W otchłani szaleństwa
Druga odsłona kwadratury Urana z Plutonem, która miała miejsce we wrześniu, zgodnie z przypuszczeniami wywołała potężną falę napięcia na świecie. Spotkanie się tych dwóch planet w tak twardym i ostrym aspekcie nie mogło nie przynieść kłopotów. Główne wątki tej kwadratury odnajdujemy w nasilającym się ekstremizmie religijnym, już nie tylko islamskim. Paradoks sytuacji polega na tym, że wszelkiego rodzaju fundamentalizmy, religijne skrajności, fanatyzm i nietolerancja świetnie się ze sobą dogadują, stąd zadziwiające wspólne apele oburzenia przedstawicieli islamu i kościołów chrześcijańskich skierowane przeciw filmowej satyrze krytycznie pokazującej proroka Mahometa. Tak jak skrajnie ortodoksyjni Żydzi modlą się o upadek Izraela, popierają Hamas i Hesbollah. Ich osobliwa postawa związana jest z dogmatycznym założeniem, że Naród Wybrany został wypędzony, ze względu na swoje winy i grzechy, że sprzeniewierzył się Prawu.

Prognoza wideo na październik

http://www.youtube.com/watch?v=Xot6-CYh8l4

 I tak jak kiedyś Stalin twierdził, że walka klasowa nasila się wraz z postępem rewolucji, tak i teraz, gdy świat zmierza w zupełnie nowym kierunku, następuje regres starych struktur i schematów myślenia. Jesteśmy już jedną nogą w Erze Wodnika, gdzie nastąpi zjednoczenie duchowe, pokojowe współistnienie różnych nurtów duchowych. Z drugiej zaś strony dziki, rozwścieczony, prymitywny, fanatyczny tłum islamskich radykałów przypomniał o tym, że stara rzeczywistość nie zamierza ustępować. Jednak zaledwie kilkaset lat temu w Europie byliśmy świadkami podobnych scen, a wojny religijne, mordowanie się w imię Boga to wcale nie taka odległa rzeczywistość. Doprawdy wspólne interesy łączą różne religie. Nie bez powodu duchowy rewolucjonista Osho tak krytycznie się o nich wypowiadał, że skupił na sobie wielu religii, rządów, systemów społecznych. Osho mówił: „Koncepcja boga w starych religiach wynika z lęku. Ludzie wierzą w boga, bo nie potrafią ufać sobie samym. Potrzebują postaci ojca, wielkiego tatusia. Są ciągle dziecinni, potrzebują kogoś, kto dałby im odwagę i zapewnił ochronę. Po prostu boją się zostać sami. W momencie, w którym zaufasz sobie i będziesz sobą – odkryjesz, że bóg nie istnieje. Ludzie stają się religijni tylko dlatego, że czują się nieszczęśliwi. Ich religia jest udawana.” To kurczowe, dogmatyczne, lękowe trzymanie się praw, lęk przed samodzielnym myśleniem, potrzeba wodza, autorytetu oddala człowieka od Absolutu. Kwadratura Urana do Plutona jeszcze kilka razy (przez dwa lata) ujawni podobne kontrasty. Zderzenie kultur, cywilizacji, całkowicie odmiennych sposobów myślenia, niczym spotkanie Marsjan z Ziemianami – takie wątki będą dominować w najbliższych latach. Religia będzie tym obszarem, na którym się skupią największe namiętności, lęki, obsesje, fobie i szaleństwa.

Niebo w październiku
Słońce przebywa w Wadze, by 23.10 o godz. 02.15 wejść w Skorpiona, gdzie znajdzie się również Merkury. Wenus przechodzić będzie kolejno z Lwa, poprzez Pannę, aż do Wagi. Mars znajduje się w Skorpionie, by 07.10 wejść w Strzelca. Jowisz wkroczy w ruch wsteczny (retrogradacja) w Bliźniętach. Saturn po blisko dwóch i pół roku pobytu w Wadze 05.10 wkracza w Skorpiona. Uran retrograduje w Baranie, Neptun zaś w Rybach. Pluton znajduje się w Koziorożcu. Nów Księżyca będzie mieć miejsce 15.10 w Wadze. Pełnia zaś 29.10 w Byku.

Świat w październiku
Początek października może nieść ze sobą jeszcze sporo napięcia i lęków, które obudziły się we wrześniu. Ważnym wydarzeniem będzie ingres Saturna do Skorpiona z 05.10. W znaku tym Saturn przebywać będzie blisko trzy lata. Poprzednio wędrował przez Skorpiona w latach 1983-1986, a więc w okresie szczytowej konfrontacji zimnowojennej między USA a ZSRR. Saturn w Skorpionie rozpocznie ostrą konfrontację z dwoma głównymi wątkami: gospodarką i wojskową rywalizacją, czego pierwsze odsłony mieliśmy w sprawie konfliktu Chin z Japonią o małą wyspę. Oficjalną przyczyną sporu były znajdujące się tam zasoby ropy i gazu. Nie mniej istotne są również kwestie ambicjonalne i prestiżowe. Nacjonalizm, na który postawiły Chiny, ma za zadanie zintegrować społeczeństwo, a najbardziej – odsunąć uwagę od coraz większych problemów ekonomicznych Państwa Środka. Na kolejnym zjeździe KPCh, który właśnie ma miejsce w październiku, zostaną wybrane nowe władze (biuro polityczne, prezydent i premier). Wejście Saturna do Niebo w październiku 2012Skorpiona to zmiana warty w chińskiej polityce, ale raczej nie na lepsze. Chiny będą uprawiać militarną, wojowniczą, mocarstwową retorykę. Gospodarczo jednak będą słabnąć, a i politycznie też czeka ten kraj wiele problemów. Uran w opozycji, oraz kwadratura Plutona, do Słońca ChRL to sygnał, że czas wielkiej prosperity się kończy, a antyjapońskie zamieszki, które miały być z założenia wentylem bezpieczeństwa, mogą zachęcić Chińczyków do bardziej zdecydowanego wyrażania niezadowolenia. Między bajki zatem włóżmy opowieści o tym, że Chiny wkrótce prześcigną Unię Europejską, a zwłaszcza USA. Chiny za chwilę wkroczą w etap stagnacji, a ich gorączkowe propagandowe zabiegi, żeby stać się supermocarstwem, nie mają żadnych szans. To już nie są czasy supermocarstw, imperiów, wodzów, podbojów i agresywnej ekspansji, więc Chiny nieuchronnie pójdą w kierunku lekkiej autorytarnej demokracji, jakie panują w Singapurze, na Tajwanie, w Korei Płd. Jednak po drodze zaliczą poważne wstrząsy wewnętrzne, społeczne i narodowościowe.

Październik stać będzie pod znakiem potężnych zagrożeń wojennych. A jest ich wiele. Już nie tylko konflikt chińsko-japoński, ale także militarne zwarcie Turcji z Syrią, Izraela z Iranem, Korei Północnej z Południową. Jeśli więc jest jakiś moment w tym roku naprawdę sygnalizujący wybuch dużego konfliktu zbrojnego, to jest to właśnie październik. Jest to miesiąc pod władzą Saturna, już nie tylko ze względu na jego ingres w Skorpiona. W dość zaskakujący sposób i w pewnym sensie „przypadkowo” pojawia się w kilku szalenie ważnych kosmografach. I tak po kolei w październiku: …Saturn w koniunkcji z ascendentem horoskopu Izraela, Saturn na Słońcu ONZ, Saturn na ascendencie NATO, Saturn na Imum Coeli horoskopu prez. Białorusi Łukaszenki, Saturn na Słońcu Węgier, Saturn na Księżycu horoskopu gruzińskiej Rewolucji Róż, gdzie prezydent Saakaszwili przegrał wybory parlamentarne. Aktywność kluczowych dla światowego bezpieczeństwa horoskopów to niepokojąca zapowiedź jakiegoś dużego konfliktu zbrojnego, grubo przekraczającego obecne. No i wreszcie najważniejszy dla Europy tranzyt – Saturn na Imum Coeli horoskopu Unii Europejskiej. Suma tych wydarzeń świadczy o tym, że na pewno nie będziemy się w październiku nudzić. Może być tych wydarzeń nawet zbyt wiele. Eskalacja napięcia, problemów, spory, konfrontacje polityczne i militarne, kolejna odsłona kryzysu na łonie Unii Europejskiej – prawdopodobnie związana z nowym budżetem, ratowaniem Grecji, separacjonistycznymi ruchami w Hiszpanii – wszystko to obudzi stare i ujawni nowe lęki.

Ale miesiąc ten – mimo niewątpliwych licznych zagrożeń trapiących ludzkość – przyniesie nieco nadziei i uspokojenia, zwłaszcza w II połowie miesiąca. Pierwszy raz bowiem Saturn uczyni trygon do Neptuna. Obok fanatycznych, dyszących nienawiścią fundamentalistów religijnych, mocniej ujawniać się zaczną ruchy alternatywne, wzywające do pokoju, jedności, tolerancji, demokracji, humanitaryzmu i praw człowieka. Łagodzić napięcia będą także przyjazne trygony Marsa do Neptuna i Urana.

Kraj
Znany amerykański politolog polskiego pochodzenia, szef prestiżowego ośrodka analitycznego Stratford, George Friedman, twierdzi w swojej książce „Następne sto lat”, że w połowie XXI wieku w Europie pojawią się dwa nowe mocarstwa: Turcja i Polska. Jednak nim staniemy się właśnie tym lokalnym mocarstwem, musimy przejść przez jeden z trudniejszych momentów naszej współczesnej historii. Być może będzie to najtrudniejszy czas od 1990 roku – na szczęście niezbyt długo trwający. Zapowiadane trudne tranzyty Saturna – przejście przez Imum Coeli i opozycja do Słońca horoskopu chrztu Polski – właśnie czekają nas w październiku. Jednak nie musi dojść do powtórki naszych narodowych dramatów, które sygnują poprzednie tranzyty Saturna przez IC (piszę o tym więcej we wrześniowej prognozie). Odrobiliśmy bowiem naszą historyczną karmę, a zatem w jednym z najtrudniejszych astrologicznie momentów ostatniego 20-30 lecia społeczny bunt wyraził się pod koniec września stosunkowo spokojnym i niezbyt licznym marszem protestacyjnym opozycji. I choć musimy się liczyć ze znacznym spowolnieniem gospodarczym, to jednak nie ma mowy o recesji, przynajmniej nie w skali całego roku. Zamiast stawać na barykadach, strzelać do siebie, zmagać się ze skutkami politycznych szaleństw władzy, tak jak to się działo w poprzednich tranzytach Saturna przez IC, czeka nas inny bój. Będzie to konieczność podjęcia wielu bolesnych, trudnych, kontrowersyjnych, ale koniecznych reform. Nie dziwi zatem również to, że szefa rządu Donalda Tuska czeka jeden z najtrudniejszych momentów w trakcie jego kariery politycznej. On też poczuje silnie działanie Saturna, któremu planeta ta utworzy kwadraturę do Księżyca i opozycję do Słońca. Poprzednio, gdy Saturn wędrował mu przez dół horoskopu, w stanie wojennym, Tusk stracił mieszkanie, a jako aktywny działacz opozycji nie miał szans na normalną pracę, więc rozpoczął działalność jako malarz kominów wraz z przyszłymi działaczami politycznymi (Maciej Płażyński). No i oczywiście też odczuł konsekwencje stanu wojennego. Teraz znów stanie wobec saturnowej lekcji. Jeśli ją dobrze odrobi, przejdzie do dziejów. Jeśli zaś zmarnuje – szybko wyleci na margines polityki. Tusk nie ma wyboru, musi podjąć wiele odważnych i trudnych decyzji, nawet kosztem obecnej koalicji. Tusk raczej nie ma szans na to, by zostać szefem Komisji Europejskiej w nadchodzącej kadencji.

Gospodarka
Pogorszenie wyników makroekonomicznych, wzrost bezrobocia, bankructwa firm, pesymizm konsumencki – tak zapowiadają się najbliższe miesiące w gospodarce. Kryzys może być dotkliwy, ale potrwa krótko. Znów bowiem będziemy mieć sporo szczęścia. Gdy kryzys na łonie UE trwa już od trzech lat, w Polsce dopiero się zaczyna. Za około 1-2 lata wchodzimy w nową falę wzrostu, która sprawi, że ekonomiczne kłopoty Polski nie potrwają zbyt długo. Najbardziej bolesne jednak nie będą same konsekwencje kryzysu, ale twarde i niepopularne reformy, które naruszą liczne interesy korporacyjne, związkowe i branżowe. Ostra faza kryzysu skończy się wiosną 2013, a pewne zawirowania potrwają jeszcze najwyżej do jesieni 2014. Po prostu powrót światowej koniunktury i nowy budżet UE nam pomogą. Zadziwiająco jednak dobrze będzie sobie radzić złoty. Nie ma zatem mowy o jakimś drastycznym spadku wartości złotego do głównych walut, a jedynie o przejściowych, niezbyt głębokich osłabieniach. Październik przyniesie również spadki na warszawskiej giełdzie. Jednak historycznie moment ten wyznaczy początek wieloletniej hossy, jaka się właśnie teraz zacznie, co oznacza, że warszawska giełda w najbliższych latach będzie jednym z rynków, które zaliczą najwyższy wzrost. Imponujący wzrost GPW w 2013 roku i kolejnych, świadczyć będzie o tym, że Polskę czekają fantastyczne lata imponującego rozwoju, nadrabiania zaległości, dołączania do elitarnego klubu G20.