Astrologia optymistyczna

Przepowiadanie przyszłości, proroctwa, wizje i intuicyjne objawienia mają w sobie szczególny i wyjątkowy wymiar, ale jest to wymiar pełen grozy, lęku, przerażającej niepewności. Przepowiednie z reguły niczego dobrego nie mówią o przyszłości i na palcach jednej ręki można by dać przykłady tych, które mają jasny, pozytywny wymiar. A nawet jeśli mają takie oblicze, to zwykle jest to związane z poprzedzającymi je kataklizmami i katastrofami, które dopiero prowadzą do krainy szczęśliwości. Taka już jest poetyka apokaliptyki, taka jest jej dramaturgia, wzięte z religioznawczej analizy Rudolfa Otto misterium tremendum pomieszane z misterium fascinans. Astrologia i astrolodzy mają tu swoje poczesne miejsce tworząc straszliwe, ponure wizje i pesymistyczne przepowiednie. Jest to jednak związane z projekcyjnym mechanizmem psychiki, która zawsze i wszędzie, pod każdą szerokością geograficzną i w każdych czasach przyszłość traktuje z lękiem i obawami. Człowiek boi się przyszłości, boi się zmian, boi się, że straci to, co posiada, choćby nie miało to specjalnie wielkiej wartości. Ale nawet te ochłapy, te odpadki do których jest przywiązany, dają mu względne, warunkowe poczucie bezpieczeństwa. Trzyma się więc kurczowo tego, co posiada i z lękiem patrzy w przyszłość, który to lęk – pierwotny, silny, niemal atawistyczny, nieco osłabiają przepowiednie, wróżby i proroctwa. Tak to więc astrologia mimowolnie stała się ofiarą psychicznych mechanizmów wyparcia. I choć nie można nie docenić psychoterapeutycznego wpływu, jaki posiada astrologia i wróżby, to jednak techniki te nie powinny być uwarunkowane mechanizmami kompensacji. Astrologia jest zbyt wielką sztuką i nauką, by ulegać zbiorowym lękom. Cel astrologii jest pozytywny, optymistyczny, twórczy. Wiedza ta pokazuje duchową ścieżkę rozwoju człowieka, więc przyszłość jest jej jednym z wielu wymiarów. Istotą życia jest ewolucja, rozwój, postęp, nawet jeśli etapami tego rozwoju są trudne lub tragiczne doświadczenia – w skali jednostkowej, jak i zbiorowej. Przyszłość nie musi być straszna, zła, tragiczna. Przeczy to istocie duchowego postępu ludzkości. Przyszłość jest taka jak teraźniejszość i przeszłość – wielowymiarowa, wielokolorowa. Świat idzie do przodu i żadna straszliwa data nowej apokalipsy, jaką teraz stał się rok 2012, tego nie zmieni.

Niebo w kwietniu
Słońce przebywa w Baranie, by 20.04 o godz. 07.27 wejść w znak Byka. Merkury przejdzie przez Ryby do Barana. Do Ryb zaś z Wodnika przejdzie Wenus. Mars wychodzi z Bliźniąt i 14 kwietnia wchodzi w Raka. Jowisz kontynuuje retrogradację w Skorpionie, Saturn zaś przejdzie w ruch postępowy w Lwie. Uran przebywa w Rybach, Neptun w Wodniku, Pluton zaś retrograduje w Strzelcu. Pełnia Księżyca będzie mieć miejsce 13 kwietnia, nów zaś 27.04.

Świat w kwietniu
Centralnym punktem i najważniejszą konfiguracją kwietnia jest opozycja Marsa do Plutona, w pasie Bliźnięta – Strzelec z 08.04. Pierwsza dekada miesiąca stoi zatem pod znakiem niezwykle dramatycznych, sensacyjnych, ale i groźnych informacji i newsów. Powrócą stare tematy i problemy związane ze zderzeniem cywilizacji, w relacjach świat Zachodu i islam. Układ ten jest niezwykle niebezpieczny w kontekście ewentualnych zamachów terrorystycznych i akcji, które mają siać grozę, lęk, przerażenie i zamieszanie. Może, ale nie musi to być powiązane z dużą liczbą ofiar. Bardziej tu chodzi o efekt propagandowy, medialny, zastraszanie i manipulację. Do akcji wróci Al Kaida i inne skrajne ruchy fundamentalistyczne. Pogorszy się sytuacja na Bliskim Wschodzie po wyborach w Izraelu. Obie strony konfliktu izraelsko – palestyńskiego będą dążyć do wywarcia wrażenia, że kontrolują sytuację, więc zamachy w Izraelu są bardzo prawdopodobne. Znów też pogorszy się na pewien czas sytuacja w Iraku, wzrośnie napięcie, zaognią się konflikty między Szyitami a Sunnitami, pobudzi się niechęć do USA i całego Zachodu. Zwykle opozycja Mars – Pluton przynosi katastrofy przyrodnicze i anomalie pogodowe, więc nie jest wykluczone, że między 07 a 14 kwietnia dojdzie do serii niepokojących wydarzeń pogodowych w wielu miejscach świata, w tym w Europie i nie wykluczone, że w Polsce. Początek miesiąca stoi pod znakiem stabilizacji i lekkich wzrostów kursów giełdowych i walut. Połowa miesiąca może zaś przynieść spore zamieszanie na rynkach finansowych. Szczególnie II dekada miesiąca może sygnalizować spore spadki na głównych rynkach, dalszy wzrost wartości dolara i lekki wzrost cen ropy. Wielkich skoków, które miałyby oznaczać trwałe podwyżki cen nośników energii jednak już w tym roku nie należy się spodziewać, jedynie krótkotrwałe spekulacje. II połowa miesiąca daje pewną szansę na stabilizację sytuacji w zapalnych rejonach świata, zwł. po wejściu Marsa w Raka po 14 kwietnia. Na Białorusi nie ma co liczyć na szybką demokratyację, gdyż Rosja stanie na głowie, by nie doszło tam do wariantu ukraińskiego. Zmiany w tym kraju są możliwe najwcześniej w przyszłym roku. Histeria związana z ptasią grypą znajdzie swój finał w kwietniu, a potem zacznie przycichać.

Kraj
Festiwal polityczny z tworzeniem się nowej koalicji osiągnie w kwietniu swoje apogeum, ale wcześniejszych wyborów nie będzie. Proces destrukcji jaki się zaczął dla Samoobrony, LPR i PSL zacznie wciągać te partie w przedziwną grę z PiSem, w której nie będzie zwycięzców. Nie ugra na tym niczego również opozycja: PO i SLD. Notowania PiS i braci Kaczyńskich pójdą mocno w dół, a w ich życiu zaczyna się jeden z najtrudniejszych momentów, których istotą jest opozycja Plutona do Słońc Kaczyńskich. Ma to już za sobą Andrzej Lepper, więc jego czas mija, a najgorsze nieprzyjemności i upokorzenia są dopiero przed nim. PiS już wkrótce stanie przed wieloma trudnymi wyborami i decyzjami, gdyż nie uda się im zrealizować obietnic przedwyborczych, a Saturn na ascendencie Polski nie pozwoli na budżetowe rozdawnictwo. Ewentualne koalicje zawierane przez PiS będą bardzo nietrwałe i szybko legną w gruzach. Najprawdopodobniej po wyborach samorządowych PiS postanowi ratować swoją sytuację koalicją z PO, co wiązać się będzie ze zmianą premiera i wieloma innymi decyzjami personalnymi. Jednak tym razem PiSowi nie uda się wmanewrować Platformy w grę, w które Kaczyńscy będą rozdawać karty. Twardość i stanowczość jakiej się nauczyli przywódcy Platformy nie pozwoli na przyjacielskie gesty. Kwiecień może przynieść ciąg dalszy zamieszania na giełdzie, tendencję spadkową. Podobna sytuacja dotyczyć będzie złotówki, która się osłabi do euro i dolara.