Głupiec na dworze króla

Talię Tarota rozpoczyna karta o numerze 0 – karta Głupiec. Zerowa wartość karty Głupiec symbolizuje jego pustkę, potencjał możliwości, ale też i niedojrzałość, nieuformowanie, dziecinność i niedorozwój. Jest również gnostyczną alegorią uwięzienia człowieka w materii, jego najniższej kondycji, z której ma się podnosić i wyzwalać. Głupiec to dworski błazen, trefniś, akrobata i prześmiewca. Wolno mu było wyśmiewać się ze swojego pana, stroić nieprzyzwoite żarty, pozwalać sobie na uwagi i komentarze, które nie uszłyby innym na sucho. W antycznej tradycji greckiej znaleźć można liczne przykłady mających ceremonialny i uroczysty charakter turniejów obelg. Ponadto szyderstwa i kpiny były ważnym elementem misteriów poświęconych Dionizosowi i Demeter. Głupiec nie musi więc oznaczać postaci nierozumnej, kretyna lub garbusa – osoby upośledzonej, jakim nierzadko bywali dworscy wesołkowie. Innego wymiaru postacią była sylwetka Stańczyka, błazna ostatnich Jagiellonów na Wawelu, figury łączącej w sobie zadumę, mądrość i gorzką ironię. Postać głupca pojawia się także we wczesnorenesansowych pochodach tryumfalnych ludus triumphorum, zwłaszcza w okresie karnawałowym, gdzie głupiec na czas święta przejmował rolę króla.

Głupiec Tarot Marsylski XVIII w.Głupiec uwieczniony na kartach Tarota jest mitologicznym triksterem – Boskim Oszustem, który został odkryty przez antropologów w mitach Ameryki Północnej, ale spotykany jest w wielu innych tradycjach. Mircea Elliade opisuje trikstera w następujący sposób: …W większości tradycji mitologicznych Oszusta (Trickstera) obarcza się odpowiedzialnością za nastanie śmierci i obecną kondycję świata. Kolejnym rysem charakterystycznym jest ambiwalentny stosunek Oszusta do sacrum. Trikster parodiuje obrzędy odprawiane przez kapłanów, parodiuje też ekstatyczny lot szamana, choć w jego przypadku lot ów kończy się upadkiem; drwi sobie z religii. [Niekiedy] okazuje się postacią w równym stopniu inteligentną, co głupią – pokrewną bogom dzięki swej „pierwotności” i własnym mocom, ale jeszcze bliższą ludziom przez swój żarłoczny apetyt, nadmierny popęd płciowy i amoralność. …[W innych mitologiach, trikster] sprzeciwia się decyzji Boga, by uczynić człowieka nieśmiertelnym. …Porządkuje [też] i doprowadza do końca stworzenie świata, ale popełnia przy tym tyle omyłek i błędów, że ostatecznie nic nie wychodzi tak, jak powinno [M. Elliade, W poszukiwaniu historii i znaczenia religii, Warszawa 1997, s. 213]. Tak rozumianego trikstera odnajdujemy również w śródziemnomorskim obszarze kulturowym w postaci Prometeusza wykradającego bogom ogień, węża kuszącego Adama i Ewę, skandynawskiego Lokiego czyniącego liczne psoty, Faetona – przyczynę kosmicznej katastrofy rydwanu Apollina. Ale Głupiec jest też częścią masowej kultury, mediów (Kuba Wojewódzki) – i polityki. Oczywiście natychmiastowe skojarzenie to postać lubelskiego polityka Platformy Obywatelskiej – Janusza Palikota ze Słońcem w Skorpionie. Kontynuuje on tradycję, która sięga starożytności i średniowiecza wywołując niemal te same emocje, co setki lat temu. Błazen to postać szczególna. Ma wyjątkowe prawa i przywileje. Wolno mu dużo więcej, niż zwykłemu przeciętniakowi. Prowokuje, drażni, irytuje, gorszy, szydzi, wyśmiewa, nakłuwa nadęty balon świętoszków. W ostatnich kilkunastu latach nastała okropna plaga tzw. politycznej poprawności, która ma lewicowe konotacje. Nie wolno się naśmiewać z żydów, niepełnosprawnych, cyganów, murzynów, homoseksualistów. W ogóle należy dobrze mówić o tzw. mniejszościach. I choć idea miała wiele słuszności, ale jak każda ideologia, lubi się przekształcać w swoją karykaturę i zaczyna mieć inklinacje cenzorskie. Podobnie w Polsce, ale – ? rebours – w postaci prawicowej poprawności politycznej, którą zostały otoczone Kościół Katolicki, bohaterowie powstań, bitew, narodowe zrywy, martyrologia, a ostatnio Lech Kaczyński, który został niemal beatyfikowany przez jego wyznawców. Bertolt Brecht w swojej sztuce „Żywot Galileusza” pisał ironiczne zdanie: „biedny to naród, który potrzebuje bohaterów”. W majowym i czerwcowym felietonie poruszałem temat polskich traum i syndromu ofiary. Polacy są chorym narodem potrzebującym chorych rytuałów. Stąd dziwaczne obrzędy nad trumną Kaczyńskiego, wawelski królewski pogrzeb, wojna o krzyż, pomniki, tablice pamiątkowe ku czci. Błazen to ktoś, kto psuje te chore gusła. To gombrowiczowski (Palikot często się powołuje na Gombrowicza) prześmiewca, Syfon z Ferdydurke walczący w pojedynku na miny (tak jak w starożytnych turniejach obelg). Spuszcza ciśnienie z tego nadętego do niebezpiecznych rozmiarów balonu po to, by nie pękł. Polacy generalnie mają poczucie humoru i z reguły cechują się trzeźwym podejściem do rzeczywistości (Słońce Polski w Byku). Jednak czasem nam odwala. Błazen musi zaś wylać kubeł zimnej wody na te rozgrzane chorymi emocjami głowy. A że jest otwarcie znienawidzony przez dużą grupę tych, którym poczucia humoru brakuje… Stańczyk też był znienawidzony. I o ironio! – stał się patronem prawicowych konserwatystów.

Niebo w sierpniu
Słońce przebywa w Lwie, by 23.08 o godz. 07.28 wejść w znak Panny, w którym przebywa również Merkury. Planeta ta rozpoczyna ruch wsteczny (retrogradację) w III dekadzie miesiąca. Z Panny do Wagi przechodzi Wenus. W Wadze przebywać będą także Mars i Saturn. Jowisz i Uran zaś retrogradują w Baranie, przy czym Uran w połowie miesiąca na nieco ponad pół roku wraca do Ryb. Neptun retrograduje w Wodniku, Pluton zaś w Koziorożcu. Nów Księżyca będzie mieć miejsce 10.08 w Lwie. Pełnia zaś 24.08 w Rybach.

Świat w sierpniu
Przed nami, kto wie, czy nie najtrudniejszy, najbardziej skomplikowany, a zarazem najważniejszy moment tego roku. Jednak siła, znaczenie i moc ostatniego aktu Wielkiego Półkrzyża może mieć znaczenie w skali wieloletniej. Układ, który tak mocno daje się światu we znaki, to konstrukcja w kształcie litery T, gdzie po jednej stronie Półkrzyża mamy koniunkcję Jowisza z Uranem w Baranie, po drugiej Marsa z Saturnem w Wadze, by na górze (T odwrócone) uzupełniał tę konstrukcję Pluton w Koziorożcu. Oczywiście można się zastanawiać, czy ta konfiguracja rzeczywiście jest taka dramaturgiczna. Czy ciężka zima, katastrofa ekologiczna w Zatoce Meksykańskiej i w Chinach, liczne powodzie, katastrofa samolotu w Smoleńsku, rekordowe upały to coś rzeczywiście wyjątkowego? W astrologii rzecz nie idzie wyłącznie o spektakularne wydarzenia z pierwszych stron gazet. Układy planet (w tym obecny Półkrzyż) generują nie tylko wydarzenia, ale też opisują procesy, przeobrażenia i zmiany – nie zawsze widowiskowe i ekscytujące. Sierpień przynosi kolejny akord w tym przedstawieniu. Spiętrzenie tak wielu ostrych, gwałtownych i konfrontacyjnych aspektów sprawia, że sierpień nie będzie spokojnym, wakacyjnym miesiącem. Istnieje poważne niebezpieczeństwo, że zaognią się dyplomatyczne do tej pory spory i konflikty wchodząc w fazę militarną. Aktywność pasa Baran-Waga zwykle przynosi ostre batalie i wojny. Zamieszanie związane z ujawnieniem tajemnic wywiadu wojny afgańskiej, rosnące napięcie w relacjach między północną i południową Koreą, Wenezuelą a Kolumbią, palestyńsko-izraelski kocioł i wiele innych mniej medialnych problemów międzynarodowych, to właśnie „dzieło” tych silnych opozycji. Niestety sierpień, a właściwie jego pierwsza dekada, to najbardziej niespokojny, konfrontacyjny i wybuchowy czas – i to w skali wielu lat. Trzeba się więc liczyć z tym, że dojdzie do poważniejszych działań wojennych. Silna aktywność Półkrzyża w horoskopie najważniejszych światowych pNiebo w sierpniu 2010aństw sugeruje, że będą w te konflikty mniej lub bardziej bezpośrednio zaangażowane USA, Rosja, Chiny, NATO, Unia Europejska, czyli wszyscy ważni gracze. We wszystkich bowiem horoskopach tych państw „coś” się dzieje. Jest to też logiczne, gdyż w przypadku jakiegoś większego sporu militarnego i tak muszą się włączyć największe instytucje międzynarodowe. Najprawdopodobniej ewentualne konflikty i militarne zawirowania związane będą z Bliskim Wschodem, czyli rejonem starych i zadawnionych problemów w obszarze: Palestyna, Izrael, Iran, Syria, Liban. W Europie czeka nas kolejna fala gwałtownych protestów, zamieszek i wstrząsów. Najbardziej w pierwszej dekadzie miesiąca, ale też w okolicach pełni 24 sierpnia też coś dramatycznego może się wydarzyć. Sierpień przyniesie także liczne klęski żywiołowe i pogodowe anomalie, co po ekstremalnym lipcu nie może dziwić. I choć statystycznie sierpień to miesiąc o najbardziej stabilnej pogodzie w Europie, w naszej części świata nie będzie spokojnie. Niemal cała pierwsza dekada miesiąca będzie stać pod znakiem gwałtownych zjawisk przyrodniczych. Najbardziej dramatyczne chwile to okres 01-07 sierpień, połowa miesiąca, oraz okres między 20 a 25 sierpnia. Pierwsza połowa miesiąca przyniesie gwałtowne burze, ulewy i powodzie. Koniec miesiąca zaś trzęsienia ziemi i katastrofy komunikacyjne. Sierpień przyniesie także całą serię niepomyślnych informacji o charakterze ekonomicznym, co mocno się odbije na notowaniach giełdowych i surowcach. Wydawało się, że najgorsze globalna gospodarka ma już za sobą. Szybko przekonamy się, że było to złudzenie. Tym razem jednak pesymizm dotknie nie tylko sferę Euro, ale niejako powróci do USA. Sierpień przyniesie spore spadki na giełdach, które mogą potrwać do września lub nawet października. Sierpień mimo wakacji nie będzie sezonem ogórkowym. Media będą pełne plotek i sensacji, co związane jest z jakimś niezwykłym, widowiskowym wydarzeniem, które zelektryzuje ludzi niemal na całym świecie.

 

Kraj
Merkury z horoskopu chrztu Polski z 966 roku, który odpowiada za przepływ informacji i media, otrzymuje aż pięć nieharmonijnych tranzytowych aspektów, co jest sygnałem, że w mediach i publicznym dyskursie w kolejnych miesiącach nie będzie brakować ostrych słów, gwałtownych, bezkompromisowych oskarżeń i zarzutów. Jarosław Kaczyński pokazał swoją prawdziwą twarz od razu po przegranych przez niego wyborach prezydenckich. To oczywiście nie zwiastuje spokojnej atmosfery w kraju. Nie będzie mieć to jednak szczególnie poważnych konsekwencji. Sytuacja polityczna pozostanie bowiem bez większych zmian. Mimo to politycznie sierpień będzie nieco mniej dramaturgiczny, a sam temat smoleńskiej katastrofy zacznie się medialnie wyczerpywać. Mocniej w polskiej polityce zagotuje się we wrześniu. Sierpniowa pogoda nie będzie nas rozpieszczać. I dekada miesiąca będzie niespokojna, burzowa, z dużą ilością anomalii pogodowych, gwałtownych burz i ulew, ale dość ciepła. Pogoda poprawi się po 10 sierpnia i ustabilizuje na nieco dłuższy czas. Załamanie i spore ochłodzenie może przyjść między 23 a 25 sierpnia. Jednak jesień tego roku będzie wyjątkowo piękna, słoneczna, sucha i ciepła.

Gospodarka
Tematy reformy finansów publicznych, oraz podwyższenia podatków w sierpniu nieco przycichną, ale wrócą z dużą siłą po wakacjach. W sierpniu czekają nas kolejne dobre wieści z gospodarki zwiastujące przyspieszenie wzrostu PKB, spadek bezrobocia, nieco lepszą sytuację budżetu, przyspieszenie w wydatkowaniu funduszy unijnych. Jednak pojawiać się będą spekulacje dotyczące trudnej sytuacji finansów państwa, co może przynieść chwilowe zawirowania notowań złotego. Nienajlepiej jednak zapowiada się sierpień na warszawskiej giełdzie. Kumulacje kilkunastu trudnych tranzytów w horoskopie GPW, oraz WIG 20, zapowiadają spore spadki. Neptun na Medium Coeli horoskopu GPW, oraz Saturn w kwadraturze do ascendentu, a także Uran na MC horoskopu WIG 20, oraz opozycja Saturna do Marsa i tranzyt Saturna przez IC horoskopu WIG 20 nie wróżą najlepiej na nadchodzące tygodnie. Szczególnie I dekada miesiąca może przynieść spory pesymizm. Po 10 sierpnia jest szansa na wzrosty, co zapowiada nieco bardziej optymistyczną II dekadę. III zaś znów przyniesie spadkową korektę. Niespokojnie zapowiadają się także notowania złotego. Nieharmonijne aspekty Saturna i Plutona w ten zwykle leniwy wakacyjny miesiąc mogą przynieść dużą nerwowość i spekulacyjną grę na spadki rodzimej waluty. Od września jednak zloty wkracza w zdecydowany trend wzrostowy.