O Arabii w prognozach…

Cytat z mojej prognozy na rok 2008
„ …Koniunkcja Plutona ze Słońcem horoskopu Libii sygnalizuje kres panowania Muammara Kadafiego. Tranzyt Saturna przez Słońce i Marsa Kadafiego przyniesie mu poważne problemy zdrowotne, zagrożenie życia poprzez zamach lub spisek, co w tym rejonie świata nie jest niczym niezwykłym…”
http://www.solarius.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=202&Itemid=73

Cytat z mojej prognozy na rok 2009
„ …W horoskopie Libii Pluton przechodzący przez Słońce i Saturn na ascendencie przyniosą bardzo głębokie zmiany w tym kraju, wręcz radykalną transformację…”
http://www.solarius.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=260&Itemid=73

Komentarz: czytelnik zapyta: przecież te prognozy są na lata minione. Rewolucja arabska zaś wybuchła w roku 2011? Zajmując się astrologią trzeba porzucić typowe dla medialnej sensacji wyobrażenia, jak działa astrologia. Spektakularne wydarzenia, które dzieją się na naszych oczach, mają tak naprawdę swoje przyczyny i źródła w przeszłości. Gdy Pluton drastycznie transformował opozycją Słońca Lecha i Jarosława Kaczyńskich, Andrzeja Leppera i Jana Rokity w latach 2005-2006 nikt zapewne nie przypuszczał, że oto mamy do czynienia z politykami wyraźnie schodzącymi ze sceny. Niekiedy bywa też tak, że konsekwencje ważnego, mocnego tranzytu obserwujemy dopiero po pewnym czasie, wtedy, gdy właściwie jest już „po wszystkim”. Pluton jednak działa podstępnie, niewidocznie, w ukryty sposób. Przypomina termity, które precyzyjnie podgryzają fundamenty domu, która to budowla wydaje się stabilna. Wystarczy jednak jakiś silny, mocniejszy impuls, by konstrukcja legła w gruzach, co oglądamy właśnie na przykładzie Kadafiego. Podobny los czeka Łukaszenkę, Chaveza, irańskich ajatollahów.

Niebo w marcu
Słońce przebywa w Rybach, by 21.03 o godz. 0.22 wejść w znak Barana, co zarazem oznacza początek astronomicznej wiosny. Z Ryb do Barana przewędruje również Merkury. Wenus przejdzie z Koziorożca, przez Wodnika, do Ryb. W znaku tym znajdzie się także Mars. Jowisz znajduje się w Baranie, Saturn zaś retrograduje w Wadze. Po ośmiu latach wędrówki w Rybach Uran na kolejnych siedem lat wkracza w Barana. Neptun znajduje się w końcówce Wodnika, Pluton zaś w Koziorożcu. Nów Księżyca będzie mieć miejsce 04 marca w Rybach. Pełnia zaś 19.03 w Pannie.

Świat w marcu
Duża koncentracja mocnych i twardych konfiguracji, niezwykle ważne ingresy (wejście planety w znak), to zapowiedź, że najbliższe dwa miesiące będą wyjątkowo niespokojne, momentami dramatyczne i konfrontacyjne. Będziemy bowiem świadkami długo oczekiwanych przez astrologów wydarzeń o kluczowym znaczeniu dla całej ludzkości. W marcu bowiem do Barana wkracza Uran. Planeta ta już na krótko weszła do Barana w czerwcu 2010, potem w sierpniu powróciła do Ryb. Teraz już w Baranie będzie na dłużej, bo do roku 2018. Dlaczego jest to ważne wydarzenie? W końcu Uran jest władcą Wodnika, a jest wywyższony w Skorpionie, więc dlaczego Baran? Znaczenie tego ingresu wybiega poza pobyt planety w jednym znaku, a raczej odwołuje się do dłuższego procesu. Baran jest początkiem zodiaku, a więc wejście planety w tenże znak rozpoczyna nowy cykl – w przypadku Urana trwający 84 lata. Poprzednio Uran przebywał w Baranie w latach 1928-1935, czyli niemal dokładnie wtedy, gdy świat wpadł w wielki kryzys gospodarczy. Wcześniej zaś wNiebo w marcu 2011latach 1844-1852, a był to czas wielkiego zrywu niepodległościowego i rewolucyjnego w niemal całej Europie, jakim była Wiosna Ludów. Analogia do obecnych czasów pojawia się niemal automatycznie. Mamy bowiem – jak w latach 30 tych XX wieku – wielki światowy kryzys, oraz gwałtowny wybuch rewolucyjny – jak w połowie XIX wieku – tyle, że w islamskich krajach Afryki i Azji. Możemy więc założyć, że świat czeka cała era gwałtownych zmian, głębokich, radykalnych procesów przemian i transformacji, a o stabilizacji i powrocie do względnej równowagi sił, jaką znaliśmy w ostatnich dziesięcioleciach, możemy zapomnieć. Marzec przyniesie kolejną odsłonę tych wstrząsów, choć w bardziej spektakularny sposób ujawnią się one w kwietniu. Kluczowym układem marcowym będzie półkrzyż znaków kardynalnych utworzony przez Jowisza, Saturna i Plutona. Nie należy się zatem spodziewać jakiejś większej stabilizacji w krajach arabskich. Przeciwnie. Niepokoje w tej części świata będą trwać dalej. Kadafi wprawdzie władzy szybko oddawać nie zamierza, ale jego los jest już przypieczętowany, więc w marcu lub w kwietniu zrezygnuje ze stanowiska po tym, jak zapewni sobie bezpieczny odwrót – niestety zostawiając swój kraj w chaosie i walkach. Jednak to, co już wielokrotnie pisałem, czwórkowy rok 2011 nie sprzyja szerzeniu demokracji, więc to co teraz obserwujemy, jest „tylko” pierwszym etapem zmian w krajach arabskich. O prawdziwym zwycięstwie demokracji nad tyraniami będzie można mówić najwcześniej dopiero w roku 2012, gdy znów dojdzie do rządowych przesileń. Czy czekają nas kolejne zawieruchy i rewolty – na Półwyspie Arabskim lub w Iranie? Na razie się na to nie zapowiada, ale jest to tylko kwestią czasu. Wybuchną – jeśli nie w tym, to w kolejnych latach. Zagrożeni mogą się czuć nie tylko arabscy dyktatorzy, ale i inni wodzowie, nawet w krajach, w których ich władza miała jakąś minimalną legitymizację, jak choćby w Wenezueli. Momentem zwrotnym dla rozwoju sytuacji w Libii, ale także w Egipcie, Tunezji, Syrii, Jordanii, Algierii będzie nów Księżyca z 04 marca, który znajdzie się w koniunkcji z Marsem. Być może zapadną jakieś strategiczne decyzje na szczytach – najprawdopodobniej wymuszone kolejnymi fazami kryzysu. Aktywny na nowiu Mars zwiastuje dużą ilość ofiar w zamieszkach i bitwach. Jednak jakiejś militarnej interwencji państw zachodnich w Libii nie będzie. Jeszcze bardziej dramatycznie sytuacja wygląda na pełni Księżyca z 19 marca, które znajdzie się w kwadraturze do Plutona – zwiastuna śmierci i kryzysów. Ten moment może przynieść również jakieś tragiczne wydarzenia pogodowe, katastrofy przyrodnicze lub komunikacyjne. Szalona surowcowa bańka spekulacyjna w marcu może jeszcze się rozkręcić. Jej pęknięcie nastąpi, jeśli nie w połowie roku, to na pewno jesienią.

Kraj
Marzec będzie trudnym miesiącem dla rządu Donalda Tuska. Kwadratura Urana do ascendentu rządu to zapowiedź, że kampania wyborcza rusza z impetem. Jest to także znak, że taryfa ulgowa, którą rząd koalicyjny miał w mediach definitywnie się zakończyła. I wbrew temu, co rząd PSL-PO deklarował, że zmian w obsadzie przed wyborami nie będzie, przetasowania w ministerstwach są nieuchronne, z ostatnią – finałową zmianą w okolicach jesieni, gdy Uran po raz trzeci wykona kwadraturę, ale co jest czymś oczywistym, że rząd po wyborach musi się podać do dymisji. Czy dojdzie do zapowiadanej przez analityków wojny między Donaldem Tuskiem, a Grzegorzem Schetyną? Raczej nie. Tuska wzmocni za kilka miesięcy Jowisz, Neptun zaś wejdzie na Słońce Schetyny, co zwiastuje raczej uruchomienie „miękkich” energii, niż ochotę do konfrontacji. Najprawdopodobniej obaj politycy dogadają się przed samymi wyborami i – czy to tylko zgniły kompromis – zagrają rolę przyjaciół. Grzegorz Napieralski w ostatnich kilku miesiącach był znakomicie napędzany koniunkcją Urana i Jowisza do jego Słońca. Ten trend jednak nieco wyhamuje, więc bardzo dobre wyniki, jakie przewodniczący SLD miał w sondażach, raczej do wyborów się nie utrzymają. Marzec zaś będzie niekorzystny dla prezesa PiS. Tranzytujący Saturn wykona drugą kwadraturę do Medium Coeli horoskopu Jarosława Kaczyńskiego, co jest zapowiedzią sporych kłopotów, jakie czekają samego Kaczyńskiego i partię – być może nowych buntów w terenie. Jednak prezesa PiS zdecydowanie wzmocni latem Jowisz na ascendencie i ponownie późną jesienią, co sprawia, że nawet jeśli Kaczyński teraz osłabnie, znów wróci do gry. Pogoda mocno się zmieni po nowiu Księżyca, przynosząc na dwa tygodnie typowo marcową, zmienną aurę. Po pełni Księżyca 18.03 może dojść do krótkiego, ale gwałtownego powrotu zimy. Koniec miesiąca zapowiada się bardzo przyjemnie.

Gospodarka
Nie sprawdziły się histeryczne, panikarskie i katastrofalne zapowiedzi czekającego nas załamania, które wieszczyli lubujący się w czarnych przepowiedniach analitycy. I mimo tego, że sytuacja na świecie jest bardzo poważna, a dług publiczny – wysoki, nie grozi nam załamanie finansów publicznych. Przeciwnie. Możemy się spodziewać kolejnych dobrych wieści z gospodarki. Rosnąć będzie produkcja i optymizm konsumencki. Bardzo dobrze będą nas również oceniać agencje raitingowe. Jednak pewnych zawirowań w marcu nie unikniemy. Spadek notowań złotego do pary euro/dolar zapowiada kwadratura Saturna do MC horoskopu denominacji, co może się nasilić pod koniec marca. I choć może to nieść za sobą wzrost cen importu, oraz kredytów, to jednak wzmacniać się będzie rentowność eksportu i turystyka. Aż do maja czekają nas spore zawirowania na warszawskiej giełdzie. Opozycja Plutona do Marsa w horoskopie GPW to ostrzeżenie przed gwałtownymi spadkami, które mogą mieć miejsce w najbliższych miesiącach. Jednak historycznie to tak naprawdę początek wieloletniej hossy, która zaczyna się na warszawskim parkiecie. Znakomite tranzyty w horoskopie głównego wskaźnika giełdy WIG20 pozwalają z optymizmem myśleć o przyszłości naszego rynku. W marcu na warszawskiej giełdzie pierwsze dwa tygodnie przyniosą lekkie wzrosty. W połowie miesiąca jednak notowania mogą mocno polecieć w dół, co właściwie przeciągnie się aż do końca marca. Prawdziwa hossa przyjdzie jesienią.