Początek końca

Przypomnijmy sobie wielkie przepowiednie Nostradamusa, Joachima di Fiore, III Tajemnicę Faitimską i wiele, wiele innych, które dotyczą losów Kościoła- i chodzi tu oczywiście o losy Kościoła Katolickiego.

Joachim di Fiore- XII wieczny mnich cysterski pisał: „Piotr zniknie w obliczu Jana, bowiem królestwo Ducha Świętego będzie królestwem ludzi wolnych….
Kościół hierarchiczny ustąpi miejsca Kościołowi Ducha, kiedy wybije jego godzina.”

Nostradamus wspomina, że około 2000 roku nastąpi w Kościele wielka schizma, kiedy to wg Nostradamusa ma nastąpić koniec Ery Adamowej: „ O wielki Rzymie, zbliża się upadek, jeszcze nie twoich murów, ale twojej krwi i twojej tkanki”.

„Kiedy zagubi się łódź rybacka” (c. I.4)

Jedna z wersji III Tajemnicy Fatimskiej mówi: „…Również dla Kościoła nadejdzie czas największych prób. Kardynałowie będą się sprzeciwiać Kardynałom, Biskupi Biskupom. Szatan pomaszeruje w ich szeregach, a w Rzymie nastąpią wielkie zmiany. To, co zepsute, upadnie i już się nie podniesie. Kościół będzie zaciemniony, a świat wstrząśnięty strachem.”

Można powiedzieć, że takich profetycznych tekstów już bardzo wiele pojawiało się i pojawia. Każda wielka instytucja ściąga na siebie uwagę i silne emocje. Jednak w prawie wszystkich przejawia się element zepsucia, upadku obyczajów, zgorszenia i waśni. Można też powiedzieć, że właściwie tak było od zawsze. Kościół, a właściwie jego niektórzy pasterze nie grzeszyli nadmierną uczciwością i obyczajnością. Krwawe wojny, morderstwa i intrygi też nie są niczym nowym. Ale wieści jakie zaczęły napływać z mediów każą przypuszczać, że to wyraźny sygnał sugerujący zbliżający się wielki przełom, który będzie miał miejsce na łonie Kościoła. Coraz mocniej nagłaśniane przypadki pedofilii uprawianej przez księży w USA, co stało się nawet jednym z tematów listu Ojca Świętego na Wielki Tydzień. Sprawa arcybiskupa Petza, rozgrzewająca się dyskusja na temat homoseksualizmu księży, coraz silniejszy nacisk na zniesienie celibatu i inne kwestie bardzo mocno odwołujące się do „delikatnego” tematu, jakim jest seks, sprawiają, że coś się zaczyna dziać. Kościół (Watykan) popełnił straszliwy błąd ucinając temat homoseksualnego molestowania księży i kleryków przez arcybiskupa poznańskiego. Wykopie to głęboką przepaść w polskim Kościele, której nic już nie zasypie po odejściu Jana Pawła II. To podłoże do poważnego konfliktu i sporu na łonie naszego Kościoła. Ale nie łudźmy się. Gdyby jeszcze ta dysputa odbywała się tam, gdzie powinna, czyli na wydziałach teologicznych, na łonie postępowych pism katolickich, w katolickich mediach i na spotkaniach organizacji świeckich katolików, to nic by się nie stało. Taki ożywczy dyskurs dałby wielką szansę na wyjście Kościoła- zwłaszcza polskiego z bardzo poważnego kryzysu, jaki się niewątpliwie szykuje. Ale to nie będzie miało miejsce. Co teraz mają zrobić rodziny księży, kleryków i oni sami? Co mają zrobić hierarchowie kościelni, którzy odważyli się głośno na ten temat mówić? Co mają robić wierni? Koniunkcja Neptuna z Księżycem w horoskopie Polski, oraz progresywna koniunkcja Plutona do ascendentu horoskopu Chrztu Polski (sic!) z 966 roku, której czas działania wynosi około 100 lat z kulminacją w latach 40 XXI wieku zapowiada, że drogo polski Kościół i Kościół w ogóle zapłaci za ten unik i chowanie głowy w piasek. Historia zna już wiele takich przykładów z których ukrywanie III Tajemnicy Fatimskiej i okoliczności śmierci Jana Pawła I są jednym z wielu. Ale to już naprawdę początek końca. Jakie będą dalsze losy Kościoła wg przepowiedni i astrologicznych analiz- już za miesiąc.

Niebo w kwietniu
Słońce przebywa w Baranie, by 20.04 o godzinie 08.22 wejść w Byka. W znaku tym znajduje się także Wenus, by pod koniec miesiąca wejść w Bliźnięta. W Byku od połowy miesiąca przebywał będzie Merkury (wcześniej w Baranie). Także do połowy miesiąca w Byku przebywać będzie Mars, by 13.04 wejść w Bliźnięta. W Raku znajduje się Jowisz, Uran z Neptunem w Wodniku, Pluton zaś w Strzelcu. Nów Księżyca będzie miał miejsce 12 kwietnia w Baranie, pełnia zaś 27.04 w Skorpionie.

Świat w kwietniu
Ludzkość ma szansę złapać oddech. Na świecie będzie odrobinę spokojniej. Trygon Saturna do Neptuna nieco wyciszy oszalałe emocje na Bliskim Wschodzie. Napłyną także dobre wieść z rynków finansowych, giełd i agencji ratingowych na temat światowej koniunktury. Poprawi się sprzedaż, wzrosną obroty, ustabilizują się kursy walut, a postępowania układowe pozwolą zapobiedz kryzysom na chwiejnych rynkach i w słabych gospodarkach. Ale będzie to jednak chwilowa poprawa. Jeszcze nie można mówić o trwałym zakończeniu światowej recesji. Czeka nas bowiem jeszcze w tym roku niejedna przykra niespodzianka. Na wojnie bliskowschodniej pojawią cię cienie nadziej na jakiś rozejm lub zawieszenie broni. Jednak już 10 kwietnia Marsa znajdzie się w kwadraturze do Urana, co może zniweczyć pokojowe rozmowy, układy i negocjacje. Jeśli ten kryzys zostanie opanowany, to może nas czekać kilka tygodni względnego spokoju, jeśli o takowym po 11 września można w ogóle mówić. 10 kwietnia może przynieść też jakieś silne trzęsienie ziemi lub inną katastrofę przyrodniczą. W połowie miesiąca Mars wchodzi w Bliźnięta. Będąc w Byku rozkręcał niemrawe gospodarki i leniwe rynki. Teraz zacznie nakręcać media, informacje i rynki internetowe. Pod koniec miesiąca Mars utworzy pomyślny trygon z Neptunem, który nieco spacyfikuje gwałtowne emocje i nastroje. Może więc kwiecień być jednym z najspokojniejszych miesięcy 2002 roku. Nie dajmy się jednak zwieść pozornemu odprężeniu. Już wkrótce znów nas czeka kolejna odsłona dramatu pod nazwą „odchodząca Era Ryb- nadchodząca Era Wodnika”.

Kraj
Trzeba być niepoprawnym optymistą, by uwierzyć, że kraj nasz wprost zmierza do dobrobytu, postępu i rozwoju. Jest dokładnie przeciwnie. Najgorsze informacje dopiero przed nami. Jeśli Polacy- ale wszyscy- zmądrzeją i przestaną się wsłuchiwać w chór demagogów, populistów, ksenofobów i nacjonalistów, bez względu na to, czy rządzić będzie lewica czy prawica. To jest niewielka szansa, że jakaś poprawa nastąpi. Ale Polsce potrzebny jest głęboki wstrząs, uwolnienie z narodowych fobii, wyjście z ciasnego, śmierdzącego zaścianka, wypędzenie złych duchów, które co rusz się pojawiają na naszej scenie i wcielają w kolejnego Tymińskiego, Leppera, Rydzyka i innych. To właśnie proces, który ma miejsce w horoskopie Polski. Koniunkcja tranzytującego Neptuna przez Księżyc horoskopu Polski daje szansę na zbiorową psychoterapię. Ale czy z niej skorzystamy?