem realna i możliwa – przynajmniej w polityce. Jedyne kryzysowe momenty związane są z pełnią Księżyca, czyli z początkiem i końcem miesiąca. Właśnie w tych dniach możemy spodziewać się nieco więcej negatywnych wieści w mediach. Kluczem zaś do lipca będą dwa układy. Pierwszy to opozycja Marsa do Neptuna w czasie nowiu. Jest to układ mocno napięciowy, ale jego działanie bardziej przejawi się w naturze i przyrodzie, niż w kontekście umęczonej ziemi irackiej i palestyńskiej. Połowa miesiąca może przynieść bardzo gwałtowne wydarzenia przyrodnicze, tropikalne ulewy, powodzie i inne kataklizmy przyrodnicze. Nie jest wykluczone, że w jakimś stopniu dotkną one także Polskę. Drugim wydarzeniem o sporym znaczeniu dla lipca będzie trygon Marsa do Plutona. Obie planety są związane z wojną, walką, przemocą i siłą, ale połączenie ich jest harmonijne i konstruktywne. Pojawia się więc szansa na pacyfikację terrorystów w wielu miejscach na świecie. Al Kaida doświadczy najcięższych strat od początków swego istnienia. I nim się pozbiera ponownie, cywilizowany świat będzie lepiej przygotowany do walki z tą straszliwą plagą. Wszelkie lewactwo i postmarksistowski antyglobalizm znajdzie się na chwilę w odwrocie. Jest zatem szansa, że pierwszy miesiąc wakacji będzie wreszcie sezonem ogórkowym, gdzie na siłę będzie się szukać newsów. To będzie czas stabilnych wzrostów na giełdach i uspokojenia kursów. Spekulanci i gracze giełdowi nie zrobią więc wielkich kokosów, ale inwestorzy którzy działają dalekosiężnie, będą sporo kupować. Poprawią się notowania polityczne, inwestorskie i nastąpi wzrost optymizmu na świecie – przynajmniej na chwilę…

Kraj
Tranzyt Marsa w opozycji do Księżyca i w koniunkcji do Plutona horoskopu Polski zapowiada kolejne dramatyczne sensacje i brudy wyciągane rządzącej lewicy. W polityce nie będzie zatem wakacji. Emocje i namiętności osiągać będą wysokie pułapy. Liczyć się zatem możemy z dużymi przetasowaniami na polskiej scenie politycznej, zwłaszcza po prawej stronie. Notowania Samoobrony będą skutecznie spadać, na korzyść LPR-u. Około 20 lipca dojdzie na polskiej scenie politycznej do dużego wstrząsu. Mars przechodząc przez ascendent horoskopu Polski zwiastuje solidną burzę. Wszakże obecność Jowisza w II domu daje szansę na dobrte wyniki gospodarcze. Koniunktura się nie załamie, ale rządzące SLD nie ma na to najmniejszego wpływu i zasługi. Rząd Belki okaże się zwykła fasadą i nie liczmy na jakiekolwiek reformatorskie rezultaty rządów SLD.