Czy Polska jest w kryzysie?

To dość przewrotnie postawione pytanie, gdyż z doskonałymi wynikami gospodarczymi, wysokim wskaźnikiem rozwoju PKB, ogromnym napływem inwestycji zagranicznych i co tu dużo mówić, poprawiającymi się wynikami optymizmu społecznego Polaków, trudno mówić o jakimkolwiek kryzysie. Oczywiście można zawsze jednak stwierdzić, że jeśli jakiś kryzys ma teraz miejsce, to przede wszystkim w sferze politycznej, moralnej, społecznej, publicznej.

Polskie społeczeństwo się mocno spolaryzowało, okopało w dwóch bastionach, mimo, że między tymi dwoma nurtami nie ma wcale aż tak dużych różnic ideologicznych. Jest też oczywiście bardzo duża, a może nawet największa grupa po prostu biernych i obojętnych wobec tego, co się dzieje. Ich bierność jest niezależna od rządzących opcji, ideologii i trendów. Nie chodzą na wybory, ale narzekają i jęczą na złą rzeczywistość, jakakolwiek by ona była. Czy jednak możemy powiedzieć o tym, czy rzeczywiście znajdujemy się w kryzysie? Czy sytuacja ostrejNiebo kwiecień 2007konfrontacji politycznej i ideowej upoważnia nas do stwierdzenia, że to kryzys? Jeśli idzie o procesy transformacyjne w najnowszej historii Polski, z punktu widzenia astrologii obecny czas jest wyjątkowo trudny i porównywalny do kilku innych dat. Aktualnie mamy na ascendencie horoskopu chrztu Polski z 966 r. Saturna. Ascendent to wizerunek, image, oblicze, wygląd, osobowość. Saturn symbolizuje kryzys, cierpienie, ograniczenie, represje, dyscyplinę, restrykcje, czasem przemoc, autokratyzm i dyktaturę, ale też i doskonałość, pracę, mądrość, reformy i reorganizację. Generalnie niemal wszystkie te kategorie w takiej, czy innej formie ujawniają się w opiniach i przekonaniach osób zaangażowanych w politykę i publicystykę. Z drugiej strony, na descendencie horoskopu, miejscu odpowiedzialnym za związki i relacje, a w horoskopie państwa za politykę zagraniczną i układy międzynarodowe, rezyduje Neptun rządzący w astrologii religią, ale też płynami i chemią. Działanie Neptuna jest rozmyte, dwuznaczne, oparte na podświadomych motywacjach i czynnikach, często poprzez lęki, urazy, manipulacje, psychologiczne gry. Dlatego też Polska ma tak źle funkcjonującą służbę zagraniczną i dyplomatyczną, fatalną opinię na rynku międzynarodowym, na salonach dyplomatycznych ale też i w prasie zachodniej. Z wielu powodów ta zła ocena jest niesprawiedliwa, fałszywa i tendencyjna, ale obecne rządy napracowały się na to solidnie. Poprzednimi trudnymi datami najnowszej historii było ostatnie przejście Saturna przez ascendent horoskopu Polski około trzydzieści lat temu, co potwierdzają prześladowania robotników w Radomiu i Ursusie, a co też oznaczało koniec gierkowskiej prosperity i ujawnienie prawdziwej twarzy PRLu. Kolejna ciężka data to rok 1983/1984. Związane to było z przejściem Plutona przez Immum Coeli horoskopu, miejsce symbolizujące poczucie bezpieczeństwa i korzenie. Data ta bardzo ciężka dla Polaków, nawet nie rocznica stanu wojennego, ale właśnie 1984 – morderstwo księdza Popiełuszki. Następna ważna data to rok 2020 – przejście Urana przez Słońce i Medium Coeli horoskopu. Jednak data ta przyniesie więcej dobrego niż złego – Polska wejdzie do elitarnego klubu mocarstw, w tym wypadku jako lokalny lider zjednoczeniowych z Europą działań wobec Ukrainy i Białorusi. Bolesną, trudną i ciężką datą będzie okres 2030-2035, gdy Pluton przejdzie przez Księżyc i descendent. Może to oznaczać poważny kryzys w relacjach ze Wschodem, koniec wieloletniego okresu wzrostu i dobrej koniunktury politycznej i gospodarczej Polski, społeczne i polityczne przesilenie – możliwe, że dramatyczne.

Niebo w kwietniu
Słońce przebywa w Baranie, by 20.04 o godzinie 13.08 wejść w znak Byka, gdzie wejdzie również Merkury wędrujący wcześniej przez Ryby i Barana. W Byku znajduje się również Wenus i przechodzi do Bliźniąt. Mars przebywa w Wodniku i 06.04 wchodzi do Ryb. Jowisz i Pluton retrogradują w Strzelcu, Saturn zaś w Lwie. Uran znajduje się w Rybach, Neptun w Wodniku. Pełnia Księżyca będzie mieć miejsce 02.04 w Wadze, nów zaś 17.04 w Baranie.

Świat w kwietniu
Przed nami jeden z lepszych miesięcy tego roku, co zawdzięczać będziemy stosunkowo harmonijnym wpływom Wielkiego Trygona ognistego z połowy miesiąca, jaki utworzy nów Księżyca, Jowisz i Saturn. Wszystko więc wskazuje na to, że nie dojdzie do wojny z Iranem, którą straszą rosyjskie media. Przeciwnie, może dojść do dużego przełomu w tym rejonie świata, poważnych, szeroko zakrojonych rozmów i dialogu, który da niebagatelne szanse na korzystne i szczęśliwe zmiany w tym zapalnym rejonie globu. Oczywiście stać będzie za tym twarda, ale skuteczna i konsekwentna akcja dyplomatyczna, która ma zmiękczyć wojownicze zapędy ajatollahów. Wbrew pozorom okiełznaniem Iranu są zainteresowane nie tylko Izrael i USA, ale też wiele sunnickich krajów arabskich, które nie mają ochoty biernie się przyglądać, jak szyicki, a więc konkurencyjny w stosunku do większościowego nurtu islamu odłam religii Proroka zaczyna realizować swoje ambicje i propagować rewolucję islamską, co oznaczałoby kres wielu władców i rządów w krajach arabskich, koniec wielkich fortun, bogactwa i na pewno olbrzymie zamieszanie, wojny, rzezie i mordy. Ale arabscy despoci przestraszeni wizją rewolucji islamskiej mogą być bardziej otwarci na jakieś choćby symboliczne próby demokratyzowania społeczeństw, co nieco rozładowałoby radykalizm fundamentalistów i osłabiło ich wpływy. Będzie to miesiąc stosunkowo spokojny na rynkach finansowych, nawet z tendencjami do sporych wzrostów i po marcowej zapaści nie zostanie nawet ślad, ale marcowa depresja jeszcze się w tym roku powtórzy. Podobnie sympatyczna powinna być pogoda, ciepła, przyjemna, bez jakichś dramatycznych kryzysów. Spokój kwietniowy zmąci koniec miesiąca. 29.04 Mars wchodzi w koniunkcję z Uranem, co oznacza serię poważnych katastrof przyrodniczych i zaostrzenie sytuacji politycznej. Dodatkowo 30.04 Mars utworzy kwadraturę z Jowiszem, co sugeruje, że koniec miesiąca może przynieść pewne perturbacje na rynkach finansowych.

Kraj
I choć wcześniejszych wyborów nie będzie, to jednak nie jest to żadna pociecha dla rządzącej koalicji. PiS godząc się na takich koalicjantów odpowiada za szaleństwo eskalacji radykalizmów po stronie LPR i Samoobrony. Kaczyńscy będą mieli coraz więcej problemów z okiełznaniem dziwacznych gier koalicjantów, a taktyka zakładająca, że będą przejmować och elektorat srodze się na nich zemści. Za dwa lata niemal na pewno stracą władzę. Wybory wygra nieco inna niż obecnie PO i obejmie rządy, możliwe że w koalicji z lewicą, która też nie będzie przypominać obecnej SLD. Taktyczna, nieco kunktatorska gra Donalda Tuska, za którą był krytykowany, będzie skuteczna i sygnalizuje wzrost poparcia dla Platformy. Kaczyńscy zaś coraz mocniej zaczną odczuwać destrukcyjne działanie opozycji Plutona do ich Słońc, poprzez coraz większą bezradność wobec wyzwań polityki, wchodząc w coraz bardziej niszczące konflikty, spory i konfrontacje, które przynosić będą coraz większe zniechęcenie Polaków do obecnej władzy. Powrót Kwaśniewskiego do polityki będzie falstartem, gdyż Neptun rezydujący na ascendencie jego horoskopu nie daje mu większych szans na sukces polityczny.