Czy Bliski Wschód znów zapłonie?

Istnieją przepowiednie mówiące o tym, że na Bliskim Wschodzie może dość do totalnej wojny, a niektóre spekulacje idąc tym tropem prorokują użycie w tym rejonie świata taktycznej broni jądrowej. Ostatnie dwa miesiące rzeczywiście nie napawają optymizmem i można odnieść wrażenie, że coś wyjątkowo złego znów się tam zaczyna dziać. Rzeczywistość bliskowschodnia jest jednak nieco inna. Nie można tam mówić o początku wojny, gdyż w gruncie rzeczy ona się tam w ogóle nie skończyła i co rusz przechodzi swoje kolejne fazy i etapy. Historia lubi się powtarzać, gdyż podobna wojna już miała tam miejsce w latach osiemdziesiątych, gdy Izrael przy pomocy milicji druzyjskich dokonał masakry Palestyńczyków w obozach Szabra i Szatila. Wzmacniający się w X domu horoskopu Izraela Saturn wspiera działania silne, twarde, wojskowe, militarne. Jowisz zaś w I domu akcentuje jego potrzebę ekspansji, aktywności, dominacji. Rok 2006 jest jednym z ważniejszych w dziejach nowoczesnego państwa izraelskiego, więc nie może dziwić, że Izraelczycy wykonują takie spektakularne działania, jak jednoczesna wojna z palestyńskim Hezbollahem i irańskim Hamasem. Jednak i w horoskopie islamu mocno się gotuje. Jowisz jednocześnie w tranzytach i w progresji wszedł na Medium Coeli horoskopu hidżry (ucieczki Mahometa z Mekki do Medyny), co oznacza, że arabowie (świat islamu) również poczuli siłę i też chcą zaakcentować swoją chęć wpływania na losy Bliskiego Wschodu. Czy na tej podstawie może wybuchnąć jakaś wielka wojna? Oczywiście nie jest to wykluczone, ale działanie Jowisza to bardziej pokaz siły i chęć udowodnienia, kto ma rację i kto chce rządzić. I choć zdjęcia z Libanu – zabici cywile, dzieci i kobiety przywołują bardzo ponure wizje, to jednak w tej wojnie chodzi o coś innego. Zderzyły się tam bowiem dwa fundamentalizmy: nacjonalizm żydowski z islamskim radykalizmem religijnym, które zapędził się w ślepy róg. Antymodernizacyjna postawa irańskich strażników rewolucji, arabskich wahabitów, egipskich członków bractwa muzułmańskiego, afgańskich i pakistańskich talibów sprawiła, że kultura islamska znalazła się w potrzasku. Trzeba też wiedzieć, że zagrożenie islamskim fundamentalizmem religijnym jest również procesem sterowanym. To swoiste narzędzie straszenia i trzymania w ryzach arabów, którzy nigdy w historii się jeszcze nie zjednoczyli i nie mieli wspólnego zdania choćby w jednej sprawie, a który to fundamentalizm jest podstawą funkcjonowania despotycznych reżymów w niemal wszystkich krajach islamskich na Bliskim Wschodzie. Jest więc on tworem po części sztucznym, gdyż społeczność arabska coraz mocniej sobie uświadamia, że tkwi mentalnie i cywilizacyjnie w głębokim średniowieczu, nie bez oczywiście wpływu na ten stan bliskowschodnich satrapów. Narastająca frustracja i złość znajdują doskonałe ujście w fali świadomie kontrolowanej i podsycanej nienawiści do żydów, chrześcijan, zachodniego liberalizmu i zachodniej cywilizacji. Jednak Zachód tez nie jest tu bez winy, gdyż palestyński Hamas i afgański taliban z Al Kaidą na czele, to dzieło amerykańskich służb specjalnych, które miały walczyć z komunizmem i radzieckimi wpływami wśród krajów arabskich. Zachód musi znaleźć jakiś pomysł na wyjście z bliskowschodniego pata, a rozwiązanie tego problemu znajduje się w Waszyngtonie.

Niebo w sierpniu
Słońce przebywa w Lwie, by 23.08 o godz. 8.24 wejść w znak Panny, do którego to znaku z Raka, poprzez Lwa wejdzie Merkury. Wenus z Raka przejdzie do Lwa, Mars zaś wędruje w Pannie. Jowisz przebywa w Skorpionie, Saturn zaś w Lwie. Uran retrograduje w Rybach, Neptun w Wodniku, Pluton zaś w Strzelcu. Pełnia Księżyca będzie miała miejsce 09.08, nów zaś 23.08.

Świat w sierpniu
Stabilna, choć bardzo ciepła pogoda lipca była konsekwencją stosunkowo stagnacyjnych układów, które dokuczały nam w styczniu i w lutym również przynosząc stabilną – tyle, że zimową pogodę. Sierpień będzie zupełnie inny. Stanie się odwrotnie, niż ma to zwykle miejsce latem. Zamiast burzliwego i zmiennego lipca mieliśmy typową dla sierpnia spokojną pogodę. Tegoroczny zaś sierpień objawi bardzo zmienne, niespokojne i kapryśne pogodowo oblicze. Zwłaszcza II połowa miesiąca będzie szalona. Nękać nas mogą gwałtowne burze, ulewy i huragany. Może dochodzić do podtopień, a nawet powodzi, zwłaszcza w okolicach pełni, między 09 a 17 sierpnia i pod koniec miesiąca. Tropikalne ulewy przechodzić będą z spore ochłodzenia, które pokrzyżują urlopowe plany, zwłaszcza tym, którzy wakacje zaplanowali na II połowę sierpnia. W sierpniu sytuacja na Bliskim Wschodzie wejdzie w nową, być może bardziej niebezpieczną i trudniejszą fazę. Może to chwilami wyglądać na eskalację konfliktu i jego rozszerzenie na niebezpieczną skalę. Krytyczna pod tym względem będzie połowa miesiąca i jego koniec. W konflikt izraelsko-libański zaczną się coraz mocniej angażować Syria i Iran, a z drugiej strony USA. Bierność Unii Europejskiej i ONZ sprawi, że organizacje te nie odegrają większej roli w uśmierzeniu tego konfliktu. Kończy się powoli również czas Fidela Castro. Saturn w Lwie (jego Słońce) sygnalizuje, że kres jego panowania jest już bliski, być może decydować o tym mogą najbliższe tygodnie. Nie ma wątpliwości, że tajne służby kubańskie, ale i CIA szykują scenariusze działania. Gdy ci pierwsi zechcą wybrać wariant gorbaczowowsko-rumuński (ochrona swoich interesów przez stworzenie sztucznych zamieszek i sterowanych rozliczeń). Jeśli USA będą się na to biernie przyglądać, za chwilę będą mieć na Florydzie nową, kolejną po rosyjskiej potężną mafię, którą stworzą agenci służb odchodzącego Fidela. Nie łudźmy się, jego śmierć (jak również za chwilę jego brata) też nie będzie naturalna, podobnie jak było z Arafatem i Pol Potem. To bardzo niespokojny miesiąc dla inwestorów. Po niezłym lipcu znów przyjdzie czas gwałtownych skoków, wahań, spadków i wzrostów, ostrych spekulacji i ryzykownych gier. Ale jednak scenariusz wiosennej zapaści GPW nam raczej nie grozi. Przeciwnie, pod koniec miesiąca giełda znów zacznie się rozkręcać. Krytyczne momenty to okres między 09 a 11 sierpnia, gdzie może dojść do znaczącej przeceny. Pewne zamieszanie może mieć miejsce jeszcze dzień po długim weekendzie, ale z tendencją do stabilizacji. Pełnia Księżyca nałoży się na opozycję Saturna do Neptuna, który to układ dodatkowo wejdzie w kwadraturę do Jowisza. Sierpień przyniesie pierwsze sygnały o nadciągającej światowej recesji lub kryzysie niektórych gospodarek. Tak więc wzrosty cen surowców i ropy dojdą do swojego kresu i zacznie się początek obniżek, przerywany chwilowymi spekulacyjnymi grami na wzrosty. Koniec miesiąca znów przyniesie podniesienie poziomu napięcia na świecie. Opozycji Saturna do Neptuna towarzyszyć będzie kwadratura Marsa do Plutona. To wyjątkowo ciężki dla świata czas. Może to otworzyć nowe pole konfliktów międzynarodowych, gdzie do frontu izraelsko-libańskiego dojdą nowe spory i wojny.

Kraj
Horoskop rządu Jarosława Kaczyńskiego (zaprzysiężenie 14.07.2006 o godz. 12.00) niesie z sobą dużą stabilizację. Kaczyński władzy nie odda, a jeśli już to zrobi, to ze względów taktycznych. Przypominać to będzie trwałość rządu Buzka, gdyż nie było tam pomysłu na coś innego. Kaczyński może się czuć spokojnie. Horoskop ten daje mu duże pole manewru chroniąc go przed większymi burzami. Jednak jest to zarazem zalążek stagnacji i zastoju. Jowisz w II domu sprawia, że nie będzie dużej presji fiskalnej na reformy podatkowe ze względu na duży wzrost gospodarczy, więc istnieje tu ogromna pokusa do nicnierobienia, co na pewno się w przyszłości srodze zemści. Saturn i Słońce na górze sygnalizują centralistyczne zapędy Kaczyńskiego, dla którego liberalizm, wolność, samorządność i demokracja nie są wartościami szczególnie szanowanymi. Na tym polu może odnieść wiele sukcesów likwidując wiele patologii związanych z minionym systemem, reformując służby specjalne i system sądowniczy. Opozycja Wenus do Plutona na polu III-IX dom to jedyny, ale bardzo mocny układ nieharmonijny w horoskopie rządu Kaczyńskiego. To znak, że między mediami, dziennikarzami, intelektualistami, szeroko rozumianymi elitami i inteligencją a Kaczyńskim wykopany będzie potężny rów. Podobnie ostry konflikt będzie miał wpisany Kaczyński w sferze międzynarodowej, nie ciesząc się zbyt dobrą opinią świata Zachodu. Do Słońca Kaczyńskiego wchodzi jednak opozycją Pluton, więc on sam wkrótce doświadczy totalnego osamotnienia, izolacji, a jego nieufność do świata zacznie wzrastać. Kaczyński może jednak zdymisjonować swój rząd po to, by móc wejść w koalicję z PO, gdy Samoobrona i LPR już mu nie będą potrzebni, szczególnie wtedy, gdy Kaczyński będzie potrzebował zmiany wizerunku i gdy konieczność reform ekonomicznych okaże się paląca, co może nastąpić już w przyszłym roku.