Na Wschodzie zmiany…

Uwadze obserwatorów sceny politycznej nie może uniknąć zmiana jaka dokonała się na ostatnim zjeździe Chińskiej Partii Komunistycznej. Odchodzi stare pokolenie przywódców. Doktryna Deng Siao Pinga zakładała, że nie można w Chinach dokonywać gwałtownych zmian i reform, nawet jeśli musi się polać krew tak jak na Placu Niebiańskiego Spokoju. Przekonał się o tym obserwując upadek imperium radzieckiego. Po śmierci pałeczkę przejęli od niego kolejni władcy. Ostatni zjazd KPCh też ma na celu zachowanie status quo, choć jednocześnie chińscy przywódcy zdają sobie sprawę, że zmiany są konieczne. Doktryna małych kroków się do tej pory sprawdzała. Partia komunistyczna zachowywała kontrolę nad sytuacją. Ale doszło teraz do czegoś zdecydowanie rewolucyjnego. Partia komunistyczna zaczyna wprowadzać w swoje szeregi kapitalistów, czyli największych wrogów komunizmu. To zatem, co się dzieje zaczyna przypominać scenariusz tajwański. KPCh przeradza się w partię władzy na styl Kuomintangu. To już tylko krok od początków demokratyzacji Chin. Obecny przywódca Chin nie jest bynajmniej demokratą i „wsławił” się rozstrzelaniem Tybetu w trakcie ostatniego powstania w 1989 roku. Ale jak na realia Chińskie jest młody. Chiny powoli zaczynają zmieniać swoją orientację na prozachodnią. Przestały flirtować z despocjami i reżymami i zwracają się w kierunku USA. Konsekwencje tego będziemy oglądać przez najbliższe dziesięciolecia.

Niebo w grudniu
Słońce przebywa w Strzelcu, by 22.12 o godz. 0.15 wejść w Koziorożca, rozpoczynając tym samym astronomiczną zimę. Merkury wędruje przez Strzelca do Koziorożca. Wenus kontynuuje podróż przez Skorpiona, Mars zaś 01.12 w Skorpiona wchodzi. Jowisz znajduje się w Lwie, Saturn retrograduje w Bliźniętach. Uran i Neptun przebywają w Wodniku, Pluton zaś w Strzelcu. Nów Księżyca będzie miał miejsce 04.12 w Strzelcu. W dniu tym będzie miało miejsce całkowite zaćmienie Słońca, niewidoczne w Polsce. Pełnia będzie zaś 19.12.

Świat w grudniu
Przed nami szalenie ważne wydarzenie. W czasie nowiu Księżyca 04 grudnia będzie miało miejsce całkowite zaćmienie Słońca (niewidoczne w Polsce). Samo zjawisko jest na pewno dość ważne i ciekawe, ale znajdzie się prawie dokładnie na ascendencie horoskopu Stanów Zjednoczonych. Ma to kolosalne znaczenie dla samej Ameryki, jak i dla całego świata. Co zatem zwiastuje? Zaćmienia Słońca sygnalizują odwrócenie naturalnego porządku rzeczy. Wprowadzały zamęt, niepokój i przerażenie. W horoskopie symbolizują potrzebę głębokiego przeobrażenia, które musi zmienić dotychczasowe układy i porządki. W 1999 roku nastąpiło zaćmienie Słońca w pobliżu urodzeniowego Słońca Slobodana Milosevica. Co stało się później, każdy wie. Wojna w Kosowie, klęska Milosevica, upokorzenie Jugosławii i wreszcie jego ekstradycja i proces w Hadze. Czy zatem zaćmienie Słońca to coś złego. Niekoniecznie. Jego sens polega na potrzebie dokonania wewnętrznych zmian, przeobrażeń, odwrócenia dotychczasowych priorytetów i znaczeń. Ukrycie mocnego światła Słońca daje ujawnia podświadome energie i emocje. Może być to piekło, może być też to coś świetlistego i pięknego. Co zatem stanie się po zaćmieniu Słońca z Ameryką. Będzie miało ono na ascendencie USA. Ascendent mówi o tym, jak jesteśmy postrzegani na zewnątrz, jak nas widzą. To jest nasz image, obraz, nasze „ja”. Po grudniowym zaćmieniu Słońca „ja” Ameryki się mocno zmieni. Jednak nie od razu i niekoniecznie w spektakularnej formie. Amerykanie się będą zmieniać na przestrzeni najbliższych lat i dziesięcioleci. Upadnie wiele dotychczasowych mitów, stereotypów i schematów. W najgorszym wypadku USA podzieli los wielkich imperiów, które padały w momencie swojej świetności. W nieco bardziej optymistycznej wersji Ameryka zmieni swoje infantylne oblicze powierzchowności, naiwności, braku głębi i refleksji. Upadać będą tradycyjne mity, system wartości i przekonań. Głęboko zmieni się amerykańska kultura i obyczaje. Może się to odbyć poprzez katastrofy, wojny i dramatyczne konflikty, tak jak w przypadku 11 września. Jednak nie jest wykluczone, że cały proces nie będzie szczególnie spektakularny. Dopiero po latach świat zauważy, że Ameryka przeszła długą drogę. W połowie miesiąca trygon Saturna do Urana i Jowisza do Plutona przyniosą światu odrobinę nadziei na pokój i stabilizację. To dobry czas dla świata finansów i nauki. Jednak już 19 w trakcie pełni Księżyca, wzmocnionej Saturnem dojść może do niepokojących wydarzeń, ostrych konfliktów, wojennych zapędów i silnego napięcia, które najmocniej odczujemy w świecie polityki ale również i w przyrodzie.

Kraj w grudniu
Jowisz wchodzący na ascendent horoskopu Polski przynosi nam dobre wieści ze świata. Rozszerzenie NATO, pomyślne (mimo wszystko) decyzje dla Polski dotyczące przyjęcia nas do Unii Europejskiej, dobre notowania Polski na politycznej arenie to właśnie efekt działania Jowisza. Będzie on przez kilka miesięcy w I domu, co daje nam mocną pozycję w trakcie negocjacji akcesyjnych. Jednak w gospodarce nie zajdą oczekiwane zmiany. Tych można się spodziewać gdzieś na jesień przyszłego roku. Czyli dostatecznie późno, by rządzące SLD dużo straciło na popularności poprzez ciągły brak oczekiwanego wzrostu gospodarczego.