Wojna światów

Kiedy G. H. Wells pod koniec XIX wieku pisał swoją słynną – najważniejszą powieść w dziejach literatury science-fiction – „Wojnę światów”, w swojej apokaliptycznej wizji nadciągającego zagrożenia i kataklizmu ukazał zderzenie dwóch cywilizacji, których porozumienie nie jest w żadnym stopniu możliwe. Możliwa jest jedynie śmiertelna walka o panowanie, o życie. Wejście Neptuna w rządzony przezeń znak Ryb sprawiło, że ludzie zaczynają mocniej wierzyć. W co? We wszystko. Gorącą wiarą wykażą się ci, którzy uważają, że niewiernym trzeba podrzynać gardła, wysadzać autobusy z dziećmi. Inni zaś będą namiętnie i szczerze wierzyć w to, że kobieta to istota nieczysta, z natury zła, więc musi być izolowana od innych – pobożnych i gorliwych. Wielu uzna, że tylko oni mają monopol na rację, prawdę, zbawienie i moralność, że tylko ich wyznanie, religia, etyka, prawo i przekonania są słuszne. Inni swą gorącą wiarę ukierunkują na to, że nie ma w co i w kogo wierzyć, bo nie ma Boga, nie ma Go, więc On nie istnieje, ale jakże spektakularnie i widowiskowo Go nie ma.

http://www.youtube.com/watch?v=k2CM0BYO_TU

Wielu uwierzy w to, że człowiek jest na tym świecie niepotrzebny i zbędny, a nawet szkodliwy, więc trzeba zlikwidować przemysł, wyłączyć elektrownie, zakazać jazdy samochodami, zabronić wielu rzeczy, które są groźne i niezdrowe – przynajmniej wg tych, którzy tak myślą (lub w to wierzą). Najlepiej zaś powrócić do natury, czyli siać, orać, zbierać. Inni zaczną się zamykać – jak członkowie Świątyni Słońca, albo grupy Koresha – w swoim świecie, by w pewnym momencie unicestwić się. Wyznawcy apokalips spod znaku efektu cieplarnianego, roku 2012, światowego spisku żydów, grupy Bilderberga, rządu światowego, wierzący w jedynie słuszną religię i ideę, a na rodzimym gruncie – wyznawcy toruńskiego spryciarza, ideolodzy smoleńskiej brzozy, helu, zamachu, dobijania rannych. Cały ten świat to neptunowa wizja rzeczywistości, w której dominuje zagubienie, lęk przed przyszłością, nieznanym, wizja nadchodzącego upadku, Armagedonu. Te emocje, obsesje i fobie zamiast stać się – tak jak to było do tej pory – jedynie marginalnym zjawiskiem socjologicznym, zaczną obejmować coraz większe grupy i społeczności: religijne i narodowościowe. Fanatyzm, fundamentalizm, skrajny konserwatyzm i religijne psychozy zderzą się z radykalnym libertynizmem, nienawiścią do religii, antyreligijnymi prowokacjami, walką z religijnymi symbolami, kolejnym pochodem laickich doktryn politycznych i paleniem świętych ksiąg. Ze zdziwieniem zauważymy, że w skrajnie konserwatywnych krajach: Arabia Saudyjska, Pakistan, Afganistan, Indie, Malezja, Iran, ale też mniej – jak choćby Polska – zaczną do głosu dochodzić buntownicy, rewolucjoniści i kontestatorzy. W krajach zaś, które wydają się wręcz ostoją radykalnej laickiej wizji państwa, jak Francja, Wielka Brytania, Norwegia, Czechy, Chiny – mnóstwo ludzi zacznie odkrywać swoje religijne, a ściślej mówiąc – duchowe potrzeby. Pojęcie rozwoju osobistego i duchowego przestanie być kojarzone jedynie z wąskim kręgiem nawiedzeńców, dziwaków i odmieńców. To co wydaje się teraz nieprawdopodobne, za chwilę będzie normą. To, że na przykład dzień pracy w biurowcu jakiejś wielkiej korporacji niekoniecznie zaczyna się od prania mózgów i śrubowania wyników. Ubrani w garnitury analitycy, prawnicy, biznesmeni i bizneswomen zaczynają dzień od wspólnej medytacji. Będą sobie przesyłać dobrą energię, palić kadzidła, czytać wspólnie horoskop, zerkać do I-cingu, tarota, anielskich kart. Spotkanie z szefem nie będzie maglem i zaliczaniem zjebki za kiepskie osiągnięcia, ale psychoterapeutyczną sesją z mędrcem, przewodnikiem i duchowym mistrzem. Wyjazdy integracyjne nie będą już wyłącznie polegać na chlaniu wódy. Między analizą wyników i szkoleniami grupa przejdzie szamanistyczny trening kontaktu z Matką Naturą. Zamiast toksycznych wyjazdowych romansów, członkowie zespołu wykonają wspólnie kilka tantrycznych ceremonii i masaży, dzięki którym doświadczą prawdziwej miłości, uspokoją emocje, uzdrowią wzajemne relacje. Nikt nie będzie chciał iść na emeryturę, bo praca będzie źródłem szczęścia i spełnienia. Emeryturą będzie odejście w zaświaty, w Bardoo. Taki też będzie dorobek Neptuna w Rybach…

Niebo w marcu
Słońce przebywa w Rybach, by 20 marca o godz. 06.16 wejść w znak Barana, rozpoczynając tym samym astronomiczną wiosnę. Jest to także moment wiosennego zrównania dnia z nocą i przejścia Słońca przez równik. Merkury rozpocznie retrogradację w Baranie i wróci do Ryb. Z Barana zaś do Byka przewędruje Wenus. Mars retrograduje w Pannie, Saturn zaś w Wadze. Jowisz przebywa w Byku, Uran w Baranie, Neptun w Rybach, Pluton zaś w Koziorożcu. Pełnia Księżyca będzie mieć miejsce 08.03 w Pannie. Nów zaś 22.03 w Baranie.

Świat w marcu
Przed nami jeden z najważniejszych miesięcy – nie tylko tego roku, ale być może nawet całego dziesięciolecia. W marcu i w kwietniu na niebie utworzy się wyjątkowo rzadka formacja, jaką jest tzw. latawiec. Figurę tę utworzy ostra opozycja Marsa w Pannie do Neptuna w Rybach. Jednak tenże Mars buduje również trygon z Jowiszem w Byku i Plutonem w Koziorożcu – figurę Wielkiego Trygona Ziemskiego – uzupełnia Neptun w midpunkcie (w połowie odległości) Jowisza i Plutona. Tradycyjnie latawiec to niezwykle pomyślna figura, niosąca szanse, możliwości, postęp, rozwój, korzystne zmiany i przeobrażenia. Ludzie przez tysiące lat obserwowali ptaki, które szybowały w przestworzach marząc o tym, by im dorównać. Latawce były pierwszymi statkami powietrznymi, które zbudował człowiek, więc symbolizują wnoszenie się światłych idei, celów, marzeń, pragnień i tęsknot, „wznoszenie się do gwiazd”. Czy jednak nie wydaje się to absurdalne w obliczu niemal nadciągającej interwencji wojennej w Iranie, wobec potężnych zawirowań ekonomicznych w Europie i w czasie ciągle trwającego światowego kryzysu? To co zatem jest najważniejsze, to konieczność wyjścia z bieżącej, publicystycznej narracji, takiego nerwowego reagowania na każdą informację, każdą wiadomość. Latawiec to zapowiedź nowych czasów, Nowej Ery. I to co mówił mój nauczyciel astrologii – Leszek Weres – w takich chwilach trzeba słuchać tych newsów, które serwisy informacyjne puszczają niemal na końcu, albo w dziale „rozrywka”.

Niebo w marcu 2012Wielki Trygon Ziemski to jeden z pierwszych sygnałów mijającego światowego kryzysu. I choć tak naprawdę przed nami jeszcze całe lata zawirowań ekonomicznych, to jednak w marcu na wielu rynkach powieje optymizmem. Podpisany w Brukseli pakiet fiskalny daje szansę na odbudowanie stabilności finansowej wstrząsanej kryzysem strefy euro. Zapewne nie uratuje to wspólnej waluty od bardzo głębokich zmian, być może nawet upadku euro, ale rozkręci koniunkturę i poprawi wskaźniki gospodarcze w kolejnych miesiącach. Tym bardziej, że w horoskopie EWG w marcu trygon Jowisza do Słońca, oraz koniunkcja Jowisza z Księżycem, sprawią, że być może w tym marnie wyglądającym projekcie europejskim, pojawi się kolejna szansa na powrót do korzeni, do tego, co wspólnotę europejską ukonstytuowało. Podobnie aktywny w horoskopie euro Jowisz (w trygonie do Słońca) znów rozbudzi optymizm u inwestorów i analityków. Wszakże Uran wędrujący przez Słońce niepodległości Grecji sprawia, że przed Grekami dopiero najciekawsze (najtrudniejsze) wieści. To „wstrząsowy” tranzyt, który oznacza definitywny koniec życia w południowym złudzeniu życia na kredyt. Nie bez powodu Moody’s obniżył rating Grecji do najniższego poziomu „upadkowego” C. Ale to tranzyt, który tak naprawdę ma niezwykle motywujący, kreatywny wymiar, więc wyjdzie Grekom tylko na dobre zmuszając ich do porzucenia mirażów i złudzeń.

Wlk. Trygon ma tak naprawdę zupełnie inne, niż bieżąca medialna gorączka, przesłanie. To znak nadchodzących czasów, nowej ekonomii, nowej gospodarki, nowych porządków, nowych stosunków ekonomicznych. To wszystko, co widzieliśmy w ruchu tzw. „oburzonych”, protestujących przeciwko ACTA, oraz arabskiej rewolucji, która miała wyraźnie ekonomiczny wymiar, a także wielu innych, które za chwilę ujrzymy, to nadchodząca nowa era. Jej kolejne odsłony i wizerunki będziemy oglądać przez wiele lat. Teraz odsłona pierwsza – nowy światowy ład ekonomiczny – ekonomii Ery Wodnika.

Jednak w marcu – w okolicach wiosennego przesilenia, na nowiu Księżyca – należy się liczyć z wyjątkowym napięciem i sporą dramaturgią. Nów Księżyca znajdzie się w koniunkcji z Uranem, oraz w kwadraturze z Plutonem. To jest ten niebezpieczny moment, w którym Izrael lub USA, mogą zaatakować irańskie instalacje nuklearne. Choć jednak wydaje się, że do wojny nie dojdzie.

Oczywiste zwycięstwo Putina w wyborach prezydenckich nieźle widać w horoskopie ZSRR. Wchodzący na jego ascendent Jowisz sprawi, że znów zatryumfuje mocarstwowy, radziecki, imperialny nurt w polityce rosyjskiej, co doskonale dało się zauważyć w depeszach WikiLeaks informujących o niemal ręcznym sterowaniu rosyjskich służb specjalnych na Ukrainie, gdzie zarówno Tymoszenko, jak i Janukowycz, byli moskiewskimi pionkami. Nie łudźmy się. Rosja z Putinem nie mają zamiaru wdrażać europejskich standardów politycznych. Sprawy się jednak potoczą w zupełnie innym kierunku, niż myślą to KGBowcy pod wodzą Putina. Nieuchronnie nadciąga tam wiatr zmian, który w kolejnych latach przyniesie ostateczne strząśnięcie sowieckiego, ponurego całunu.

Wejście Jowisza na dół (Imum Coeli) horoskopu hidżry, to sygnał, że czeka nas kolejna odsłona arabskiej rewolucji. Tym razem jednak na nieco innym polu, niż poprzednio. Mniej militarnym, bardziej zaś – społecznym, kulturowym, cywilizacyjnym. Jowisz sprzyja postępowi, zmianom, nowoczesności, tolerancji. Ale paradoksalnie może zaostrzyć także religijne i polityczne skrajności, nasilić konflikty, rozwścieczyć fundamentalistów. Arabowie pokochają demokrację – i to Jowisz w marcu, oraz w kolejnych miesiącach, trafnie pokaże.

W okolicach nowiu i wiosennego przesilenia – między 20 a 23 marca – może dojść do jakiejś katastrofy przyrodniczej lub komunikacyjnej o poważnych konsekwencjach, z dużą ilością ofiar lub materialnych strat.

Kraj
Potężne zawirowania, jakie przetoczyły się przez kraj w ostatnich tygodniach są w takim samym stopniu efektem działań (bądź zaniechań) klasy politycznej, jak przede wszystkim astrologicznych wpływów. Od lutego bowiem Pluton zaczął opozycję do Marsa w horoskopie Chrztu Polski, co musiało przynieść falę buntów, protestów, agresji i zamieszania. W marcu sytuacja się nieco uspokoi. W horoskopie III RP Jowisz wkraczając na descendent sprawia, że polityczny, legislacyjny i medialny szum ustąpi na rzecz lepszej organizacji i konsekwencji we wprowadzaniu zapowiadanych reform. Nabiorą one rozpędu i mocy. W horoskopie polskiej akcesji do UE Jowisz wkraczający na Słońce sprawia, że dostaniemy dobre wiadomości z Brukseli. Nasze plany związane z nowym budżetem mają szansę na pomyślny finał.

Prezes PiS Jarosław Kaczyński w marcu przejdzie do wyraźnej ofensywy. Jowisz na jego ascendencie zachęci go do przejęcia przywództwa całego ruchu niezadowolonych. Populistyczny instynkt skłoni go do zagospodarowania tych wszystkich, którzy nie godzą się na nadchodzące reformy i zmiany. Marzec jednak okaże się momentem niebywałego przyspieszenia wokół guru polskiej radykalnej prawicy – Tadeusza Rydzyka. Jowisz na jego Słońcu sprawia, że szum wokół koncesji dla telewizji Trwam przybierze wymiar niemal już histerii i zmobilizuje wiele nurtów polskiej prawicy do przypodobania się Ojcowi Dyrektorowi.

Pogoda w marcu będzie stosunkowo spokojna. W pierwszej połowie miesiąca raczej chłodna. Od połowy marca wiosna zrobi wyraźny postęp. Pogoda rozszaleje się między 18 a 23 marca. Może wtedy dojść do gwałtownego powrotu zimy, lub jakichś innych uciążliwych zjawisk pogodowych, choć – jak to zwykle w marcu – tylko na chwilę i wróci w III dekadzie miesiąca piękna pogoda.

Gospodarka
Od samego początku bardzo trudny horoskop Euro2012 zakładał, że nie wszystko pójdzie sprawnie i łatwo – zwłaszcza na polu inwestycji drogowych. Ciężka opozycja Saturna do Słońca horoskopu ogłoszenia mistrzostw sprawiła, że musiało dojść do perturbacji, opóźnień, skandali i innych problemów. Jednak w czerwcu Saturn mocno się cofnie, więc i ta opozycja się osłabi. Jest więc spora szansa na to, że sama impreza pójdzie bardzo dobrze.

Potwierdzają się informacje, że wyniki polskiej gospodarki są bardziej optymistyczne, niż to zakładali analitycy. Polska gospodarka będzie się zatem dobrze kręcić. Marzec przyniesie także kolejną falę wzrostu złotego. Jowisz w trygonie do Słońca horoskopu denominacji to dobre wieści dla posiadających kredyty w obcej walucie, oraz dla finansów państwa. Jednak wzrosty na giełdzie nieco wyhamują. Kwadratura Urana do ascendentu horoskopu GPW, oraz Saturna do ascendentu WIG20 może przynieść około dwumiesięczny okres korekty lub bocznego trendu.