Czy grozi nam II Wojna Koreańska i III Wojna Światowa?

Światowe media wstrząsały ostatnio dwa wydarzenia – wyciek tajnych materiałów dyplomatycznych z portalu Wikileaks, oraz najsilniejsze zaognienie sytuacji na Półwyspie Koreańskim od wielu lat. Wszystko to nałożyło się na publikację całej serii dramatycznych w formie i treści przepowiedni – prowansalskiej, Mitara Tarabicza, wielkiej macedońskiej niewidomej wizjonerki Wangi, oraz kolejnych, mniej lub bardziej sensownych reinterpretacji przepowiedni Nostradamusa i III Tajemnicy Fatimskiej.

 

Atak na południowokoreańską wyspę przez reżym Kimów to – wg wielu analityków – najpoważniejszy incydent na granicy między Koreami od zakończenia wojny w 1953 roku. Czy rzeczywiście świat stoi na progu wielkiej wojny, która zważywszy na atomowy potencjał militarny Korei Północnej, nie zapowiadałaby się na lokalny konflikt? By móc ocenić tę sytuację, warto spojrzeć nieco chłodniejszym okiem na te sensacyjne w dużej mierze informacje. W horoskopach obu Korei mają teraz miejsce ważne i mocne procesy astrologiczne. Na Słońce KRLD wkroczył niedawno Saturn, co sprawiło, że kryzys w tym skansenie stalinizmu i najgorszym reżymie na świecie przybrał poważny rozmiar. Kryzys ten ma kilka odsłon. Kim Dzong Ill szykuje się do przekazania sukcesji swojemu najmłodszemu synowi Kim Dzong Unowi. W normalnej demokracji co cztery, pięć lat odbywają się wybory i władza jest przekazywana kolejnej ekipie lub na podstawie decyzji wyborców zostaje u aktualnie rządzących. W każdej despotii i w każdej zamordystycznej dyktaturze moment przekazania władzy to poważny kryzys. Faktyczną władzę w Korei Północnej sprawuje armia, stąd generalskie awanse, stopnie i przywileje Kimów – łącznie z aktualnym władcą Korei Kim Dzong Illem, jego synami, kochankami, żonami, oraz z najmłodszym, który z szeregowca szybko został generałem. Kolejny akt kryzysu w Korei Północnej to dramatyczna sytuacja gospodarcza tego kraju, w którym nie funkcjonują żadne znane ludzkiej cywilizacji zasady i prawa ekonomiczne. W kraju tym od wielu lat panuje ogromna bieda, ludzie masowo umierają z głodu, wyniszczają się w obozach koncentracyjnych. Z powodu głodu w Korei zmarło w ostatnich latach kilka milionów ludzi. Reżym Kimów utrzymuje się praktycznie z handlu bronią i zachodnich pieniędzy, które oficjalnie są pomocą humanitarną, ale nikt na Zachodzie nie ma żadnych złudzeń, że środki te wędrują do potrzebujących pomocy ludzi, ale tak naprawdę jest to rodzaj łapówki dla północnokoreańskich zamordystów, by nie wszczynali jakiegoś kataklizmu szantażując zachodni świat wizją kilku milionów głodnych ludzi. Mimo to kryzys światowy dotknął także i te „dotacje”. Koreańscy bonzowie po prostu przypomnieli światu o tym, że mają mocne argumenty i że domagają się powrotu do rozmów, a tak naprawdę czekają na kolejne fundusze. Nikt na Zachodzie nie przyzna się do tego, ale od dawna są toczone tajne rozmowy między północnokoreańskimi komunistami, a dyplomatami świata zachodniego, Chińczykami i Japończykami, co być może wycieknie przy okazji sensacji z portalu Wikileaks. Prawdopodobnie więc zachodni negocjatorzy oczekiwali jakiejś odwilży, choćby symbolicznego gestu sygnalizującego, że północnokoreańscy autokraci przy okazji zmiany władzy nieco odpuszczą. Zachód liczył, że KRLD przestanie sprzedawać technologie jądrowe terrorystom, Libii, Iranowi. Przestanie straszyć świat swoim potencjałem jądrowym. Jednak komuniści z północy są sprytni i nie zamierzają się układać z Zachodem bez gwarancji bezpieczeństwa dla siebie. To także wyraźna informacja na użytek wewnętrzny. Sprawujący faktyczną władzę w KRLD wojskowi to w dużej mierze stara, stalinowska generalicja, nawet z czasów wojny 1950-1953, z betonowym myśleniem, ale i z dużym sprytem. Chcą pokazać, kto tak naprawdę tu rządzi i rozdaje karty, stąd wykorzystali manewry południowokoreańskiej armii i wojsk USA przy ich granicy do małego pokazu. „Coś” się więc w Północnej Korei dzieje, ale komuniści z północy ani myślą o rezygnacji, odpuszczeniu lub zmianach. Wiedzą bowiem, że za swoje zbrodnie czeka ich pewna śmierć – najbardziej z rąk swoich obywateli, więc chcą mieć gwarancje bezpieczeństwa, posiadania i władzy, tak jak ma to miejsce w Chinach. Progresywna pełnia w horoskopie KRLD z września to sygnał, że w kraju tym trwa walka o władzę, o sukcesję, a może i o przetrwanie. Taki jest więc rzeczywisty powód ataku wojsk KRLD na południowokoreańską wyspę. To znak, że ten stalinowski reżym się zaczyna chwiać w posadach i zapewne wkrótce runie. Dodatkowo w horoskopie Korei Południowej Pluton przewędrował przez Księżyc, co wyzwoliło silne, skrajne emocje, lęki i napięcia. Nie wiemy też do końca, co tak naprawdę działo się w ramach rozmów dyplomacji obu Korei. Nie bez powodów Korea Południowa i USA robią prowokacyjne manewry tuż przy granicy z KRLD. Ma to być wyraźny nacisk na komunistów z północy i sygnał, że oczekujemy jakiegoś konstruktywnego stanowiska. Klasyk i teoretyk nowoczesnej taktyki wojennej pruski generał Carl von Clausewitz w swoim dziele „O wojnie” umieścił symptomatyczne zdanie: „wojna jest jedynie kontynuacją polityki innymi środkami”. Być może dyplomaci obu krajów nie dogadali się w jakiejś ważnej sprawie, a po obu stronach są duże ambicje i wewnętrzne tarcia. Być może Amerykanie wiedząc o tym, co szykuje się w rewelacjach Wikileaks, potrzebowali pewnej przykrywki, sensacji, która zajmie media, by nie rozprawiały zanadto o kompromitacji amerykańskiej administracji. Ten incydent na granicy nadaje się do tego doskonale. Mówiąc inaczej to, co dzieje się na granicy między obu Koreami, jest tak naprawdę „tylko” impasem w rozmowach i z tego żadnej wielkiej wojny nie będzie. Jednak uwaga mediów i światowej dyplomacji w roku 2011 będzie bardzo często skupiona na Półwyspie Koreańskim, o czym więcej piszę w swojej prognozie na rok 2011, która już za kilka dni będzie w sprzedaży.

Niebo w grudniu
Słońce przebywa w Strzelcu, by 22.12 o godz. 0.40 wejść w Koziorożca, co zarazem będzie początkiem astronomicznej zimy. W Strzelcu i Koziorożcu znajdą się także Merkury i Mars, który w Koziorożca wejdzie 08.12. Wenus przebywa w Skorpionie, Jowisz w Rybach, Saturn zaś w Wadze. Uran kończy retrogradację w znaku Ryb i 06.12 przechodzi do ruchu postępowego. Neptun przebywa w Wodniku, Pluton zaś w Koziorożcu. Nów Księżyca będzie mieć miejsce 05.12 w Strzelcu. Pełnia zaś 21.12 w Bliźniętach. Na pełni będzie mieć miejsce także całkowite zaćmienie Księżyca, niewidoczne w Polsce.

Świat w grudniu
Ostatni miesiąc roku spokojny, przyjemny i łagodny nie będzie. Wraz z kilkoma ostrymi konfiguracjami z III dekady listopada, grudzień przyniesie spore zamieszanie, nasilenie się problemów międzynarodowych, ekonomiczne spięcia i kryzysy, polityczne zawirowania i sporą medialną dramaturgię. Już na początku grudnia czeka nas kolejna ostra, mocna i konfrontacyjna konfiguracja, jaką jest kwadratura Marsa w Strzelcu do Urana w Rybach. Nieco podobny układ z końcówki listopada przyniósł sensacyjne wycieki z tajnych raportów amerykańskiej dyplomacji na portalu Wikileaks. Czekają nas w grudniu zapewne nowe, być może jeszcze bardziej wstrząsające sensacje i wiadomości. Gdy dodamy do tego, że tranzytujący Saturn po 29 latach zamknie w grudniu cykl w horoskopie Niepodległości USA, to można się domyśleć, że amerykańskie supermocarstwo stoi przed naprawdę poważnymi wyzwaniami. Poprzednio Saturn znalazł się w tym miejscu jesienią 1981 roku, czyli w przededniu wprowadzenia stanu wojennego przez gen. Jaruzelskiego w Polsce. Amerykańska administracja dzięki raportom płk. Kuklińskiego doskonale znała zamiary generała, ale zatrzymać komunistów nie mogła lub nie chciała. Mimo to dla prezydenta Reagana był to moment zwrotny w jego niedawno zaprzysiężonej prezydenturze. Stało się to dla niego inspiracją do ogłoszenia wielkiej kampanii skierowanej przeciwko „imperium zła”, jak Reagan nazwał Związek Radziecki. Być może zatem USA, pod wpływem przecieków z Wikileaks, znów stoją przed przełomowymi decyzjami związanymi z nakreśleniem nowych kierunków amerykańskiej polityki zagranicznej i jej rolą światowego przywództwa w krzewieniu demokracji i praw człowieka. Wspomniane wcześniej nieharmonijne relacje między Marsem a Uranem często niosą potężne zawirowania w pogodzie i w naturze. Należy się więc spodziewać, że w Europie żywioły będą mocno się dawać we znaki w postaci skrajności. Czekają nas zatem duże i ciężkie ataki zimy przemieszane z ociepleniami, rekordowymi opadami, wichurami i innymi zdarzeniami, więc pogoda będzie wyjątkowo dokuczliwa i męcząca aż do Bożego Narodzenia, gdy aura się nieco ustatkuje i uspokoi, choć pod koniec roku znów żywioły się rozszaleją. Początek grudnia może przynieść również jakieś dramatyczne wydarzenie lub katastrofę, gdyż to też domena nieharmonijnych relacji między Marsem i Uranem. Najprawdopodobniej znów przypomną o swoim istnieniu islamscy terroryści. A zatem pierwsze dni grudnia to realne zagrożenie zmasowanymi, skoordynowanymi atakami, w których liczba ofiar osiągnie wysoką wartość. W Mikołaja Uran wraca do ruchu postępowego, co przyniesie sporo sensacji i ważnych wydarzeń na łonie Kościoła Katolickiego. Zamieszanie z wywiadem-rzeką z papieżem Benedyktem XVI w kwestii stosowania prezerwatyw nie jest niedopatrzeniem ani błędem watykańskich urzędników. To delikatna próba ruszenia tematu i próba wyjścia z pułapki, w którą Kościół wpadł, dogmatycznie wiążąc się z założeniami encykliki Pawła VI Humanae vitae, która skodyfikowała katolicką naukę o moralności, małżeństwie, prokreacji i antykoncepcji. Kolejna fala trudnych, a nawet katastrofalnych wydarzeń będzie mieć miejsce między 10 a 30 grudnia. W połowie miesiąca Mars wejdzie w koniunkcję z Niebo w grudniu 2010Plutonem w Koziorożcu, co przyniesie szereg dramatycznych wydarzeń. Dwa lata temu, gdy miała miejsce identyczna konfiguracja, wybuchła kolejna wojna między Izraelem a Palestyną. Po nalotach izraelskich w strefie Gazy zginęło ponad 300 działaczy Hamasu. Kto wie, czy nie będziemy wtedy mieli powtórki z konfliktu izraelsko-palestyńskiego. Jednak najprawdopodobniej konflikt wybuchnie w innym rejonie świata. Na pewno zaostrzy się sytuacja na Półwyspie Koreańskim, ewentualnie dojdzie do zamachów w Pakistanie, Indiach, a nawet w jakimś rejonie Europy – nie wykluczone, że np. w Wielkiej Brytanii. Następny rozdział tej grudniowej opowieści, to pełnia Księżyca z 21.12. Utworzy ona wraz z Jowiszem i Uranem ostrą kwadraturę, nieco podobną do tej z III dekady listopada. Jednak będzie ona mieć jeszcze dodatkowy „walor”, jakim jest całkowite zaćmienie Księżyca – na pełni, gdyż właśnie wtedy mają miejsce jego zaćmienia (na nowiu są zaćmienia Słońca). Nie jest to, niestety, dobra wróżba dla świata. Układ ten przed samymi świętami i zamknięciem cyklu rozliczeniowego w wielu firmach, bankach, instytucjach finansowych nie nastraja optymistycznie przed kolejnym rokiem. Generalnie grudzień przyniesie spore zawirowania, kontynuację spadków na giełdach, a zarazem nowe spekulacyjne pompowanie baniek surowcowych, które – nie ma najmniejszych wątpliwości – wkrótce pękną (złoto, ropa, inne metale). Pesymizm, lęki związane z przyszłością i niepewność sprawiają, że w tegoroczne Boże Narodzenie świat będzie sobie życzyć większej stabilności i nadziei, której może nie być zbyt wiele. Przed samymi świętami wybuchnie jakaś wielka afera lub przez media przetoczy się ponowna fala sensacji, z dramatycznym w tle akcentem. Ale i końcówka roku też nie będzie wesoła. Kwadratura Marsa w Koziorożcu do Saturna w Wadze znów zachwieje rynkami finansowymi i przyniesie nowe niepokojące wieści dla strefy euro. Zapewne kolejne kraje znajdą się w kłopotach i będą potrzebowały jałmużny Europejskiego Banku Centralnego.

Kraj
Po raz trzeci Pluton w horoskopie chrztu Polski utworzy kwadraturę do Merkurego (pierwszy raz w lutym, drugi w maju tego roku). Układ ten w dużej mierze odpowiadał za narastającą agresję, wojnę medialną i transformacyjne procesy polskiej sceny politycznej, zakończone faktycznym rozpadem Prawa i Sprawiedliwości i powstaniem nowej formacji – Polska Jest Najważniejsza. Szanse na sukces wyborczy tego ugrupowania nie są jednak zbyt duże. Nie jest nawet pewne, czy PJN wejdzie do sejmu w przyszłorocznych wyborach. Elektorat popierający PiS to grupa mocno zjednoczona wokół Jarosława Kaczyńskiego, więc nie zagłosuje na kogoś innego. Sam prezes Prawa i Sprawiedliwości nie ma najlepszych dni. Do listopadowej kwadratury Saturna do Wenus dojdzie kwadratura Saturna do Medium Coeli (plany, cele, rozwój) jego horoskopu, co sprawia, że w PiS kryzys będzie narastać, a grudzień przyniesie prezesowi kolejne złe wieści, spadek notowań, odejście kolejnych członków partii. Jednak stanowisko szefa PiS Jarosław Kaczyński raczej zachowa i to co najmniej do roku 2015, więc wielkiej rewolucji po prawej stronie polskiej sceny politycznej raczej szybko nie dojdzie. W grudniu nerwowość, napięcie, konflikty i spory na polskiej scenie nadal będą gorące. Zdecydowanie zimniejsza będzie jednak pogoda, ale już nie tak ostra i ciężka, jak pod koniec listopada. Jesienna plucha przeplatana krótkimi atakami zimy, deszcz, śnieg, wiatr – to raczej mało zachęcająca perspektywa. Pogoda rozszaleje się zwłaszcza w połowie grudnia, oraz między 19 a 22 grudnia. W Boże Narodzenie jednak możliwe, że zimowa pogoda się ustabilizuje, by pod koniec roku znów kaprysić.

Gospodarka
Saturn w kwadraturze do MC horoskopu denominacji złotego sprawia, że dylematy związane z przyszłością naszej waluty, jej notowaniami i rolą w gospodarce, nie osłabną. W grudniu jednak sytuacja złotego ulegnie stabilizacji. Trygon Jowisza do Wenus pozwoli uspokoić kurs złotego, co oznacza, że kryzys walutowy i gwałtowny spadek złotego do pary euro/dolar nam nie grozi. Przeciwnie, można nawet liczyć na powrót trendu aprecjacyjnego złotego. Znakomite wyniki polskiej gospodarki z ostatnich miesięcy będą mieć swój dalszy ciąg także i w grudniu, choć temat długu, reformy otwartych funduszy emerytalnych i zagrożeń związanych z przekroczeniem progów ostrożnościowych deficytu finansów publicznych mocno rozpalać będzie emocje analityków. Na warszawskiej giełdzie jednak grudzień przyniesie trend spadkowy, choć niezbyt głęboki. I dekada zaznaczy się korektą wzrostową po fatalnej końcówce listopada, zwłaszcza od 06 grudnia. W II i III dekadzie dominować będą spadki, a próby odbicia w górę nie znajdą odpowiedniego wsparcia. Większe wzrosty szykują się dopiero w styczniu.