Prognoza na czerwiec 2015
O horoskopie III RP
Nie wykręcając się od odpowiedzialności za błędną prognozę wyborczą – trzeba się umieć przyznać do błędu – uważam, że internautom należą się wyjaśnienia. Nie pociesza mnie fakt, że popełniło ten błąd kilku znanych polskich astrologów, poza Mirosławem Czylkiem, który trafnie przewidział nadciągającą rewolucyjną zmianęhttp://gwiazdologia.naszeszczescie.pl/rewolucje-polsce-weryfikacja-horoskopu-iii-rp/
Nie jest także sztuką interpretowanie analiz i prognoz po fakcie, ale to właśnie dzięki takim badaniom możemy pchać tę wiedzę (astrologię) do przodu.

https://youtu.be/ZIghZIdi6fg

Nie jest to również miejsce do analizowania politycznych trendów, PR-owych działań, słabości, win, błędów kandydatów, polityków, partii, sztabów wyborczych. Tym niech zajmują się politolodzy, doradcy personalni, specjaliści od strategii wyborczych. Interesuje nas czysta astrologia, czyli odpowiedź na pytanie: co się stało, co się stanie, w którą stronę zmierza sytuacja, co nas czeka. A zatem, co się zdarzyło, czego nie zauważyłem (nie zauważyliśmy)? Po pierwsze – czynnik czysto psychologiczny. Jeszcze zaledwie dwa, trzy miesiące temu prognozy wyborcze były dla Bronisława Komorowskiego niezwykle optymistyczne. Dopiero dwa, trzy tygodnie przed wyborami nastąpiło załamanie notowań Komorowskiego i zdecydowany wzrost notowań Kukiza i Dudy. Oczywiście, to niczego nie tłumaczy, gdyż bardziej wnikliwa analiza powinna pokazać prawdziwy trend. Drugi powód – brak horoskopu prezydenta – elekta Dudy. Nie znamy jego godziny urodzenia i posługujemy się wyłącznie szczątkowym horoskopem (bez domów, kątów, ascendentu), podobnie z horoskopem Kukiza, którego godziny również nie znamy. Bazując jedynie na horoskopie Komorowskiego łatwo o  zafiksowanie się na jednego kandydata.

Ale i z horoskopem Komorowskiego też nie do końca jest wszystko jasne. Oficjalny horoskop Komorowskiego jest podawany na godzinę 3.02. W tej wersji jest on twardym, mocnym ascendentowym Bykiem z bardzo silnym I domem (Słońce, Merkury, Wenus). Coś tu jednak nie gra.

Tak mocny I dom czyniłby z niego fightera, twardziela, mocnego, zdecydowanego, ostrego w boju zawodnika, a przynajmniej silnie medialną i dominującą osobowość. Słońce w Bliźniętach w I domu to astrologiczny typ gaduły, błyskotliwego mówcy, ze skłonnościami do ciętych ripost i niewyparzonego języka. Takim człowiekiem Komorowski jednak nie jest. Wg tegoż horoskopu progresywne Słońce wędrowałoby od piętnastu lat przez jego IV dom. Miejsce to raczej usuwa nas w cień, na pewno nie skłania do ofensywnych działań, kariery. Skąd więc niewątpliwe sukcesy Komorowskiego w tych latach: pozycja ministra obrony narodowej, wiceprzewodniczącego PO, oraz marszałka Sejmu i oczywiście prezydenta? Zwłaszcza teraz, gdy progresywne Słońce mocniej oddalało się od IC, co powinno go już prowokować do wzrostu i postępu, skąd taka sromotna przegrana, jego słabość, brak energii? Otóż z moich dobrze poinformowanych źródeł Bronisław Komorowski nie urodził się o 3.02, a o godz. 4.05. Wersja na 04.05 jest zupełnie inna.

Potężna obsada z I domu przewędrowuje mu do XII domu, gdzie znajduje się również Jowisz (w układzie Placidusa i Porfiriusza). Zmienia się także ascendent na Bliźnięta. A zatem Komorowski miałby w tej wersji Słońce i ascendent w Bliźniętach, ale najważniejsze jest to, że Słońce byłoby w XII domu. XII dom daje bezradność, zagubienie, roztargnienie, skłonności do gaf, ale też jowialność, łagodność, dobroć, miękkość. Jego lapsusy i błędy językowe też są charakterystyczne dla XII domu. Wbrew zaplanowanej przeciwko niemu kampanii internetowego hejtu, że jest nieukiem i gamoniem. Komorowski ma po prostu dysleksję, a jedną z typowych cech dysleksji jest brzydkie pismo, popełnianie błędów ortograficznych, przestawianie wyrazów, głosek, językowe lapsusy. Dysleksja nie jest przejawem nieuctwa, lecz jest pewnym zaburzeniem poznawczym mocno utrudniającym naukę pisania, czytania, liczenia. Jest to często spotykane zaburzenie i dotyka około 15% procent ludzi – zwłaszcza na Zachodzie i nie ma nic wspólnego z ilorazem inteligencji. Na dysleksję często cierpią osoby nieśmiałe, neurotyczne, emocjonalne – a to typowe zachowania XII domowe. Inne typowe cechy XII domu to syndrom ofiary, czyli nieumiejętność bronienia się przed agresją. Od co najmniej kilku miesięcy Komorowski stał się obiektem niebywałego ataku agresji i nienawiści. Czy był to starannie proces reżyserowany, czy też naturalny, jest to nieistotne. Komorowski nie umiał się przed tym bronić, walczyć. Jego dobrotliwość, łagodność, z której się naśmiewali internauci nazywając to pierdołowatością, tworząc niezliczone memy i karykatury jeszcze bardziej motywowała do działania internetowych hejterów. Dodatkowo – dokładnie teraz – na wiosnę, w tejże wersji horoskopu progresywne Słońce przekroczyło Imum Coeli, czyli najniższy punkt horoskopu. Tłumaczy to pewną bierność Komorowskiego, uśpienie dobrymi notowaniami, niechęć do ofensywnej walki, apatię, senność, co już dało się zauważyć od co najmniej kilku miesięcy. Moim zatem zdaniem – pomyłka wynikała również z błędnego horoskopu Komorowskiego. Trzecim – niezwykle ważnym elementem – jest horoskop III RP – wielkiej zmiany ustrojowej, która weszła w życie 31 grudnia 1989 roku.

 Nie doceniałem tego horoskopu, pomijając go w analizach i badaniach. A to był duży błąd, gdyż w tymże horoskopie dzieją się rzeczy o przeogromnym znaczeniu! Dokładnie bowiem teraz ma miejsce potężnie ważny tranzyt Plutona przez Imum Coeli, czyli korzenie, podstawy, fundament tegoż horoskopu. Tranzyt destruktora i niszczyciela, jakim jest Pluton, przez wrażliwy obszar każdego horoskopu, jakim jest IC, to średniowieczne memento mori (łac. pamiętaj, że umrzesz). To zapowiedź definitywnego końca pewnego dziejowego etapu postsolidarnościowej klasy politycznej, którą z jednej strony tworzy prawicowy PiS i starzy działacze tego nurtu z Kaczyńskim na czele, z drugiej zaś – z centrum – jest to PO z niemniej licznym garniturem byłych opozycjonistów zbliżonych do byłych działaczy pierwszej Solidarności: Mazowieckiego, Kuronia i Michnika. Po drugiej stronie postsolidarnościowej barykady mamy rozpadające się SLD, tracące wpływ na centralną władzę PSL. Wnioski? Przemija znany nam świat, wraz ze znanymi podziałami, barykadami, narracjami, opowieściami. O tym, co oznacza ten kolosalnie ważny tranzyt, napiszę więcej za miesiąc.

Niebo
Słońce przebywa w Bliźniętach, by 21.06 o godz. 18.39 wejść w znak Raka. To także moment letniego przesilenia, a zarazem początek astronomicznego lata. Merkury kończy retrogradację w Bliźniętach 12.06. Wenus wchodzi w znak Lwa. Mars znajduje się w Bliźniętach, by 24.06 wejść z znak Raka. Jowisz przebywa w Lwie, Uran zaś w Baranie. Retrogradujący Saturn 15.06 na trzy miesiące wraca w znak Skorpiona. 12.06 retrogradację w znaku Ryb rozpocznie Neptun. Pluton wędruje ruchem wstecznym w Koziorożcu. Pełnia Księżyca będzie mieć miejsce 02.06 w znaku Strzelca. Nów zaś 16.06 w Bliźniętach.

Świat
Bombardowani bezlitośnie drastycznymi obrazami z fontów wojen, straszeni apokaliptycznymi wizjami, kataklizmami, nuklearną zagładą, muzułmańską inwazją, rosyjską agresją na Wschodzie czujemy, że żyjemy w jakimś wyjątkowo nieprzyjaznym, strasznym, przerażającym świecie. Tym większym zaskoczeniem będą czerwcowe konfiguracje na niebie. Dokładnie w tym samym momencie – na pełni Księżyca (02.06) utworzą się dwie figury. Pierwsza – półkrzyż znaków zmiennych, którą stworzy pełnia (Słońce w opozycji do Księżyca) w pasie Bliźnięta – Strzelec z Marsem przy Słońcu, w kwadraturze do Neptuna w Rybach. Półkrzyże nie są rzadkimi układami. Średnio pojawiają się od 4 do 8 razy w roku. Zwykle zdarzają się na pełni. Półkrzyż to figura w kształcie litery T. Jej natura jest ostra, napięciowa, konfrontacyjna, ale też częściowo pasywna (brakuje czwartego ramienia krzyża). Pobudzenie znaków zmiennych, pełni, oraz Neptuna, sugeruje, że układ ten zaktywuje silnie negatywne emocje, nakręci media, tabloidy, internet. To bardzo wojowniczy, agresywny, radykalny układ. Należy się spodziewać w pierwszych dniach czerwca zdecydowanego nasilenia działań wojennych na terenach objętych wojną z Państwem Islamskim. Obie strony konfliktu mocno uderzą. Dojdą do tego szokujące medialne sceny i obrazy. Zaś w związku konfliktem na Ukrainie Rosja rozkręci potężne działania propagandowe, otworzy nowy front wojny hybrydowej, raczej bez otwartej agresji, wkraczania regularnych jednostek wojskowych Rosji na teren wschodniej Ukrainy. Jednak zrobi się na tyle gorąco, że znów w Europie zacznie się czas gorączkowego zadawania pytań i takiż działań. Jowisz na MC horoskopu Putina prowokuje go do kolejnego testowania wytrzymałości zachodnich rządów.

Paradoks sytuacji polega również na tym, że dokładnie w tym samym czasie – 02 czerwca – też na pełni – na niebie utworzy się całkowicie inna, niezwykle optymistyczna i szczęśliwa konfiguracja, jaką jest tzw. latawiec. Osobliwością będzie jednak to, że częścią latawca będzie… kawałek półkrzyża. Latawiec będzie bowiem sformowany przez – obecną w półkrzyżu – pełnię wzmocnioną Marsem przy Słońcu w Bliźniętach, oraz Uranem w Baranie i Jowiszem w Lwie. Latawiec to zatem wielki trygon (Księżyc w Strzelcu, Uran w Baranie i Jowisz w Lwie) plus tworzący sekstylowe (60 stopni) aspekty Słońce z Marsem do Urana i Jowisza. Latawiec to dość rzadka figura. Zdarza się na niebie raz na kilka, czasem nawet kilkanaście lat – oczywiście jeśli nie będziemy uwzględniać „drobnicy” czyli Wenus, Merkurego, węzłów, gdyż wtedy prawdopodobieństwo takich figur mocno rośnie. Tu jednak mamy do czynienia z ważnymi planetami. Symbolika latawca przynosi wzrost, nadzieję, optymizm, zabawę, pozytywną energię. Trzeba jednak przyznać, że latawce były używane w starożytności do celów jak najbardziej militarnych i bojowych. Obecnie kojarzą się z zabawą, rozrywką, przyjemnością. Latawiec może być sformowany w naszym urodzeniowym horoskopie, jeśli planety w tranzytach dołączą do planet urodzeniowych – o co stosunkowo łatwiej. Taka historia miała miejsce w horoskopie Polski w 1999 roku, gdy wchodziliśmy do Paku Północnoatlantyckiego.

O ile półkrzyż narobi zamieszania, roznieci agresję i przemoc – zwłaszcza w mediach, to – znacznie ważniejszy – latawiec – przyniesie nadzieję na pozytywne zmiany. Głową latawca jest Słońce  z Marsem w Bliźniętach, co wzmacnia wojenną, dynamiczną, bojową, sensacyjną, medialną retorykę. Ogonem zaś jest Księżyc w Strzelcu. Tym, co latawiec będzie ciągnąć za sobą, jest coraz większy problem różnych wykluczonych ludzi: ofiar wojen, tonących na nędznych łodziach uciekinierów z rejonów wojennych, biednych ludzi mocno indoktrynowanych chorymi ideologiami i fanatyzmem religijnym (Strzelec).

Sekwencja zdarzeń będzie zatem następująca. Początek czerwca przynosi radykalne podniesienie poziomu lęku, napięcia i agresji, zaostrzenie sytuacji na wojnie z Kalifatem Muzułmańskim, nowe działania bojowe na wschodzie Ukrainy, zaczepne działania na Morzu Południowochińskim na obszarze, który stał się obiektem rywalizacji między Chinami, Tajwanem, Indonezją, Wietnamem, Filipinami. Podobna sytuacja będzie mieć miejsce na wodach Morza Japońskiego, gdzie ostro rywalizują Chiny z Japonia i Koreą. Ale jednocześnie do wielkiego finału zmierzają fundamentalne dla światowego pokoju porozumienia. Pierwszym jest dyplomatyczny dialog między USA a Kubą, z którą USA znajduje się w ciągłym zwarciu od czasu Rewolucji Kubańskiej, czyli od blisko sześćdziesięciu lat. Jowisz na MC rew. kubańskiej finalizuje tę wyjątkowo delikatną operację dyplomatyczną. Jeszcze ważniejsze ze strategicznego i wojskowego punktu widzenia jest porozumienie USA z Iranem, z którym USA ma na pieńku od czasu rewolucji ajatollaha Chomeiniego (1979 rok), upokarzającego uwięzienia zakładników w ambasadzie amerykańskiej w Teheranie, notorycznego wspierania przez Iran szyickich bojówek i organizacji terrorystycznych w Palestynie i Libanie (Hezbollah), Syrii, Jemenie i Iraku. Jednak największym problemem stał się irański program jądrowy, w związku z którym niemal doszło do wojny. Iran ma absolutnie strategiczne znaczenie w regionie. Szyicki Iran jest naturalnym sojusznikiem w wojnie z sunnickim Państwem Islamskim. Szyici, alawici, jazydzi i inne nieortodoksyjne muzułmańskie nurty są bezlitośnie prześladowane przez sunnickich fanatyków. Paradoks sytuacji polega również na tym, że USA stają się dla Iranu protektorem wobec niechętnych i nieufnych władców Arabii Saudyjskiej i innych sunnickich królestw z Półwyspu Arabskiego, a także wielokrotnie szykującego się do ataku na irańskie instalacje nuklearne Izraela. Iran posiada potężne (trzecie na świecie) zasoby gazu i ropy. Po tym, jak Iran odmówił współpracy z Międzynarodową Agencją Energii Atomowej, USA i sojusznicy nałożyli na Iran dotkliwe sankcję, w tym zakaz eksportu węglowodorów. Wypuszczenie irańskiej ropy i gazu na rynek nie dość, że ustabilizowałoby (a nawet obniżyło) ceny gazu i ropy na światowych rynkach, to stałoby się dodatkowym argumentem, który mógłby powściągnąć imperialne zakusy Putina, więc i Unia Europejska z radością przywita to porozumienie, tym bardziej, że w czerwcu Jowisz wkracza na ascendent horoskopu Traktatu z Maastricht. Upieczenie trzech pieczeni w jednym ogniu staje się zatem dla USA kwestią fundamentalną. Iran też ma już dość sankcji, łagodzi ton, szuka porozumienia. Uran na Słońcu Republiki Islamskiej już w zeszłym roku zapowiadał wielkie zmiany.

Niebo w czerwcu 2015Latawiec poskromi również Rosję, która na nowo zaczyna eskalować konflikt na wschodzie Ukrainy. O ile raczej na pewno wybuchną walki na wschodzie Ukrainy, to jednak tym razem albo nie potrwają zbyt długo, albo coś Putina powstrzyma. Być może również dojdzie do jakichś prób porozumienia na Dalekim Wschodzie (Morze Wschodniochińskie i Morze Japońskie), gdzie zaczyna unosić się zapach prochu.
W Europie zaczyna się pojawiać nieco więcej optymizmu. W najważniejszym dla Francji horoskopie – chrzest Chlodwiga – Jowisz wkracza na MC, co pomoże Francji rozkręcić tkwiącą od 2008 roku w kryzysie gospodarkę. Podobnie Jowisz na Słońcu Szwajcarii z 1291 (Związek Szwajcarski) pomoże Helwetom stanąć na nogi po niebezpiecznej aprecjacji franka. Kiepsko zaś wygląda sytuacja w Hiszpanii, gdzie Saturn po raz drugi przejdzie przez Słońce horoskopu tego państwa. Kolejne sukcesy populistów z komunistycznej partii Podemos pchają ten kraj w odmęty ekonomicznego szaleństwa, co doskonale widzimy również w Grecji. Opozycja Urana do Marsa papieża Franciszka to trudny, a nawet niebezpieczny, dla niego aspekt. Przynieść mu może zdrowotny kryzys, polityczny lub obyczajowy skandal na watykańskim dworze.
Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka prowadząc sprytną politykę manewrowania miedzy Rosją, Chinami i Zachodem, złapie w czerwcu wiatr w żagle. Jowisz na ascendencie sprawia, że – jak niektórzy pamiętają kawały z czasów PRL-u, że na granicy polsko-chińskiej spokój, to już nie tylko polityczna satyra. Łukaszenka widząc padającą potęgę ekonomiczną Rosji zaprasza Chińczyków do inwestowania, a jednocześnie cały czas potwierdza swoją lojalność wobec Moskwy. Fatalnie wygląda sytuacja na Ukrainie. Po raz drugi Saturn przejdzie opozycją przez Słońce premiera Jaceniuka, co może przynieść jeśli nie nasilenie się problemów ekonomicznych, zamieszek, protestów, strajków, to nawet upadek rządu, gdyż horoskop premiera ma duże znaczenie dla całego państwa. Saturn zaś na Słońcu gruzińskiej Rewolucji Róż ostrzega przed kolejną odsłoną hybrydowej wojny w tym rejonie byłego ZSRR.

Kraj
Konsekwencje tranzytu Plutona przez IC horoskopu III RP, oraz sukcesu Andrzeja Dudy w wyborach prezydenckich, przełożą się także na inne krajowe trendy niosąc głębokie przeoranie polskiej sceny politycznej. Póki co jednak – w czerwcu w horoskopie chrztu z 966 roku Jowisz tranzytuje ascendent, co jest niezwykle pozytywnym i optymistycznym aspektem. Tranzyt Jowisza jest jednak tak samo korzystny dla koalicji, jak też może być i dla opozycji. I choć na dzień dzisiejszy wygląda na to, że Platforma Obywatelska może się już pakować, gdyż po październikowych wyborach raczej straci władzę na rzecz koalicji PiS-Kukiz-JKM, to jednak czerwcowy tranzyt Jowisza przez ascendent chrztu, oraz Jowisz na ascendencie rządu premier Kopacz, mocno przyspieszą reformatorski zapał rządzącej koalicji. Polska odniesie wiele sukcesów na polu międzynarodowym, skutecznie forsując jakieś ważne dla nas kwestie. Przyszłość Platformy Obywatelskiej jest jednak niepewna. Zarówno progresywne jak i dyrekcyjne Słońce PO wędruje przez Neptuna, co sprawia, że Platforma się rozmywa, gubi, sypie, słabnie. Prawdopodobnie w jesiennych wyborach PO wypadnie słabo, a nawet jeśli wygra wybory, to nie będzie rządzić. Zrozumienie sytuacji i wyborczą taktykę PiS doskonale tłumaczy progresja Merkurego przez Plutona w horoskopie Jarosława Kaczyńskiego. Usunięcie się (oraz kontrowersyjnego Antoniego Macierewicza) w cień, łagodzenie wizerunku, postawienie na młodego kandydata, przyniosło J. Kaczyńskiemu sukces w wyborach prezydenckich. Jednak tranzyt Plutona przez MC jego horoskopu w roku 2016 sugeruje, że po jesiennych wyborach Kaczyński jednak nie będzie premierem, albo że mu coś stanie na drodze, lub sam zrezygnuje z tej funkcji desygnując np. Beatę Szydło na to stanowisko. Taki tranzyt (Pluton na MC) na pewno go potężnie wzmocni, ale tylko na chwilę. Rządy PiS – Kukiz będą burzliwe, konfliktowe, dramaturgiczne. Na lewicy też szykuje się Armagedon. Uran na ascendencie Leszka Millera, oraz zeszłoroczna opozycja Plutona do Słońca, definitywnie odsuwają go na emeryturę. Pluton na IC III RP wymiecie ze sceny politycznej nie tylko PO, ale i w efekcie również PiS, które wyjdzie mocno poturbowane po rządach w latach 2015-2019. Polegnie także SLD. W 2019 roku wygrają już zupełnie inne partie i nurty. Kukiz ze swoim anarchistycznym i populistycznym programem nie jest żadną przyszłością polskiej sceny politycznej i jego ugrupowanie skończy tak samo, jak Partia X Tymińskiego, Samoobrona Leppera, oraz Twój Ruch Janusza Palikota, tyle że dużo szybciej i z większym hukiem.

Gospodarka
Tranzyt Jowisza przez ascendent horoskopu chrztu sprawi, że mocno skoczymy do góry w rankingach ekonomicznych. Po tym, jak UE zniosła z Polski procedurę nadmiernego deficytu, agencje ratingowe podniosą rating ekonomiczny Polski, co zaowocuje obniżeniem rentowności polskich obligacji. Będziemy awansować w raportach atrakcyjności ekonomicznej, inwestycyjnej, makroekonomicznej. Wszystkie wskaźniki gospodarcze mocno pójdą w górę: PKB, zatrudnienie, dług (spadek), eksport. Skrajnie populistyczne obietnice Dudy nie zostaną zrealizowane nawet w połowie. Nie będzie przewalutowania frankowiczów, nie będzie podwyższenia kwoty wolnej od podatku do 8 tys., zmniejszenia wieku emerytalnego, opodatkowania banków i supermarketów.
W horoskopie złotego nadal mamy ciężki tranzyt Plutona przez IC, co będzie powodowało zawirowania na naszej walucie, a co mocniej jednak odczujemy dopiero jesienią. Warszawska giełda ma szansę nieco ruszyć, ale dopiero latem. Jesienna opozycja progresywnego Słońca do Plutona w horoskopie GPW pod znakiem zapytania stawia zapowiadaną hossę na GPW. Jeśli dojdzie do spełniania populistycznych obietnic, warszawską giełdę czeka późną jesienią, oraz na przełomie roku głębokie załamanie, które potrwa aż do wiosny 2016.