Prognoza na lipiec 2015
Czego nas uczy grecka lekcja
W kwestii Grecji ścierają się trzy stanowiska. Pierwsze – skupiające walczących z kapitalizmem oburzonych, zrewoltowanych, nienawidzących banków, międzynarodowego kapitału, MFW, UE, globalizmu, spisków wiadomych sił i nacji. Ludzie ci oskarżają międzynarodowe korporacje finansowe o bezwzględne wykorzystywanie niewinnych, tracących swój stan posiadania ludzi. Drugie zaś to stanowisko ekonomistów i analityków finansowych. Przeważa w nim pogląd o konieczności narzucenia Grecji twardych wymagań, ograniczeń i strukturalnych reform.

https://youtu.be/yq2qms6LtIc

W kraju w którym jest dodatek za mycie rąk w pracy, za uczęszczanie do (darmowej) stołówki, za jeżdżenie windą, za niespóźnianie się do pracy, rozgrzewanie silnika, za całodzienną pracę przy komputerze itd. O 13 i 14 pensji i emeryturze nawet nie wspominamy. W kraju w którym ściągalność podatku VAT wynosi 16% (w Polsce 96%). W kraju na poziomie PKB per capita zbliżonym do Polski, emerytura wynosi między 600 a 1000 euro. Gdzie Huśtawkamasowo oszukuje się państwo, urzędy, nie płaci podatków, nie wystawia paragonów. Grecy przejedli unijne dotacje, zmarnotrawili środki infrastrukturalne, nauczyli się krętactwa z unijnymi dotacjami. Jednak należy sobie zadać pytanie. Jak to się stało, że unijne instytucje nie reagowały przez długie lata na patologie w Grecji? Jak to się stało, że banki i MFW ochoczo pożyczały Grecji pieniądze nie dyscyplinując władz do przestrzegania reguł? To, że bezwzględny kapitał zagraniczny nie zna litości, nastawia się na maksymalizację zysków, nie jest niczym nowym. Mają więc w pewnym sensie rację ci, którzy protestują przeciwko bezwzględnemu wyzyskowi międzynarodowego kapitału. To on w głównej mierze odpowiada za światowy kryzys, który zaczął się w roku 2008. Wirtualizacja pieniądza, coraz większe oderwanie od realnej gospodarki, spekulacyjne gry instrumentami pochodnymi – to musiało doprowadzić do katastrofy. Ale druga strona też ma rację. Jak się pożycza, to należy oddawać. Z tym, że wszyscy doskonale sobie zdają sprawę, że Grecja nie ma szans zwrócić pożyczonych pieniędzy. Ktoś je pożyczał, ktoś akceptował oszukańcze praktyki Greków, ktoś przymykał oczy na to, że Grecja się nie nadaje do strefy euro. Jest jednak trzecie stanowisko – w pewnym sensie bliskie drugiemu. Grecy nie mają prawa oskarżać innych za swoje problemy. Wszystkie nauki duchowe, mistrzowie, guru, trenerzy rozwoju osobistego, coachowie mówią o konieczności brania odpowiedzialności za swoje życie. Oskarżanie innych o swoje cierpienia, spiskowe teorie, oddalanie od siebie odpowiedzialności jest niczym innym, niż syndromem ofiary. Ofiara kojarzy nam się często z uciemiężoną, prześladowaną, doświadczającą przemocy i zła, ale jednak szlachetną, piękną, bohaterską postacią. Nic z tych rzeczy. Ofiara to osoba, która ma nie mniejszy problem, niż prześladowca. Oczywiście z formalnego punktu widzenia jest to trudne do zaakceptowania. Bo przecież nie można stawiać znaku równości między gwałcicielem a zgwałconą. To oczywiste. Zło jest złem i nic go nie usprawiedliwia. Nie mówimy tu o odpowiedzialności w kategoriach moralnych i prawnych. Tu nie ma żadnych niuansów. Prześladowca powinien ponieść karę, ofierze należy zapewnić pomoc i wsparcie. Jednak z duchowego i psychologicznego punktu widzenia nie jest to takie proste. Ileż to znamy opowieści o maltretowanych kobietach od dziesięcioleci żyjących patologicznych związkach, które wyrywane z rąk psychopaty wracają do niego, znów się wikłają w toksyczne relacje. Ofiara przyciąga zło, pecha, nieszczęścia, gra z prześladowcą dziwaczne role, udaje, manipuluje, ucieka, kręci, kłamie, nie chce wyjść ze strefy komfortu. Z Grecją jest podobnie. GrecjiPółkrzyż syndrom ofiary chce obwiniać zły kapitał, ale nigdy siebie. My nie jesteśmy winni, my nic złego nie zrobiliśmy. To ONI są winni. Oni nas wykorzystali, a teraz prześladują. Z duchowego punktu widzenia jesteśmy w 100% odpowiedzialni za wszystko co się dzieje w naszym życiu. Jest to bowiem tak naprawdę wybór duszy. Jej projekcja, jej karma, którą dusza sobie wybiera. Astrologia zaś pozwala ten wybór i tę decyzję odpowiedni zinterpretować, przetworzyć, nanieść na linię czasu. Grecy zatem muszą wziąć odpowiedzialność za swoje winy i grzechy. Jakie będą formalne rozwiązania dla tego kraju, to już inna kwestia. Czy należy darować Grekom część długu, czy nie, to już kwestia instytucjonalna. Jednak muszą oni zrozumieć, że sami są sobie winni, że muszą wziąć za do doświadczenie odpowiedzialność, przerobić je (reformy strukturalne) i postawić na uczciwość. Jak zatem skończy się grecka historia? Racjonalizm ekonomiczny i purytańska odpowiedzialność, którą znamy z protestanckiego podejścia do pracy z Zachodniej Europy nie jest tam znana. Wygląda na to jednak, że Grecy będą się jednak musieli nauczyć racjonalizmu gospodarowania, płacenia podatków, ekonomicznej odpowiedzialności i dyscypliny, co zapewne się stanie.
Grecka lekcja jest przestrogą dla polskich populistów z prawa i lewa. Tak się bowiem kończy pielęgnowanie syndromu ofiary, w czym zwłaszcza przoduje polska narodowa i katolicka prawica odgrzewając stare polskie kotlety XIX wiecznej figury Polaka-katolika, Chrystusa Narodów. 350 mld wyborczych obietnic polskiej prawicy może nas prowadzić dokładnie w greckim kierunku. Na szczęście jednak w kampanii wyborczej obiecuje się różne głupoty, z których trzeba się potem dyskretnie wycofać, więc miejmy nadzieję, że politycy obiecujący złote góry nie do końca wierzą w to, co mówią na wiecach przedwyborczych.

Niebo w lipcu
Słońce przebywa w Raku, by 21.07 o godz. 18.39 wejść w znak Lwa, w którym przebywać będą również Jowisz, oraz Wenus, która w połowie miesiąca wejdzie w Pannę, a pod koniec miesiąca wejdzie w retrogradację. Merkury przewędruje od Bliźniąt, przez Raka, aż do Lwa. Saturn retrograduje w Skorpionie, Neptun w Rybach, Pluton zaś w Koziorożcu. Uran wędruje w Baranie, by 26.07 również wejść w ruch wsteczny. Pełnia Księżyca będzie mieć miejsce dwukrotnie – 02.07 w Koziorożcu i 31.07 w Wodniku. Nów zaś 16.07 w Raku.

Świat w lipcu
Dwa niezwykle ważne i mocne układy astrologiczne sygnifikują pierwszy miesiąc wakacji. Pierwszy to wielka opozycja lub huśtawka – na pełni Księżyca z 02.07. Na pełnię Księżyca, czyli na opozycję Słońce – Księżyc, nałoży się opozycja Plutona z Marsem. Księżyc będzie zatem w koniunkcji z Plutonem w Koziorożcu w  opozycji do Słońca złączonego (koniunkcja) z Marsem w Raku. Tak mocna o twarda relacja na pełni nie wróży niczego dobrego. Pod koniec czerwca przyniosła kolejny szokujący atak muzułmańskich szaleńców spod znaku ISIS, bankructwo Grecji, falę rekordowych upałów w zachodniej Europie. Odwołując się do symboliki astrologii mundalnej (politycznej) Rak (Słońce, Mars) to tzw. „lud”. Jeszcze sto lat temu nazwalibyśmy go albo plebsem lub proletariatem. Jednak nie ma już spauperyzowanych, zrewoltowanych, zbuntowanych robotniczych mas, które stały się zapleczem komunistów i bolszewików. Dzisiejszy zbuntowany proletariat ma inną strukturę i zaplecze. Nie jest to miejska biedota, prosty, niewykształcony lud. Jest on złożony z głównie młodych, dobrze wykształconych, ale mocno sfrustrowanych, zatrudnianych na tzw. „umowach śmieciowych”, niezadowolonych ze swojego stanu posiadania, zrewoltowanych, nastawionych antykapitalistycznie, roszczeniowo, odwołujących się do mitu państwa opiekuńczego ludzi. Brytyjski ekonomista Guy Standing nazwał ich prekariatem. To oni tworzą różnych „oburzonych”, „zmielonych”, „anty…”. Na bazie tego wkurzonego i wściekłego elektoratu mnożą się populistyczne, marksizujące, ale też  nacjonalistycznie nastawione ruchy i partie, jak grecka Syriza, która spycha Grecję na skraj przepaści, ewentualnie realizuje plan swoich moskiewskich mocodawców polegający na rozbiciu unijnej jedności, oraz wspieraniu prorosyjskich, antyzachodnich nurtów w Europie. W Europie jest wiele podobnych ruchów: Podemos w Hiszpanii, Jobbik na Węgrzech, Ruch Pięciu Gwiazd we Włoszech, a w Polsce to Ruch Kukiza. To zderzenie populistycznych mas ludzkich (Rak) z twardą maszynerią systemową, którą tworzy państwo, banki, systemy centralne (Koziorożec) będzie osią gwałtownych konfliktów, sporów, napięć, buntów, zamieszek. Ale jest jeszcze jedna – szczególna – grupa prekariuszy – muzułmańskich prekariuszy. Ich bunt, wściekłość, rewolucyjny zapał nałożył się na muzułmański radykalizm, fanatyzm religijny, psychopatię islamskich mułłów, którzy z pełną premedytacją sieją terror przy pomocy totalnie zagubionych, sfrustrowanych, zradykalizowanych młodych ludzi dołączających do członków Państwa Islamskiego.

Niebo w lipcu 2015Podobny proces, podobne emocje, niepokoje i lęki wyzwoli półkrzyż na nowiu z 16.07, który utworzy wielokrotnie już omawiana kwadratura Urana w Baranie, z Plutonem w Koziorożcu, oraz nowiem Słońca z Księżycem, Merkurym i Marsem. Moment nowiu Księżyca będzie o tyle jeszcze niebezpieczny, że w tym samym czasie uściśli się opozycja Marsa z Plutonem, co nie wróży niczego dobrego na połowę miesiąca. Nasili się agresja terrorystów z ISIS, ale zarazem wzmocni się odpowiedź koalicji nastawionej na walkę z Państwem Islamskim.

W naszej części Europy dwa tematy najbardziej nas będą rozpalać. Pierwszym jest Grecja i jej faktyczne bankructwo. Jednak raczej nie dojdzie do wyjścia Grecji ze strefy euro, a na pewno z Unii. Rząd populistycznej Siryzy nie przetrwa zbyt długo. Ale to nie jest żadna pociecha. Pluton wędrujący przez descendent horoskopu Republiki Greckiej to prawdziwy, ukryty rządca tego, co się dzieje w Grecji. To zakulisowe, toksyczne, tajemne, manipulacyjne działania wspierające destrukcję liberalnej demokracji w tej części świata, a w rezultacie rozbicie całej europejskiej jedności. Kto to wspiera, nie trzeba długo szukać. Komunistyczne fascynacje Siryzy, uwielbienie radzieckiego komunizmu przez obecnych polityków tej partii każą spojrzeć na Wschód, czyli na Rosję, która – jak zwykle – po mistrzowsku rozgrywa tego typu kryzysy – w Polsce pod koniec XVIII wieku. Eksplozja populizmu w Europie, która oczywiście ma swoje wewnętrzne przyczyny, jest mocno podkręcana przez potężne wpływy rosyjskich mediów i służb specjalnych. Ale Rosja też ma ogromne problemy, które nieco zeszły w cień. Media nie skupiają w tej chwili aż tak dużej uwagi na Rosji. Ale analitycy finansowi i ekonomiczni – owszem. O ile już się wydawało, że Rosja powoli odzyskuje oddech, to jednak tak naprawdę kryzys w swej najbardziej twardej wersji dopiero do Rosji nadciąga, co już od wielu lat zapowiadam w swoich prognozach. W ostatnich miesiącach ma miejsce w Rosji dramatyczny wzrost spadku PKB, który ze styczniowego poziomu -1,5%, zjechał ostatnio do 4,5%. Tak szybkie narastanie spadku prowadzi Rosję wprost w stronę Grecji, Argentyny, Wenezueli i innych podobnych państw. Pluton po raz drugi wędruje przez Księżyc horoskopu Federacji, co może przynieść potężne problemy Rosji, i co już widzimy w postaci cięć wydatków związanych z mistrzostwami świata w piłce nożnej, wraz ze skandalem korupcyjnym w FIFA. Nie mniej trudna sytuacja ma miejsce w mocno skoligaconej z Rosją poprzez ZBiR Białorusi. Progresywny Księżyc na Neptunie horoskopu niepodległości Białorusi to zapowiedź kolejnych poważnych kłopotów ekonomicznych w tym kraju, których przyczyna leży za ich wschodnią granicą. Osłabienie rosyjskiego rubla spowodowało drastyczny spadek opłacalności eksportu białoruskiej gospodarki, wraz z coraz gorszymi wynikami gospodarki. Zupełnie inne nastroje zaś pojawią się na Ukrainie, której niedaleko było do podzielenia roli Grecji. Tranzytujący Jowisz przez Słońce, Merkurego i Wenus w horoskopie niepodległości Ukrainy z 1991 roku sprawia, że być może pojawią się w tym dramatycznie doświadczonym wojną i kryzysem kraju jakieś wreszcie pozytywne informacje. Radykalne reformy, wyjątkowo trudna i żmudna walka ze skorumpowanym systemem oligarchicznym zacznie przynosić pierwsze owoce.
Istotna dla rynków finansowych sytuacja związana z frankiem szwajcarskim zacznie się mocno zmieniać. Dyrekcyjna opozycja Saturna do Księżyca Republiki Szwajcarskiej początkowo może przynieść szkodliwy dla Szwajcarii wzrost notowań franka, by „zaowocować” pogorszeniem sytuacji ekonomicznej Helwetów i w dalszych altach spadek notowań franka.

Prezydent USA Barack Obama wakacje zaliczy do udanych. Niema pod koniec swojej kadencji ma szansę przejść do historii swojej niezbyt udanej prezydentury. Saturn wkraczający na jego Medium Coeli horoskopu pomoże mu sfinalizować trzy niezwykle ważne projekty polityczne: odnowienie relacji politycznych z Kubą po blisko 60 latach, porozumienie pokojowe z Iranem, oraz – kontrowersyjne politycznie, ale niezwykle korzystne dla USA i UE porozumienie o wolnym handlu TTIP.

W Azji dwa wielkie i ważne kraje w tym samym czasie mogą liczyć na pomyślne konfiguracje. Zarówno w horoskopie Indii, jak i Korei Południowej, tranzyt Jowisza przez Słońca ich niepodległości ogromnie wzmacnia pozycję, siłę i znaczenie obu tych ważnych gospodarek.

Na początku, w połowie, i pod koniec miesiąca mogą mieć miejsce duże, poważne i dramatyczne wydarzenia na świecie związane z pogodą, katastrofami naturalnymi lub komunikacyjnymi.

Kraj
Progresywna i dyrekcyjna wędrówka Słońca Platformy Obywatelskiej przez Neptuna sprawia, że z partii tej zeszło powietrze, stała się słaba, bezradna, zagubiona. Wygląda na to, że PO przegra jesienne wybory do sejmu. Jednak zwycięstwo Prawa i Sprawiedliwości nie będzie aż tak wysokie, jak podają to sondaże. Przyszła koalicja PiS – Ruch Kukiza będzie przypominać rządy koalicji PiS – Samoobrona –LPR z lat 2005-2007. Samego politycznego bohatera ostatniej batalii prezydenckiej – Pawła Kukiza nie czeka szczególnie jasna polityczna przyszłość. Tranzytujący Neptun w opozycji do Marsa, oraz progresywne Słońce w opozycji do Saturna, sprawiają, że rok 2016 będzie dla niego niezwykle ciężki, właściwie kryzysowy, co oznacza rozpad jego koncepcji. Sam zaś wynik w jesiennych wyborach parlamentarnych jego ugrupowania będzie rozczarowaniem. Wygląda na to, że Ruch Kukiza podzieli losy innych antysystemowych partii, jak Samoobrona, oraz Ruch Palikota. Polski prekariat szybko i chimerycznie będzie zmieniać swoje preferencje wyborcze i ukierunkowanie. Jest to szansa dla polskiej lewicy, która ma szansę na wielki come back, ale raczej dopiero w wyborach parlamentarnych w 2019 roku.

Gospodarka
Czekają nas kolejne pomyślne i optymistyczne raporty na temat polskiej gospodarki, która odnotuje kolejne świetne wyniki. Nędznie i rachitycznie wyglądała sytuacja na Warszawskiej Giełdzie. Prawdopodobne porozumienie UE z Grecją sprawi, że jednak lipiec będzie bardzo dobry dla GPW. Jowisz w trygonie do Merkurego horoskopu GPW, oraz trygon Jowisza do Słońca horoskopu WIG20 przyniosą sporo optymizmu na rynku, który mimo wakacyjnego rozluźnienia może się nieco ożywić. Niespokojnie jednak wygląda sytuacja na złotym. Kwadratura Urana do Merkurego denominacji sprawia, że nerwowość i gwałtowność zmian na notowaniach złotego nie pomoże frankowiczom i eksporterom na spokojne wakacje.