Ewangelia przebaczenia

Odkrycie kilkanaście lat temu apokryficznej Ewangelii Judasza datowanej na III wiek i jej publikacja w okolicach Wielkanocy wywołała spore zamieszanie, wyzwoliła silne emocje i polemiki zwolenników gnostyckich korzeni historii chrześcijaństwa, ale też i ostre potępienie przedstawicieli Kościoła oskarżających właścicieli praw autorskich publikacji tekstu apokryfu o szukanie taniej sensacji i chęć zarobienia szybkich pieniędzy na fali działań demaskatorskich, wymierzonych w Kościół Katolicki i w chrześcijaństwo w ogóle, co znalazło swój szczególny wymiar w „Kodzie Leonarda da Vinci” Dona Browna. Jednak tego typu wydarzenia mają też swój inny, głębszy wymiar. W odnalezionej apokryficznej Ewangelii postać Judasza jest przedstawiona w zupełnie innym niż obrazowały go do tej pory cztery kanoniczne Ewangelie świetle. Judasz nie jest tu „przeklętym na wieki zdrajcą”, jak chciała go do tej pory widzieć tradycja chrześcijańska. Przez blisko dwa tysiące lat Judasz był wcieleniem zła, zdrady, a judaszowe srebrniki stały się synonimem najpodlejszych działań, bo wymierzonych w kogoś, kto jest symbolem miłości, dobra i świętości. Wprawdzie próby rehabilitacji Judasza miały już miejsce w historii chrześcijaństwa, za czym szczególnie opowiadali się gnostycy, zwłaszcza radykalne ich nurty jak kainici. O tekście tym wspominał już Hieronim i zwłaszcza Ireneusz w polemicznych tekstach „Przeciw heretykom”. Nie ma w naturze przypadków. I choć można doszukiwać się różnych spiskowych teorii na temat walki z Kościołem za pomocą takich tekstów lub dopatrując się choćby celów komercyjnych na fali mody dowalania Kościołowi przy pomocy różnych środków. Ale tekst ten nie jest obrazoburczy, nie podważa prawd wiary, nie jest antychrześcijański. Ewangelia ta ukazuje Judasza jako konieczne, niezbędne „narzędzie” procesu zbawczego. Chrystus ostrzega go, że będzie przeklęty, że będzie ofiarą. W talii Tarota Gringonneura postać tę obrazuje XII karta Major Arkanów – Wisielec. Wg tradycji Judasz po zdradzeniu Chrystusa żałując swojego czynu powiesił się, ale w Tarocie Wisielec jest nie tyle powieszony, co zawieszony. Powieszoną postacią jest Judasz, któremu wypadają dwie sakiewki z trzydziestoma srebrnikami, za które sprzedał Chrystusa. To karta, która bynajmniej nie symbolizuje rozpaczy, śmierci lub rozdzierającego cierpienia, lecz kontemplację, zadumę, spokój, wyciszenie. Na wielu taliach Tarota twarz Wisielca jest uśmiechnięta, jak postać Buddy w stanie medytacji. Przesłaniem Ewangelii Judasza jest zrozumienie, że przemoc, zło, cierpienie, zdrada, choćby nawet Boga, jest niezbędnym elementem procesu rozwoju, że zbawczy plan Chrystusa musiał przewidywać postać zdrady i Judasza. Potępianie go za to, że stał się boskim orężem, to absurd. Takich „zdradzieckich” postaci spotykamy w życiu wiele. Boskich posłańców, którzy czynią nam ból, zło, cierpienie. To jedno z podstaw prawa przyczyny i skutku, prawa karmy. Doświadczamy konsekwencji naszych działań, ale też ludzie, którzy sprawiają nam ból i cierpienie uświadamiają nam nasze karmiczne lekcje. Oskarżanie ich jest więc bez sensu. Stąd taka popularność technik wybaczania, jak choćby propagowanego przez Collina Tippinga radykalnego wybaczania. Ta Ewangelia jest dla nas wezwaniem, byśmy na progu Ery Wodnika uświadomili sobie sens i znaczenie cierpienia, którego doświadczamy. Byśmy wyszli z roli ofiary i byśmy zrozumieli, że dotyka nas ono wyłącznie w celu mobilizacji do duchowej ścieżki pracy ze sobą. Po dwóch tysiącach lat wielu chrześcijanom przychodzi się zastanawiać nad rolą, którą odegrał Judasz, nad jego wielką ofiarą, którą złożył po to, by mógł się spełnić zbawczy plan Jezusa.

Niebo w maju
Słońce przebywa w Byku, by 21.05 o godz. 2.33 wejść w Bliźnięta, gdzie dotrze również Merkury przechodząc wcześniej przez Barana i Byka. Wenus przejdzie przez Barana i dotrze do Byka. Mars wędruje przez Raka, Jowisz zaś ruchem wstecznym przez Skorpiona. Saturn przebywa w Lwie, Uran w Rybach, Neptun w Wodniku, Pluton zaś retrogradując w Strzelcu. Pełnia Księżyca będzie miała miejsce 13 maja w Skorpionie, nów zaś 27.05 w Bliźniętach.

Świat w maju
Pierwsza dekada miesiąca na tle poprzednich może nieść ze sobą sporo optymistycznych sygnałów i zapowiedzi. 05 maja trygon Jowisza i Urana daje szansę na uspokojenie sytuacji w najbardziej zapalnych rejonach świata. Iran zacznie wykonywać nieco bardziej przychylne gesty wobec społeczności międzynarodowej sygnalizując otwarcie na dialog w kwestii swoich ambicji atomowych. Jednak będzie to tylko polityczny blef i próba przetestowania cierpliwości i granicy ustępstw, jakie może poczynić społeczność międzynarodowa wobec Iranu. Świat islamu nieuchronnie zbliża się do momentu, w którym „coś” się wreszcie będzie musiało zmienić. Kultura islamu tkwi korzeniami głęboko w średniowieczu. Mimo olbrzymich bogactw, wielkich zasobów ropy i gazu, ludność tych krajów w zdecydowanej większości żyje w nędzy, ciemnocie, zacofaniu i frustracji. Ta sytuacja grozi autorytarnym reżymom wybuchem buntów i rewolt, które to despotie istnieją tylko wyłącznie dzięki petrodolarom. Iran aspirujący do roli przywódcy świata islamskiego chce odwrócić uwagę swoich coraz bardziej sfrustrowanych obywateli od problemów wewnętrznych szukając wygodnego przeciwnika, jakim może być bezbożny Zachód, Izrael i USA. Ta niebezpieczna gra, na której przejechał się Saddam Hussein grozi nową, dużo straszniejszą wojną niż ta w Iraku. Jednak najprawdopodobniej do niej nie dojdzie. Kluczową dla maja konfiguracją jest pełnia Księżyca, która będzie miała miejsce 13 maja (rocznica zamachu na Jana Pawła II i objawień fatimskich – sic!). Pełnia znajdzie się w kwadraturze do Neptuna, co ma kluczowe znaczenie dla wielu sfer związanych z ideologią, religią i systemami wartości. Maj może okazać się w tej materii miesiącem kluczowym, a dyskusje na temat zderzenia cywilizacji, zagrożenia radykalnym islamem, przyszłością chrześcijaństwa i zachodniej kultury będą szczególnie głośne i znaczące. W Kościele Katolickim zapowiadają się duże zmiany, czego wstępem była bardzo ograniczona, ale jednak akceptacja stosowania prezerwatyw przez Kościół dla małżonków, wśród których są chorzy na AIDS. W połowie miesiąca dojdzie do sensacyjnych decyzji Watykanu na tematy ważne dla katolików. Pełnia na rocznicy zamachu na JP II przyniesie jakieś nowe, zaskakujące informacje i wieści. Maj będzie nieco spokojniejszy w naturze, ale połowa miesiąca może przynieść sporo anomalii przyrodniczych i zamieszanie pogodowe, np. silne ulewy, huragany i powodzie. Uspokoi się w maju sytuacja na rynkach i giełdach. Ceny ropy i metali zaczną spadać, (choć w połowie miesiąca znów mogą na chwilę skoczyć do góry), a sytuacja na giełdach nieco się ustabilizuje z tendencją spadkową, która może się utrzymać przez czerwiec. Maj nie będzie więc zbyt pomyślnym miesiącem dla tych, którzy liczą na dalszy ciąg koniunktury wzrostowej.

Kraj
Zabójcza polityka wciągania Leppera do władzy, próba okiełznania go i ogrania skończy się dla Kaczyńskich kiepsko. Kaczyńscy i Lepper mają Słońca w Bliźniętach, w III dekadzie znaku. Pluton, który znajduje się teraz w Strzelcu (opozycja) sygnalizuje proces destrukcji starego modelu życia i działania, gdyż takie konsekwencje przynosi opozycja Plutona, co samo w sobie złe być nie musi, ale co wymaga gruntownej transformacji. Co więcej ten sam Pluton jest w koniunkcji ze Słońcem Marcinkiewicza, a zatem całe „towarzystwo” jest pod wpływem Plutona. Może to przynieść im fatalne skutki, gdyż za rok, dwa lub trzy nie będzie już śladu po wzniosłych zapowiedziach budowania IV Rzeczpospolitej, gdyż masa sporów, konfliktów, afer i spadające coraz mocniej poparcie społeczne dla PiS postawią przywódców tej partii pod ścianą. Destrukcja ta jednak może przynieść również wyniesienie postaci Leppera do jednego z głównych kandydatów do kolejnych wyborów prezydenckich, gdzie będziemy wybierać między bezradnym i słabym Kaczyńskim, a groźnym i niebezpiecznym dla naszej racji stanu Lepperem. Jednak do tego czasu Pluton zrobi swoje i najprawdopodobniej Andrzej Lepper i jego Samoobrona znikną w atmosferze skandali i kompromitujących Leppera i Samoobronę faktów. A tak swoją drogą zadziwiające jest jak rosyjski wywiad jest w stanie doskonale trafiać na właściwych ludzi, promować ich, wspierać, lokować i szkolić. Ale oni zawsze byli w tym dobrzy…