Arabska Wolność

20.03.2003 o godz. 05.36 czasu bagdadzkiego Amerykanie i ich sojusznicy zaatakowali reżym Saddama Huseina. Każda wojna ma swoje prawa, które polegają m.in. na dezinformacji, wysyłaniu błędnych sygnałów, blefowaniu, uprawianiu propagandy i fałszowaniu wyników walk. W tej wojnie dużą rolę odgrywają (i odegrają) media. Początkowy optymizm musiał upaść. Wojna nie będzie krótka, łatwa, pozbawiona licznych ofiar i strat. Jednak charakter tej wojny najlepiej obrazuje jej horoskop wybuchu oficjalnych, zmasowanych działań wojennych. Pluton na MC i Saturn na IC w opozycji to niezwykle dramatyczny, okrutny i radykalny układ. W tym samym horoskopie wykonanym na Waszyngton sytuacja się odwraca. To Pluton wchodzi na IC a Saturn na MC. Jeśli Ameryka astrologicznie planowała atak na Irak, a wszystko na to wskazuje, to znaczy, że USA nie ma zamiaru prowadzić w Iraku wyłącznie chirurgicznych działań, humanitarnej wojny, oszczędzającej infrastrukturę i cywilów. Będzie to bezwzględna i bezlitosna batalia. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że to początek długich i ciężkich bojów. Irak jest początkiem całej wielkiej kampanii, której celem jest gruntowna i radykalna zmiana stosunków międzynarodowych, pozycji krajów arabskich, roli innych mocarstw na arenie międzynarodowej. Amerykanie szybko nie zapomnieli i nie zapomną o tym, co się wydarzyło 11 września. Długo jeszcze będą odpłacali wszystkim tym, którzy w zamachach na World Trade Center maczali palce. To nie jest krótkotrwała interwencja, która miałaby na celu obalenie niehumanitarnego reżymu. Amerykanie nie są idiotami. Wiedzą, że Arabowie mają zerowe pojęcie o demokracji i prawach człowieka i nie potrzebują takich rządów. Potrzebują silnej ręki, surowej, lecz w miarę sprawiedliwej. Relacja Pluton- Saturn wyjaśnia, że USA nie mają zamiaru wprowadzać demokracji na Bliskim Wschodzie. Chcą radykalnie obalić dotychczasowy porządek i układy. Amerykanie będą rządzić żelazną ręką i nie ma mowy o prawach człowieka. USA zainstaluje względnie łagodny, laicki i proamerykański reżym, który będzie trzymał arabów irackich za krótko za pysk, bezwzględnie i krwawo zwalczał wszelkie bunty i fundamentalistyczne ciągotki, ale nie będzie mordował swoich poddanych, jak czynił to Hussein. Ale to dopiero początek. Kolejne etapy tej kampanii to obalenie Ajatollahów w Iranie i doprowadzenie do sojuszu z ich niedawnych straszliwym wrogiem, który jest w tej chwili jednym z najbardziej proamerykańskich krajów na Bliskim Wschodzie, osłabienie religijnych rządów w Arabii Saudyjskiej, zniszczenie zaplecza i źródeł finansowania organizacji terrorystycznych, zmiana na szczytach władzy w Palestynie i siłowe doprowadzenie do „pokoju” z Izraelem. Tym tylko można tłumaczyć niezwykle radykalny i okrutny horoskop ataku na Irak. Amerykanie wiedzieli, że nie będą przyjmowani z otwartymi rękami. Wiedzieli również o tym, że będą ogromne straty po obu stronach. Oczywiście w zupełnie innych proporcjach. Kilkudziesięciu zabitych po stronie sojuszników to czcze mrzonki. Straty sięgać będą kilku tysięcy zabitych. Po stronie Irackiej straty sięgną nawet 100 tysięcy. Ta wojna będzie trwała bardzo długo. Oczywiście Amerykanie szybko zdobędą Bagdad, bo gdzieś w połowie kwietnia, ale działania wojenne na terenie Iraku zakończą się dopiero pod koniec listopada, gdy Mars wejdzie na ascendent horoskopu ataku na Irak a Jowisz na descendent. Kolejne czekające nas lata będą okresem robienia porządku już nie tylko na Bliskim Wschodzie, ale na szerszą skalę. Teza Huntingtona o zderzeniu cywilizacji ma zatem pewien sens, ale o odwrotnym znaczeniu. To nie świat biedy, islamu, południa zderzy się z zachodem, lecz dokładnie odwrotnie. To cywilizacja zachodnia narzuci swą ekspansję i będzie robiła porządek w Azji i w Afryce. Jednak nie Europa się tym zajmie, lecz USA. Dla Unii Europejskiej to złe wieści. Jej znaczenie i rola będzie słabnąć i stanie się marginalnym klubem, który nie ma najmniejszych szans na jakąkolwiek rywalizację z Ameryką. Podobny los spotka skompromitowaną instytucję, jaką jest ONZ. Co ma w związku z tym czynić Polska? Powinniśmy grać na dwa fronty. Utrzymywać dobre relacje z Unią, ale nie za wszelką cenę. Niemcy i Francja zdążyły nam uświadomić jaką pozycję mamy i czego możemy oczekiwać. Sojusz z USA może wzmocnić naszą pozycję na arenie międzynarodowej, dzięki czemu słabnie niebezpieczeństwo ponownego tworzenia się osi Moskwa- Berlin. Europa zdążyła nas już zdradzić kilkukrotnie. USA ma duży interes w tym, by czynić z Polski lidera w tym rejonie Europy. Amerykańskie bazy wojskowe są najlepszą polisą ubezpieczeniową przez rosyjskim imperializmem i europejskim poczuciem wyższości w stosunku do biednych sąsiadów.

Niebo w kwietniu
Słonce przebywa w Baranie, by 20.04 o godz. 10.04 wejść w Byka, gdzie wejdzie również Merkury. Z Ryb do Barana przejdzie Wenus, Mars zaś 21.04 przejdzie z Koziorożca do Wodnika. Jowisz skończy retrogradację w Lwie. Saturn przebywa w Bliźniętach, Uran w Rybach, Neptun w Wodniku, Pluton zaś w Strzelcu. Nów Księżyca będzie miał miejsce 01.04 w Baranie, pełnia zaś 16.04 w Wadze.

Świat w kwietniu
Wojna z Irakiem zdominuje jakiekolwiek inne wydarzenia. Paradoksalnie kwiecień jest na niebie jednym ze spokojniejszych miesięcy tego roku, ale taki na świecie być nie może po lutowym prostokącie mistycznym i marcowym półkrzyżu. Konsekwencje tych układów odczuwać będziemy jeszcze przez długie lata. W kwietniu niewiele się wyjaśni zagmatwana sytuacja międzynarodowa związana z wojną z Irakiem. Praktycznie przez cały miesiąc trwać będzie zmasowana wojna w Iraku. Straty będą wysokie- również polityczne. Jednak Bush nie miał wyjścia i musiał zrobić to, co zrobił. Po latach ta kampania będzie lepiej oceniana niż współcześnie. Krytyczne momenty kwietnia to początek i środek miesiąca. Również wejście Marsa w Wodnika 21.04 sygnalizuje przełom w kampanii irackiej na polu mediów, nowoczesnych technologii wojennych. Amerykanie dość późno użyją nowych elektronicznych zabawek współczesnego pola walki.

Kraj
W kwietniu nic się nie wyjaśni i nie rozwiąże. Afera Rywingate zataczać będzie coraz większe kręgi, ale większych zmian spodziewać się możemy dopiero w maju. W XII domu horoskopu Polski do obecnego tam Plutona zbliża się Jowisz, który coraz więcej wydobywa na światło dzienne smrodu i brudu. Nie jest to niczym nowym. O korupcji, układach, republice kolesiów do znudzenia mówi się od dawna i wszyscy politycy mają na ustach i w hasłach walkę ze złodziejstwem, choć nie traktują swych deklaracji zbyt poważnie. Jowisz sprzyja uwalnianiu tajemnic XII domu i pilnującego ich tam Plutona. Ale to jeszcze nie wszystko. Nie ma gwarancji, że zostanie to wykorzystane ku naprawie rzeczpospolitej. Podobnie propozycje reform podatkowych min. Kołodki okażą się jałowe i powierzchowne.