Pluton w Strzelcu

Od kilku lat jesteśmy zasypywani sensacyjnymi informacjami płynącymi ze świata nauki. Genetycy już wkrótce będą „produkować” z komórek macierzystych kompletne organy, narządy zmysłu, tkanki i kończyny. Ciało ludzkie będzie można dowolnie modelować, co spowoduje zanik różnić między ludźmi, bo kto będzie chciał być niski, gruby, łysy? Atrakcyjni, młodo wyglądający stulatkowie nie będą więc niczym szczególnym. Znajdą się również środki i sposoby na wiele chorób: altzheimer, parkinson, udary, nowotwory. Genetycy są już o krok od pełnego zsekwencjonowania ludzkiego genotypu. Nauka dostanie zatem niewyobrażalną władzę i możliwości manipulowania żywymi organizmami. Podobnie ogromny postęp ma miejsce w fizyce. Ostatnia próba z przeniesieniem strumienia światła laserowego w przestrzeni bez straty czasu to znak, że nauka jest bliska wielkich odkryć, które zrewolucjonizują codzienne życie. Kończące się zapasy ropy naftowej zmuszą polityków do ujawnienia tajnych badań. Tak intensywny proces badań, odkryć, wyrywania tajemnic naturze jest efektem wędrówki Plutona przez znak Strzelca. Pluton- władca podziemi, kopalin, skarbów, najmniejsza, ale najpotężniejsza planeta symbolizuje ukryte moce, energie, transformacje i głębokie przeobrażenia. Stymulując znak Strzelca przeobraża sfery związane z nauką, wiedzą, religią, prawem, moralnością, filozofią. Globalizm to też jego dziecko. Strzelec związany jest z przekraczaniem granic, więc Pluton je niszczy i na nic protesty sfrustrowanych, starych hipisów- ojców protestów 1968 roku, będącego pokłosiem koniunkcji Urana z Plutonem i ich równie sfrustrowanych dzieci- narodzonych w tych czasach.

Niebo w lipcu
Słońce przebywa w Raku, by 22.07 o godz. 22.16 wejść w Lwa. Merkury przejdzie od Bliźniąt, przez Raka do Lwa. Od Lwa do Panny przejdzie Wenus. Mars wędruje w Raku, by 13 lipca wejść w Lwa. Jowisz kończy wędrówkę w Raku. Saturn przebywa w III dekadzie Bliźniąt. W III dekadzie Wodnika retrograduje Uran, a w I Neptun. Pluton także wędruje ruchem wstecznym w II dekadzie Strzelca. Nów Księżyca będzie miał miejsce 10.07 w Raku. Pełnia zaś 24.07 w Wodniku.

Świat w lipcu
W lipcu będzie mieć miejsce kilka układów, które dają cień szansy na rozwiązanie lub początek procesów prowadzących do rozwiązania najpoważniejszych problemów, konfliktów i dylematów współczesnego świata. Stellum, czyli tzw. Wielką Koniunkcję w lipcu utworzy Słońce, Księżyc, Mars i Jowisz. Rak związany jest z bezpieczeństwem, stabilizacją, domem, rodziną, poszukiwaniem emocjonalnej równowagi. Rządzący nim Księżyc stymuluje procesy psychiczne, podświadome, emocjonalne. Równie więc dobrze nieharmonijny Księżyc może wzniecać pogromy, prześladowania, szaleństwo, jak i dążyć do kompromisu, spokoju i duchowej jedności. Już 03 lipca Mars wejdzie w koniunkcję z Jowiszem. Będzie to dobry znak dla światowego biznesu. Jeśli zapadną w tym czasie jakieś ważne decyzje dotyczące procesów gospodarczych, to być może będzie to znak wzrostu koniunktury, uspokojenia nerwowej atmosfery wokół cen surowców energetycznych oraz koniec wojny cłowej między USA a Unią Europejską. W samej Unii pojawią się reformatorskie siły i tendencje, które wniosą świeży powiew do nieco zatęchłej atmosfery stagnacji i socjalistycznej stabilizacji. Jest także szansa na porozumienie w jakichś sprawach dotyczących religii, kościołów i Kościoła. Pamiętajmy wszakże, że dzień później będzie miał miejsce Dzień Niepodległości w Stanach Zjednoczonych. Terroryści ibn Ladena będą mieli ochotę urządzić krwawą łaźnię w tym dniu, ale raczej nic z tego im nie wyjdzie, choć na miejscu amerykańskich tajnych służb nie spałbym spokojnie. Stellum lipcowe mocno stymuluje horoskop USA, co każe przypuszczać, że Stany znów nabiorą rozmachu i odnajdą nowy impuls do rozwoju. Gospodarka USA będzie kwitnąć, dolar będzie się wzmacniał, a reszta świata zostawać będzie w tyle. Hegemonia Stanów będzie niepodważalna. Być może Ameryka narzuci porządek i pokój w Palestynie. Pax americana to argument z jednej strony siły dolarów i militarno- politycznego nacisku. Krytyczny moment będzie miał miejsce 24 lipca. Księżyc w pełni znajdzie się w opozycji do Marsa. Znów na świecie zrobi się gorąco, a pieczołowicie wypracowane umowy i porozumienia znajdą się w poważnym niebezpieczeństwie. Będzie to także zapowiedź kolejnej fali przyrodniczych anomalii w i tak niespokojnym roku 2002.

Kraj
Cudów nie będzie. Znienawidzona przez naszych populistów Rada Polityki Pieniężnej i NBP nadal będą głównymi winowajcami, a Lepper będzie rósł w siłę, nie bez pomocy SLD-owskich mediów publicznych. W gospodarce nie zajdą ważniejsze zmiany. Nie spodziewajmy się spadku poziomu bezrobocia i wzrostu gospodarczego. Kiepsko zapowiadają się także nasze rozmowy z Unią Europejską. Opinia Polski na świecie będzie nadal stale się obniżać. Nieciekawie zapowiadają się nadchodzące wybory samorządowe, zwłaszcza dla SLD i rządu Millera, którego notowania będą spadać a prezydenta Kwaśniewskiego rosnąć. O zjednoczenie opozycji też się nie musimy martwić. Nic takiego się nie wydarzy.