Prognoza na maj 2015
Polska między rozdarciem Ryb a siłą Barana
Astrologia mundalna (z łac. mundus – świat) to najstarszy dział astrologii poświęcony globalnym, politycznym procesom. Pierwsi astrolodzy pojawili się wraz z wielkimi cywilizacjami Mezopotamii – sumeryjskiej, akadyjskiej, asyryjskiej, babilońskiej. Zanim się narodziła indywidualna astrologia polegająca na sporządzaniu horoskopów dla „zwykłych” klientów, co stało się dopiero na przełomie er w starożytnej Grecji, mezopotamscy astrolodzy-kapłani badali wpływ „gwiazd” na losy całego państwa, ludu, władcy, królestwa.

 Prognoza wideo na maj 2015

https://youtu.be/YUIzoOfwK_0

Jak wiemy – horoskop jest stawiany na moment narodzin, który w przypadku człowieka oznacza pierwszy oddech. W przypadku państw sytuacja jest bardziej skomplikowana. Momentem tym mogły być narodziny królewskiego potomka, koronacja króla lub cesarza, intronizacja papieża, ingres biskupa, obalenie dyktatora, wybuch rewolucji lub powstania. W czasach nieco bardziej współczesnych takimi momentami założycielskimi mogło być podpisanie traktatu, uchwalenie konstytucji, deklaracja niepodległości (USA), zaprzysiężenie rządu, prezydenta. Horoskopy mundalne to często także początek pewnych ważnych organizacji, jak np. horoskop Traktatu z Maastricht (01.11.1993), który de facto jest horoskopem Unii Europejskiej.
O ile nie ma większych problemów z ustaleniem horoskopów współczesnych państw i organizacji, które powstały w ostatnim stuleciu, to już ustalenie horoskopów powstania starych, dawnych instytucji jest bardzo trudne. Nie znamy bowiem nie tylko godzin ich powstania, ale często nawet dokładnej daty. Astrolodzy albo szperają w źródłach historycznych szukając jakichś ważnych dat lub wydarzeń, które można by potraktować jako potencjalne momenty startu, albo po prostu czasem tworzą wirtualne horoskopy, które „działają”.

Najważniejszym horoskopem Polski jest kosmogram chrztu Polski, który można potraktować, jako początek polskiej państwowości. Historycznie przyjęło się, że był to rok 966. O dokładniejszej dacie trudno mówić, bo i historycy nie mają pewności, czy na pewno był to rok 966. W ramach różnych treningów, szkoleń i kursów astrologii z ostatnich kilkudziesięciu lat powstało kilka wersji horoskopu Polski. Kwestia horoskopu „urodzeniowego” Polski jest tematem stale obecnym w krajowych dyskusjach i sporach między astrologami. Najbardziej popularnym i – jak pokazuje praktyka – najbardziej trafnym w prognostyce i opisie horoskopem Polski – jest kosmogram postawiony na 16 kwietnia 966 roku, gdy miał miejsce chrzest Mieszka I. Data ta – Wielkanocy – nie jest całkiem pewna. Współczesne kalkulatory astronomiczne, które wyliczają datę historycznych Wielkanocy, podają różne kwietniowe daty na rok 966. Wydarzenie to musiało mieć miejsce w okolicach południa, gdyż w dawnych czasach właśnie w południe koronowano królów, cesarzy i papieży. Astronomicznie Słońce górowało nad Ostrowem Lednickim o godz. 10.52 GMT (stref czasowych w tych czasach oczywiście nie było). Należy nadmienić, że horoskop ten nie jest uznawany przez całe grono polskich astrologów i że są jeszcze inne jego wersje. Słoneczny Byk i ascendentowy Lew jednak mocno i błyskotliwie oddają naturę Polski i Polaków, a na ten temat powstało sporo tekstów, analiz i opracowań.

W ramach tegoż właśnie horoskopu mamy do czynienia z niezwykle ważnym procesem astrologicznym, jakim jest dyrekcyjna zmiana znaku Słońca Polski. Dyrekcja jest to jedna z wielu technik prognostycznych stosowanych w astrologii. Polega ona na przesuwaniu planety po horoskopie o pewną określoną wielkość. Jest kilka metod przesuwania planety w dyrekcji. Najbardziej popularną wersją jest prosta zasada: jeden stopień = jeden rok. Zważywszy, że pojedynczy znak zodiaku obejmuje 1/12 koła (30 stopni), Słońce (i każda inna planeta) w cyklu dyrekcyjnym wędruje przez trzydzieści lat. A zatem dokładnie trzydzieści lat temu – w maju 1985 roku – dyrekcyjne Słońce horoskopu chrztu Polski opuściło Wodnika i wkroczyło w znak Ryb. Wejściu dyrekcyjnego Słońca Polski w znak Wodnika towarzyszyła rok później (marzec 1956) śmierć Bolesława Bieruta, który „zatruł się ciastkiem z Kremlem”. To także czas słynnego poznańskiego czerwca, czyli robotniczych protestów pracowników Zakładów Cegielskiego, a wraz z objęciem przez Władysława Gomułkę funkcji pierwszego sekretarza PZPR zaczął się okres odwilży po stalinowskim totalitaryzmie.

Jakie są charakterystyczne cechy Ryb? Znamy doskonale ikonograficzny symbol tego znaku. Dwie Ryby płynące w dwóch różnych kierunkach. Jedna – to ryba walcząca, płynąca pod prąd. Druga jest martwa, płynie z prądem. Pewną charakterystyczną cechą Ryb jest rozdarcie, podział, ból, rozpacz, cierpienie, ofiara, nadzieja, miłość, wiara, poświęcenie, duchowość, religia, mistycyzm, uzależnienia, zaburzenia emocjonalne i psychiczne. Ideą Ryb jest wspólnota, żarliwość, pasja, ale też szaleństwo, depresja, lęk, fobie. Ryby dążą do Boga, a zarazem upadają przez swoją słabość i traumy.
Z Wodnika do Ryb dyrekcyjne Słońce przewędrowało w 1985 roku. I to właśnie wtedy, po okresie buntu, solidarnościowej idei walki o wolność, stłumieniu w stanie wojennym naszych wodnikowych nadziei, wkroczyliśmy w najtrudniejszy z wszystkich faz zodiaku – etap Ryb. Także wtedy zaczęły się najmocniej ujawniać typowe dla Ryb dramatyczne podziały i rozdarcia, praktycznie nadal obecne. W solidarnościowej opozycji oczywiście istniały podziały i różne nurty, ale były one – w myśl wodnikowej idei – poskramiane przez wspólnotowy, „braterski” wymiar Wodnika. Gdy dyrekcyjne Słońce horoskopu Polski wkroczyło w Ryby, te podziały zamanifestowały się ze zdwojoną siłą. Niemal w przededniu ingresu Słońca w Ryby, został zamordowany kapelan Solidarności ks. Jerzy Popiełuszko – październik 1984 – niezwykle charakterystyczna, ikoniczna, Chrystusowa, ofiarnicza, umęczona – jak na Ryby przystało – postać. Od tego momentu mocno zaczęły się ujawniać różne podziały i społeczne rozdarcie, ale też typowe dla Ryb nadzieje, marzenia, tęsknoty, iluzje i głęboka wiara. Okres schyłkowy PRL-u, oraz okrągłostołowe porozumienie opozycji i PZPR stworzył pierwszą głęboką i bolesną linię „rybiego” podziału. Praktycznie do tej pory trwają zażarte dyskusje o sensie (i bezsensie) porozumienia solidarnościowych elit z komunistami. Należy nadmienić, że właściwie pierwszy raz od stuleci Polacy siedli przy stole i zaczęli rozmawiać, zamiast – jak to mamy we zwyczaju – utopić dyskursy i spory w morzu krwi. Ten pokojowy, pacyfistyczny wymiar porozumienia to też czyste Ryby. No i oczywiście jedna z kluczowych postaci tamtych czasów – niemalże symbol – Jacek Kuroń – Słońce w Rybach – który bardzo aktywnie działał na rzecz porozumienia; Kuroń postać tak samo kochana, jak też znienawidzona – to też aspekt Ryb. Kolejnym przejawem Ryb była „gruba kreska” Tadeusza Mazowieckiego, czyli postawienie na przebaczenie, niż na rozliczenia. Przełom ustrojowy przyniósł wielkie zmiany społeczne, których konsekwencją była potężna grupa ludzi wykluczonych, odrzuconych, bezradnych, zagubionych. Nie załapali się oni na modernizacyjny proces reform. Bezrobotni, pracownicy PGR-ów, przestraszeni starsi ludzie, starzy ideowi komuniści, była PRL-owska nomenklatura. To oni stali się zaczynem licznych ruchów populistycznych, takich jak: Samoobrona, Radio Maryja, partia X Stanisława Tymińskiego. Tenże elektorat mocno jest obecny również na radykalnej prawicy, wokół Prawa i Sprawiedliwości, związku zawodowego Solidarność, ale też i na lewicy – zwłaszcza z czasów świetności SLD z połowy lat dziewięćdziesiątych. Podział na Polskę solidarną i liberalną, na oświeconych i oszołomów, na zwolenników demokracji i rządów silnej ręki – to też element Ryb.  Niezwykle charakterystyczną figurą znaku Ryb jest postać ofiary. Syndrom ofiary jest bardzo silnie obecny w polskiej rzeczywistości już od kilkuset lat po nieudanych powstaniach, rozbiorach, zdradach, Katyniu, Jałcie. Syndrom ofiary wybuchł z całą mocą – początkowo w latach dziewięćdziesiątych, gdy masa wykluczonych zasiliła spiskowe mity. Najbardziej bolesnym epizodem rybiastych tendencji ofiary stała się katastrofa w Smoleńsku, tworząc kolejny tragiczny dla Polski i Polaków mit spisku i zamachu. Nie mniej istotnym elementem Ryb jest duchowość i religia. Doskonale pamiętamy papieskie pielgrzymi z lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych, żarliwe papieskie kazania, ale też cierpienie Jana Pawła w zmaganiach z chorobą Parkinsona. Wraz ze zmianą ustrojową potężnie zaogniły się konflikty etyczne i ideologiczne – jakże typowe dla Ryb. Kwestie etyki seksualnej, aborcji, eutanazji, in vitro, religii w szkołach, pojęcia świeckości państwa, obecności Kościoła w życiu publicznym. Kościół zaczął zawłaszczać kolejne obszary wzmacniając swoją pozycję, przywileje, polityczny wpływ.

W cyklu wędrówki planety przez znak da się zauważyć pewien proces, który jest dość dobrze znany w przypadku Księżyca. Gdy Księżyc jest już pod koniec znaku i gdy nie utworzy już żadnego ważnego, tzw. ptolemejskiego, aspektu, znajduje się on wtedy w tzw. pustym (próżnym, jałowym) biegu. Nieco podobne zjawisko zauważamy w przypadku progresywnej i dyrekcyjnej wędrówki planety (zwłaszcza Słońca) przez znak zodiaku. Na początku jego wędrówki ujawniają się najlepsze, najpiękniejsze, najbardziej wartościowe przejawy tegoż znaku. Pod koniec znaku zaczynają się manifestować najmniej konstruktywne i rozwojowe jego przejawy. Pod koniec lat osiemdziesiątych, we wczesnym okresie Słońca w Rybach, z wielkim entuzjazmem przyjmowaliśmy zmiany, cieszyliśmy się z papieskiego przesłania, zwycięstwa Solidarności pod przywództwem Lecha Wałęsy. Ostatnie lata Słońca w Rybach zaś pokazały zdecydowanie bardziej smutną stronę Ryb: wojnę polsko – polską, spiskowe teorie – zwłaszcza wokół tematu katastrofy smoleńskiej, spadający poziom zaufania społecznego, wojujący katolicyzm i integryzm, narastający radykalizm polityczny. Ostatnie lata to także pandemia problemów psychicznych wśród Polaków. Gwałtownie rośnie liczna samobójstw i prób samobójczych. Coraz więcej osób nie radzi sobie ze stresem, codziennymi problemami, popada w nałogi, nadużywa środków psychotropowych. Polacy zażywają ogromne ilości lekarstw. Nie radzą sobie w związkach, mają potężne problemy z dziećmi. Wielu Polaków wyjechało za granicę i za nic w świecie nie chcą wracać do kraju. Ucieczka, emigracja, wykluczenie, osamotnienie polskich emigrantów – to też symbolika związana z Rybami.

W związku ze zmianą znaku Słońca należy zadać pytanie: jakie cechy Barana się ujawniają, czy widzimy jakieś symptomy dyrekcyjnej zmiany znaku Słońca Polski? Otóż widać je niezwykle mocno i wyraźnie. Niemal w przededniu zmiany znaku z Ryb do Barana na wschodzie Europy wybuchła wojna. Rosja stawiając na imperialne resentymenty postanowiła odbudować dawną potęgę znaną z czasów ZSRR. Europa zadrżała, zwłaszcza, gdy Rosja bezczelnie zaanektowała duży obszar Ukrainy – wprost (Krym) i pośredni poprzez wojnę hybrydową (Donieck, Ługańsk). Zmiana geopolityki sprawiła, że Polska stała się kluczowym państwem w strategii NATO. Znaczący plan modernizacji polskich sił zbrojnych, zapowiadane wielkie inwestycje, sprawiają, że Polska zaczyna się rozpychać manifestując swoje ambicje polityczne i wojskowe w tej części świata. Paradoksalnie konflikt na Ukrainie dał nam szansę na wzmocnienie pozycji, prestiżu i znaczenia na polu międzynarodowym. Jednym z typowych dla Barana aspektów jest wojna, wojsko, walka, rywalizacja. Gdy 300 lat temu dyrekcyjne Słońce Polski wkraczało w Barana, Rzeczpospolita toczyła ciężkie wojny zmagając się najpierw z krwawym powstaniem Chmielnickiego, oraz katastrofalną w skutkach wojną ze Szwecją (słynny potop). Oczywiście nie ma prostych analogii. Polskę nie czeka żadna wyniszczająca wojna. Jednak przez dłuższy czas będziemy krajem frontowym w wojnie zupełnie nowego typu, w rywalizacji cywilizacyjnej, ekonomicznej, propagandowej, politycznej – nie tylko z putinowską Rosją. Polsce zamarzy się odgrywanie roli strategicznego lidera regionu, lokalnego mocarstwa, ważnej postaci na polu międzynarodowym. Niewątpliwie wejście dyrekcyjnego Słońca Polski w Barana zakończy czas rozdarcia, ideologicznych sporów z religią, spiskowymi teoriami i wojną polsko-polską w tle, osłabienie roszczeniowego nastawienia licznych uprzywilejowanych grup społecznych. Odejście ludzi, którzy w jakiś sposób są związani z etapem Ryb – Lechem Wałęsą, Jarosławem Kaczyńskim, Antonim Macierewiczem, Tadeuszem Rydzykiem i innymi integrystycznymi przedstawicielami polskiego Kościoła – sprawi, że znikną dramatyczne dyskursy i rozpalające emocje konflikty. Zdecydowanie osłabnie rola Kościoła, jego wpływ na życie społeczne i polityczne. Na margines zostaną sprowadzone silne i aktywne dotychczas grupy protestu: wykluczonych, twarde elektoraty narodowej i katolickiej prawicy, zwolennicy spiskowych teorii, wyznawcy smoleńskiej religii. Baran niewątpliwie przyniesie usprawnienie wielu marnie funkcjonujących obszarów polskiej codzienności: biurokracji, urzędniczej niemocy, niskiej efektywności polskiego biznesu na polu międzynarodowym. Baran przyniesie jednak również przykre i nieprzyjemne zjawiska. Siła państwa, jego centralnych instytucji, władza, pozycja rządu wobec obywatela i jego praw zdecydowanie wzrośnie. Rozgadana demokracja zejdzie na dalszy plan na rzecz efektywności, pewnych autokratycznych trendów w polityce, w mediach, kulturze, kultu siły, wojska, służb specjalnych. Baran wzmocni wielki biznes, wielkie korporacje, które będą wygrywać ze small biznesem. Jeszcze mocniej ujawnią się narodowe ruchy, kibole, skrajna prawica, radykalne ruchy lewackie, rewolucyjne, antyreligijne. Jednak znaczenie i pozycja Polski na polu międzynarodowym zdecydowanie się zwiększy. Poprawi się też znacznie sytuacja ekonomiczna przeciętnego Polaka i poziom życia. Osłabną zaś swobody obywatelskie, osobista wolność, demokratyczne zasady i reguły.

Obok dyrekcji ważną techniką prognostyczną jest tzw. progresja (jest ich – podobnie jak w dyrekcji – kilka odmian). W najbardziej popularnej progresji sekundarnej (zasada jeden dzień po urodzeniu = jeden rok) cykl wędrówki Słońca przez horoskop jest podobny do dyrekcji (jeden stopień = jeden rok). Jednak w progresji Słońce wędruje odrobinę wolniej (59 minut kątowych/rok), co w przypadku ponad tysiąca lat dziejów polskiej państwowości dało nam różnicę piętnastu stopni (lat). A zatem w progresji Słońce Polski jest w Rybach od piętnastu lat (od roku 2000) i będzie tam do roku 2030. Pełna zatem manifestacja Barana będzie mieć miejsce jeszcze za jakiś czas. Tak, czy inaczej, żegnamy Ryby w horoskopie Polski na kolejnych 300 lat. Witamy w świecie Barana, którego wędrówkę będziemy obserwować do roku 2045 (dyrekcja) i z pewnym jeszcze poślizgiem do roku 2060 (progresja).

Niebo w maju
Słońce przebywa w Byku, by 21.05 o godz. 10.46 wejść w znak Bliźniąt. W Bliźniętach będzie również Merkury, który 19.05 wejdzie w retrogradację. Z Bliźniąt do Raka przewędruje Wenus, z Byka zaś do Bliźniąt – Mars. Jowisz kontynuuje wędrówkę w Lwie. Saturn retrograduje w Strzelcu, Pluton zaś w Koziorożcu. Uran znajduje się w Baranie, Neptun zaś w Rybach. Pełnia Księżyca będzie mieć miejsce 04 maja w Skorpionie. Nów zaś 18.05 w Byku.

Świat w maju
Po czterech niezwykle ciężkich, trudnych, chwilami tragicznych miesiącach mamy szansę na głęboki oddech i większą porcję spokoju. Jedynym trudnym momentem maja jest okres pełni Księżyca z 04.05. Pełnia w pasie Byk – Skorpion znajdzie się w kwadraturze do Jowisza w Lwie. Dlatego też pierwsza dekada maja może przynieść najwięcej napięcia i niepokojów. 12 maja Mars wkracza w Bliźnięta, co przyniesie nasilenie się propagandowych działań – przede wszystkim wokół konfliktu na wschodzie Ukrainy, a także nową odsłonę szokujących scen z frontu walk między Państwem Islamskim i resztą świata. Krótkotrwały, ale gorący powrót napięcia czeka nas w połowie miesiąca, gdy Mars wejdzie w opozycję z Saturnem. Będzie mieć to przełożenie przede wszystkim na jakieś dramatyczne wydarzenia w pogodzie lub jest zapowiedzią jakiejś dużej katastrofy komunikacyjnej. 25.05 Mars w kwadraturze do Neptuna znów przynieść może pogodowe kataklizmy w jakiejś części świata. Generalnie w ogóle maj zapowiada się ciężko i kryzysowo w naturze, klimacie i pogodzie – również w Polsce.

Niebo w maju 2015Słabnie zagrożenie atakiem Rosji na Ukrainę, ale nadal będzie ono wysokie – do mniej więcej połowy maja. Władymir Putin z jednej strony znajduje się pod ciężkim wpływem opozycji Saturna do Księżyca, co może nasilać jego nerwowość, agresję, radykalizm. Jednak w horoskopie jego III prezydentury Jowisz na ascendencie sprawi, że Putin nabierze ochoty na jakąś spektakularną akcję. Dodatkowo w horoskopie ZSRR wkraczający na Medium Coeli Saturn, oraz dyrekcyjna kwadratura Słońca do MC, znów nasilą imperialistyczną retorykę putinowskiej Rosji. Ukraina zmaga się z ciężkim kryzysem, który jest konsekwencją rosyjskiej agresji, oraz wprowadzanych reform. Progresywny Księżyc na Uranie horoskopu niepodległości Ukrainy sprawia, że kraj ten zaliczy potężny wstrząs o charakterze ekonomicznym, politycznym lub militarnym, więc należy się liczyć z kolejnymi dramatycznymi scenami z tej części Europy. Pod ciężką presją znajdzie się premier Ukrainy Jaceniuk. Kwadratura Urana do Marsa może zachwiać jego pozycją i przynieść polityczne przesilenie. Otwartej wojny i ataku Rosji na Ukrainę raczej jednak nie będzie. Kwadratura Saturna do Słońca Białorusi przyniesie pogłębienie kryzysu w tym kraju i rozwieje mit szczęśliwej oazy rządzonej przez surowego, ale opiekuńczego batiuszkę. Uran na Słońcu niepodległości Gruzji jest zapowiedzią jakichś rewolucyjnych, dramatycznych zmian i wstrząsów w tym kraju. Gruzję czeka polityczne przesilenie, kryzys, próba hybrydowej wojny lub propagandowej agresji rosyjskich służb specjalnych.

W Europie maj też zapowiada się intensywnie i widowiskowo. Kwadratura progresywnego Słońca do Saturna, oraz opozycja Urana do Marsa, w horoskopie waluty euro, przyniosą dalszy ciąg luzowania ilościowego Europejskiego Banku Centralnego, a zarazem spadek wartości euro w stosunku do innych walut. Dyrekcyjny Pluton wędrujący przez ascendent Zjednoczonego Królestwa sprawia, że w Wielkiej Brytanii zaczęły się ujawniać nacjonalistyczne, antyeuropejskie, antyunijne tendencje, które odczuli również nasi rodacy mieszkający na Wyspach. Wybory parlamentarne wygrają jednak konserwatyści, więc premierem pozostanie David Cameron. Jowisz na MC horoskopu Francji (chrzest Chlodwiga) sprawia, że po kilku ciężkich dla Francji latach pojawia się szansa na ekonomiczne odbicie się popadającej w recesję gospodarki Francji. Jednak w horoskopie zburzenia Bastylii (Rewolucja Francuska) dyrekcyjne Słońce w kwadraturze do Saturna zaogni nastroje społeczne, co przyniesie zamieszki, strajki, kolejne zagrożenia islamskim fundamentalizmem i terroryzmem, oraz jest zapowiedzią zaangażowania Francji w walkę z Państwem Islamskim. Kanclerz Niemiec Angelę Merkel czeka ciężki czas. Uran na Imum Coeli jej horoskopu, oraz dyrekcyjna kwadratura Plutona do Słońca, sprawiają, że kanclerz Niemiec znajdzie się pod ciężką presją związaną z koniecznością utrzymywania sankcji ekonomicznych wobec Rosji, przy jednoczesnym lobbingu zaprzyjaźnionych z Rosją członków niemieckiego przemysłu, oraz koalicjantów z SPD. Nie jest również wykluczone, że Niemcy będą się musiały zmierzyć z wyzwaniem, którym stanie się rosnąca aktywność muzułmańskiego fundamentalizmu. Dyrekcyjna koniunkcja Marsa na descendencie horoskopu papieża Franciszka I jest zapowiedzią nasilania się konfliktu chcących zachować status quo kościelnych konserwatystów z progresistami, których wspiera obecny papież.

Dyrekcyjny trygon Jowisza do Marsa w horoskopie Dow Jonesa tłumaczy szczyty na amerykańskiej giełdzie. USA niewątpliwie odzyskuje ekonomiczną formę. I choć chińska propaganda dumnie ogłasza, że ChRL osiągnęły najwyższy poziom dochodu PKB na świecie, to jednak per capita zajmują odległą 88 pozycję. Propagandowe zadęcie ostudzi progresywna kwadratura Słońca do Saturna niosąc silny spadek wzrostu gospodarczego Chin, co tak naprawdę oznacza kryzys w Państwie Środka, pęknięcie nieruchomościowej bańki spekulacyjnej, społeczne niepokoje i militarystyczne prężenie muskułów przez Pekin. Progresywna koniunkcja Marsa z Saturnem w horoskopie Australii przyniesie jakieś dramatyczne przesilenie w tym kraju-kontynencie. Najprawdopodobniej militarne lub polityczne zaangażowanie Australii w wojnę z agresywnym islamem. Uran na Słońcu irańskiej Republiki Islamskiej, oraz progresja Wenus przez Marsa i Marsa przez ascendent w horoskopie Rewolucji Islamskiej Chomeiniego sygnalizują potężne zmiany u Persów, odejście od religijnego zamordyzmu i dalszy ciąg porozumienia z USA. Progresywny Księżyc na MC horoskopu Japonii przyniesie powrót wzrostu ekonomicznego w nękanej wieloletnią recesją i deflacją gospodarce Kraju Kwitnącej Wiśni. Opozycja Urana do Marsa w horoskopie Dalajlamy postawi go przed ciężkimi wyborami, atakami chińskiej propagandy lub zdrowotnym kryzysem.

Kraj
Główny temat krajowy to wybory prezydenckie. Wygra je Bronisław Komorowski. Jest on w wyjątkowo korzystnym okresie życia, mimo progresywnej wędrówki Słońca przez Imum Coeli. Na polskiej scenie politycznej na razie nie dojdzie do jakichś większych zmian. Progresywny Merkury na Plutonie w horoskopie Jarosława Kaczyńskiego sprawi, że prezes PiS znów wróci do ostrej, radykalnej retoryki, co będzie mieć znaczenie nawet nie tyle w wyborach prezydenckich, ile w ramach nadciągającej kampanii wyborczej do parlamentu. Taktyka ta jednak nie przyniesie mu sukcesu. Fatalnie wygląda sytuacja również na lewicy. Saturn w kwadraturze do Księżyca Leszka Millera przynosi tragiczne wyniki kandydatki lewicy w kampanii prezydenckiej i nędzne notowania SLD. Sensacją najbliższych miesięcy będzie nadciągający poważny i ciężki kryzys przedsięwzięć medialnych Tadeusza Rydzyka. Neptun na Imum Coeli horoskopu Telewizji Trwam przyniesie ekonomiczną zapaść tuby propagandowej katolickich fundamentalistów, a być może nawet upadek jego imperium.

Gospodarka
Doskonałe wyniki ekonomiczne z polskiej gospodarki, wzrost PKB, eksportu, spadek bezrobocia, deficytu budżetowego, wzrost płac stoją w rażącej opozycji do negatywnych społecznych odczuć, trwającej fali emigracji, twardo okupującej instytucje państwowe (aparat skarbowy) mentalności komunistycznej, która jest bezlitosna wobec zwykłego obywatela. Temat ten opisałem w felietonie związanym z progresją Słońca z rozdartych Ryb do mocnego i twardego Barana. A zatem ta zadziwiająca dychotomia zmierza ku końcowi, co przełoży się na zmianę odczuć społecznych związanych z realną sytuacją w gospodarce. Maj będzie całkiem dobry na warszawskiej giełdzie, ale opóźniona hossa (mamy szczyty na amerykańskiej i światowych giełdach) nadejdzie dopiero jesienią. Progresja Merkurego przez swoją pozycję natalną w horoskopie GPW, oraz trygon Saturna do Marsa w horoskopie WIG20, przełoży się jednak na dobre wyniki warszawskiej giełdy. Kwadratura Saturna do Marsa horoskopu denominacji złotego z jednej strony osłabia jego siłę. Z drugiej zaś potężna wędrówka Plutona przez IC tegoż horoskopu radykalnie i niebezpiecznie go wzmacnia. Wnioski są takie, że złoty będzie podlegał silnym, głębokim wahaniom.

Konferencja Polskiego Stowarzyszenia Astrologów
Pragnę zaprosić wszystkich moich czytelników na konferencję PSA, która będzie mieć miejsce w dniach 14-18.05. Mój referat p.t. Psychopatologie w horoskopie będzie mieć miejsce w sobotę 16.05 o godz. 15.45. Więcej informacji po tym linkiem
http://polskaastrologia.pl/?page_id=43