Najkosztowniejsza katastrofa w dziejach ludzkości…

Oto cytat z mojej prognozy na rok 2011…
Katastrofy przyrodnicze w takich latach [czwórkowych-2011] bywają wyjątkowo uciążliwe dla infrastruktury, więc globalnie straty mogą być wielkie…

To miesiąc (kwiecień – przesuniecie wydarzenia o kilka tygodni) katastrofalnych anomalii pogodowych i dramatycznych wydarzeń w przyrodzie. Nie są wykluczone trzęsienia ziemi i huragany, które pochłoną dużą ilość ofiar…

Wojenną pożogę wznieca koniunkcja Marsa z Uranem w Baranie, co jest złą wróżbą dla światowego pokoju. Seria ciężkich aspektów Marsa, oraz powtórny układ półkrzyża na nowiu Księżyca z początku miesiąca, nie zapowiadają nic dobrego.

http://www.solarius.pl/index.php?option=com_content&task=blogcategory&id=27&Itemid=40

Analitycy opisując japoński kataklizm doszli do mocno poruszających wniosków zakładających, że trzęsienie ziemi, fala tsunami, oraz katastrofa w elektrowni atomowej Fukusima jest najbardziej kosztownym wydarzeniem przyrodniczym w całej historii ludzkości, wycenianym na 300 mld dolarów. Paradoks sytuacji polega na tym, że to jedno z najsilniejszych trzęsień ziemi w ostatnich kilkudziesięciu latach samo w sobie nie dokonało szczególnych zniszczeń. W kraju posiadającym kiepską infrastrukturę po takim trzęsieniu ziemi ofiary można by było liczyć w setkach tysięcy, jeśli nie milionach. Dzieła zniszczenia dokonała fala tsunami zalewając północno-wschodnie rejony Japonii, oraz uszkadzając system chłodzenia w elektrowni atomowej Fukusima. I choć liczba zabitych (ok. 30 tys.) jest wstrząsająca, to jednak w ostatnich latach zdarzały się kataklizmy z o wiele większą ilością ofiar (Haiti – 200 tys., Indonezja – 250 tys.). Najbardziej bowiem poruszały nas apokaliptyczne obrazy zmiatającej wszystko na swojej drodze fali tsunami, a zatem media i telewizja odegrały tu kluczową rolę. W swojej rocznej prognozie nie zauważyłem tych dramatycznych wydarzeń. Pod uwagę brałem bowiem wyłącznie horoskop Rewolucji Meiji z 11.02.1889 roku, które to wydarzenie w nowożytnych dziejach Japonii przynosiło gruntowną zmianę modelu cywilizacyjnego i politycznego Kraju Kwitnącej Wiśni. Jak się okazuje, dużo ważniejszy dla współczesnej Japonii jest horoskop powojennej zmiany ustrojowej, jakim było wejście w życie konstytucji w 03.05.1947 roku. W horoskopie tym dramaturgia wydarzeń lat 2011-2012 jest widoczna w uderzającej formie. Chodzi mianowicie o technikę prognostyczną, zwaną dyrekcją, w której wszystkie planety przesuwa się o stałą wielkość (najczęściej 1 stopień na jeden rok). W tejże prognozie dyrekcyjny Pluton znalazł się w ścisłej opozycji do mocno uszkodzonego w horoskopie Japonii Marsa. Mars zaś w dyrekcji znalazł się na Uranie. Dla osób choćby nieco zaznajomionych z podstawami astrologii wiadomo, że Mars, Uran i Pluton to tzw. malefiki, czyli planety „złoczynne”, jak onegdaj je określano. Ich działanie niesie wojny, katastrofy, kataklizmy, gwałtowne zwroty i wstrząsy. Oczywiście, w powojennej historii Japonii w tymże horoskopie miały miejsce różne ważne wydarzenia, ale fakt, że w tym samym momencie dwukrotnie Mars się zaktywizował, musiało to mieć swoje konsekwencje. Niestety astrolodzy też nie są cudotwórcami i nie zawsze mają komplet danych, nad którymi mogą efektywnie pracować. Często dopiero po fakcie można zauważyć, jak dany horoskop „pracuje”.

 

Niebo w kwietniu
Słońce przebywa w Baranie, by 19.04 o godz. 12.19 wejść w znak Byka. Z Ryb do Barana przejdzie Wenus. W Baranie przebywać będzie Merkury, Jowisz i Uran, a 02.04 do Barana – znaku swojego władztwa – wejdzie również Mars. 04.04 do Ryb – znaku swojego władztwa – wkracza zaś Neptun. Saturn retrograduje w Wadze, Pluton zaś w Koziorożcu. Nów Księżyca będzie mieć miejsce 03.04 w Baranie. Pełnia zaś 18.04 w Wadze.

Świat w kwietniu
Po bardzo trudnym marcu czeka nas nie mniej dramaturgiczny, mocny i intensywny kwiecień. Z pewnego punktu widzenia może się on okazać jeszcze ważniejszym i jeszcze trudniejszym miesiącem, niż poprzedni. Stąd być może kwietniowe konfiguracje zadziałały już w marcu. Obok przebywających w Baranie Merkurego, Jowisza i Urana, pojawi się tam również Mars – władca tegoż znaku. Ten wyjątkowy tłok w Baranie, plus opozycyjny Saturn w Wadze, niesie kolejną falę napięcia, agresji, dramaturgię i emocje zapowiadając jeden z najtrudniejszych momentów tego roku. Dwie kwestie są dyżurnymi tematami. Pierwszy – katastrofa nuklearna w japońskiej elektrowni Fukusima. Drugi – arabska wiosna z jej aktualnie najbardziej dramaturgicznym epizodem libijskim i interwencją militarną państw NATO i USA. W obu jednak przypadkach nie można mówić o szybkiej, zdecydowanej poprawie. Przeciwnie. Kwiecień przyniesie nowe problemy i napięcia. Zapewne Japończykom nie uda się zapanować nad sytuacją w Fukusimie, a nawet nie jest wykluczone, że problemy się jeszcze bardziej nasilą, a panika związana z mniej lub bardziej prawdziwymi zagrożeniami promieniotwórczością jeszcze bardziej się nakręci. Jeszcze ważniejsze wydarzenia czekają nas w związku z arabską rewolucją, która rozpoczęła się od Tunezji, poprzez Egipt, a teraz dramaturgię eskaluje w Libii. Tak jak napisałem miesiąc temu, Kaddafi najprawdopodobniej w kwietniu wynegocjuje sobie odwrót i zrezygnuje z władzy. Niebo w kwietniu 2011Nie można jednak wykluczyć, że zostanie zamordowany – zapewne przez kogoś z jego otoczenia, czyli, że powtórzy się rumuński scenariusz, jak z Nicolae Ceausescu. Ma on wielu wrogów i to wbrew pozorom nie na Zachodzie, ale w sąsiedztwie. Jednak pożoga wojenna w Libii w kwietniu przybierze jeszcze bardziej gwałtowną formę. Zwłaszcza w I i II dekadzie miesiąca nasili się znacznie, a na okres między 03 a 18 kwietnia przypadną największe walki. Na Libii jednak arabskie powstanie się nie zakończy. Właściwie to dopiero początek długotrwałego, być może nawet wieloletniego, procesu wielkich przeobrażeń w tym rejonie świata. O typowej dla Zachodu demokracji możemy jednak tam na razie zapomnieć. Proces transformacji ustrojowej w krajach arabskich będzie nieco przypominać nasze – europejskie doświadczenia – sprzed ponad dwudziestu lat, oczywiście na inną skalę. Arabowie nie mają bowiem elit, które mogłyby przejąć władzę, nie mają nawet zrębów społeczeństwa obywatelskiego, czyli czegoś, co jest fundamentem demokracji. I nawet jeśli ta transformacja jest rozłożona na długie lata, to jednak nic już jej nie zatrzyma. I podobnie jak w Europie Środkowej, w krajach arabskich też będą się przeplatać różne dziwaczne konfiguracje polityczne. Populiści, despoci, idealiści, reformatorzy, fundamentaliści religijni, konserwatyści i radykałowie. Arabowie jednak pokochają demokrację i choć będzie ona przykrawana do społecznego modelu islamskiego, to jednak proces laicyzacji w sposób naturalny będzie oddalać religię od państwa, co częściowo zaczyna się dziać w Turcji, Bangladeszu, Indonezji, ale też wcześniej – w ramach dyktatury – w Egipcie i w Tunezji.

Nie można w kwietniu wykluczyć kolejnych kataklizmów przyrodniczych, choć już zapewne nie w Japonii. Najbardziej niespokojne momenty kwietnia to okres między 02 a 05, 11-12, oraz 17 a 19. W tych dniach może dochodzić – podobnie jak w marcu – do silnych trzęsień ziemi, ale i innych zdarzeń przyrodniczych, które przyniosą w świecie sporo problemów. Koncentracja planet w Baranie może także sugerować katastrofy komunikacyjne, humanitarne, wojny domowe i masową przemoc ma dużą skalę.

Surowcowa bańka spekulacyjna potrwa jeszcze najprawdopodobniej do połowy roku, choć pewne spadki już są możliwe w maju. Zamykanie pozycji na kontraktach terminowych i wycofywanie się funduszy hedgingowych z surowców będzie konsekwencją analiz makroekonomicznych dla Dalekiego Wschodu, którego gospodarki zaczną wyhamowywać. Będzie to kiepski miesiąc dla inwestorów – zwłaszcza I i II dekada. Silne spadki są możliwe niemal na wszystkich dużych parkietach. W III dekadzie giełdy znów wejdą w trend wzrostowy. Jednak wyraźny moment, gdy odbiją się na dobre, a fundusze przerzucą się na rynki finansowe, to dopiero jesień tego roku.

Kraj
Mocno aktywny w horoskopie chrztu Polski z 966 roku Jowisz działa ochraniająco i stabilizująco, więc ekonomiczne, polityczne i pogodowe zawieruchy cały czas nas omijają. Podobnie będzie też w kwietniu. Pozytywnie działający trygon Jowisza do ascendentu horoskopu Polski sprawia, że czeka nas pomyślny i korzystny miesiąc. Nawet polityczne zawieruchy i histeria wokół rocznicy smoleńskiej katastrofy właściwie nie będą mieć większych konsekwencji w nastrojach społecznych.

Kwiecień nie zapowiada się zbyt korzystnie dla Jarosława Kaczyńskiego. Kwadratura Saturna do Wenus sprawia, że obchody rocznicy smoleńskiej katastrofy nie przyniosą mu zakładanego celu, jakim mogło by być poszerzenie elektoratu Prawa i Sprawiedliwości. Prezes PiS znów mocno się zradykalizuje, wytoczy ciężkie działa wobec przeciwników politycznych, ale też popełni wiele błędów, które mogą zachwiać rosnące od kilkunastu tygodni notowania partii. Niewątpliwie uda się jednak Kaczyńskiemu zmobilizować twardy elektorat. Aktywnie działający Saturn wzmacnia nurty integrystyczne, konserwatywne, radykalne, fundamentalistyczne – czyli te, które są domeną elektoratu Prawa i Sprawiedliwości. Jednak Kaczyński ponownie złapie wiatr w żagle w połowie wakacji i w październiku, gdy Jowisz na jego ascendencie pomoże mu z niezłym skutkiem przystąpić do ofensywy i walki o sukces w wyborach parlamentarnych. I choć PiS wyborów nie wygra, to jednak może zdobyć dość dobry wynik – porównywalny z obecnym. Kaczyński jednak jest już politykiem schodzącym ze sceny. Na kilku trudnych tranzytach w roku 2013 i 2014 prawdopodobnie odejdzie na polityczną emeryturę, co poprzedzone zostanie gruntowną zmianą warty w partii.

Premier Donald Tusk ma za sobą mocno kryzysową konfigurację, którą była kwadratura Urana do ascendentu trwająca od kwietnia 2010 do stycznia 2011. Widoczne przemęczenie, osłabienie, kryzys w PO, „bunt celebrytów”, spadek notowań mógł robić wrażenie, że to kres przywództwa Tuska w Platformie i koniec jego dobrej politycznej passy. Jednak od kwietnia Tusk doświadczy całej serii mobilizujących, wspierających konfiguracji z Jowiszem i Uranem w roli głównej. Mylą się zatem ci komentatorzy, którzy wieszczyli upadek jego przywództwa i samej Platformy. Tusk zdecydowanie przechodzi do kontrofensywy, co miało miejsce w całej serii jego wystąpień medialnych w marcu. Wygląda więc na to, że Tusk znów pociągnie Platformę do zwycięstwa w jesiennych wyborach, choć PO samodzielnie rządzić nie będzie.

Gospodarka
Stabilizujący trygon Jowisza do ascendentu horoskopu Polski sprawia, że mamy szansę w kwietniu na poprawę wizerunku Polski w oczach agencji raitingowych, banków inwestycyjnych, oraz unijnych komisji. Reforma OFE sprawi, że nasza wiarygodność finansowa się podniesie, co przyniesie spadek rentowności polskich obligacji, oraz korzystne prognozy dla polskiej gospodarki. Nie łudźmy się jednak. Polska nie uniknie bolesnych, ostrych i radykalnych reform – budżetowych, socjalnych i społecznych. W roku 2012, gdy Saturn będzie wędrować przez Imum Coeli horoskopu Polski, czekają nas trudne i nieprzyjemne lekcje makroekonomii. W kwietniu musimy się też liczyć z nowymi przykrymi niespodziankami związanymi z inwestycjami na Euro 2012. Saturn w opozycji do Merkurego w horoskopie Euro 2012 to zapowiedź niepokojących wieści z frontów budowlanych. Pewna poprawa będzie mieć miejsce w maju. Złoty nadal będzie poddawany silnym wahaniom. W horoskopie denominacji z 1995 roku ma miejsce cała seria mocnych i twardych konfiguracji chwiejących notowaniami rodzimej waluty. Kwadratura Urana do Księżyca, oraz Saturn na ascendencie złotego mocno będzie podnosić ciśnienie inwestorom, kredytobiorcom i importerom. Na szczęście chronią złotego pomocne i korzystne wpływy Jowisza, który utworzy całą serię trygonów. Nie ma zatem mowy o żadnym kryzysie walutowym. Przeciwnie. Już za kilka miesięcy złoty wejdzie w trend aprecjacyjny, co może stać się znowu problemem dla eksporterów. Silny wzrost notowań złotego nastąpi w ostatniej dekadzie roku i w 2012. Kwiecień nie zapowiada się szczególnie optymistycznie na warszawskiej giełdzie. Zwłaszcza I dekada miesiąca może przynieść wysoką dramaturgię i silne spadki, które nie utrzymają się długo. W II dekadzie kwietnia sytuacja się nieco ustabilizuje, ale gorąco i nerwowo może zrobić się między 15 a 19 kwietnia, gdy znów rynki polecą w dół. III dekada przyniesie spore wzrosty i poprawę optymizmu inwestorskiego.