W piątek trzynastego…

Czy trzynastka – i to jeszcze do tego w piątek jest tak naprawdę pechowa? Czy niesie z sobą zagrożenie i nieszczęście? Jakie ma znaczenie, symbolikę i wpływy?

Król Francji Filip IV zwany Pięknym, chciwy, okrutny, zadłużony po uszy – zwłaszcza u templariuszy, zakonu stworzonego w XII wieku, na podstawie reguły Bernarda z Clairvaux do ochrony szlaków pielgrzymkowych w Ziemi Świętej, bardzo potrzebował pieniędzy. Filip Piękny, który podporządkował sobie papieża Klemensa V, naciskając na niego wymógł kasatę zakonu i konfiskatę majątku potężnych rycerzy. W piątek 13 października 1307 roku w całej Francji dokonano masowych aresztowań we wszystkich komandoriach zakonu. Uwięziono wszystkich znaczących templariuszy łącznie z ich ostatnim mistrzem Jakubem de Molay. Z 13 na 14 października przy pomocy okrutnych tortur sam główny inkwizytor Francji Guillaume Gilbert wymusił na Jakubie de Molay przyznanie się do najgorszych win, w tym do czczenia diabła, sodomii, uprawiania czarów, do bezbożności i herezji. Między innymi czcili oni jakoby diabła o imieniu Bafomet. Podczas tajnych rytuałów bili czołem przed męską brodatą głową, która do nich przemawiała i obdarzała ich nadprzyrodzoną mocą. Organizator i wykonawca tej akcji kanclerz królewski Wilhelm de Nogaret już zdążył się wcześniej wyróżnić jako autor konfiskaty majątków i wypędzenia francuskich żydów w 1306 roku i jako pomysłodawca aresztowania papieża Bonifacego VIII, z którym Filip był w ostrym sporze. W 1314 roku Jakub de Molay jako zatwardziały grzesznik został spalony na stosie, wcześniej wzywając króla i papieża na sąd Boży. Obaj szybko zmarli na ciężkie choroby w straszliwych przedśmiertnych męczarniach. Główny skarb templariusze zdążyli wywieźć bezpośrednio przed aresztowaniami. Gdzie? Nie wiadomo. Okultystyczna legenda stworzona przez pierwszych wolnomularzy głosiła, że templariusze byli utajonymi przedstawicielami ezoterycznego chrześcijaństwa janowego (od św. Jana Ewangelisty) stojącego w opozycji do ortodoksyjnego chrześcijaństwa piotrowego (od św. Piotra). Templariusze ponoć mieli również przechowywać tzw. Całun Turyński z odbiciem ciała umęczonego Chrystusa. Jerzy Prokopiuk przypuszcza, że templariusze żyjący na styku trzech religii monoteistycznych chcieli stworzyć nową cywilizację opartą na syntezie wiedzy ezoterycznej i gnostycznej.
Trzynastka na Bliskim Wschodzie po idealnej dwunastce niesie z sobą pechową wartość liczbową oznaczającą niszczenie porządku kosmicznego, stąd pechowy trzynasty miesiąc księżycowy u Żydów i arabów. U Celtów trzynastka była symbolem śmierci i odrodzenia do nowego życia. Odrzekł Jezus mówiąc: „Będziesz trzynastym i będziesz przeklęty przez pozostałą resztę pokolenia, ale przyjdziesz i będziesz panował nad nimi (Ewangelia Judasza, tłum. W. Myszor, Uniwersytet Śląski 2006).

W piątek 13 czerwca 2003 roku Leszek Miller w sejmie przedstawił w sejmie wniosek o wotum zaufania do swojego rządu. Wotum zaufania zostało przyjęte, ale tak naprawdę był to początek końca rządów formacji pod nazwą SLD. Chwilę później nastąpiła cała seria katastrof: wypadek ze śmigłowcem, afera starachowicka, opolska, afera Rywina, co skończyło się fatalnie dla lewicy i jej potęgi. W nowym sejmie V kadencji lewica zdobyła 1/3 tego, co wcześniej, uległa rozbiciu i konfliktom wewnętrznym. Leszek Miller twierdził wtedy, że ten dzień (13.06.2003) był dla niego szczęśliwy. Rzeczywistość okazała się jednak inna. Podobnie piątek 13 kwietnia 2007 – dzień dzikiej awantury wokół prób zaostrzenia Konstytucji w temacie aborcyjnym, a zarazem dzień, gdzie doszło do ostrego konfliktu na łonie rządzącej koalicji i gdzie w efekcie doszło do faktycznego rozłamu w Prawie i Sprawiedliwości, gdyż grupa fanatycznych zwolenników życia poczętego, a tak naprawdę ambitnych działaczy PiS wyszła z klubu i partii PiS. Piątek 13 stał się więc pechowym dniem dla Kaczyńskich, gdyż oto na ich oczach zaczyna się walić cała koncepcja IV RP. I nie zmieni tego wygrana Euro 2012, gdyż euforia minęła po dwóch dniach i szybko wróciliśmy do szarej rzeczywistości. Wspominałem już o tym wcześniej, że Kaczyńscy są pod wpływem destrukcyjnej opozycji Plutona do ich Słońc, która rozpoczęła demontaż ich ideologicznych wizji już w zeszłym roku. Teraz jednak zaczyna być to coraz mocniej widoczne i będzie coraz bardziej dla nich bolesne. Nie pomogą im w tym żadne sukcesy gospodarki, wygrana Euro 2012, coraz lepsze notowania Polski na arenie międzynarodowej. Koniec ich formacji i rządów jest bliski. Wyborów wcześniejszych nie będzie, ale przegrana w 2009 okaże się dla nich bardzo nieprzyjemna i dotkliwa. Radykalna prawica z jej populistycznymi przystawkami, tak samo jak postkomunistyczna lewica do władzy już nie dojdą, a o Kaczyńskich i ich rządach wszyscy szybko zapomną, a oni sami nie odegrają w przyszłości już żadnej roli.

Niebo w maju
Słońce przebywa w Byku, by 21.05 o godz. 12.13 wejść w znak Bliźniąt, gdzie znajdzie się Merkury i Wenus, która przejdzie do Raka. Mars rezyduje w Rybach, by 15 maja wejść w Barana. Jowisz kontynuuje retrogradację w Lwie, Pluton zaś w Strzelcu, w którym to znaku przebywa Jowisz. Saturn wędruje w Lwie, Uran w Rybach, Neptun zaś w Wodniku. Pełnia Księżyca będzie mieć miejsce 02.05 w Skorpionie, nów zaś 16.05 w Byku.

Świat w maju
Będzie to miesiąc pod znakiem dużej ilości mocnych i ważnych wydarzeń, których znaczenie będzie się wiązać przede wszystkim ze sferą polityczną, ale też z ekonomiczną, łącząc się we wspólną całość. Pierwsza dekada miesiąca niesie z sobą zaczyn stabilizacji, równowagi, uspokojenia nastrojów na arenie światowej polityki. Harmonijny trygon Jowisza do Saturna z 06 maja przyniesie wiele pozytywnych sygnałów, które będą mieć duży wpływ na wzrosty głównych indeksów światowych giełd. Rynki optymistycznie będą reagować na sygnały docierające z Unii Europejskiej, sygnalizujące wysoka koniunkturę głównych gospodarek unijnych, w tym Polski. Wybory prezydenckie we Francji wygra Nicolas Sarkozy (zodiakalne Ryby), któremu dwa lata temu Uran przechodząc przez urodzeniowe Słońce pozwolił poczuć polityczną misję do Niebo maj 2007spełnienia. Nie okaże się jednak tak twardy, jak liczą na to zwolennicy konserwatywnej prawicy, stawiając jednak na model opiekuńczy. Historia bowiem nie zna wielu wybitnych polityków i mężów stanu ze Słońcem w Rybach, a w Polsce jedynym tego politykiem był Jacek Kuroń. Sytuacja na świecie mocno się skomplikuje w połowie miesiąca, gdy utworzy się cała seria trudnych i mocno energetyzujących układów i konfiguracji. 11maja Jowisz znajdzie się w kwadraturze do Urana, a 13.05 Mars w kwadraturze do Plutona. Dodatkowo w połowie miesiąca mars wkracza do znaku swojego władztwa – do Barana, co oznacza jego zdecydowane wzmocnienie. A gdyby tego jeszcze było mało, na nowiu Księżyca (16.05) utworzy się półkrzyż nowiu, Neptuna i Saturna. Niesie to ze sobą poważne konsekwencje. Należy się wtedy liczyć ze sporymi perturbacjami na rynkach finansowych, co przełożyć się może na duże spadki poprzedzane wzrostową spekulacją. Kryzys nie ominie również sfery politycznej. Taka konfiguracja niesie wzrost napięcia politycznego, zwłaszcza wokół Iranu i jego programu nuklearnego. Cały Bliski Wschód może znaleźć się na krawędzi poważnego konfliktu. Należy się liczyć ze wzrostami cen ropy na rynkach światowych i dalszym spadkiem dolara. Jednak ogłaszanie kryzysu w USA będzie nieco przedwczesne i to wcale nie USA najbardziej odczują nadchodzącą recesję, ale inne gospodarki oparte na surowcach. Powoli kończyć się będzie energetyczne eldorado w Rosji, a ambitne plany Kremla związane z chęcią zbudowania gazowej infrastruktury, która im pozwoli dyktować warunki światu, a zwłaszcza Unii Europejskiej, trzeba będzie włożyć między bajki, tak jak sukces rurociągu północnego, którego koncepcja zakończy się totalną klapą – zwłaszcza finansową, gdyż kolosalne koszty tego przedsięwzięcia przekreślą ekonomiczny sens budowania tego rurociągu i mocarstwowe ambicje Rosji. Po 20 maja sytuacja się uspokoi i jest szansa, że nerwowość i napięcie z ostatnich dni się wyciszy. Bardzo niestabilna będzie w maju pogoda po dość stagnacyjnym kwietniu. Będzie zdecydowanie więcej opadów, a burzowa, parna pogoda będzie zapowiedzią gorącego lata. Na początku, a zwłaszcza w połowie miesiąca światu grożą poważne kataklizmy przyrodnicze.

Kraj
Wygrana Euro 2012 niczego nie zmieni w destrukcji, która stale, konsekwentnie i metodycznie postępuje na łonie koalicji IV RP. Pierwsze „ofiary” rewolucji już się pojawiły, bez względu na to, czy były, czy też nie były winne. Pluton rezydujący na ascendencie horoskopu IV RP i Saturn na asc. Horoskopu Polski nie zapowiadały miłych, wesołych i przyjemnych rozwiązań. Maj będzie w kraju bardzo niespokojny, nerwowy, pod znakiem narastającego napięcia, frustracji, pogorszenia nastrojów społecznych, przy znakomitych wynikach gospodarczych, ale z pojawiającymi się również sygnałami ostrzegawczymi przed wzrostem inflacji i zapaścią na rynku inwestycyjnym związanym z biurokratycznymi komplikacjami i wyjeżdżającą silą roboczą. Jednak Euro 2012 w skali rozwojowej da same pozytywne wyniki, gdyż zmobilizuje Polaków do intensywnych działań i zmusi klasę polityczną do niezbędnych kompromisów, gdy rządzący PiS będzie musiał się dogadać z Platformą, która tak naprawdę będzie w samorządach realizować inwestycje związane z Euro 2012.