Znaki na niebie, plagi, nieszczęścia i przepowiadanie przyszłości

Temat głównej konfiguracji astrologicznej ostatnich lat – Wielkiego Półkrzyża – poruszam regularnie od zeszłego jeszcze roku. Oczywiście – można zarzucić astrologowi, że nie przewidział powodzi, przecież bardzo ważnego wydarzenia. To zarzut słuszny, ważki, ale nie ma większego sensu. Mechanika przepowiadania przyszłości nie polega na jasnowidzeniu, lecz na próbie interpretacji pewnych układów i konfiguracji w oparciu o wiedzę, doświadczenie, analizę podobnych przypadków z przeszłości. Co więc może łączyć katastrofę platformy wydobywczej BP w Zatoce Meksykańskiej, wypadek samolotu prezydenckiego pod Smoleńskiem, oraz powódź w Europie Środkowej? Jest to układ półkrzyża, czyli konfiguracji astrologicznej w kształcie litery T. Tego typu konstelacje nie są rzadkością i zdarzają się stosunkowo często. Wyjątkowość tego układu bierze się stąd, że zbudowany jest on z tzw. ciężkich planet, czyli takich, których cykle są najdłuższe. Planety szybkie (Słońce, Księżyc, Merkury, Wenus, Mars) tego typu konfiguracje tworzą na krótko, czasem dobę, czasem kilka dni. Tym razem mamy do czynienia z konstelacją, której corpus i różne warianty obejmują okres od kwietnia aż do sierpnia, czyli niemal pół roku. Coś takiego nie zdarza się często…

Półkrzyż tworzą: Saturn w Pannie i w Wadze, Pluton w Koziorożcu, oraz Uran w Rybach i Baranie. Wzmacniają go: w maju Jowisz na Uranie, w czerwcu pełnia Księżyca (co stworzy układ krzyża), w lipcu i sierpniu Mars na Saturnie. Każdy horoskop, którego jakiś ważny element znajdzie się w kleszczach tego półkrzyża, będzie silnie reagować na te planetarne wpływy. Tych horoskopów może być setki, a nawet tysiące, więc nie ma najmniejszych szans, by je wszystkie obserwować. Widzimy to doskonale w horoskopie Niepodległości USA, które doświadczają potężnej katastrofy ekologicznej. W horoskopie chrztu Polski z 966 roku mamy do czynienia z niezwykle ważną konfiguracją – przejściem progresywnego Księżyca przez Medium Coeli horoskopu Polski, w którym to miejscu jednocześnie znalazł się nie tylko progresywny Księżyc, ale i Saturn. Księżyc był w tym miejscu ostatnio w połowie 1982 roku, w najczarniejszym momencie stanu wojennego. Wcześniej zaś w 1956 roku, roku niezwykle istotnym w XX wiecznych dziejach Polski (poznański czerwiec, polski październik). Mamy zatem niewątpliwie do czynienia z historycznymi procesami w dziejach Polski. Potwierdza się postawiona w prognozie majowej teza o historycznych przemianach, których częścią była smoleńska tragedia. Dlatego majowa powódź była tak naprawdę częścią czegoś dużo większego. Pewnego końca epoki, dziejów w historii Polski. Cokolwiek się jednak będzie działo w czerwcu w Polsce i na świecie, pamiętajmy o kluczowej zasadzie związanej z astrologią. Nie wypatrujmy spektakularnych wydarzeń, newsów, nie słuchajmy nawiedzonych proroków, którzy będą siać panikę i histerię. Zwracajmy uwagę na procesy, nie na wydarzenia. Łączmy je w większe całości, cykle – systemowo, analitycznie, nie histerycznie i tabloidowo. Świat bowiem idzie w dobrą stronę, a ci którzy prowokują lęki i fobie, którzy nakręcają obsesje i paranoje, sami doświadczą jej skutków, jak ci, którzy tysiąc lat temu czekali na nadejście millenium, proroków, końca świata, a teraz nieszczęsnej głupoty zwanej rokiem 2012.

Niebo w czerwcu
Słońce przebywa w Bliźniętach, by 21.06 o godz. 13.30 wejść w znak Raka, co jest zarazem początkiem astronomicznego lata. Z Byka, przez Bliźnięta, do Raka przewędruje Merkury. Wenus zaś z Raka do Lwa, z którego to znaku Mars przejdzie do Panny. Po kilku miesiącach pobytu w Rybach, Jowisz na trzy miesiące wkracza w Barana, gdzie od niedawna jest także Uran. Saturn przebywa w Pannie, Neptun retrograduje w Wodniku, Pluton zaś w Koziorożcu. Nów Księżyca będzie mieć miejsce 12.06 w Bliźniętach. Pełnia zaś 26.06 w Koziorożcu. W dniu tym będzie mieć miejsce także częściowe zaćmienie Księżyca.

Świat w czerwcu
Czas kwiecień – maj mógł się wydawać niemal apokaliptycznym okresem, już nie tylko w Polsce (Smoleńsk, powódź), ale i w innych rejonach świata. Kolejne jednak miesiące, w tym zwłaszcza czerwiec, mogą być jeszcze bardziej dramaturgiczne. W czerwcu, na pełni Księżyca półkrzyż zostanie wzmocniony pełnią tworząc Wielki Krzyż. Sama pełnia usadowi się też wyjątkowo ekstremalnie. Księżyc znajdzie się bowiem na Plutonie, a Słońce w opozycji, co tworzy piekielną niemal konfigurację. W czerwcu możemy się spodziewać niemal wszystkiego, co wywołuje lęk, niepokój i silne emocje. Będzie to miesiąc pod znakiem skrajności – w pogodzie, na rynkach finansowych, w polityce, w mediach i kulturze. Mars w opozycji do Neptuna z początku miesiąca przyniesie całą falę katastrofalnych zjawisk pogodowych, które falami będą się powtarzać cały miesiąc. Kolejne ciężkie daty w pogodzie na świecie to 08 czerwiec, 12 (nów) oraz najbardziej pełnia – ostatni tydzień czerwca. Wejście Jowisza do Barana z pierwszej dekady czerwca wywoła masowe protesty, bunty, rewolty, przewroty polityczne i gwałtowne konflikty. Dojdzie do tego koniunkcja Jowisza z Uranem. Całość domknie się ustaleniem krzyża z 26 czerwca na pełni, co sprawi, że czerwiec może stać się jednym z najgorętszych politycznie miesięcy w skali wielu lat. Czeka nas w czerwcu wybuch ostrych konfliktów zbrojnych, przede wszystkim tam, gdzie pośrednio lub bezpośrednio zaangażowane są Stany Zjednoczone, a więc na Bliskim Wschodzie, co sygnalizowałoby, że na nowo zapłonie spór izraelsko-palestyński. Jednak tym razem opinia światowa może się odwrócić od Izraela, który przymuszony będzie negocjować z Palestyńczykami. Progresywna pełnia w horoskopie Izraela postawi ten kraj przed niezwykle trudnymi dylematami. Będzie też groźnie na Dalekim Wschodzie, co oznacza, że może dojść do wojny lub ostrych sporów między obiema Koreami. Zaangażowanie Chin, Japonii, Rosji i USA może oznaczać próbę dokonania nowego rozdania na globalnej szachownicy. O spokoju mogą zapomnieć również Indie i Pakistan, gdyż konflikt między wyznawcami Niebo w czerwcu 2010islamu i hinduizmu zagrozi powrotem do gorącej fazy sporu między oboma atomowymi mocarstwami. USA mocno doświadczane półkrzyżem zmagać się będą z konsekwencjami kataklizmu ekologicznego platformy wydobywczej BP i obok przyrodniczych pojawią się konsekwencje polityczne, co zmusi prezydenta Obamę do podjęcia szeregu inicjatyw mających na celu odwrócenie uwagi od szoku, jakim jest ropa na plażach i bagnach Luizjany. To także ciężki czas dla Rosji, której liczne horoskopy wchodzą w ostre interakcje z czerwcowym krzyżem. Nasili się konflikt na Kaukazie lub dojdzie do szeregu wydarzeń bardzo osłabiających siłę tandemu Putin – Miedwiediew. W UE – kolejna faza zawirowań wokół wstrząsów związanych z Euro. Załagodzenie sytuacji wokół kryzysu finansowego Grecji nie rozwiąże problemów, które tak naprawdę są problemem całej Unii Europejskiej, a jest nią realny upadek całej idei państwa opiekuńczego i socjalizmu, który stał się kanonem europejskiej lewicy – de facto rządzącej UE od blisko 20 lat. Zwycięstwo konserwatystów w Wielkiej Brytanii to początek odwrotu socjalizmu i protekcjonizmu unijnego. Kryzys w UE się szybko nie skończy, lecz rozleje się na inne kraje. Sypać się będzie też idea oszustwa wszechczasów – czyli Global Warming – efektu cieplarnianego, którego prorocy, wyznawcy, teolodzy, misjonarze i męczennicy nieco spuszczą z tonu. Realnego ochłodzenia klimatu – mimo agresywnej propagandy – nie będzie się już dłużej dało ukryć. W światowej gospodarce czerwiec przyniesie również ekstremę. Pierwsza połowa zaznaczy się powrotem hurraoptymizmu, by w III dekadzie czerwca zamienić się na ostre spadki i powrót ponurych prognoz.

Kraj
Uważny obserwator zauważy, że coś z tą kampanią prezydencką się nie może udać. A to wulkan popsuł szyki twórcom nowej martyrologii i mitologii pochówku na Wawelu, a to media przestały mówić o smoleńskiej tragedii, gdyż powódź zdominowała świat informacji. Prawdopodobnie będzie druga tura wyborów prezydenckich, gdyż Jarosław Kaczyński osiągnie dość dobry wynik. I choć ma dużo silniejszy horoskop niż Komorowski, jest zdecydowanie lepszy w walce, rywalizacji, ma dużą wolę działania i determinację, to jednak przegra wybory, gdyż nie poradzi sobie z emocjami. Na prognozę wyborczą zapraszam w połowie czerwca. Czerwiec – choć niezwykle dramatyczny astrologicznie – raczej nie przyniesie drugiej fali powodziowej. Będzie to miesiąc mniej deszczowy i cieplejszy niż maj, ale nękać nas będą gwałtowne burze.

Gospodarka
W gospodarce mimo powodzi czeka nas bardzo dobry miesiąc – wysokiego wzrostu, poprawy koniunktury, przyspieszenia inwestycji i dobrych ocen agencji raitingowych. Złoty zacznie odrabiać straty po wcześniejszych spadkach, ale na krótko, bo już pod koniec miesiąca, oraz w lipcu i sierpniu czekają nas kolejne spadki. Od września złoty zacznie się wyraźnie umacniać. Na warszawskiej giełdzie czerwiec przyniesie dwa trendy. Początek miesiąca niemrawy, z lekkimi spadkami. Potem zaś Jowisz na górze horoskopu WIG20 przyniosą spore wzrosty (między 06 a 20). Ostatnia dekada miesiąca może być jednak powrotem spadków i to dość głębokich, które pogłębią się jeszcze w wakacje. Od jesieni GPW wchodzi w długoterminowy, trwały i dynamiczny wzrost, który może potrwać nawet kilka lat. Polska zaś gospodarka znajdzie się w centrum uwagi wszystkich wielkich inwestorów, graczy i instytucji finansowych.

W połowie czerwca zapraszam na prezydencką prognozę wyborczą, oraz prezentację horoskopów głownych liderów wyścigu